Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

Budowa całkowicie samowystarczalnego pod względem energetycznym domu w Podzamczu Chęcińskim na terenie należącym do Starostwa Powiatowego w Kielcach powoli dobiega końca.
  • Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

    Jedna strona dachu będzie w całości pokryta solarami, na drugiej posadzona zostanie roślinność.

    Dawid Łukasik
  • Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

    Dom samowystarczalny ogrzewany będzie za pomocą specjalnych sond ciepła zamontowanych pod budynkiem. - Będzie to swego rodzaju ogrzewanie podłogowe - tłumaczy Józef Jarek.

    Dawid Łukasik
  • Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

    W budynku trwają intensywne prace budowlane, wykonywane są także próby na szczelność. Wznoszony w Podzamczu dom przeznaczony jest dla 4-osobowej rodziny. Na 190 metrach kwadratowych zmieszczą się trzy sypialnie, salon, gabinet i garaż.

    Dawid Łukasik
  • Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

    Wewnętrzna strona dachu pokryta jest pianką poliuretanową, która ma go uszczelnić i nie dopuścić do utraty ciepła.

    Dawid Łukasik
  • Pierwszy w Polsce dom idealny prawie gotowy. Powstaje niedaleko Kielc. Zobacz niezwykłe rozwiązania (ZDJĘCIA)

    Przed domem właśnie budowany jest staw. - Promienie słoneczne będą odbijać się od wody i wpadać do domu przez okna – wyjaśnia kierownik budowy Józef Jarek z firmy Agat. Dodaje, że w wodzie będzie rosła trzcina filtrująca wodę.

    Dawid Łukasik

Dom ma być samowystarczalny, jeśli chodzi o produkcję ciepła i prądu. Prototyp za kilka miesięcy będzie udostępniony do zwiedzania, aby każdy mógł się przekonać jak działa dom zasilany przez słońce i wiatr. Wykonawcą inwestycji jest firma Agat, która powoli kończy prace budowlane.

Czytaj: "Krzywy dom" w Kielcach. Zobacz, jak wygląda 

Lada chwila zamontowana zostanie turbina wiatrowa, dach pokryty będzie ogniwami hybrydowymi, a ściany garażu kolektorem próżniowym - pozyskana dzięki tym urządzeniom energia słoneczna i wiatrowa zostanie wykorzystana do wytwarzania prądu i podgrzewania wody w samowystarczalnym domu. Własne ujęcia zapewnią wodę, ścieki będą oczyszczane we własnej oczyszczalni, a deszczówka będzie wykorzystana do podlewania ogródka. Brzmi niesamowicie? A jednak już niebawem, każdy będzie mógł naocznie się przekonać, jak taki dom wygląda w rzeczywistości.

KLIKNIJ W ZDJĘCIE, ŻEBY PRZEJŚĆ DO GALERII

Pieczę nad realizacją domu autonomicznego sprawuje Świętokrzyskie Centrum Innowacji i Transferu Technologii, które pozyskało prawa do pomysłu od Instytutu Budownictwa Autonomicznego Wahlberg i Spółka. Realizacja inwestycji powoli dobiega końca. Ściany domu wykonane są z betonu i styropianu, a cały budynek został ustawiony nie na fundamentach, które wyprowadzają ciepło, a na doskonale izolującej płycie. Projekt samowystarczalnego domu stworzyła pochodząca z Daleszyc Zofia Wahlberg wraz z doktorem Ludomirem Dudą. Warto dodać, że w 2012 roku projekt ten zdobył dwie bardzo ważne nagrody - Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Polish Green Building Council. Pieniądze na realizację inwestycji wyłożyło województwo świętokrzyskie.

Warto zobaczyć: Kolejny blok dla seniorów powstaje w Kielcach 

W samowystarczalnym domu będzie się mieściło laboratorium, w którym będą pracować naukowcy, między innymi z Politechniki Świętokrzyskiej. Będą oni badać ilość energii uzyskanej w różnych warunkach oraz przeprowadzać inne pomiary. Pomimo, że powstanie tam laboratorium, to warunki będą takie same jak w domu zamieszkałym przez czteroosobową rodzinę. Zamontowane w nim będą także sprzęty takie jak lodówka czy kuchenka.

Kliknij, aby przejść do galerii zdjęć

O powstającej właśnie inwestycji entuzjastycznie wypowiada się burmistrz Chęcin, Robert Jaworski. – Z założenia ma to być ekologiczny, samowystarczalny, a co za tym idzie tani w utrzymaniu dom. Będzie to jeden z pierwszych takich domów w kraju – mówi burmistrz. – Jestem przekonany, że ludzie z całej Polski przyjadą tu, aby osobiście zobaczyć jak taki dom funkcjonuje i jakie są koszty jego budowy oraz utrzymania. Z całą pewnością ta inwestycja przyniesie dla naszej gminy wiele dobrego – dodaje Robert Jaworski.

Zobacz: Nowe miasto w środku Kielc? Jest wieki plan budowy nowoczesnej dzielnicy na 80 hektarach! 

Cenę metra kwadratowego domu autonomicznego szacuje się na 2 tysiące złotych. Jednak inwestycja w Podzamczu Chęcińskim jest znacznie droższa, sięga blisko 1 miliona 200 tysięcy. Część tej kwoty to wydatki na aparaturę pomiarową.

Paulina BARAN
baran@echodnia.eu 

Autor: Paulina BARAN baran@echodnia.eu
46komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (46)

"Cenę metra kwadratowego domu autonomicznego szacuje się na 2 tysiące złotych." Czyli przedmiotowy dom o pow. 120 (więcei nie ma) powinien kosztować 240 000 pln - cena mało realna. Raczej stan surowy z dachem.
"Powyższy projekt sięga blisko 1 miliona 200 tysięcy. Część tej kwoty to wydatki na aparaturę pomiarową." Czyli około miliona kosztuje zakup urządzeń, dzięki którym dom MOŻE być energooszczędny (wszystkie instalacje,turbina, kolektory,ogniwa hybrydowe, oczyszczalnia itp).DZIĘKI !
mkkk, 30.06.2014, 12:41
No nie do końca jest tak jak piszesz, cena tego projektu jako prototypu oraz jego budowa łącznie z aparaturo pomiarową czy aby podczas budowy sa zapewnione wszelkie założenia projektu wynosi ponad milion zł. Jednak po sprawdzeniu i rozpoczęciu sprzedaży takie projekty oraz wykonanie będzie zdecydowanie tańsze. To trochę tak jak z prototypem samochodu wytworzony pierwszy egzemplarz testowy kosztuje ogromne pieniądze jednak później za samochód seryjny płacisz tylko znikomą część tej kwoty.
xyz, 30.06.2014, 13:12
Już kwota 2 tys. za metr jest śmiesznie nierealna! Nawet za stan surowy zamknięty! Ktoś tu ostro manipuluje faktami, ale jestem gotów stanąć w szranki (jako laik) i wykazać nielogiczność tych wyliczeń.
Wiadomo, PR działa i można sprzedać nawet piasek na Saharze.
Domy energooszczędne i pasywne buduje się już dość długo, tak samo zastosowane w tym przypadku instalacje nie są prototypami, ale po prostu zastosowano je w określonym celu i określonej ilości. Tylko sam projekt może być CZĘŚCIOWO prototypem, bo wymagał wyliczenia TEORETYCZNEGO zapotrzebowania na en. elektr. do różnych potrzeb i rozmieszczenia wszelkich instalacji użytkowych. W mniejszym lub większym stopniu robi się to na większości inwestycji. Tak więc kwota związana z "innowacyjnym podejściem" tak naprawdę nie jest zbyt wielka.
w temacie, 30.06.2014, 13:35
Oczywiście że domy pasywne sa budowane od dawna. Tak jak w przypadku innych produktów co jakiś czas dowiadujemy się czegoś nowego, pojawiają się inne materiały lub teoretycznie znane materiały ale z ulepszonymi paramatrami itd. Więc co nowy samochód o napędzie elektrycznym, wodorowym czy napędzany jakims paliwem którego dziś jeszcze nie znamy nie będą prototypami ? Nie jestem jakimś zagorzałym obrońcą tego konkretnego projektu i nie twierdzę że w pewnej części to nie jest marketing ale sama idea wygląda ciekawie i zanim stwierdzę że jest do bani i napewno się nie uda to zobaczę az będzie funkcjonował i dopiero wtedy mogę zestawić koszty fukncjonowania tego domu z kosztami budowy tradycjną technologią. Poza tym porónywac trzeba będzie dom wykonywany metodą tradycyjną ale wykonawcą niech będzie firma dająca gwarancję i wystawiająca fakturę za wykonaną pracę.
