Deweloperski Fundusz Gwarancyjny – co to takiego? Kupujący mieszkania go popierają, a deweloperzy?

Deweloperom ma dojść kolejny obowiązek. Od każdej wpłaconej przez klienta kwoty będą musieli przekazywać maksymalnie 5 procent na specjalny fundusz. Jednocześnie ochronę mają zyskać klienci tychże firm. Tłumaczymy, czym ma być Deweloperski Fundusz Gwarancyjny.
  • Deweloperski Fundusz Gwarancyjny

    Deweloperski Fundusz Gwarancyjny ma stanowić dodatkowe zabezpieczenie dla klientów kupujących nowe mieszkania, ale zapowiadane zmiany spotykają się z krytyką ze strony wielu deweloperów.

    Karolina Misztal

Gdyby statystyczni Kowalscy za oszczędności swojego życia kupili mieszkanie na rynku pierwotnym, a deweloper zbankrutowałby przed oddaniem lokalu do użytkowania, inwestorzy znaleźliby się w kropce. Nie mieliby pieniędzy, ani nowego mieszkania, ponieważ budowa została przerwana, a dewelopera praktycznie już nie ma. Trudno zatem byłoby Kowalskim odzyskać pieniądze wpłacone za nieruchomość. Właśnie przed takimi sytuacjami ma chronić konsumentów Deweloperski Fundusz Gwarancyjny.

Zobacz: Aktualne oferty mieszkań na sprzedaż

Deweloperski Fundusz Gwarancyjny – czym jest?

O tym, że trzeba zabezpieczyć interesy osób, które kupują mieszkania od firm deweloperskich, mówi się od dawna. Nowe przepisy mają dotyczyć Ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Zgodnie z nimi, firmy budujące bloki i domy, będą miały swój fundusz gwarancyjny. Jednocześnie będą miały obowiązek odprowadzać składki na nowo utworzony Deweloperski Fundusz Gwarancyjny (DFG). Składka na DFG nie będzie jednakowa. Wszystko będzie zależało od tego, czy deweloper zaproponuje swoim klientom otwarte rachunki powiernicze, czy też zamknięte rachunki.

Więcej: Zakup mieszkania deweloperskiego. Lepszy otwarty czy zamknięty rachunek powierniczy  

Otwarty lub zamknięty rachunek powierniczy

Zanim deweloper ruszy z budową mieszkań, musi otworzyć w banku rachunek powierniczy. To na ten rachunek klienci, a więc przyszli lokatorzy, wpłacają pieniądze. Do wyboru jest rachunek otwarty i zamknięty. Pierwsze rozwiązanie zakłada, iż klienci dewelopera wpłacają pieniądze na specjalny rachunek w banku, a wypłaty zgromadzonych w ten sposób środków są realizowane etapami, w transzach, po wykonaniu ustalonego wcześniej zakresu prac. Bank musi sprawdzić, czy dany etap inwestycji został zakończony i jeśli tak, to dopiero wtedy wypłaca pieniądze deweloperowi. 

W przypadku zamkniętego rachunku powierniczego, klienci wpłacają pieniądze na wskazany rachunek bankowy na cele, które wcześniej zostały wyznaczone w umowie deweloperskiej. Zdeponowane w ten sposób środki deweloper dostanie jednorazowo, ale dopiero na koniec. Nastąpi to po zbudowaniu mieszkania lub domu i po podpisaniu aktu notarialnego, czyli po przeniesieniu na nabywcę nieruchomości prawa będącego przedmiotem spisanej umowy deweloperskiej.

Procent od każdej wpłaty na rachunek powierniczy

Deweloperzy musieliby przekazywać na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny pewną kwotę od każdej wpłaty otrzymanej od nabywcy. Ta kwota byłaby wpłacana na wspomniany mieszkaniowy rachunek powierniczy. Stawki nie byłyby jednakowe. Firmy deweloperskie przekazywałyby 1 procent ceny mieszkania dla zamkniętych mieszkaniowych rachunków powierniczych lub 5 procent ceny mieszkania w przypadku otwartych rachunków powierniczych. Składka dla deweloperów będzie bezzwrotna.

