Białystok: słynny blok będzie docieplony

Budynek stoi na rogu ul. Sienkiewicza i al. Piłsudskiego. Mieszkańcy Białegostoku kiedyś robili sobie z nim zdjęcia, pojawiał się też na pocztówkach. Po pół wieku doczekał się w końcu termomodernizacji.
  • Blok w Białymstoku z ustawionymi rusztowaniami

    Ocieplanie bloku mieszkalnego ma się zakończyć do 30 listopada

    Wojciech Oksztol

– W bloku u zbiegu dzisiejszej ul. Sienkiewicza i al. Piłsudskiego mieszkam od pierwszych dni po oddaniu go do użytku. Było to w 1959 roku – wspomina Barbara Kurdybelska, która z zawodu jest architektem-urbanistą. Do Białegostoku przyjechała zaraz po studiach w Gdańsku i razem z mężem wprowadziła się do bloku, który był jednym z pierwszych w mieście.

– Był to w tamtych latach chyba najwyższy budynek w centrum. Zaprojektował go nieżyjący już Walerian Bielecki – opowiada Kurdybelska. Blok liczy osiem kondygnacji w tym jedną przeznaczoną na usługi i – jakże rzadki w budownictwie wielorodzinnym – strych.

Trochę historii

Na początku były jeszcze piwnice. Ale przez to, że blok stoi bardzo blisko rzeki Białej, w podziemiach stale gromadziła się woda, dlatego w końcu postanowiono zlikwidować piwnice. Na przełomie lat 50. i 60. blok był znany wszystkim mieszkańcom Białegostoku. Niektórzy nawet fotografowali się na jego tle. Budynek był też uwieczniany na białostockich pocztówkach.

– Jego najbardziej charakterystycznym elementem była jednak pierwsza w mieście winda osobowa. Ludzie przychodzili tu by się nią przejechać – śmieje się Barbara Kurdybelska. Dodaje, że winda co rusz się psuła, aż w końcu została wymieniona.

– Teraz przyszedł czas na kolejną zmianę. Od kilku tygodni blok jest ocieplany. Tempo pracy jest jednak tak wolne, że obawiam się przeciągnięcia się prac do wiosny przyszłego roku – podkreśla Kurdybelska.

Eugeniusz Zysk, szef Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które zarządza blokiem twierdzi, że robiąca ocieplenie firma ma czas do 30 listopada. – Inaczej będą płacić kary – twierdzi Eugeniusz Zysk.

We wtorek widzieliśmy projekt termomodernizacji elewacji. – Nowa elewacja na pewno dobrze wpisze się w otoczenie. Kolorystyka będzie bardzo stonowana. Na parterze ma królować lekki brąz, na pozostałych kondygnacjach – jasny szary – zapowiada szef TBS. 

Autor: redakcja.regiodom
Współpraca: Tomasz Mikulicz
18komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (18)

