Lubuskie. Tutaj powstaną mieszkania socjalne

W wiejskiej gminie Gubin na mieszkanie socjalne czeka blisko 30 rodzin. W Dąbiu podobna kolejka. A mieszkań jak na lekarstwo. Jak w powiecie krośnieńskim radzą sobie z takim deficytem? Czy będą nowe lokale?
  • Tadeusz Solecki

    Sołtys Tadeusz Solecki cieszy się, że w Strzegowie powstaną mieszkania socjalne. – Ludzi we wsi przybędzie i budynek przestanie wreszcie straszyć

    Michał Szczęch

W przyszłym roku ruszą prace w starym budynku po straży granicznej w Strzegowie (wiejska gm. Gubin). Zdaniem wójta Zbigniewa Barskiego, dach nad głową znajda tam cztery rodziny, a przy dobrych wiatrach sześć. Bo do zagospodarowania są też pomieszczenia kuchenne przy budynku.

Gmina obiekt dostała za darmo. W przyszłym tygodniu podpisany zostanie akt notarialny ze starostwem. To właśnie starostwo, jako lokalny zarządca budynku należącego do skarbu państwa, wysłało pismo do wojewody, by strażnicę oddać właśnie w ręce gminy.

Sołtys Tadeusz Solecki przyznaje, że mieszkańcy wsi nie mają nic przeciwko budowie takich mieszkań właśnie u nich. – Ludzi w Strzegowie przybędzie i budynek przestanie wreszcie straszyć.

Andrzej Biliński zgadza się z sołtysem, a dawną strażnicę ma tuż za płotem. Pracował w niej 12 lat. - Tylko czy gminę stać będzie na remontowanie budynku? - powątpiewa.

Czytaj też: Co trzeci Polak nie ma własnego mieszkania 

W Bytnicy nie chcą nowych sąsiadów

W Bytnicy takiej tolerancji dla nowych lokatorów już nie ma. Wójt Leszek Olgrzymek, owszem, znalazł dwa lokale. – Ale na budowę socjalnych mieszkań nie zgadzają się rodziny mieszkające po sąsiedzku, napisały nawet odwołanie – przyznaje. Czego się boją? Zdaniem wójta rzekomej patologii. – Jedno z mieszkań mogłoby przypaść rodzinie, która, z powodu trudności ekonomicznych, nie płaci czynszu i wojskowa agencja chce ją eksmitować – mówi wójt. Dodaje przy tym, że ani alkoholizmu, ani przemocy w tej rodzinie nie ma. L. Olgrzymek zapewnia, że sprawy tak nie zostawi. – Należy odpowiednio sporządzić dokumentację. A ludzie nie powinni myśleć stereotypowo.

Jeśli chodzi zaś o kolejką oczekujących? – W Bytnicy problem nie jest masowy. Mieszkania potrzebne są głównie dla eksmitowanych rodzin, za które gmina musi płacić czynsz, chociażby właśnie do wojskowej agencji – odpowiada wójt.

Czytaj też: Koszty utrzymania mieszkania coraz wyższe 

Budynki stoją, ale brakuje na remont

A co z gminą Dąbie? Tu oczekujących na socjalne mieszkania jest niemal tylu, co w wiejskiej gminie Gubin. O takich czterech kątach marzy chociażby Jolanta Wąsicka z Goli. Opiekuje się młodszym, upośledzonym bratem, a warunki, w których mieszka, tego nie ułatwiają.

W Szczawnie stoją puste budynki należące do Agencji Mienia Wojskowego. Może w nich dałoby radę stworzyć mieszkania dla oczekujących? – Marzymy o tym – przyznaje wójt Krystyna Bryszewska. Co zatem stoi na przeszkodzie? Zdaniem pani wójt koszta. – Budynki puste, więc niszczeją. Agencja chciała nam je sprzedać za milion złotych – informuje pani włodarz. Dla gminy Dąbie to kwota nie do udźwignięcia. Udało się zejść z kosztów do 400 tys. i targowanie trwa nadal. – Bo liczyć się należy z tym, że w remont musielibyśmy włożyć też ogromne pieniądze.

Budynki w Szczawnie pomieścić mogłyby ponad 30 rodzin! – To w zupełności zaspokoiłoby nasze potrzeby – przyznaje pani wójt.

Autor: redakcja GL
Współpraca: Autor: Michał Szczęch
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

To super że jest taki sołtys w śród nas sołtysów pozdrawiam sołtys Wiesław.
wies law , 17.11.2011, 11:59