xyz, 30.06.2014, 15:29
Po prostu każdy nowy dom budowany z takimi założeniami (tzw. zero-energetyczny) będzie niejako prototypem, bo jest budowany w tym konkretnie projekcie po raz pierwszy. To samo można powiedzieć o każdym "tradycyjnym" domu budowanym wg nowo powstałego projektu - to też będzie "prototyp". Opierając się jednak za zasadach budownictwa, znając ceny materiałów budowlanych, instalacji, robocizny oraz ich parametry itp. możemy śmiało i dość dokładnie wyliczyć koszt budowy obu budynków (tradycyjnego i zero-energetycznego). Bez zamieszkania w nich i przeżycia tam 2-3 lat nie możemy natomiast stwierdzić nic poza TEORETYCZNYMI kosztami eksploatacji.
Jeśli nawiązujesz do samochodów, to przecież prototypami w podanych przez ciebie przykładach jest TYLKO napęd! Karoseria podobna, materiały nadwozia czy wykończenia podobne...
W przedmiotowym przypadku znamy koszty betonu, styropianu, dachu, okien, fundamentów itd. itp. etc.
Budując taki sam dom z zastosowaniem "tradycyjnych" materiałów (np. bloczki z betonu komórkowego) ze zwykłymi instalacjami (elektryka, woda, kanaliza, ogrzewanie np. elektryczne) mogę wyliczyć koszt budowy na około 300-400 tysięcy do stanu developerskiego. Dalsza różnica w kwocie (400 tysięcy a 1,2 mln) to różnica przedmiotowych instalacji.
Pytanie: za ile lat zwróci się nakład ośmiuset tysięcy? Przy czym powtarzam - użytkowanie przedmiotowych instalacji jest sporo droższe niż tradycyjnych sieci. I dodam na koniec, że również jestem zwolennikiem rozwiązań proekologicznych, samowystarczalnych i innowacyjnych. Aby tylko forma nie przerosła treści, jak w tym przypadku :)
w temacie, 30.06.2014, 16:00
Ale właśnie w artykule nigdzie nie jest napisane że ten 1 milion to instalacje. Jasno jest tam napisane że to aparatura pomiarowa, nigdzie ni powiedziane że będzie w każdym już komercyjnym projekcie. Nie rozumiem dlaczego zestawiacie ten dom nie znając faktycznie ceny i kosztów eksploatacji z technologią tradycyjną. Nie chodzi mi o to żeby się ekscytować że super bo będzie kosztował 2 tys/m kw. Moje komentarze dotyczą jedynie tego że aby porywnywac musimy mieć materiał porównawczy a mu go nie mamy. Poczekajmy aż będzi stał i będą mogli taki dom wybudować przeciętnemu Kowalskiemu. Wtedy będziemy mogli porównywac. Jesli chodzi o wspomniane samochody to ta karoseria o której mówisz dziś to zupełnie inna konstrukcja niz 40 lat temu choć jest przecież podobna.
xyz, 30.06.2014, 16:21
Od początku stwierdzam, że cały ten artykuł to grubo przesadzony PR dla naiwnych, lobbowany, jak i cała budowa, zapewne przez producentów tych instalacji.
Podanie kwoty 2000zł/m2 jest typowym przykładem manipulacji liczbami. Potencjalny inwestor przeglądający oferty gotowych mieszkań/domów widzi ceny rzędu 4-5 tysięcy za m2 i może mylnie wywnioskować, że tutaj stał się jakiś cud i będą mieć tani dom z zerowymi kosztami utrzymania.
Ktoś już wcześniej wyliczył, że sugerując się ceną 2 tys. za metr i zakładając (po wyglądzie) metraż na około 120m2 mamy cenę 240tys. Na koniec mamy podaną kwotę całej inwestycji (1,2mln) i różnica w tych cenach powinna być ceną tych instalacji (no dobrze, niech będzie, że z tymi urządzeniami pomiarowymi).
Podejrzewam, że cena za m2 podana jest netto i to do stanu surowego otwartego, być może nawet i bez fundamentów, co praktykuje wielu developerów. Jest JASNO napisane, że na południowej połaci dachu CAŁĄ powierzchnię zajmą ogniwa hybrydowe, na garażu kolektory próżniowe i do tego turbina wiatrowa.
