Mieli budować domy. Ziemia okazała się rolnicza. Czują się oszukani

Mieli zbudować domy. Z taką myślą kupili działki. Jednak dzisiaj gmina ma przegłosować miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje, że ziemia jest rolnicza i nic budować nie można.
  • Mieli budować domy. Ziemia okazała się rolnicza. Czują się oszukani

    Przed laty kupili od uczelni małe działki z myślą, że kiedyś postawią tu domy. Dzisiaj gmina przegłosuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje, że ziemia jest rolnicza i nic budować nie można.

    Silka Ytong

Po przegłosowaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w Przylepie w gminie Kołbaskowo, teren stanie się rolniczy. Nie będą mogły tu stanąć domy jednorodzinne, a jedynie domki letniskowe.

Dowiedz się: Jak zbudować dom jednorodzinny w jeden sezon

Prawie 100 właścicieli działek, w większości mieszkańców Szczecina, już zwołuje się na facebook'u.

– Im więcej nas będzie, tym bardziej radni będą się zastanawiać czy brnąć w to za panią wójt – tłumaczą. – Zgodnie z prawem gmina przy uchwalaniu planu powinna uwzględniać interesy właścicieli terenu. Jeżeli gminie udałoby się uchwalić ten plan, to tej ziemi raczej nie uda się sprzedać nawet jako rolnej po 10 zł za metr kwadratowy, po co rolnikowi takie skrawki?

Pytam jednego z właścicieli działki, czy kupując ją nie zauważył, że w akcie notarialnym jest to działka rolnicza.

– Nie ma nic tam na ten temat, a kupowaliśmy, jako działki pod budownictwo – mówi Dariusz Startek. – Moim zdaniem jest to swoista zemsta na nas za to, że Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny nie chciał terenu oddać gminie za przysłowiową złotówkę.

– W aktach notarialnych jest zapisane, że jest to ziemia rolnicza - zaprzecza wójt Kołbaskowa, Małgorzata Schwarz.

Przed laty ziemię nabyła Akademia Rolnicza. Po wchłonięciu jej przez nowo utworzony Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny, sprzedana. Tak wówczas, jak i teraz, teren nie miał uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania.

 Który rolnik kupi sobie 800 czy 1000 metrów, które my posiadamy - pyta pan Startek. - Tereny leżące obok, uprawiane przez rolników, nie będą objęte tym planem i ciekawe, dlaczego? To wskazuje na celowe działanie wójtowej Schwarz.

Wójt Małgorzata Schwarz, która zna temat, jest rozgoryczona stanowiskiem właścicieli działek. Tłumaczy, że nie jest to żadna zła wola z jej strony, a działanie racjonalne.

 Cały czas właściciele działek kolędują do mnie i próbują wymuszać zgodę na budowę domów - mówi wójt. - To niezgodne z prawem, bo taki dom może wybudować jedynie rolnik, który gospodaruje na co najmniej 3 tys. m kw. A działki, o który idzie spór, mają do tysiąca metrów powierzchni. Można więc na nich postawić jedynie dom siedliskowy.

Padają też inne argumenty.

 Trzeba tu najpierw zrobić kanalizację i deszczówkę, bo położona niżej wieś Przylep już teraz jest zalewana dodaje Małgorzata Schwarz. – We wrześniu, gdy będzie uchwalane studium uwarunkowań, ten teren może zostać przeznaczony na budownictwo. To musi być robione z głową. 

Czy wiesz, że: Ziemia rolna w Polsce szybko drożeje 

Autor: GDP
44komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (44)

