Miasto Kielce chce wykupić zadłużone mieszkania

Jest nadzieja dla 120 rodzin mieszkających w Świętokrzyskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego przy ulicy Chęcińskiej, że nie utracą mieszkań. Bloki chce wykupić miasto od syndyka masy upadłościowej.
  • Kielce chcą pomoc zadłużonym mieszkancom

    120 rodzin ma szansę na pomoc od miasta.

    Łukasz Zarzycki

Lokatorzy, choć ponieśli część kosztów budowy mieszkań, to nie są ich właścicielami. Od 2004 roku żyją w niepewności, kiedy to właściciel Świętokrzyskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego oddał ostatni lokal do użytku i wystąpił do sądu o ogłoszenie upadłości. Przestał płacić kredyt, który zaciągnął na wybudowanie osiedla mimo, że od ludzi pobierał pieniądze na raty. Mało tego okazało się, że od kolejnych 130 rodzin wziął pieniądze (nawet po 50–60 tysięcy złotych) na wbudowanie mieszkań, ale lokale nie powstały i gotówki nie zwrócił. W 2006 do firmy wszedł syndyk, który miał do spłacenia ponad 24 miliony złotych długu (teraz wynosi on 18,5 miliona złotych) i majątek do sprzedania w postaci osiedla. Udało mu się znaleźć nabywcę na trzy bloki, które były w trakcie budowy. Syndyk nadal szuka kupca na zamieszkałe budynki. Część mieszkańców zawiązała spółdzielnię, która zamierzała odkupić mieszkania, ale nie udało się zebrać pieniędzy.

Syndyk szuka kupca na mieszkania

Trzy razy ukazywało się ogłoszenie o poszukiwaniu kupca na bloki. Ostatnie odpowiedziała poznańska firma, która zaoferowała 12 milionów 350 tysięcy złotych. Informacja o pojawieniu się kupca przeraziła część mieszkańców, którzy obawiają się, że nowy właściciel podniesie czynsz, którego nie będą w stanie płacić albo zmusi lokatorów do wykupu mieszkań pod groźbą eksmisji.

Lokatorzy wystąpili do prezydenta Kielc o wykupienie bloków

– Proponują, aby miasto zaciągnęło kredyt a oni będą go spłacać w czynszu – relacjonuje radny Dariusz Kozak, którego mieszkańcy poprosi o pomoc w przekonaniu prezydenta do tego pomysłu. – Bloki po przejęciu przez miasto byłyby przekazane do Kieleckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Zobacz wideo: Zapłacili deweloperowi, ale mieszkań nie otrzymali

Prezydent Kielc, Wojciech Lubawski, potwierdza, że jest gotowy pomóc mieszkańcom na zasadach, które proponują. – Taka pomoc jest potrzebna ze względów społecznych, bo ci ludzie mogą stracić dach nad głowa – przyznaje prezydent. – Muszą jednak spełnić jeden warunek, dogadać się między sobą, ponieważ między lokatorami jest konflikt.

Jan Młynarczyk, syndyk masy upadłościowej przyznaje, ze ratusz zainteresował się sprawą, ale oferty kupna jeszcze nie otrzymał. – Przyszło pismo z prośbą o przedstawienie sytuacji osiedla. Między mieszkańcami jest konflikt, jedni chcą szybkiej sprzedaży, bo mają nadzieję, że odkupią mieszkania od nowego właściciela i w końcu zamieszkają na swoim a inni krytykują każde rozwiązanie. I z tego powodu firma z Poznania, która była gotowa kupić bloki wstrzymała transakcje – przyznaje. – Ona oferowała 12 milionów 350 tysięcy złotych. Te pieniądze zostaną przekazane wierzycielom, między innymi osobom, które wpłaciły na mieszkania, ale nie miały tyle szczęścia, co mieszkańcy Chęcińskiej i lokali nie dostali. Za taką kwotę mogę sprzedać bloki prezydentowi, jeśli płynie oferta. Na razie odpowiem na pismo, które na pewno jest propozycją kupna.

Prezydent podtrzymuje, że jest gotowy kupić osiedle za kwotę, o której mówi syndyk.

Autor: Agata Kowalczyk
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

A takich ludzi powinno się izolować,bo tylko robią pieniądze na krzywdzie ludzkiej.
Aktywiswta., 26.01.2015, 17:11
uuuuuuuuuuuuuuuuuuu...................
witek, 26.01.2015, 17:17
A kto najwięcej zarobił na tym interesie??? Tak jak zawsze - syndyk.
dmrw, 26.01.2015, 21:32
A kto ma zarobić ? Syndyk
A kto przez tyle lat zarabiał ? Syndyk
A kto wykorzystywał krzywdę ludzką i na niej się dorobił ? Syndyk
Klarysa, 27.01.2015, 08:27
O! Echo znów się czegoś z radia dowiedziało? ;-)
Długoszowski, 26.01.2015, 23:54