POMIŃMY koszty budowy samych ścian, fundamentów, dachu itp., które i tak musielibyśmy ponieść, a porównajmy te "innowacje" z instalacjami tradycyjnymi. I tylko na to zwracam uwagę! I materiał porównawczy MAMY, choć nie w samym artykule. Po prostu ceny konkretnych rozwiązań mamy w sieci. Znam je i mogę ci powiedzieć, że niewielka instalacja solarna złożona z 2-4 paneli to koszt nawet kilkunastu tysięcy złotych. Przy instalacji założonej na całym dachu mamy kilkadziesiąt paneli (do tego jakichś "hybrydowych") to na pewno koszt 60-100 tysięcy. Do tego turbina wiatrowa z zestawem akumulatorów - kilkadziesiąt do ponad 100 tysięcy. Kolektory próżniowe na garażu to kolejne 100 tysięcy. Do tego przy takiej moc instalacji musi być odpowiednio duży zbiornik buforowy (zbiornik z wodą użytkową i do ogrzewania, odbierający ciepło z czynnika przewodzącego z solarów). To może być kolejne kilkanaście tysięcy, jednak to też byłbym skłonny pominąć. Ostatni raz podsumuję:
Ile lat musiałbyś używać prądu do ogrzewania i domu, wody, zasilania urządzeń agd, aby rachunki osiągnęły ci 300 tysięcy złotych? Wyliczę pobieżnie na podstawie własnych rachunków.
miesięcznie za prąd płacę około 100zł, niech do tego dojdzie drugie 100 na ogrzewanie. Rocznie to daje 2400zł, jeśli nawet zaokrąglimy to do 3000zł, to mamy 100 lat opłacania rachunków za prąd z sieci za SAMĄ TYLKO cenę instalacji. Przypominam, że ich żywotność nie wyniesie nawet połowy tego czasu, nie wspominając o corocznych kosztach konserwacji (jeśli masz gwarancję, to MUSI to robić certyfikowana firma, oczywiście za większe pieniążki).
Wnioski pozostawiam trzeźwo patrzącym na sprawę.
Pozdrawiam.
Sceptyk
w temacie, 30.06.2014, 17:00
Nie oglądałem wcześniej zdjęć - w podpisach znalazłem szczegóły - 190m. kw. powierzchni użytkowej, a ogrzewanie jakimiś "sondami" pod domem (być może chodzi o gruntowe wymienniki ciepła).
To tylko szczegóły, niewiele zmieniają w ogólnych rozliczeniach.
w temacie, 30.06.2014, 18:06
Zgadzam się w 100% i nikt mnie nie przekona że instalacje solarne i cuda wianki z odzyskiem energii w ostatecznym rozrachunku dadzą znaczące oszczędności.
Prosta kalkulacja kosztów ogrzewania wody prądem i z solara nie pozostawia złudzeń. Jeżeli ktoś ma kasę do wyłożenia i z tego powodu będzie się lepiej czuł to oczywiście wszelkie inwestycje "pro ekologiczne" są mile widziane a i gospodarka będzie wdzięczna bo jest ruch w interesie.
Ciekawi mnie kwestia tego dachu zaizolowanego na szczelnie pianką. Co w przypadku zacieków wody deszczowej pod folię nie mówiąc już o jakiejkolwiek wentylacji więźby.
Mieszkaniec, 05.07.2014, 11:22
płacisz 100 za prąd ? w garażu ?
tomasz29, 15.07.2014, 22:56
Polecam zapoznanie się z tematem "Dopłaty NFOŚiGW do budowy domów energooszczędnych i pasywnych" albo "Dopłaty do instalacji solarnych i fotowoltaicznych". To jest dopiero przykład koszmarnej dezinformacji i żerowania na klientach.
Otóż reklamując te dotacje Fundusz i producenci instalacji solarnych oraz developerzy trąbią głośno, że można dostać dotację 30 tys. przy budowie domu w standardzie energooszczędnym, 50 tys. przy pasywnym i bodaj 45% kosztów instalacji solarnych.
"Zapomnieli" jednak dodać, że pieniędzy tych nie dostaniesz NIGDY do ręki!
A to dlatego, że dotacja jest do KREDYTU na te inwestycje, a więc robiąc to za własną gotówkę nie masz szans na udział w projekcie dofinansowania.
Jeśli zdecydujesz się na tę dotację, to kredyt MUSISZ wziąć w jednym z kilku banków zaaprobowanych przez NFOŚiGW (lobbing?), a więc masz znacznie zawężone pole wyboru najatrakcyjniejszej oferty kredytu.
Niegdyś wyliczyłem to kwota po kwocie, przytoczę więc przybliżone wówczas wartości z pamięci. Założone do porównań kwoty (budynek energooszczędny): 200 tys. kredyt hipoteczny, 500 tys. wartość domu.
1. Różnica między najatrakcyjniejszym kredytem banków z puli NFOŚ a innych to 20 tysięcy (przy kwocie 200 tysięcy kredytu). Wynika ona z różnicy oprocentowania.
2. Koszty obsługi kredytu (przygotowanie i weryfikacja dokumentacji itp. koszty banku) - około 5-8 tysięcy.
3. Koszty badań budynku przez wskazanego przez bank weryfikatora - 3x kilkaset zł = około 1000zł. Bada on kilka razy budowę i na koniec weryfikuje teoretyczne zapotrzebowanie budynku na energię do ogrzewania (jako podstawę orzeczenia energooszczędności/pasywności budynku).
4. Kilkaset złotych na "papierologię" i załatwianie spraw związanych z tą dotacją (wizyty w banku, ksera, dodatkowe projekty i wyliczenia...).
Summa summarum jeśli w ogóle wyjdziemy na plus na tych "dopłatach", to będzie sukces. Są one robione dla zarobku banków i powiązanych podmiotów, a nie dla korzyści inwestora czy (hahaha) dla ochrony środowiska :)))))
w temacie, 30.06.2014, 17:24
Komentarz został usunięty.
Należy sobie na spokojnie policzyć, ile kosztują te wszystkie instalacje i tę kwotę podzielić na miesięczne czy roczne wydatki na energię elektryczną z sieci. Wyjdzie, że za kwotę 300 czy 500 tysięcy wydanych na instalacje możemy ogrzewać dom, wodę i zasilać urządzenia agd przez 20 czy 30 lat! Do tego nie zapominajmy, że gwarancje na kolektory są bodajże 5-letnie, a optymistyczne założenia podają ich żywotność i utrzymanie wydajności przez 15 lat, po których musimy wydać znowu kilkaset tysięcy na nowe instalacje. To nie zwróci się NIGDY!
Chociaż sama idea jest super. Do wykorzystania ma to sens gdzieś w głuszy, gdzie nie można się podłączyć do żadnej sieci.
w temacie, 30.06.2014, 13:27
Co innego adaptować taki instalacje do istniejącego domu a co innego budować dom zupełnie inną technologią. Inne będą wydatki na dom zbudowany z myślą o oszczędzaniu energii a inne w domu budowanym standardową technologią ( juz zakładam że murarz przyłożył sie do pracy i wszystki ocieplenia i izolacje założył zgodnie z zasadami i projektem - co w dzisiejszych czasach jest niewzwykle rzadkie). Jeśli mowa o "zwróceniu" się poniesionych nakładów to jeszcze ich nie znamy bo to dopiero prototyp-egzemplarz pokazowy, a gwarancje równiesz masz na materiały w standardowym domu a żeby mieć gwarancje na dom musisz zatrudnić do tego firmę co zwiększy koszty jego budowy i zbliży na etapie inwestycji do kosztów domu w nowej technologii.
xyz, 30.06.2014, 13:51
Nie znamy tylko faktycznego zużycia energii w tym domu, natomiast ZNAMY ceny tych wszystkich instalacji (solary, wiatrak itp.) oraz ceny energii elektrycznej z sieci i przyłącza. Z tego łatwo wyliczyć ile droższa będzie inwestycja i jak długi czas będzie się zwracać. Zaznaczam, że koszty użytkowania instalacji solarnych i wiatrowych są inne, niż zwykłej sieci elektrycznej i te koszty też należy wliczyć w całkowity czas zwrotu inwestycji. A są to: coroczne przeglądy instalacji, konserwacja wiatraka, zestawów akumulatorów (bo przecież w dni pochmurne i bezwietrzne też jest zapotrzebowanie na prąd). Gwarantuję, że dom będzie 3-4-krotnie droższy na etapie inwestycji, a później wcale nie będzie tak tani, jakby się wydawało. Niektórzy mogą wręcz mylnie wywnioskować z artykułu, że koszty będą zerowe :)
w temacie, 30.06.2014, 14:21
Komentarz został usunięty.
Tak masz rację, ale... Po pierwsze warto poczekać na wejście bardziej efektywnych technologii solarnych (w zasadzie bezobsługowych) i magazynowania energii (już niedługo wchodza na rynek, prototypy już są). Po drugie, pełna niezależność energetyczna, w dostawie wody itp, może być za jakiś czas na wagę złota.
ggg, 05.07.2014, 17:41
DROGI/A mkkk czytaj tekst dkładnie ! 1 milion to aparatura pomiarowa do badań !!!
nino, 15.07.2014, 11:10
Energia elektryczna z wiatraka?Na tyle silne wiatry,które poruszą wiatrak wieją przez 1/3 roku!A co z energią elektryczną w pozostałe dni?Czy ogniwa fotowoltaiczne dostarczą jej pod dostatkiem?Czy koszt magazynowania energii na noc nie będzie ogromny?
Obserwator, 30.06.2014, 13:44
"Budowa całkowicie samowystarczalnego pod względem energetycznym domu" a ile energii zużyto do produkcji cementu, betonu itd?
Wacek, 30.06.2014, 14:00
Nikt tu nie pisze o konstrukcji w typie maszyny "perpetum mobile", tylko o budynku który dopiero w eksploatacji, ma być samowystarczalny energetycznie!
ja, 02.07.2014, 14:39
Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich słomianych inwestycjach. BRAWO za pomysł jak tu wydoić więcej kasy z gminy, z miasta i z UE. Już niedługo wszyscy zapłacicie za te wasze drogie słomiane inwestycje. Wasze dzieci wyjadą na zachód podcierać tyłki innym emerytom, a wam kto będzie podcierał pupkę jak na wschodzie ceny i zarobki już są takie same? Daję wam 10 lat jeszcze, potem to wszystko się złoży jak domek z kart.
tobi rageton, 30.06.2014, 14:40
Komentarz został usunięty.
1.to takie domy powinny powstać w czerech stronach Polski .
Po to żeby mieć rzeczywiste oszczędności w każdym terenie .
2.Powinna rodzina zasiedlić gdyż Ona będzie 24 godź.i ważne też nocna egzystencja.
Tak samo teren ważny i lokalizacja .Nie mkażdy yeren nadaje się na budowę takiego domu.
Danka, 30.06.2014, 16:21
Komentarz został usunięty.
W niektórych miejscach są lepsze opcje - energia geotermalna, to dopiero jest coś :)
ggg, 05.07.2014, 17:45
To wszystko co tu próbujecie stworzyć Eskimosi opanowali wieki temu.
Nawet jak odliczyć aparaturę pomiarową ok 300 tysi to wychodzi dom ,,na miarę naszych możliwości" - 120 m2 za 800 tysi z architekturą przypominającą oborę niejednego Cześka. I nie sposób określić gdzie kończy się a gdzie zaczyna jego brzydota. Ciekawe kto wykłada kasę ????
www, 30.06.2014, 16:29
O domach energooszczędnych pisałem jakieś 4 lata temu prace dyplomową i taki dom został wybudowany w okolicach Wrocławia. Ściany z keramzytobetonu ocieplone styropianem z dodatkiem grafitu. Takie projekty wcale nie są nowością wszystko jest kwestią ceny.
Gość, 30.06.2014, 19:52
Witaj, czy mógłbyś powiedzieć gdzie się ten dom znajduje? Na przyszły rak myślę by postawić coś swojego i się tematem interesuję, chciałbym jednak zweryfikować realne wyniki energetyczne i kosztowe a nie podawane w folderach reklamowych i teoretycznych założeniach. Rozmowa z Włascicielami była by świetną opcją.
Kłos, 06.07.2014, 20:27
1 Czy jeśli latem temperatura w domu to ponad 40 C to nadal jest "zeroenergetyczny"
2 Czy w tym domu będa hodowane akumulatory, czy ich wymiana co 5 lat to nie pobieranie energii?
crx, 30.06.2014, 20:21
Bardzo dobra wypowiedź, nie wiem czemu zdislajkowana na potęgę.
Adam Asnyk, 02.07.2014, 09:39
Od kiedy to w Polsce można sobie postawić np. turbinę wiatrową nie opłacając energii ?! Bo bardzo mnie to ciekawi. Taki pokazowy dom jest postawić łatwiej niż zmienić obowiązujące Prawo Energetyczne , więc autor artykułu nie do końca wykazał się rzetelnością .
Nomis, 01.07.2014, 15:50
Zawracanie Wisły kijem. 120 mkw? Co to za powierzchnia jak na dom? 140-150 mkw z mieszkalnym poddaszem to rozumiem. Dla przeciętnej rodziny 2+2, 2+3 w sam raz. Poza tym cena kosmiczna. Niech potem cokolwiek nawali. Skąd ściągać serwis. Do np. Zakopca z Wybrzeża? Każdy realnie myślący i potrafiący liczyć inwestor postawi dom szkieletowy albo z bloczków. Prawidłowa izolacja podłoża. Solidne wykonanie i w max. 3 m-ce dom stoi gotowy do wprowadzenia. Zakładając, że masz działkę i już podpięte media: prąd, gaz wodę. Tel pomijam :-) Tu ceny za metr wahają się od 2,5 do 3,5 tys zł/mkw. Może być i więcej - zależnie od wykończenia (armatura, panele/parkiet etc) Jak zechcę sam dokładam do kominka. Jak nie automat włącza i wyłącza piec gazowy. Śmieszą mnie te cudowne energooszczędne wynalazki. Żeby to to się zwróciło ludziska musieliby to spłacać mając po 7 żywotów, jak kot :-)
Z, 01.07.2014, 19:35
Tylko, podobnie jak ja, nie zauważyłeś, że dom ma 190m2 pow. użytkowej.
Jest to w podpisie pod jednym ze zdjęć. Poza tym reszta to trafne uwagi. Są plusy i minusy budowy prefabrykowanej czy murowanie z bloczków, jednak to niewielkie niedogodności w porównaniu z innymi technologiami (pomijam kwestie ceny).
Te technologie super hiper ultra nowoczesne są dobre w teorii. W praktyce są całkowicie nierentowne, a poza tym przepisy utrudniają zastosowanie większości w typowych warunkach.
w temacie, 02.07.2014, 09:57
W Norwegii od wielu lat powstają domy dające się ogrzać piecykiem elektrycznym i utrzymać ciepło dzięki korzystnemu bilansowi energetycznemu uzyskanemu dzięki znakomitym indeksom termoizolacyjnym i konstrukcyjnym. Bardziej konwencjonalnie a i tak w ostatecznym rozrachunku dużo taniej niż tutaj.
Adam Asnyk, 02.07.2014, 09:33
Też słyszałem, że w Norwegii prawie wszyscy grzeją elektryką. Stać ich, bo przy swoich olbrzymich zarobkach mają prąd relatywnie wielokrotnie tańszy niż u nas.
A elektryka to byłoby najprostsze, najłatwiejsze, najefektywniejsze i najczystsze źródło ciepła.
Bardzo prosto ułożyć instalację, zresztą ona i tak musi być w każdym domu, niezależnie od tego, czym będziemy ogrzewać. A skoro mamy już elektrykę jako źródło ciepła to odchodzi nam koszt i skomplikowane wykonanie innych instalacji cieplnych (gazowe, węglowe, olejowe czy różnego rodzaju pompy ciepła itp.).
Bardzo prosto dodać do tego sterowanie utrzymujące ciepło lub włączające ogrzewanie w II taryfie energetycznej.
Najefektywniejsze - bo praktycznie cała zużyta energia dociera bezpośrednio do źródła, czyli do grzejnika i zamieniana jest na ciepło. Nie ma systemów kominowych i innych instalacji przesyłowych, w których traci się kilkanaście lub kilkadziesiąt procent ciepła.
Najczystsze - bo nie wytwarza gazów spalinowych, sadzy i całego tego syfu, który zawsze istnieje w mniejszym lub większym stopniu w procesach spalania. Podstawowy fakt - IZOLACJA i szczelność domu, reszta już mniej ważna.
w temacie, 02.07.2014, 10:11
A propos twojego zdania, zaczynającego się od "Najczystsze...".
Czy aby kolego nie zapomniałeś jak się wytwarza energię elektryczną?!? Czy może zakładasz przechwytywanie i magazynowanie atmosferycznych wyładowań elektrycznych (jedynej faktycznie czystej energii elektrycznej)!??
ja, 02.07.2014, 14:50
Piszę z punktu widzenia odbiorcy końcowego, czyli użytkownika. Jasne, że en. elektr. z czegoś musi powstawać, a u nas króluje nadal węgiel. Ale co zrobisz? Skoro oprócz wyładowań atmosferycznych sam nie widzisz innej czystej energii?
Nie napisałem o prądzie w sensie ekologicznym jako najczystszym, ale w sensie praktycznym. Nie ma (w domu) spalania, nie ma kłopotów z tym całym syfem, a ilość zużytej energii przekłada się na ciepło w miejscu docelowym, bez strat.
Skoro mówimy o ekologii to wystarczy teraz wybrać najmniejsze zło, czyli "najczystsze" źródło energii :)
w temacie, 03.07.2014, 09:09
nawet węglowe pozyskiwanie en. elektr jest czystsze niż palenie w piecu ... a gdyby tak atom... albo pozwolić normalnie sprzedawać nadwyżki posiadaczom wiatraków ...
tomasz29, 15.07.2014, 23:05
Komentarz został usunięty.
Dom wygląda ohydnie. Budowa dramatycznie droga. Efekt energetyczny wątpliwy.
fox, 02.07.2014, 12:38
Nawiązując do tematu ja mieszkam w domu wybudowanym w 2001 roku i nie miałem do wyboru za dużo projektów ale skorzystałem z rad nadzorującego budowę a polegały na tym żeby do zalecanych w projekcie dociepleń dołożyć jeszcze raz tyle .Usłyszałem że w naszych warunkach będę spalał około 2 ton węgla ; uznałem to za żart ale zrobiłem tak jak mi doradzono przy powierzchni do ogrzewania 100 m kw facet miał rację .Trzeba tylko trafić na fachowca i nie trzeba dużych pieniędzy aby zamieszkać we własnym lokum !!!.
nie budolaniec , 02.07.2014, 20:51
"Cenę metra kwadratowego domu autonomicznego szacuje się na 2 tysiące złotych." ---taaa.... chyba stanu surowego bez tej całej aparatury do ogrzewania i wytwarzania prądu, bez wykończenia pomieszczeń, itd...
olo, 03.07.2014, 07:22
Milion 200 000 tysięcy złotych chciałbym mieć takie pieniądze. w 1997 roku wybudowałem dom o powierzchni użytkowej 158 metrów kwadratowych na Podlasiu gdzie bywają niskie temperatury. Dobrze go dociepliłem wełną. Moje miesięczne koszty utrzymania domu 70 zł energia elektryczna, 30 zł woda i kanalizacja oraz 2 tony węgla to jakieś 100 zł razem 200 złotych. Za takie pieniądze można swobodnie wybudować 4 domy a za odsetki od kredytu je utrzymać.
praktyk, 03.07.2014, 10:40
i bez dach niestety ... latam ok ale zimą ...
tomasz29, 15.07.2014, 23:06
Mam dom o pow. >200m2 i jest cieplutki i przyjemny, ale: nie z żadnych durnowatych materiałów, bez styropianu i pianek! Ściany z porothermu 44cm, ocieplone ściany wełną, podobnie dach i lekki strop na piętrze, na dachu porządna dachówka ceramiczna (8kg sztuka) i tynki wapienne a nie z szpachla gipsowa a okna 3 szybowe. Teraz gdy temperatura w nocy na zewnątrz spada do ok 5 stopni sąsiedzi i znajomi grzeją w swoich domach a ja nie muszę! Temperatura nie spada poniżej 22 stopni, na ogół to jest lekko ponad 23. Dom jest oczywiście codziennie wietrzony a i dzieci nie zawsze zamykają za sobą drzwi czy to wyjściowe czy te na taras. Wentylację mam grawitacyjną więc nie obawiam się o grzyby czy konieczność stosowania mocnej chemii w klimatyzacji. Polecam takie rozwiązania, bo sprawdzają się zarówno zimą jak i latem. Nie ma to jak naturalne materiały!!
MM, 03.07.2014, 16:07
Znając naszych urzędników to z pewnością coś wymyślą aby właściciel tego domku zbytnio się nie cieszył. Może mu każą płacić za używanie wiatru lub słońca bo to jest "państwowe". Możliwości jest wiele aby takiemu panu "uprzyjemnić żywot."
Obwieś, 04.07.2014, 06:03
Ekologia jest bardzo kosztowna. Auto ciężarowe Euro 1 spala 25 litrów ON na 100 kilometrów. Auto ciężarowe Euro 5, 41 litrów na 100 kilometrów i do tego jeszcze 4-5% zużutego ON, AdBlue. Koszt niemal dwukrotny! Podobnie z tą chałupą.
Czytelnik sp.zoo, 06.07.2014, 11:13
2000 zł - skąd ja wezmę ?
Cytuję.
- ""jadam tylko ser z pleśnią,
- pijam wino tylko stare,
- samochód mam be dachu,
- a telefon bez klawiatury"" Skąd więc mam wziąć 2000 zł za 1 metr kwadratowy ?.
XXXY, 06.07.2014, 20:28
Komentarz został usunięty.