Nowych mieszkań dużo, rozpoczętych budów mało. Budownictwo mieszkaniowe odżywa po lockdownie

Mieszkaniówka ma za sobą znakomity czerwiec, jeśli chodzi o lokale oddane do użytkowania. Przez koronawirusa nie wszystkie statystyki wyglądają jednak tak dobrze.
  • nowe mieszkania

    Pandemia koronawirusa sprawiła, że część deweloperów ogranicza liczbę rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych.

    123RF.com

Liczba nowych mieszkań i domów oddanych do użytkowania była w czerwcu 2020 r. o ponad 19 proc. wyższa niż przed rokiem – podał Główny Urząd Statystyczny. Niemal równie mocno wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę. Mimo to pandemia koronawirusa mocno odcisnęła się na sektorze budowlanym, szczególnie jeśli spojrzeć na wyniki całego półrocza.

Nowe mieszkania i domy na plus mimo koronawirusa

Choć koronawirus SARS-CoV-2 mocno utrudnił życie budującym, nie powstrzymał inwestycji, które już były na ukończeniu. W czerwcu 2020 r. oddano w Polsce do użytkowania 17 180 lokali mieszkalnych (mieszkania i domy), czyli o 4,2 proc. więcej niż przed miesiącem i o 19,2 proc. więcej niż przed rokiem. To znakomity wynik, szczególnie po wyjątkowo trudnym dla mieszkaniówki kwietniu.

Szczególnie dużo przybyło w czerwcu domów jednorodzinnych – ukończono ich o 24,9 proc. więcej niż w maju oraz o 32,3 proc. więcej niż przed rokiem. Typowy nowy polski dom to, jak wskazują dane GUS i Oferteo.pl, budynek parterowy z poddaszem użytkowym o powierzchni 101–150 m kw., wykonany z betonu komórkowego lub silikatów i przykryty dwuspadowym dachem z blachodachówki.

Sprawdź: Ile kosztuje budowa domu na wsi? Te kwoty często nas zaskakują

W budownictwie mieszkaniowym dobre były też wyniki całego pierwszego półrocza 2020 r., choć z powodu pandemii słabsze, niż przewidywano. Zamiast kolejnych rekordów odnotowano jedynie dość skromne wzrosty. Okazuje się, że w okresie od stycznia do czerwca:

  • oddano do użytkowania 97 tys. mieszkań i domów – o 2,7 proc. więcej niż przed rokiem,
  • deweloperzy oddali do użytkowania o 6,1 proc. więcej lokali mieszkalnych niż przed rokiem,
  • inwestorzy indywidualni oddali do użytkowania o 0,9 proc. mniej lokali mieszkalnych niż przed rokiem.

W porównaniu z pierwszym półroczem 2019 r. w tym roku gorzej radziło sobie także budownictwo spółdzielcze (wtedy 954, dziś 661 mieszkań) oraz tzw. pozostałe formy, czyli budownictwo komunalne, społeczne czynszowe i zakładowe (wtedy 1655, teraz 1179 mieszkań).

Pozwoleń na budowę też przybyło

O ile koronawirus z Wuhan nie wpłynął zbyt mocno na kończenie już rozpoczętych inwestycji, o tyle mocno utrudnił zdobycie pozwolenia na budowę lub zgłoszenie budowy. Było tak szczególnie w trakcie lockdownu, gdy urzędy pracowały w ograniczonym zakresie – liczba wydanych pozwoleń w marcu 2020 r. bardzo spadła. Od kwietnia zaczęła jednak szybko piąć się w górę.

Pod względem wydanych pozwoleń czerwiec okazał się dla mieszkaniówki znakomity. Wydano pozwolenie na budowę lub dokonano zgłoszenia 26 822 mieszkań i domów – o 38,7 proc. więcej niż w maju i o 19,1 proc. więcej niż przed rokiem. Te imponujące wzrosty wciąż były jednak zbyt małe, by uratować pierwsze półrocze 2020 r. przed skutkami pandemii.

Przeczytaj: Tanieją nowe mieszkania, choć nie wszędzie. U których deweloperów jest najtaniej?

Jak podaje GUS, od stycznia do czerwca 2020 r.:

  • wydano pozwolenie na budowę 122 330 mieszkań i domów – o 5,5 proc. mniej niż przed rokiem,
  • deweloperzy uzyskali o 5,8 proc. mniej pozwoleń niż przed rokiem,
  • inwestorzy indywidualni uzyskali o 3,2 proc. mniej pozwoleń niż przed rokiem.

Znaczne spadki odnotowano też w przypadku pozwoleń na budowę, o które starały się podmioty w budownictwie spółdzielczym i pozostałych formach budownictwa.

Będzie mniej mieszkań na rynku? Nowych budów ruszyło w Polsce niewiele

Być może najlepiej wpływ pandemii na budownictwo mieszkaniowe pokazuje fakt, że od kilku miesięcy rozpoczyna się w Polsce niewiele nowych inwestycji. Po wyjątkowo złym pod tym względem marcu i słabym kwietniu sytuacja co prawda zaczęła się poprawiać, ale wyniki i tak nie są imponujące.

W czerwcu 2020 r. liczba mieszkań i domów, których budowę rozpoczęto, była o 25 proc. wyższa niż w maju. Wzrost ten oznaczał jednak zaledwie powrót do poziomu marcowego. W porównaniu z ubiegłym rokiem odnotowano wynik gorszy o 1 proc.

Zobacz: Sprzedaż mieszkań w górę. Rynek mieszkaniowy odżywa

Jeszcze gorzej prezentują się wyniki całego półrocza. Od stycznia do czerwca 2020 r. ruszyła budowa niecałych 100 tys. mieszkań i domów, czyli o 13,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2019 r. Jeśli chodzi o same mieszkania, to liczba lokali, których budowę rozpoczęli deweloperzy, spadła o blisko jedną piątą (19,6 proc.).

Czy oznacza to, że w kolejnych miesiącach należy spodziewać się mniejszej dostępności mieszkań z rynku pierwotnego? Niekoniecznie. Choć rusza mniej nowych budów, ogółem na koniec czerwca liczba lokali mieszkalnych będących w budowie była o 1,5 proc. wyższa niż rok wcześniej. 

Autor: Przemysław Zańko
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Myślę, że takie firmy jak https://ciw.org.pl/ zaczną dostawać co raz więcej zleceń. Chociaż wydaje mi się, że akurat branża budowlana aż tak bardzo nie ucierpiała.
Karol, 03.08.2020, 08:31