Kredyt we frankach? Możesz uzyskać unieważnienie umowy. Jest korzystny dla frankowiczów wyrok TSUE

Zapadł korzystny dla frankowiczów wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Od teraz kredytobiorcom łatwiej będzie uzyskać unieważnienie umowy o kredyt we frankach szwajcarskich.
  • Kredyt we frankach wyrok TSUE

    Kredyt we frankach szwajcarskich wciąż spłaca niemal 800 tys. Polaków.

    pxhere.com

Ogłoszono długo wyczekiwany wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów we frankach szwajcarskich – i jest on korzystny dla frankowiczów. Kredytobiorcy będą mogli odtąd łatwiej uzyskać unieważnienie umowy kredytowej, jeżeli znalazły się w niej nieuczciwe zapisy. To ważna decyzja, ponieważ dotąd w sporach pomiędzy bankami a frankowiczami sądy miały swobodę interpretacji przepisów i nieraz podejmowały decyzje niekorzystne dla kredytobiorców.

Kredyt we frankach poróżnił banki z kredytobiorcami

Wyrok TSUE dotyczy frankowiczów, których umowy kredytowe z bankami zawierają niedozwolone zapisy (tzw. klauzule abuzywne). W latach 2006–2008, gdy masowo udzielano kredytów we frankach, część banków umieszczała w umowach nieuczciwe postanowienia umowne, zgodnie z którymi bank np. miał prawo dowolnie ustalać wysokość spreadu, obciążając kredytobiorców znacznymi kosztami.

Zobacz: Bez podatku bankowego kredyty hipoteczne byłyby tańsze

Frankowicz, który znalazł w swojej umowie niedozwolone zapisy, może je zaskarżyć, występując do sądu. Z możliwości tej skorzystało wielu kredytobiorców, jednak sądy nie zawsze stawały po ich stronie. Powodem była niejasność przepisów, które pozostawiały sądom pole do interpretacji. Upraszczając, chodzi o to, że sędzia, który stwierdził, że umowa zawiera zabronione klauzule, miał dotąd zasadniczo dwie możliwości:

  • unieważnić całą umowę (korzystniejsze dla kredytobiorcy),
  • usunąć niedozwolone zapisy i uznać, że reszta umowy kredytowej obowiązuje odtąd w złotówkach ze stawką LIBOR (korzystniejsze dla banku).

W sporach z frankowiczami banki często argumentowały, że druga z tych opcji (przewalutowanie) jest prawnie bardziej uzasadniona niż pierwsza (unieważnienie). Kredytobiorcy mieli z kolei przeciwne zdanie. Ponieważ każdy z sędziów interpretował sporne prawo inaczej, doszło do kuriozalnej sytuacji, w której na podstawie tych samych przepisów zapadały zupełnie różne wyroki, często niekorzystne dla frankowiczów. Niejasność postanowił w końcu rozstrzygnąć Sąd Okręgowy w Warszawie, który w 2018 r. zwrócił się do TSUE, pytając, jak postępować w takich sytuacjach.

Wyrok TSUE – co zmienia się dla frankowiczów?

Wyrok TSUE okazał się jednoznacznie korzystny dla frankowiczów. Trybunał stwierdził bowiem, że sąd faktycznie może unieważnić całą umowę kredytową, jeżeli zawiera ona klauzule niedozwolone. Co więcej, zdaniem TSUE to klient, czyli kredytobiorca, ma prawo zadecydować o tym, która z dwóch opcji – unieważnienie czy przewalutowanie – jest dla niego korzystniejsza.

Ta bardzo ważna decyzja oznacza, że frankowicz, który zaskarży w sądzie umowę z niedozwolonymi zapisami, będzie miał teraz większą szansę na korzystny dla niego wyrok. Jeśli uzna, że bardziej opłaca mu się unieważnienie umowy o kredyt we frankach, sąd nie będzie mógł się temu sprzeciwić.

Sprawdź: Jak zwiększyć zdolność kredytową? Oto 10 rad

– TSUE przyznał, że przepis [art. 56 k.c. – przyp. red.] pozostawia zbyt duże pole do interpretacji dla sądu krajowego oraz że zgoda na generalne uzupełnianie umowy [przewalutowanie – przyp. red.] jest sprzeczna z celami dyrektywy 93/13 – ocenia w przesłanym komentarzu prawnym mec. Barbara Garlacz z Kancelarii Garlacz, która prowadzi sprawy wielu frankowiczów. – Sądy krajowe są zobowiązane do stosowania się do wyroków TSUE – dlatego należy oczekiwać, że zrezygnują z uzupełniania umowy.

Orzeczenie TSUE jest korzystne zarówno dla klientów mających kredyty indeksowane, jak i denominowane. Warto jednak pamiętać, że nie oznacza ono automatycznego unieważnienia umów kredytowych dla wszystkich frankowiczów. Kredytobiorca, który uważa, że ma w umowie niedozwolone klauzule, musi sam zdecydować o wejściu na drogę sądową (indywidualnie albo w ramach pozwu zbiorowego). Dopiero gdy sąd rozpatrzy sprawę i uzna, że wskazane zapisy faktycznie są zabronione, frankowicz będzie mógł domagać się unieważnienia umowy.

W świetle wyroku TSUE polskie sądy powinny odtąd częściej stawać po stronie kredytobiorców niż po stronie banków. Można się zatem spodziewać, że ta zmiana zachęci do złożenia pozwu wiele osób, które dotąd nie widziały szans na wygraną.

Przeczytaj: Frankowicze radzą sobie z kredytami? Ze spłatą rat zalega tylko niewielki odsetek

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy