Księgi wieczyste. Kłamstwa blokują sprzedaż nieruchomości. Czasem na więcej niż rok

Na rynku nieruchomości istnieje nieuczciwy proceder, stosowany w celu utrudnienia sprzedaży działki, mieszkania czy domu. Sprawę opisała „Rzeczpospolita”.
  • księgi wieczyste

    Czasem wystarczy wzmianka w księdze wieczystej, by skutecznie odstraszyć potencjalnych nabywców.

    Przemek Świderski / PPG / ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Księgi wieczyste można wykorzystać, by odstraszyć osoby zainteresowane kupnem nieruchomości – ostrzegają prawnicy cytowani przez „Rzeczpospolitą". Wystarczy zgłosić nieistniejące roszczenia do sprzedawanej nieruchomości. Do księgi trafia wówczas wzmianka o roszczeniu, która skutecznie odstrasza wielu potencjalnych nabywców. Zanim sąd zbada i odrzuci wymyślone roszczenie, mija zwykle wiele miesięcy.

Księgi wieczyste straszą wzmiankami

Szkodliwy proceder jest dobrze znany prawnikom i podobno często spotykany. Jego zasada działania jest bardzo prosta. Osoba chcąca zablokować sprzedaż nieruchomości składa wniosek do sądu wieczystoksięgowego, zgłaszając nieistniejące roszczenia do działki, mieszkania czy domu. Nie musi w tym celu prezentować żadnych dowodów. Wniosek zmusza sąd, żeby wpisał wzmiankę o jego wpłynięciu do księgi wieczystej.

– Wzmianka w księdze wieczystej jest informacją ostrzegającą o złożeniu wniosku do sądu wieczystoksięgowego. Z treści księgi nie wynika, czego konkretnie dotyczy: roszczenia, wpisu hipoteki czy ostrzeżenia o toczącym się postępowaniu. Żeby się o tym dowiedzieć, trzeba złożyć wizytę w sądzie wieczystoksięgowym i zapoznać się z aktami, a to już nie jest takie proste – wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Piotr Pałka, radca prawny z Kancelarii Prawnej Derc, Pałka.

Sprawdź: Gowin: będzie nowy program mieszkaniowy od rządu

Efekt? Potencjalny nabywca zagląda do księgi i widzi wzmiankę – a ponieważ nie wie, czego ona dotyczy, na wszelki wypadek rezygnuje z zakupu. Kupując taką nieruchomość „w ciemno", ryzykuje bowiem, że np. okaże się ona zadłużona.

Proceder skuteczny, bo sądy powolne

Nieuczciwy proceder jest możliwy, ponieważ sąd potrzebuje zwykle przynajmniej kilku miesięcy, by rozpatrzyć otrzymany wniosek. W praktyce przy dużym obłożeniu sądów ten okres może się trwać nawet rok albo dłużej. Tymczasem przez cały ten czas w księdze wieczystej widnieje wzmianka odstraszająca nabywców. Dopiero gdy sąd stwierdzi bezzasadność zgłoszonych roszczeń i odrzuci wniosek, wzmianka znika.

Zdaniem prawników cytowanych przez „Rzeczpospolitą" metoda bywa stosowana z kilku powodów. Można np. blokować sprzedaż złośliwie, w celu zaszkodzenia nielubianemu sąsiadowi czy członkowi rodziny. Stosują ją także jednak z upodobaniem tzw. specjaliści od pozyskiwania gruntów. W ten sposób nie tylko odstraszają konkurencję, ale też ułatwiają sobie wynegocjowanie niższej ceny.

Niestety, żeby wyplenić ten naganny proceder, konieczne byłyby zmiany w prawie. Dopóki do ksiąg wieczystych przy każdym wpłynięciu wniosku musi trafić wzmianka, blokowanie sprzedaży pozostaje możliwe.

Zobacz: UOKiK: sprzedawany na składach węgiel bywa niskiej jakości

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy