Urzędnicy próbują unieważnić zgodę na budowę osiedla przy rezerwacie w Kielcach

Tagi:
Ruszyła budowa szeregowców na Grabinie w Kielcach. Choć miejscy urzędnicy najpierw wydali zgodę, teraz próbują ją unieważnić.
  • Prace fundamentowe

    W wykopach na Grabinie pojawiły się narożniki.

    Aleksander Piekarski
  • Tablica informująca o pracach budowlanych

    Stoi też tablica informująca, że trwa tu budowa domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej.

    Aleksander Piekarski

Znowu trwają prace budowlane na Grabinie, górze za Karczówką w Kielcach, gdzie mają stanąć domy w zabudowie szeregowej. Urzędnicy od kilku lat próbują unieważnić wydaną przez siebie decyzję, która budowę umożliwia. Sprawa jest w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, ale budowa ruszyła.

Budowa, o której mowa jest możliwa w efekcie jednej z bardziej kuriozalnych decyzji miejskich urzędników w Kielcach. W 2008 roku właściciel działki na skłonie góry wystąpił o warunki zabudowy – chciał postawić 27 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej. Warunki, a później zgodę na budowę otrzymał.

Zdaniem Artura Hajdorowicza, dyrektora Biura Planowania Przestrzennego w tym miejscu, w strefie ochronnej ujęć wody, chronionego krajobrazu, w pobliżu rezerwatów nie powinna powstać żadna zabudowa i to z jego inicjatywy zaczęło się odkręcanie sprawy.

Samowola budowlana... punktem odniesienia

Wzruszenie prawomocnej decyzji: zgody na budowę, nie jest jednak takie proste – wyroki i decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz sądu zapadające w ciągu ostatnich dwóch lat były korzystne dla inwestora.

Dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że dokonując analizy urbanistycznej mylnie wzięto pod uwagę istnienie budynku przy ul. Grabinów i kierując się tzw. dobrym sąsiedztwem wydano decyzje o warunkach zabudowy. Tymczasem budynek ten jest samowolą budowlaną i nie powinien być punktem odniesienia do kolejnej decyzji.

– Wydając decyzję o warunkach zabudowy nie mieliśmy obowiązku wyjaśniać stanu prawnego budowli obok – przekonuje Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury Urzędu Miasta. – Podobnie uznał kielecki sąd administracyjny przyznający nam rację.

Miasto wystąpiło bowiem o wznowienie postępowania i w efekcie cofnięcie decyzji o warunkach zabudowy, a w dalszej konsekwencji do anulowania zgody na budowę szeregówek. Taką na szczeblu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dostało, ale Samorządowe Kolegium Odwoławcze po korzystnym dla miasta wyroku napisało skargę kasacyjną, podobnie jak inwestor. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a tam kolejki są długie i nie wiadomo, kiedy zapadnie decyzja. Inwestor postanowił więc działać.

Ryzykowne rozpoczęcie budowy

Faktem tym zdziwiony jest Andrzej Kędra.
– Inwestor ma pozwolenie na budowę a my dopiero po rozpatrzeniu sprawy, jeśli NSA utrzyma decyzję WSA możemy wznowić postępowa-nie i unieważnić je – wyjaśnia. Oczywiście na każdą naszą decyzję inwestorowi przysługuje zażalenie i odwołanie. Należy się liczyć z tym, że będzie z tego prawa korzystał a do czasu uprawomocnienia się decyzji cofającej pozwolenie na budowę może ją realizować jednak potem, jeśli utraci pozwolenie trudno mu będzie domagać się odszkodowania – przyznaje Kędra. – Wiedział bowiem, że miasto chce unieważnić tę decyzję, zdaje sobie sprawę z ryzyka rozpoczynając budowę.

Czytaj też: Kiedy remont może być się samowolą budowlaną 

Autor: Lidia Cichocka
7komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (7)

"Nie musimy wiedzieć" mówi pan Kędra.
Panie prezydencie Lubawski, za samo takie stwierdzenie dyr wydziału powinien wyleciec na zbity ...!
quasiurbanist, 02.10.2014, 09:00
A na budowę osiedla na terenie Rezerwatu Kamieniołomów przy ul. Kazimierza Wielkiego była zgoda Urzędu Miasta i można było postawić nowe osiedle mieszkaniowe..otwarte z wielką pompą....a tu nie można... przecież ludzie maja tam działki, które Urząd Miasta im zamroził i nie mogą nic robić, a wykupem tez nie jest zainteresowany... chyba że za 1 zł to by wzięli....nie popadajmy w paranoje...w jednym miejscu wolno w drugim nie.......wszystko od widzimisię urzędników.....uważam że za tereny objęte chronionym krajobrazem należy się ludziom za ich działki rekompensata
Beta, 02.10.2014, 09:54
Co pewien czas jesteśmy informowani o nieprawidłowo wydanych przez UM w Kielcach pozwoleniach na budowę. I zawsze dyrektor Pan Kędra wyjaśnia, że to wina innych a jego to nie interesuje. Od wielu lat pozostaje dyrektorem i nic. Niedawno prasa donosiła o nieprawidłowościach z budowami przy ul. Okrzei . Wiadomo od kilku lat, że jedno z pozwoleń zostało wydane z wykorzystaniem fałszywego oświadczenia ze strony inwestora. Po uzyskaniu pozwolenia inwestor wycofał za wiedzą władz miejskich to oswiadczenie. Mimo to pozwolenie nie zostało cofnięte a przestępstwo nie zostało zgloszone np. do prokuratury. Teraz inwestor domaga się od Urzędu Miejskiego kilku milionów odszkodowania. Urząd milczy, a pieniądze podatników pójdą do cwanego inwestora. Może Pan Prezydent w ramach kampanii wyborczej przyjrzałby się tym sprawom.
Zarzycki, 02.10.2014, 12:07
jeśli utraci pozwolenie trudno mu będzie domagać się odszkodowania – przyznaje Kędra. Za takie sformułowanie powinien wylecieć z roboty. Niska znajomość prawa poraża. Inwestor ma PRAWOMOCNE POZWOLENIE NA BUDOWĘ i może sobie budować. Jeśli miasto unieważni PRAWOMOCNE POZWOLENIE NA BUDOWĘ to będzie ZOBOWIĄZANE DO WYPŁACENIA ODSZKODOWANIA. Inwestora nie interesują przepychanki, ma POZWOLENIE NA BUDOWĘ i może sobie budować. Jeśli miasto się z tego wycofa to zapłaci odszkodowanie. Koniec i kropka. Przecież to są podstawy znajomości prawa, nawet nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego.
kierownik, 02.10.2014, 13:56
Gdzie jest podlewka z chudego betonu ja się pytam!?
Xaveri, 02.10.2014, 23:41
Nie ważne co mówią, na koniec okaże się, że decyzja pana Rycha z urzędu zawsze będzie ważniejsza. Jakby przepis dokładnie precyzował, że w pewnych konkretnych miejscach nie można nic postawić/stawiać można to takich szopek by nie było
nnn, 03.10.2014, 10:07
W głowie to się nie mieści.
Błędna decyzja urzędników znowu dotyka zwykłego obywatela,być może na skalę wszystkich pieniędzy jego marnego podatniczego życia.
W takim przypadku już dla zwykłej przyzwoitości urząd powinien zostawić wszystko już tak jak jest i wyciągnąć dla siebie wnioski na przyszłość.
Niestety urząd wykończy inwestora,ale jak zwykle wniosków dla siebie żadnych z tego nie wyciągnie,nauczki żadnej nie zapamięta i do następnego błędu.....
Ann, 11.11.2014, 10:42