Blok był w budowie, ale nie oddany do użytku czyli musiał być 1957 lub 58 rok, lecz winda była zainstalowana i próbnie działała. Tata, zatrudniony tam, w którąś letnią niedzielę zabrał mnie na budowę aby przewieźć windą. Dozorca wpuścił nas i sobie poszedł, a my przesiedzieliśmy w windzie ok. 3 godzin bo zatrzymała się między piętrami. Pamiętam, że ściągano nas mechanicznie. Miałam 9-10 lat. Pozdrowienia mieszkańcom bloku, na pewno pierwszego w Białymstoku z windą.
Anna, 15.09.2011, 07:55
Ja tez bylam z tata budowniczym tego bloku .W niedziele po kosciele tata zaprowadzil mnie do budujacego sie tego bloku .Pamietam ze byly tam wewnetrzne schody .Budynek byl jeszcze w stanie surowym i winda nie byla zainstalowana przypuszczam ze byl to rok 1955 a moze 1956.,ale bardziej sklaniam sie do wczesniejszej daty
maria, 15.09.2011, 08:25
[b]Forum zablokowane[/b]
Redakcja znowu blokuje fora,
bo ten Poranny, to ludzi zmora,
Jak za komuny, cenzura działa
Kurier Poranny to wielka chała
Pisownię Oni nie bardzo znają
Ludzie im gafy wciąż wytykają
I tak to działa od kilku lat
mama, tatuś, wujek i brat
Poobsadzane mają tam stołki
Swoją rodziną choć to matołki
Które pisownie nie bardzo znają
Cała redakcja, w d.u.p.i.e nas mają!
Kurier Poranny redakcja online, 15.09.2011, 12:57
Blok oddany był do użytku w 1958 roku, przynajmniej taka informacja była wywieszona przez lata w gablocie budynku.A winda była świetna, miała swój klimat, no i te klucze do windy....
JOTEL, 15.09.2011, 08:22
Mieszkałem w tym bloku :)
maruda, 15.09.2011, 08:42
Czy ktos pamieta , że ten blok nazywany był 'Mandarynka"
ada, 15.09.2011, 09:24
nie budynek był nazywany Mandarynką tylko sklep na dole z wejściem od alei. A co do windy-mieszkałem na Fornalskiej i uczyłem się w 23, więc dzień w dzień przechodziłem obok, czasem zachodząc by pojeżdzić- ale mieszkała tam taka baba, co otwierała dzwi i blokowła windę by dzieci nie jeżdziły,
rak, 15.09.2011, 09:40
sam w nim mieszkam i rzeczywiście, tempo prac przebiega żółwim tempem... od prawie trzech miesięcy jestem otoczony rusztowaniami gdzie pracuje w porywach po trzech ludzi.... ale mieszkania w tym bloku nie zamieniłbym na nic innego :)
krysciek, 15.09.2011, 09:51
Tyle lat , a prawie nic się nie zmieniło , poza tym ,że bloków o podobnej ilości kondygnacji wraz z windami w Białymstoku jest dużo więcej...tak ilość maksymalna pięter stoi w miejscu. Miasto wojewódzkie , stolica Podlasia. A nie ma tu żadnego porządnego wysokościowca... Ja nie wiem....Galerie i BLOCZKI. Bo apartamenty których miasto się doczekało mają max 15 pięter.. To całe nic. Jak na takie miasto powinien stać chodź jeden wysoki budynek... dajmy na to 35 piętrowy. Pozdrawiam i tak moje ukochane miasto...
Anonim, 15.09.2011, 10:43
Uważam, że to właśnie, że w Białymstoku mamy raczej niską zabudowę to jego niewątpliwy atut, w zasadzie to po co nam te wsyokie budynki - podaj chociaż jeden powód.
mira, 15.09.2011, 10:54
Uważam, że to właśnie, że w Białymstoku mamy raczej niską zabudowę to jego niewątpliwy atut, w zasadzie to po co nam te wsyokie budynki - podaj chociaż jeden powód.
mira, 15.09.2011, 10:55
A to dla tego ,że nie od dziś wiadomo ,że wysoka zabudowa to prestiż który oznacza wielkomiejskość. Każde szanujące się miasto posiada chodź jeden wysokościowiec. A co do zabudowy w Białymstoku nie jest wcale ona NISKA , powiedział bym ,że jest MIESZANA i mamy po prostu harmider. Więc wcale a wcale nie zaszkodzi wysoki budynek , jedynie może pomóc i zmienić oblicze Białegostoku w oczach przyjezdnych i turystów.
luk, 15.09.2011, 11:42
Rzeczywiście, prestiż... Tak ohydnego miasta, wyrosłego w totalnym chaosie wielkomiejskiej brzydoty jak np. Warszawa. Przejeżdżam przez to miasto najchętniej z zamkniętymi oczami. Może Tobie chodzi o zachwyt wiejskiego pastucha klepiskiem Rynku Kościuszki, albo jak Janko Muzykant z zadartą głową dziwując się budynkom strzejającym do nieba. Trochę pokory, prostoty i mniej pychy... (to chyba jeden z grzechów głównych, czy się mylę, a jeżeli nie jest to powinien być). Zawsze mile wracam w białostocką zieleń i bliski ludzkiej naturze spokój niskiej zabudowy Leśnej Doliny - nierozdygotanej w niebo szarpaniną wielopiętrowców.
joalra, 15.09.2011, 18:45
Znajdź mi proszę wysoką zabudowę w Monachium:P
ania, 15.09.2011, 19:19
Pirwsza winda to w Białymstoku była, ale w Hotelu Ritz, czerezy jedne.
Kawelin, 15.09.2011, 11:38
Suchowolca mieli skonczyć remonty zabytkowych domków do konńca sierpnia a tymczasem nie udało się skończyć bo jak chodzą nawaleni a jak nie chleja to dwóch robi a sześciu sie patrzy. Termin mina wiec sie schytrzyli i prubują usilnie wykończyć od strony ulicy żeby kazdy widział ze są juz na finiszu.Miejmy nadzieję że pracownicy którzy robią te ocieplenia są bardziej rozumni niż ci z "dojlid"
gosc, 15.09.2011, 11:53
Ja Tu Mieszkam . :) , DUŻO TU KONFIDENTÓW NP. Z 4 PIETRA ALE DA SIE WYŻYĆ
Patryk, 17.09.2011, 12:28
Kacha ?!?!?!???
Czy to Twoja mama udzielała tych informacji ??? No a dom chyba ten w którym mieszkałaś Ty lub babcia. Tylko ulica była wtedy "któroś" majowa. Gdzie teraz żyjesz i co porabiasz w XXI wieku? Odezwij się jeśli masz ochotę - zimą moje namiary bez zmian, a latem siedzę w puszczy i słucham Radia Białystok.
Pozdrawiam
grubawy i już szpakowaty Adam z W-awy
(grudzień 2012 r.)
Adam, 15.12.2012, 10:51