Wąbrzeźno: ten budynek socjalny to bubel budowlany. Wszystko się sypie!

- Wprowadzając się myśleliśmy, że to nasz najpiękniejszy prezent od losu. Teraz mamy już dość ciągłych problemów z mieszkaniem - mówi Artur Głowacki, lokator budynku socjalnego.
  • W budynku socjalnym zarywają się posadzki i pękają ściany.

    Budynek socjalny postawiono w ekspresowym tempie. Został on oddany w 2010 roku, tuż przed wyborami. Teraz zarywają się w nim posadzki i pękają ściany.

    www.sxc.hu

Artura i Żanetę Głowackich, Czytelnicy „Gazety Pomorskiej" poznali w 2010 roku. Rozmawialiśmy z nimi kiedy odbierali klucze do nowego mieszkania. Byli jedną z 30 rodzin, które w sierpniu 2010 roku wprowadzały się do bardzo oczekiwanego „eM" w bloku socjalnym przy ulicy Macieja Rataja w Wąbrzeźnie.

Dziś dawny entuzjazm Głowackich zastąpiły rezygnacja i ogromy żal. Mieszkanie, które dwa lata temu wydawało się im najwspanialszym prezentem od losu, teraz dostarcza im kłopotów. - Zaczęły „siadać" posadzki. Różnica między poziomami to już około 7 centymetrów. Ze ścian pospadały nam płytki, przyczyną są najprawdopodobniej pęknięcia. W rogach pomieszczeń są dziury, przez które do mieszkania wchodzą myszy! - wylicza jednym tchem Artur Głowacki, lokator mieszkający na parterze.

W podobnej sytuacji są jego sąsiedzi, głównie z parteru, chociaż na wyższych kondygnacjach również widać drobne pęknięcia. Jak mówią fachowcy, są one spowodowane osiadaniem terenu.

Pod koniec sierpnia 2012 roku blok przy ulicy Macieja Rataja lustrowała specjalna komisja, która oceniała usterki w budynku. - Był to przegląd pogwarancyjny. Już rok temu zauważyliśmy, że w budynku zarywają się posadzki i pękają ściany. Wtedy daliśmy sobie rok na kolejne obserwacje - tłumaczy Leszek Kawski, burmistrz Wąbrzeźna.

W protokole, który niedawno sporządziła komisja, wykonawca budynku zobowiązał się do usunięcia wszystkich stwierdzonych braków. - Będę zabiegał o to, aby termin gwarancji został wydłużony. Szkoda tylko, że za ten bubel budowlany to ja muszę zapłacić - dodaje burmistrz Kawski.

Przypomnijmy: budynek socjalny przy ul. Macieja Rataja w Wąbrzeźnie został zbudowany w ekspresowym tempie. Do użytku oddano go w 2010 roku. Wstęgę przecięto tuż przed wyborami samorządowymi. Za budowę domu samorząd zapłacił dopiero w 2011 roku.

We wtorek (11 września) próbowaliśmy skontaktować się z prezesem firmy, która stawiała ten budynek. Dotąd nie dostaliśmy odpowiedzi na nasze pytania. Do tematu wrócimy, gdy tylko otrzymamy obiecane odpowiedzi.

Autor: redakcja GP
Współpraca: Alicja Kalinowska
4komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (4)

Jak im się "socjal" nie podoba to niech wracają na poprzednie miejsce zamieszkania.
gosc, 12.09.2012, 07:59
Panie burmistrzu, jako inwestor miał Pan Inspektora Nadzoru i to on pozwolił na fuszerkę firmie budowlanej. Ma on nazwisko i uprawnienia budowlane które mogą być cofnięte.
Pozdrawiam.
Zenia, 12.09.2012, 09:18
Smutne i prawdziwe to marnowanie społecznego grosza byleby tylko brać pensję i dietę z Ratusza. Rozumiem, że niechcący mieszkańcy już "nagrodzili" burmistrza Koszutę bo go nie wybrali. Teraz jeszcze z mandatu powinien zrezygnować radny, zawsze autorytet budowlany, K. Przybyło i pozostali radni z poprzedniej kadencji. No i z własnej kieszeni wszyscy powinni ponieść koszty naprawy tego bubla wyborczo-budowlanego.
jbt, 12.09.2012, 09:24
jesli to bubel budowlany to dlaczego nie zostala podana nazwa firmy ktora to budowala oraz nazwisko insp. nadzoru? takich wykonawcow powinno sie napietnowac a nie jeszcze im za to placic!
niki, 12.09.2012, 16:22