Podoba mnie sie naglowek. Sugeruje ze dzialki zrobily sie rolnicze ot tak z ciagu ostatnich paru dnia a wczesniej nie byly.
Kuzwa standardowy schemat. Kupili cos okazyjnie tanio. Teraz zdziwnie ze to nie tak mialo byc.
A czytac umieli jak podpisywali? A studium zabudowy przegladali?
A teraz zal i pretensje ze nie moga sie budowac.
I co znow sie ktos musi ugiac bo biedne 100 osob czegos nie dopatrzylo. A pewno polowa jeszcze tylko kupila te dzialki zeby opitolic z zyskiem a tu prosze niespodzianka nie ma zarobku.
Ja nie rozumie jednego czemu za bledy polakow placic ma ktos inny. Jak ja kupie nia taka czesc bo nie dokladnie sprawdzialem i nie moge oddac to co mam isc do gazety ze mnie ktos oszukal bo ja nie wiedzialem.
Ludzie trzeba umiec placic za swoje bledy a nie tylko wyciagac lapke.
Aaaaa i po tym co napisali tylko czekam az za pare lat beda kolejne niusy ze tym razem nie wiedzieli ze na zalewowym terenie stoja i ich zalewa i co teraz ????
Zdziwiony, 22.04.2013, 15:31
Szanowny Panie Zdziwiony,
Informuje ze dzialki byly rolne zostały kupione bez zadnej okazji w cenach okolo 80 -90 pln/m2 i juz w momencie zakupu były rolne (nie posiadają zadnych przyłączy mediów ani drog). Trudno taką cene uznac za atrakcyjną i tanią. Informuje Pana również, że zamiar budowy na gruncje rolnym nie jest przestępstwem w tym kraju i prawo przewiduje taką możliwość po spełnieniu okreslonych warunków. Natomiast to co chce zrobić obecnie gmina Kolbaskowo, to jest zemsta na wlascicielach którzy osmielili się zakupić grunty od ZUT'u a nie od gminy. Zemsta polega na zlosliwym uchwaleniu miejscowego planu zagospodarownia z całkowitym zakazem zabudowy pod pretekstem ochrony gruntów rolnych. Dodam, że o dziwo gmina nie uchwala takich zakazów na rolnych gruntach wielohektarowych, a tylko tam gdzie kliku ludzi ma działki po 700 - 800 m2. I tego od Pani Wojt juz sie Pan nie dowie. Polecam kontakty z gminą Kolbaskowo bedzie Pan mial możliwość samodzielnej oceny przyjazności urzedników. :-) (a najlepiej prosze kupic nieruchomość w tej gminie)
oszukany, 22.04.2013, 15:52
Zwracam zatem honor za napisanie ze nie wiedzieli co kupuja.
Co do zlosliosci hmmm moze i tak jest. Ale pani powiedziala ze moze za jakis czas to zmienia jak zrobia kanalize i deszczowke zeby was nie zalewalo.
Bo to mnie tez zastanawia. Czy nie bedzie wlasnie wrzasku za jakis czas ze nikt nic nie robi ze kogos zalewa.
Zatem zycze powodzenia w walce ze smokami z urzedu. :)
zdziwiony, 22.04.2013, 17:21
Co od wrzasku odnośnie zalewania w przyszłości to nie jestem w stanie zagwarantować, że się kiedyś nie podniesie. Wydaje mi się jednak, że gimna możne poradzić sobie z taką obawą poprzez narzucenie pewnych wymagań dla potencjalnych mieszkańców w wydawanych warunkach zabudowy. Nazwanie postępowania Wójtowej złośliwością jest w mojej opinii uzasadnione dlatego, że propozycja uchwały o planie zagospodarowania zawierała dosłownie kilka zdań o całkowitym zakazie zabudowy ze względu na ochronę terenów rolniczych. Już tutaj rozjeżdżają się zeznania Wójtowej bo albo mówimy o ochronie terenów rolniczych, albo boimy się zalewania wsi (tak jak w artykule powyżej). Arogancja tej gminy jest wprost niewyobrażalna, ponieważ ja sam (oraz kilka innych osób) usłyszało do gminnego urzędnika, że te retorsje są karą za to, że nie kupiliśmy działek bezpośrednio od gminy pozbawiając ją dochodu. Wtedy pokazano nam ofertę gminy sprzedaży większego terenu dla developera z ceną około 150-200 pln/m2 sugerując, ze powinienm poczekać, aż zostanie on sprzedany i wtedy zwrócić się do niego z propozycją zakupu mniejszej działki. Dla innych osób komentujących ten artykuł dwa fakty: nasze działki są zlokalizowane na terenie gdzie geodezyjnie wytyczono drogi i ronda kominikacyjnie i zatwierdzono ten podział w geodezji. Odpowiedz gminy, że powinniśmy tam uprawiać rolę jest po prostu szyderstwem. Drugi fakt to taki, że działki są położone 100 od drogi asfaltowej, 10m od innych zabudować, 300m od nowej szkoły, a od południa są ograniczone linią kolejową. Nie jest to rezerwat, Natura 2000 ani nawet pole uprawne - bo gdybyśmy zaczęli je uprawiać i nawozić nawozem naturalnym, to jestem pewien, że obecni wyborcy pani Wójtowej, mieszkający w pobliżu, nie byliby zachwyceni ;-)
Aha i jeszcze jedno, nikt nie domagał się odwołania Wójtowej, ale po prostu zaprzestania przez nią tych bezsensowych działań.
oszukany, 22.04.2013, 19:11
Nowi właściciele działek powinni sprawdzic, czy przypadkiem nie ma innego chętnego na całość gruntu. Oglądając Ranczo i przekręty jakie tam robili urzędnicy gminni, to może i w Kołbaskowie jest tak samo
Zorro, 22.04.2013, 19:34
Nie ma nic tam na ten temat, a kupowaliśmy, jako działki pod budownictwo – mówi Dariusz Startek
rolnik, 22.04.2013, 20:36
Czyżby mowę odzyskali niemi poplecznicy pani wójt? :)
Przylep, 22.04.2013, 21:17
Proszę nie nazywać nas oszustami. Pan Dariusz jak rozumiem nie kryje się z zamiarem z jakim kupił działkę. Chodzi o to że prawo pozwala na zabudowę działki rolnej po spełnieniu paru kryteriów. Nie było w naszych aktach, że Pani Wójtowa zakaże tam wszelkiego budownictwa łącznie z zagospodarowaniem zieleni!!! (proszę rzucić okiem na uchwałę). Jest jeszcze jedna sprawa gdyby nie zrozumiał pan powyższego tłumaczenia: wartość działki rolnej RÓŻNI się o wartości działki rolnej z uchwalonym zakazem zabudowy. Chcę też podkreślić, że o ile mi wiadomo nikt z nas nie wnioskował o przekfalifikowanie ziemi rolnej na budowlaną, co niektórzy zarzucają.
oszukany, 22.04.2013, 22:07
chyba sobie właściciele żartują ?? nie zapoznali się z dokumentacją przed kupnem i na morde kupili a może liczyli, ze lepiej kupić i wymusić potem pod budowę ? a że się nie udało to teraz szantażowac chcą ?? albo kupuje się działkę budowlaną albo rolną a nie rolną z nadzieją, że szybko pod naszym naciskiem nam zamienią na budowlane i mamy super lokalizacje w dobrej cenie.... a gadanie, ze o niczym nie wiedzieli to mydlenie oczu, przeciez wszystko jest w dokumentach działek, więc nie zgrywajcie teraz ułomnych biednych ludzi.....
zumba, 22.04.2013, 20:44
Moim zdaniem nikt nie kupował tu niczego na tzw. "mordę". Działki zostały kupione w publicznym przetargu od ZUT (ktory notabene jest swego rodzaju instytucją zaufania publicznego) i po cenie która jest daleka od okazyjnej zważywszy na to, że jest to ziemia rolna. Niemniej jednak podział geodezyjny terenu (małe działki plus wytyczone ulice i ronda) oraz bliskośc innych zabudowań wskazywały na to że w przyszłości pojawi się tu możliwość zabudowy. Właściele byli gotowi żmudnie spełniać kryteria pozwalające im według polskiego prawa na zabudowę działek rolnych. Nikt nie chciał niczego wymuszać na Pani Wójt, chodzi o to że ona planując podjęcie uchwały o zakazie zabudowy pogarsza sytuację właścieli, prawdopodobnie łamie też prawo (które nakazuje branie pod uwagę przy sporządzaniu planu interesu właścicieli).
oszukany, 22.04.2013, 22:18
Otóż ci co kupili działki od ZUTu DOMAGAJĄ SIĘ aby to gmina "odrolniła" im ziemię i aby się mogli indywidualnie budować. No a gmina nie chce. Dlaczego nie chce, bo urzędnicy w tej gminie poprostu myślą po gminnemu, a nie po prywacie. Jak im tę ziemię "odrolnią" to zaraz trzeba będzie budować kanalizację, podciągać wodę, a "willowcy" od razu zaczną krzyczeć że brak utwardzonej drogi osiedlowej i następne koszty. A skąd gmina ma brać kasę jak nie ze sprzedaży działek. Z tych ich ewentualnych podatków od nieruchomości to można co najwyżej znak drogowy ufundować "Uwaga koleiny". Jak znam życie to "willowcy" nawet nie wykażą że mają garaże przydomowe, bo to inna skala podatkowa i na tym będą oszczędzać.
Według mnie, to niech im ZUT drogę osiedlową pobuduje, zrobi kanalizację, a dopiero wtedy niech gmina odrolni teren.
zgred, 23.04.2013, 09:00
Nie czyta Pan ze zrozumieniem. Nikt nie domagał się odrolnienia ziemi. Po drugie wszystko chcieliśmy zrobić na własny koszt. Po trzecie jeżeli Pan uważ że rolą urzędników gminy jest "zarabianie na obywatelach" i przyznawanie sobie premii za siedzienie na Urzędzie i unikanie pracy polegającej na rozwiązywaniu problemów mieszkańców, to jest Pan najpewniej "ciężko" pracującym gminnym urzędnikiem :-)
Poza tym prosze mi wskazać, prawo które nakazuje gminie budowę kanalizacji, instalacji wodnej, drogi po tym jak ziemia zostanie "odrolniona"??? Na pewno chetnie z tego prawa skorzystają wszyscy którzy mieszkają przy nieistniejących lub dziurawych drogach i nie mogą się doprosić od urzędników żadnych działań.
oszukany, 23.04.2013, 10:03
Pajac Pan/Pani jesteś i tyle.
Patiompkin, 22.04.2013, 17:53
Nooo i wszystko w temacie :) Uwielbiam konstruktywna rozmowe :) Rowniez serdecznie pozdrawiam
zdziwiony, 22.04.2013, 18:03
panią wójt odwołać, bo niegrzeczna jakie to takie "nasze" - ale mi się udało, taka działka za bezcen, biznes życia ...
zrobił ten kto im to sprzedał stara prawda, co tanie - jest drogie
viceLucek, 22.04.2013, 15:57
Poczekajcie jeszcze z budową do wyborów
układ sił politycznych się zmieni i punkt patrzenia także
bo to kolejny pstyczek w nos za przegrane wybory
Dominik, 22.04.2013, 16:55
80 tys za 900 m to bezcen? Człowieku ogarnij się. Obok domy stoją i nikt im nie robił pod górkę.Ludzie pewnie kredyty pobrali, wszędzie są najpierw działki rolne przed przekształceniem. Nie ogarniasz tego?
Patiompkin, 22.04.2013, 17:55
Powiedz, kogo to obchodzi?Liczyliście na zysk..cóż....niczym amber gold..wtopa. Ale może się odkujecie.
Pod moim blokiem...wiem..jestem biedny.. jest parking na cztery auta, ale sierota musiała zaparkować swojego forda tak, że mieszczą się trzy. Mam do Ciebie ważne pytanie - czy jak jutro pojedzie do pracy, to ja korzystając z okazji mogę wybudować sobie na tym miejscu garaż tylko dla siebie?
podatnik, 23.04.2013, 00:15
Ręce już opadają od takich komentarzy. A co byś powiedział drogi "podatniku" jeżeli kupiłbyś ziemię pod tym blokiem na publicznym przetargu żeby stawiać tam samochód, tak jak szereg innych mieszkańców, a gmina by zaczęła torpedowac wasze działania, tylko dlatego że nie kupiliście tych działek od gminy?
oszukany, 23.04.2013, 08:49
