Fiskus sprawniej ściągnie długi m.in. z nieruchomości i chorobowego. Co przewiduje nowelizacja ustawy?

Rada Ministrów zajmie się nowelizacją ustawy, która ułatwi ściąganie długów m.in. z nieruchomości, wynagrodzenia chorobowego oraz majątku wspólnego małżonków.
  • fiskus długi

    Według danych Biura Informacji Kredytowej w 2019 r. najwięcej dłużników było wśród mężczyzn między 35. a 54. rokiem życia.

    123RF.com

Fiskus chce poprawić ściągalność długów podatkowych, dlatego Rada Ministrów jeszcze tej zimy zajmie się nowelizacją ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Po zmianach w prawie urzędy skarbowe będą mogły m.in. łatwiej ustalić majątek wspólny zadłużonych małżonków, a także szybciej sprawdzić dane dłużników. Fiskus będzie też w stanie zająć wynagrodzenie chorobowe.

Fiskus za zmianami przepisów dotyczących  zadłużenia

Informacja o planowanych zmianach w prawie pojawiła się w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Zakłada się, że rząd przyjmie projekt nowelizacji w I kwartale 2021 r., a wówczas przepisy trafią pod obrady Sejmu.

Jak na razie nie wszystkie propozycje zawarte w projekcie są znane – więcej szczegółów pojawi się zapewne po Nowym Roku. Wiadomo jednak o następujących zmianach:

  • podmioty uprawnione (m.in. wierzyciele, urzędy skarbowe, służby państwowe) uzyskają automatyczny dostęp do Rejestru Należności Publicznoprawnych, który zawiera dane dłużników Skarbu Państwa winnych co najmniej 5 tys. zł (dziś trzeba złożyć wniosek do resortu finansów, żeby uzyskać dostęp);
  • urzędy będą mogły łatwiej ściągnąć należność z majątku wspólnego małżonków oraz szybciej uzyskać dane współmałżonka dłużnika podatkowego;
  • fiskus będzie mógł ściągać długi nie tylko np. z pensji dłużnika podatkowego, ale też z jego wynagrodzenia chorobowego oraz macierzyńskiego – zarówno w okresie zatrudnienia, jak i przez 12 miesięcy po jego zakończeniu (za wyjątkiem sytuacji, gdy jest to jedyny dochód dłużnika);
  • dłużnicy, którzy zwrócą należność przelewem, zapłacą niższą opłatę egzekucyjną niż ci, którzy zwrócą dług fiskusowi w gotówce (10 i 5 proc. wyegzekwowanych lub uzyskanych środków przy przelewie albo 11 i 6 proc. środków w przypadku gotówki);
  • doprecyzowane zostaną przepisy ustalające górną granicę opłaty egzekucyjnej (40 lub 20 tys. zł);
  • przy licytacji ruchomości dłużnika nie będzie już podawany adres dłużnika (wynika to z przepisów RODO),
  • zmieni się lista osób, które nie mogą brać udziału w licytacji komorniczej nieruchomości (nie podano szczegółów).

Sprawdź: Smog nas dusi, bo rząd uchwalił dziurawe prawo

Zapowiedziano także, że zmieni się sposób egzekucji z nieruchomości. Podano jednak tylko ogólniki – ma się zmienić sposób publikowania obwieszczeń o licytacji mieszkania czy domu, a także treść samych obwieszczeń (m.in. opis nieruchomości). Można się domyślać, że chodzi o przyspieszenie całego procesu odzyskiwania długów z nieruchomości, który dziś często trwa zbyt długo.

Urzędy skarbowe potrzebują zmian, by sprawniej ściągać długi

Szykowana nowelizacja tylko jedna z wielu zmian rozważanych obecnie przez fiskusa, który chce usprawnić przestarzały, niesprawny system egzekucji należności. Liczby Ministerstwa Finansów za rok 2019 mówią same za siebie:

  • urzędy skarbowe wystawiły 12,1 mln tytułów wykonawczych (czyli w uproszczeniu nakazów zapłaty),
  • z tej puli udało się wyegzekwować tylko 5 mln tytułów.

Poza omówionymi zmianami w prawie fiskus szykuje się też m.in. do zmian w swojej strukturze organizacyjnej, co ma ograniczyć zbędną biurokrację i zwiększyć ściągalność należności. W 2019 r. urzędy skarbowe odzyskały od dłużników podatkowych blisko 6,2 mld zł.

Warto dodać, że nie tylko z długami podatkowymi wiele osób ma problem. Jak podał w lipcu 2020 r. BIK, pięć pierwszych miesięcy pandemii sprawiło, że zaległości Polaków wzrosły o 3,2 mld zł. Przybyło też ponad 67 tys. dłużników – we wszystkich województwach i wszystkich grupach wiekowych, ale najwięcej wśród seniorów z Małopolski i Podkarpacia.

Zobacz: Czy wspólnota mieszkaniowa może odciąć media za długi?

Autor: Przemysław Zańko
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

państwo w rozsypce,zadłużone na następne kilka pokoleń, rozdawnictwo trwa, gospodarka zniszczona ,wyprzedana, korporacje drenują rynek a ludzie w okresie ostatniego roku czyli "pandemii" potracili i tracą nadal źródła utrzymania, firmy i pracę ..robią z nas dziadów ale jeszcze bardziej rozbudować aparat ucisku ...po co negocjować,po co pomóc dłużnikowi wyjść z impasu (wszak polskie firmy nie są potrzebne) trzeba go dobić ,zabrać wszystko co tylko się da , taka idea przyświeca działaniom rządu
EWA, 02.01.2021, 18:39