Likwidacja działek pod inwestycje. Władze miast czekają na nowe przepisy

Ogrody działkowe stanowią nieduży procent powierzchni miast takich jak Warszawa, Wrocław, Bydgoszcz czy Kraków. Niekiedy samorządy decydują o ich likwidacji pod planowane inwestycje. Wówczas większość spraw udaje się rozstrzygnąć bezkonfliktowo.
Ogródek działkowy
Związek działkowców zapewnia swoich członków, że organizacja podejmie wszelkie działania, by zabezpieczyć ich prawa. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował prawie połowę przepisów ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych, w tym ustawowe podstawy funkcjonowania Polskiego Związku Działkowców i jego przywileje.

fot. Joanna Turakiewicz

Trybunał Konstytucyjny (TK) uznał w środę (11.07.2012) za niezgodne z konstytucją 24 z 50 przepisów ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Wyrok TK otwiera możliwość likwidacji ogrodów działkowych bez zgody Polskiego Związku Działkowców (do tej pory było to niemożliwe). Najprawdopodobniej nie wygaśnie jednak przepis o tym, że działkowcom należą się tzw. tereny zastępcze. Nadal będą też mieli prawo do odszkodowania za altany i rośliny, gdy gmina przejmie działkę. Polski Związek Działkowców apeluje do działkowców o wspólne podjęcie działań w obronie ogrodów działkowych. Tymczasem przedstawiciele władz niektórych miast zaznaczają, że czekają na nowe przepisy w tej sprawie.

Zobacz również: Ustawa o ogrodach działkowych: PSL chce powołania zespołu ekspertów 

Zdaniem prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w ciągu 18 miesięcy może zostać przygotowana nowela ustawy. W stolicy jest blisko 1,2 tys. hektarów ogrodów działkowych, które znajdują się m.in.: przy ul. Żwirki i Wigury, al. gen. Sikorskiego, ul. Czerniakowskiej, al. Waszyngtona. Wicerzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała, że w ciągu ostatnich lat nie było przypadków likwidacji ogrodów pod inwestycje.

Na terenie Wrocławia jest około 34 tys. ogródków działkowych, które łącznie zajmują 1400 hektarów, co stanowi 5 procent powierzchni miasta. Jak powiedziała Julia Wach z biura prasowego wrocławskiego magistratu, obecnie miasto nie prowadzi poważniejszych sporów z działkowcami, dotyczących planowanych na ich terenach inwestycji. – Przy inwestycjach planowanych na terenach ogródków działowych zazwyczaj ich właściciele przystają na propozycje miasta bądź to zamiany terenów, bądź wypłaty odszkodowań – mówiła J. Wach.

Ostatni głośny spór między magistratem a działkowcami dotyczył ogródków na osiedlu Kozanów, gdzie budowany jest wał, który ma chronić osiedle przed powodzią. Ostatecznie ziemię pod inwestycję odebrano działkowcom na mocy specustawy, a budowa wału ruszyła w marcu tego roku.

W Krakowie ogródki działkowe zajmują 485 hektarów. Według danych magistratu, w mieście nie było większych konfliktów związanych z inwestycjami miejskimi i działkami. Jeśli np. w pasie inwestycji drogowych są działki, uruchamiana jest procedura wypłaty odszkodowań.

W Lublinie nie ma obecnie planów związanych z inwestowaniem na ternach zajętych przez ogrody działkowe. Ogrodów jest 47 i zajmują ponad 400 ha powierzchni, niektóre z nich położone są w centrum miasta.

Ogrody działkowe leżą w Lublinie na gruntach skarbu państwa bądź na gruntach miejskich. W ścisłym centrum miasta położone są ogrody przy Alejach Unii Lubelskiej i Tysiąclecia. Atrakcyjnie dla inwestorów położne są też ogrody przy ul. Rusałki, Alei Solidarności, ul. Puławskiej czy ul. Koncertowej – poinformował Karol Kieliszek z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Lublinie.

Dodał, że zgodnie z dotychczas obowiązującym prawem, ogródki działkowe musiały być uwzględnione w planach zagospodarowania miasta. Plany rewitalizacji doliny rzeki Bystrzycy, przepływającej przez Lublin, uwzględniają istnienie ogrodów działkowych leżących nad rzeką. – Jeśli zmieni się sytuacja prawna, to będziemy analizowali nowe możliwości, ale obecnie nie ma żadnych sporów wokół ogródków działkowych ani planów inwestowania na terenach przez nie zajmowanych – podkreślił.

Likwidacji ogródków działkowych wymagały inwestycje w Bydgoszczy, największe z nich to: budowa centrum handlowego, biblioteki uniwersyteckiej i nowych pawilonów szpitalnych. W każdym przypadku udało się uniknąć konfliktów. Rodzinne Ogrody Działkowe na terenie miasta zajmują 403 ha, co stanowi 2,3 proc. obszaru miasta.

– Oczywiście będziemy musieli poczekać na uchwalenie przez parlament nowej ustawy o ogrodach działkowych, która zmieni przepisy zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Jestem przekonana, że w Bydgoszczy, tak jak dotąd, relacje pomiędzy samorządem i działkowcami będą układać się dobrze – powiedziała PAP wiceprezydent Bydgoszczy Grażyna Ciemniak. Zaznaczyła, że dotychczas w przypadku, gdy tereny zajmowane przez ogrody działkowe potrzebne były na cele publiczne, działkowcy otrzymywali w zamian inne grunty.

– W ostatnich latach tylko raz ogródki działkowe stanowiły problem przy inwestycji dotyczącej budowy biblioteki dla Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Wówczas za zgodą zarządu i członków ogródki zostały przeniesione w inne miejsce i już w nim funkcjonują – powiedział Piotr Kurek, rzecznik prezydenta Bydgoszczy.

Na terenie Szczecina jest 87 rodzinnych ogrodów działkowych, które zajmują łączną powierzchnię ok. 1155 ha. Magistrat informuje, że gmina nie ma dostępu do danych o liczbie działkowców. Nie były też prowadzone analizy dotyczące wartości gruntów zajmowanych przez ogrody działkowe.

Według informacji z okręgowych struktur PZD, w Szczecinie, a także regionie nie miały miejsca poważne spory bądź konflikty między działkowcami a gminami. Wszystko odbywało się zgodnie z prawem, jeśli następowało przekazanie gruntów, działkowcy otrzymywali odszkodowania - podkreślono.

W Międzyzdrojach toczy się spór sądowy między tamtejszym burmistrzem a PZD. Gmina uważa, że Związek użytkuje bezprawnie ok. 200 działek. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Szczecinie. Gmina utrzymuje, że chce jedynie uregulować kwestie prawne tych gruntów, a nie odebrać działki.

W Koszalinie ogrody działkowe zajmują ok. 200 ha, co stanowi 2–3 proc. powierzchni miasta. Zastępca rzecznika ratusza Grzegorz Śliżewski poinformował, nie stanowią one obecnie przeszkody dla planowanych inwestycji. W 2007 r. z powodu budowy osiedla mieszkaniowego zlikwidowano znajdujący się przy ul. Traugutta Ogród Działkowy im. Stanisława Moniuszki o powierzchni 1,86 ha. Rozmowy w tej sprawie z Prezydium Rady Krajowej PZD i Okręgowym Związkiem PZD rozpoczęły się w 2005 r. Rok później podpisano porozumienie ws. przejęcia gruntu przez miasto za odszkodowaniem wynoszącym łącznie 588 tys. zł (541 tys. zł. otrzymali użytkownicy działek, 47 tys. PZD.)

Przyjęty przez Radę Miejską w 2008 r. plan zagospodarowania przestrzennego terenów położonych przy ul. Gdańskiej (fragment drogi krajowej nr 6 Szczecin–Gdańsk) przewiduje likwidację znajdujących się tam ogródków działkowych o powierzchni ok. 6 ha, do czego jednak na razie nie doszło.

Materiały oznaczone jako PAP są własnością Polskiej Agencji Prasowej S.A.
Kopiowanie i redystrybucja zabronione. 

Autor: redakcja.regiodom
Współpraca: PAP
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Obecnie działki są nagminnie okradane i dewastowane .A jak Sąd dał zezwolenie na kradzież to dopiero zacznie się.
Do puki Sędziowie i prokuratorzy nie będą odpowiadać za swoje błędy to będziemy mieli takie prawo.
Trybunał orzekł i dał czas 18 miesięcy na zmianę nazwy podmiotu.Ale dla złodziei to jest zmiana na ich korzyść.
Danka, 13.07.2012, 13:26
będzie się dziać sobiepaństwo gdy nie będzie bata
znawca, 15.07.2012, 13:16