nie wiecie może jak odnaleźć właścicieli działek na facebooku?
jasieczek6, 22.04.2013, 18:51
Tak, klikasz szukaj znajomych i zamiast nazwiska podajesz numer działki lub księgi wieczystej. A tak na serio to wszystko jest w KW (ich treść jest jawna, dostępna w necie). Wystarczy znaleźć numer jednej i czytać wersję pełną. W KW nic się nie kasuje. KW to zbiór wpisów z całą historią.
Po nitce do kłębka, czy jak kto woli od gałęzi do korzeni. Jest zapis z jakiej KW dana działka została wydzielona. Potem sprawdza się ten numer KW i patrzy na jakie inne KW jest podział i tam masz kolejne numery. Sprawdzasz po kolei i dostajesz imię, nazwisko i pesel oraz informacje czy kupowali na kredyt, za ile i czy nie utopili się we franku ;-).
Wtedy w wyszukiwaniu wpisujesz imię, nazwisko, przedział wiekowy (z peselu) oraz województwo/miejscowość (najprawdopodobniej są z tego samego).
Ja tak znalazłem dane sąsiadów.
adi, 19.05.2013, 02:12
Zal bieze jak czytam tekst artykulu i komentarze. Kupili te dzialki ludzie z wyzszym wyksztalceniem, doktorzy , profesorowie itp. Moze i pani Zosia z dziekanatu ktora nie musi sie wykazac zbytnio inteligencja (wystarczy odpornosc na stres). I BARANY szkolace nasz kwiat narodu (studentow) nie odrozniaja czy maja w akcie napisane ze kupuja dzialke budowlana a nie rolna. Zenada....
glupek, 23.04.2013, 05:01
łatwo jest obrzucić kogoś epitetami. Ale jak nazwac kogoś kto, nie umie nawet czytać ze zrozumieniem? Własciciele wiedzieli że kupują działkę rolną i tego się nie wypierają. Chodzi o to, że gmina złośliwie uchwala na tym terenie plan zagospodarowania w tempie ekspresowym, któego treść sprowadza się do jednego zdania o całkowitym zakazie zabudowy. Jak nazwac urzędników ktrórzy marnują publiczne pieniądze na procesy sądowe z właścielami działek w sprawie przyłączenia mediów i przegrywają te procesy?!? Kto za to zapłaci? Czy obecni mieszkańcy tej gminy wiedzą o tym, że ich pieniądze są marnowane? To jest moim zdaniem żenada.
oszukany, 23.04.2013, 08:44
Pytanie do właścicieli- dlaczego po kupnie działki nie występowaliście do gminy o warunki zabudowy?
Może to zrobić każdy- nawet jak się nie jest właścicielem działki. Ja jak kupowałem działkę- warunki zabudowy były warunkiem koniecznym do spełnienia- inaczej odstąpiłbym od umowy.
Warunki zabudowy gmina wydać musi, chyba że na danym terenie jest plan zagospodarowania przestrzennego (lub gmina jest w trakcie wytyczania).
Tak więc kupiliście Państwo kawałek gruntu nie sprawdzając czy można uzyskać warunki zabudowy- do kogo więc macie pretensje?
zbiku, 23.04.2013, 08:53
Aby otrzymac warunki zabudowy, działka musi spełniać szereg warunków, jak np, posiadac dostęp do mediów (lub zapewnienie takiego dostępu). Dodatkowo przy chęci zabudowy ziemi rolne musza być spełnione jeszcze inne kryteria. Przyszli właściciele mogli zakładać, że z czasem własnym nakładem środków i sił wybudują niezbędne instalacje i wtedy uzyskają warunki zabudowy. Jest to postępowanie powszechne w naszym kraju, a i w samym Przylepie były takie przypadki wcześniej. Nie oczekujemy żadnej pomocy od gminy, niczego nie żądamy oprócz jednej rzeczy. Niech gmina nie marnuje środków i sił na uchwalanie bezsensownych zakazów zabudowy i złośliwie nie pogarsza i tak trudnej sytuacji właścicieli.
oszukany, 23.04.2013, 09:49
Przy uchwalaniu MPZP gmina ma pełnię władzy na swoim terenie. Kieruje się dobrem mieszkańców-owszem, ale niekoniecznie tych do których teren należy. Mieszkańcami są też, Ci z wioski, która może być zalewana w razie zabudowania terenów wyżej położonych.
Obok mnie też są tereny rolne z zakazem zabudowy. Ludzie wtopili masę pieniędzy kupując w boomie jak rolna i budowlana były w podobnych cenach.
Ludzie nie patrzą w dokumenty, żyją swoimi wizjami i potem tak jest. Grunty rolne można zabudować, ale na odpowiednich zasadach, których podczas zakupu nikt nie spełniał. (nie był rolnikiem, nie uprawiał roli, powierzchnia za mała i kilka innych) Wtopiliście i tyle. Koszt uzbrojenia jest kolosalny i pewnie Was nie stać. Najlepsze jest to, że większość właścicieli jak przyjdzie co do czego to nie wyłoży pieniędzy i nic nie wybudujecie. Nikt nie zmusi do partycypowania w kosztach. Poczekają, aż ktoś zrobi i zapłaci oraz odda gminie w użytkowanie. Dopiero wtedy się przyłączy za darmo. Szansa jest ...za kilkadziesiąt lat. Współczuję, ale nie sytuacji tylko naiwnego i życzeniowego myślenia.
adi, 19.05.2013, 02:02
Pański podpis pod postem kwituje wszystko. Pozdrawiam.
Patiompkin, 23.04.2013, 12:00
Sprawa wydaje się być prosta.
Działki zostały sprzedane jako rolne- co jest zapisane i w akcie notarialnym i zapewne w wypis/wyrys z rejestru gruntów.
Gmina nie wydała warunków zabudowy- ponieważ przygotowywali plan zagospodarowania przestrzennego (jest to zgodne z prawem).
Teraz gmina wytyczyła plan zagosp.i chcą tam mieć ziemię uprawną (na co też ma pełne prawo).
Jaki więc jest problem?
zbiku, 23.04.2013, 09:10
Sprawa prosta nie jest, ponieważ tak jak pisałem w osobnym komentarzu, gmina powinna uwzględniac interes właścicieli przy uchwalaniu planu. Co więcej trudno nazwać planem jednozdaniowy całkowity zakaz zabudowy. O uprawie roli też nie może być tam mowy ponieważ działki są małe (większośc 700 - 800 m2) na na podziale geodezyjnym leżą wdłuż wytyczonych rond i ulic, co wskazywało na to że ten teren będzie miał w przyszłości funkcję mieszkalną. Co więcej gmina nie troszczy się o żadne ziemie rolne ponieważ nie uchwala zakazów zabudowy na innych wieloobszarowych terenach rolnych w tej gminie. Moje zdanie jest takie, że gmina wysyła jasny sygnał do obecnych i przyszłych właścicieli działek w tej gminie który jest mniej wiecej tak: Albo kupujecie działlki bezpośrednio od gminy, albo możecie się spodziewać, że bedziemy wykorzystywać wszystkie kruczki prawne do tego aby utrudnić Wam życie, nawet jeżeli Wasze działanie jest zgodne z prawem.
oszukany, 23.04.2013, 09:55
Przepraszam bardzo- a czego się kolego "Oszukany" spodziewałeś po gminie.
Bo chyba nie tego- że pójdzie komuś na rękę?
To dziki kraj- jak gmina czegoś zrobić nie musi to nie zrobi (a że mogłaby "powinna" czy geodeta wytyczył uliczki i ronda to mżonki).
Mam jednak nadzieję, że gmina zmieni zdanie- właśnie po 12.30 dzisiaj w czasie reakcji w radiu szczecin będzie rozmowa z wójtem.
zbiku, 23.04.2013, 12:16
Nie mam żadnych szczegolnych oczekiwan od gminy poza jednym, że nie będzie złośliwie utrudniać naszych wysiłków poprzez takie bezsensowne uchwały. Nie oczekuję, że inni mieszkancy będą się składali na infrastrukturę itp. Takie podejście da nam wszystkim możliwośc spokojnego załatwiania formalności i budowy niezbędnej infarstruktury we własnym zakresie, a gminni urzędnicy będą mogli czas który zaoszczędzą poświęcic działaniom konstruktywnym na rzecz gminy, typu jak naprawić drogę z gumieniec do stobna, ktora od 20 lat jest w fatalnym stanie i przypomina jazdę po korzeniach drzew, jak wybudowac ścieżki rowerowe, place zabaw, jak pozyskać lokale socjalne dla mieszkanców którzy są w fatalnych warunkach mieszkaniowych i na każdy inny dowolny cel. Pomijam już takie zadania jak pozyskanie inwestorów do tego aby tworzyli miejsca pracy w tej gminie wykorzystując brak atrakcyjnych miejsc komercyjnych w samym Szczecinie, bo nie jestem aż tak złośliwy żeby stawiać takie wyzwania gminnym urzędnikom ;-)
oszukany, 23.04.2013, 14:16
To tylko w tej chorej Polsce tak jest. Kupisz ziemie i nic nie możesz tu robić. Za granicą kupuję ziemie i mogę robić co chce bo to moja ziemia i nikt nie ma prawa tam nawet wejść.
Polak, 23.04.2013, 10:38
No i jednak gmina się ugięła. Będzie we wrześniu nowe studium, które umożliwi budownictwo jednorodzinne. Będzie jednak konieczność uzbrojenia terenu
(z tego co Pani wójt mówi koszt będzie też po stronie właścicieli tych działek).
zbiku, 23.04.2013, 12:50
ugną się wam kolana jak zobaczycie ile kosztuje infrastruktura,którą chceci biedulki wybudowac sobie sami no chyba że pomogą wam radni z klubu PO oni już raz zrobili nam zieloną wyspe teraz wam obiecają gruszki na wierzbie aby tylko się pokazac w mediach
gość, 23.04.2013, 14:12
Jednak jaskółka wiosny nie czyni, ale mimo wszystko jest to pozytywna wiadomość. Warto o tym pamiętać, żeby ewentualnie rozliczyć Panią Wójt z prawdomówności, bo jak doświadczenia niektórych mieszkańców pokazują z innych spotkań, były z tym kiedyś problemy. Ale i tak jest to duży sukces że udało się tę bezsensowną uchwałę zablokować. Jak mówi stare przysłowie: Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam - to a propos dobrych intencji Pani Wójt, które podobno jej przyświecały przy opracowywaniu uchwały.
oszukany, 23.04.2013, 14:25
A ja sobie nie życzę kolejnych domów, blokowisk na Mierzynie i w pobliskich miejscowościach. Piękne tereny zamienia się w śmierdzące osiedla. Brawo Gmina Kołbaskowo! Tylko rolnictwo ! Widziały gały co brały. Może jutro kupisz Fiata 125p i będziesz żądał żeby latał, pływał i prał skarpety ? Kupiliście ziemię rolną i macie ziemię rolną. DOSYĆ zmian przepisów pod dyktando cwaniaków !
KiszonaOgurkowa, 23.04.2013, 14:45
oraz do życzeń (nawet jeżeli są dosyć ekscentryczne). Ja nawet popieram te życzenia w pewnym sensie. Bo też jestem przeciwny zmianom przepisów pod dyktando cwaniaków. A wtym wypadku CWANIAKIEM jest GMINA, która chciała uchwalić BEZSENSOWNY PLAN ZAGOSPODAROWANIA, który jest aktem prawa miejscowego. Myśmy żadnych zmian przepisów nie żądali. A Kiszoną Ogórkową bardzo lubię....
oszukany, 23.04.2013, 15:08
@ kiszona......, zapraszam Cię jutro na nasze spotkanie, które odbędzie się w Teatrze Letnim o godzinie 18, przekonasz się czy faktycznie jesteśmy "cwaniaki".
Nie chcemy budować tam blokowisk tylko domy jednorodzinne, więc przypuszczam, że to Ci nie przeszkadza.
Miłego popołudnia
Piotr, 23.04.2013, 15:10
To podstęp? Bo chyba data spotkania jest inna? :-)
oszukany, 23.04.2013, 15:16
Dajcie jakiś kontakt do kogoś kto organizuje te spotkanie, jestem właścicielem jednej z działek i dopiero teraz dowiedziałem się o zamieszaniu wokół tematu, a chciałbym uczestniczyć-nie zostać pominiętym.
jasieczek6, 23.04.2013, 21:39
I jeszcze a propos FIATA 125p - jako miłośnik klasycznej motoryzacji uważam za "zbrodnię" przerabianie tego wspaniałego samochodu na amfibię i samolot. Ale ponieważ szanuję własność prywatną to używając tego przykładu, to nie chciałbym żeby gmina w trybie ekspresowym uchwalała zakaz takich przeróbek, w momencie jak tylko się dowie że ja jednak planuję przerobić MOJEGO Fiata na pojazd wielofunkcyjny. Pozdrawiam Kiszoną Ogórkową i życzę wybrazni jak w interpretacji jak powyższy przykład ma się do sytuacji właścicieli działek w Przylepie.
oszukany, 23.04.2013, 15:15
a może powiesz oszukany dlaczego jest tyle ogłoszeń typu http://otodom.pl/dzialka-przylep-970m2-85000-pln-id17802768.html i co wszyscy jestescie tacy uczciwi i nie checie zarobić okłamując potencjalnych nabywców
gość, 23.04.2013, 17:05
Rozumiem, ze sugestia jest taka, że nie jesteśmy uczciwi. OK, wiec przyjrzyjmy się tym działkom na Otodom.pl z hasłem Przylep. Wyskakuje 8 działek z czego jedna jest w powiecie Pyrzyckim. Zostaje 7 działek. Dwie z nich to duże działki (1ha oraz 3000m2) ktore znajdują się bezposrednio przy drodze do stobna i od dawna mają uchwalone studium w ktorym ich przeznaczenie jest opisane jako Mieszkaniowo/Usługowe. W skrocie nie mają z nami nic wspolnego, bo ich Uchwala nie dotyczy. Zostaje 5 działek z czego trzy ogloszenia dotyczą tej samej działki (912m2). Co oznacza że mamy do czynienia tutaj z trzema dzialkami (912m2, 970 m2, 1387 m2). W opisie działki 970 m2 jest wzmianka, że dla działki jest aktualne studium, więc to działka również nie ma z nami nic wspólnego bo dla naszych działek nie studium. W przylepie stoją już domy i dla pewnych obszarów jest zrobione studium stąd najpewniej jest to działka tam położona. Zostają więc dwie działki: 912 i 1387, ktore są oferowane niemal w identycznej cenie, okolo 150 pln/m2 stąd mniemam, że ich właścicielem jest jedna osoba. Opis działek jest faktycznie niezbyt precyzyjny, natomiast ciężko jest stwierdzić na ile są to działki która znajdują się w naszym kompleksie oraz na ile opis jest dziełem samego wlaściciela, a nie biura nieruchomości (działki są oferowane przez pośredników). Załóżmy jednak, że faktycznie ktoś chce się pozbyć tych działek. To mamy tu do czynienia z 1 osobą na 70 kupujących, więc chyba trudno na tej podstawie oskarżać resztę o nieuczciwość. Swoją drogą nie wróżę mu szybkiej transakcji skoro przy samej drodze asfaltowej można kupic działke 1ha mieszkaniowo/usługową w cenie wywoławczej 65 pln/m2, która posiada uchwalone studium i nie jest zagrozna nieobliczalnymi pomysłami Wójtowej. (inna sprawa czy jej właściel próbował już ją zabudowac, bo nawet z aktualnym studium może to być trudne) Mam nadzieje, że Pana/Panią nie znudziłem. Pozdrawiam.
oszukany, 23.04.2013, 18:48
Jeszcze tak patrze na datę tych ogloszen dla działek 912 i 1387 m2 i widzę że pochodza one sprzed czterech miesięcy. Wtedy jeszcze nie było mowy o projekcie Uchwały o Zakazie zabudowy, który pojawił sie bodajże w tym miesiącu. Trzeba też pamiętać, że działki kupilśmy około trzy lata temu i przez ten okres mogła sie zmienic czyjaś sytuacja życiowa i być może potrzebował on z powrotem pieniędzy. Ja sam rozważałem taki ruch przez chwilę ponieważ byłem w sytuacji w której potrzebowałem wolnych środków, więc nie oceniam nikogo negatywnie z powodu tego że po trzech latach chciał sprzedać nieruchomośc. Być może miał ważny powód.
oszukany, 23.04.2013, 18:59