Na wypłatę z DFG klient dewelopera, znajdującego się w tarapatach, będzie mógł liczyć w paru sytuacjach. Po pierwsze, w przypadku upadłości dewelopera albo wówczas, gdy klient stwierdzi, że jednak odstąpi od umowy z firmą deweloperską. Gdy bank, który prowadzi rachunek powierniczy (obojętnie, czy otwarty, czy zamknięty), ogłosi upadłość, wtedy także rezerwa z DFG zostanie uruchomiona.

Pomysł na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny w ogniu krytyki

Przepisy dopiero są w przygotowaniu, a już spotykają się z negatywnymi komentarzami deweloperów. Przedstawiciele firm twierdzą, że DFG to kolejne, niepotrzebne zresztą, obciążenie branży. Dodają, iż rynek mieszkań deweloperskich jest stabilny, a interesy konsumentów są dostatecznie zabezpieczone. Mówi się również o tym, że to nie deweloperzy ucierpią, wpłacając pieniądze na nowy fundusz gwarancyjny, lecz w rzeczywistości zapłacą za to klienci deweloperów. Deweloperzy będą bowiem zmuszeni do pokrycia większych o kilka procent kosztów poszczególnych inwestycji. Aby wyjść na swoje, podniosą ceny mieszkań, tym samym ucierpią na tym nabywcy mieszkań, którzy już teraz odczuwają rosnące ceny lokali mieszkalnych.

Przeczytaj: Kalkulator Mieszkania Plus – jak obliczyć swój przyszły czynsz 

Mali deweloperzy niezadowoleni, duzi też

Pojawiają się także opinie, że nowe prawo przyczyni się do upadku małych, nowych firm deweloperskich, dopiero wchodzących na rynek. To dlatego, że wzrost cen mieszkań odstraszy potencjalnych klientów. Przykładowo: w przypadku otwartego rachunku powierniczego, deweloper, który zbuduje mieszkanie warte 250 tysięcy złotych, będzie musiał przekazać 12,5 tys. zł (wspomniane 5 procent) na DFG. To dlatego będzie skłonny podnieść cenę lokalu, żeby wyjść na swoje. Nabywcy nie zechcą zapłacić za mieszkanie kilku procent więcej i zrezygnują z zakupu. W konsekwencji mały deweloper, borykający się i tak z wysokimi kosztami materiałów budowlanych oraz robocizny, straci klienta i jeżeli sytuacja będzie się powtarzała, może zniknąć z rynku.

Z drugiej strony, jak przekonują niektórzy deweloperzy, nowa opłata negatywnie odbije się także na dużych, prężnie działających, od dawna istniejących firmach deweloperskich, które nigdy z tego funduszu nie będą korzystać, ponieważ nigdy nie upadną, a jednak będą musiały odprowadzać składki na DFG. 

Autor: Katarzyna Piojda
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

NAJLEPIEJ JAK CZŁOWIEK WPŁACI PIENIĄDZE , A DEWELOPER OGŁOSI UPADŁOŚĆ . JEST SZCZĘŚLIWY I NIE MA ZOBOWIĄZAŃ. NATOMIAST KLIENT, NIE MA ANI PIENIĘDZY, ANI MIESZKANIA. CO TO JEST DLA DUŻEGO DEWELOPERA 12,5 TYŚ. ? JAK IM SIĘ NIE OPŁACA TO NIECH ZAMKNĄ DZIAŁALNOŚĆ.
POLA, 23.02.2019, 07:14
Trzeba byś skrajnym głąbem, żeby to popierać. Przecież przerzucą ten koszt na konsumentów! A od wejścia w życie ustawy ŻADEN deweloper w Polsce nie zbankrutował.
ci, 25.02.2019, 16:28
Za fundusz gwarancyjny nie zapłaci nikt inny, jak kupujący. Zaraz pojawia się kolejne głosy, że ceny mieszkań wzrosły. Bo wzrosną :) Ktoś będzie musiał za ten fundusz zapłacić.
Jeśli "Kowalski" dobrze zweryfikuje umowę deweloperską oraz zadba o odpowiednie zapisy dot. upadłości dewelopera, dodatkowe ubezpieczenie nie będzie konieczne. Na co warto zwrócić uwagę? Więcej tutaj: https://dobrzezamieszkasz.pl/category/krok-iv-umowa-deweloperska-jak-spr...
Dobrzezamieszkasz.pl, 26.02.2019, 13:24