Książeczka mieszkaniowa da pierwszeństwo w programie „Mieszkanie na start”. Łatwiej też o premię gwarancyjną

Rząd przyjął projekt ustawy, która m.in. ułatwi posiadaczom książeczek mieszkaniowych udział w programie „Mieszkanie na start”. Omawiamy najważniejsze zmiany.
  • książeczka mieszkaniowa

    Choć nie da się niestety odzyskać wszystkich zgromadzonych na książeczce środków, ich posiadacze wciąż mogą liczyć na pewne wsparcie od państwa.

    Michał Gaciarz

Książeczka mieszkaniowa to dziś – zdawałoby się – już tylko relikt zamierzchłej przeszłości. Tymczasem posiadacze książeczek wciąż mają szansę uzyskać pewne korzyści. 28 lipca 2020 r. rząd przyjął projekt przygotowanej przez Ministerstwo Rozwoju ustawy, która wprowadzi dwie istotne zmiany. Pierwszą jest rozszerzenie katalogu wydatków, które pozwalają otrzymać premię mieszkaniową, a drugą – pierwszeństwo udziału w programie „Mieszkanie na start" dla właścicieli książeczek.

Książeczka mieszkaniowa a „Mieszkanie na start". Co się zmienia?

Szacuje się, że książeczki mieszkaniowe wciąż ma ok. 1 mln Polaków. Były one wynalazkiem PRL-u, który miał ułatwić zakup mieszkania. Tysiące osób przez lata odkładały na książeczkach pieniądze na własne M, jednak środki te w większości przepadły wraz z nastaniem III RP. W latach 90. ówczesne władze podjęły bowiem decyzję, że przy wymianie starych złotych na nowe oszczędności zgromadzone na książeczkach nie będą waloryzowane. Sprawiło to, że po denominacji z 1995 r. ktoś, kto uzbierał 100 tys. zł na wymarzone lokum, dysponował teraz kwotą zaledwie 10 zł.

Przeczytaj: Pakiet mieszkaniowy przyjęty. Co się zmienia i kto otrzyma pieniądze?

Najnowszy pomysł na to, jak wesprzeć posiadaczy książeczek, zaprezentował resort rozwoju. Po wejściu w życie przygotowanych przez MR zmian w prawie każdy posiadacz książeczki mieszkaniowej uzyska pierwszeństwo przy naborze wniosków w programie „Mieszkanie na start". Program ten umożliwia otrzymanie dopłat do czynszu lokatorom, którzy wynajmują mieszkania wybudowane we współpracy z gminami. Lokator, który spełni kryteria wyznaczone przez gminę (m.in. kryterium dochodowe), może liczyć na wsparcie w wysokości ok. kilkaset złotych miesięcznie.

Więcej opcji uzyskania premii gwarancyjnej

Inną ważną zmianą dla właścicieli książeczek będzie pojawienie się kilku nowych możliwości uzyskania premii gwarancyjnej. Przypomnijmy, że jest to jednorazowa kwota, którą posiadacz książeczki mieszkaniowej może otrzymać, jeśli realizuje jeden z określonych w ustawie celów. Są to przede wszystkim:

  • zakup mieszkania,
  • zakup domu,
  • budowa domu,
  • wniesienie wkładu własnego przy kredycie hipotecznym,
  • spłata kredytu hipotecznego,
  • remont mieszkania lub domu (m.in. wymiana stolarki okiennej lub źródła ogrzewania),
  • partycypacja w TBS.

Premia gwarancyjna przysługuje tylko właścicielom książeczek założonych przed 23 października 1990 r. Wysokość premii zależy od kilku czynników, m.in. aktualizowanego co kwartał GUS-owskiego wskaźnika ceny metra kwadratowego w budownictwie mieszkaniowym. Przykładowo w 2018 r. średnia wysokość premii wynosiła ok. 9,3 tys. zł.

Zobacz: Dom na wsi. Ile kosztuje spełnienie tego marzenia?

Po planowanych od 2019 r. zmianach, jakie rząd przyjął w lipcu 2020 r., pieniądze będzie można otrzymać łatwiej. Wydłuży się bowiem lista celów, których realizacja uprawnia do otrzymania premii gwarancyjnej. Dodane zostaną następujące pozycje:

  • wniesienie opłat (jednorazowej lub rocznej) za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności,
  • przedsięwzięcia termomodernizacyjne (np. ocieplenie domu),
  • wymiana źródeł ciepła na bardziej ekologiczne,
  • montaż, wymiana lub modernizacja instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej lub gazowej,
  • wydatki związane z zawarciem umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności.

W przypadku tej ostatniej opcji (dostępnej m.in. w ramach programu „Mieszkanie na start" oraz w TBS-ach) podano więcej szczegółów. W tym wypadku premia gwarancyjna przysługiwałaby po zapłacie części ceny mieszkania, nie mniejszej niż 3 proc. wartości odtworzeniowej nieruchomości. Pieniądze byłyby wypłacane po 12 miesiącach od zawarcia umowy najmu z opcją dojścia do własności.

Według Ministerstwa Rozwoju w 2019 r. zlikwidowano ok. 14,1 tys. książeczek z prawem do premii gwarancyjnej, co kosztowało budżet państwa 235 mln zł. Szacuje się, że książeczkę mieszkaniową wciąż posiada jeszcze ok. 1 mln Polaków.

Sprawdź: Ile w 2020 r. kosztują najtańsze mieszkania od dewelopera?

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy