Wyłudzenia kredytów. Tak źle nie było od lat. 1888 prób wyłudzeń w trzy miesiące

W okresie pandemii oszuści wyłudzający kredyty zaatakowali ze zdwojoną siłą. Jednocześnie według ZBP wzrosło w Polsce przyzwolenie społeczne dla nadużyć finansowych.
  • wyłudzenia kredytów

    Oszuści potrafią wyłudzać ogromne sumy – tylko w III kwartale 2020 r. próbowali ukraść łącznie ponad 61 mln zł.

    123RF.com

Próby wyłudzeń kredytów zdarzają się w 2020 r. bardzo często – alarmuje Związek Banków Polskich. Tylko w III kwartale br. odnotowano 1888 takich prób, co stanowi najwyższy wynik od blisko 4 lat. Polacy są dziś jednak dużo bardziej czujni niż kilka lat temu i częściej zastrzegają zgubione czy skradzione dokumenty. Co ciekawe, jak podaje ZBP, w czasie pandemii wzrosło w naszym kraju przyzwolenie społeczne dla nielegalnych i nieetycznych zachowań w sferze finansów.

Wyłudzenia kredytów coraz częstsze. 2 mln zgubionych lub skradzionych dokumentów

Według danych Policji liczba przestępstw z wykorzystaniem cudzych dokumentów z roku na rok maleje. W 2020 r. oszuści są jednak wyjątkowo aktywni. Liczba prób wyłudzeń kredytów rosła jak dotąd z kwartału na kwartał, a między lipcem a wrześniem osiągnęła najwyższy poziom od blisko 4 lat. W ciągu 3 miesięcy odnotowano 1888 prób wyłudzeń na łączną kwotę ponad 61 mln zł.

Przestępcy zwykle posługują się skradzionymi lub zgubionymi dokumentami. Zdarza się też, że oszuści robią zdjęcie dowodu lub spisują z niego dane, a następnie dzięki tym informacjom podrabiają dokument. Oszuści chętnie wykorzystują nieostrożność ofiar, np. oddawanie bez namysłu dowodu do skserowania albo pod zastaw w wypożyczalni sprzętu sportowego.

Zobacz: Wyłudzenie kredytu lub pożyczki. Co robić, gdy nas to spotka?

– Przestępstwa związane z wyłudzeniami mają tę specyfikę, że złodzieje działają szybko i mechanicznie – wyjaśnia Aleksandra Stankiewicz-Billewicz, ekspert z Biura Informacji Kredytowej. – Gdy uda im się wyłudzić pierwszy kredyt lub pożyczkę, natychmiast zaciągają kolejne zobowiązania. Dlatego im szybciej zareagujemy, tym większa szansa, by przerwać ten niebezpieczny łańcuszek zdarzeń.

Pewną pociechę stanowi fakt, że według danych ZBP stale rośnie świadomość Polaków w kwestii tego, jak działać w przypadku utraty dokumentów. 13 lat temu zastrzegaliśmy rocznie tylko 83 tys. takich dokumentów, tymczasem dzisiaj liczba ta wzrosła do 182 tys. rocznie. Na rynku jest też dostępnych coraz więcej usług takich jak np. natychmiastowe powiadomienia na telefon, ilekroć ktoś spróbuje użyć dokumentów użytkownika.

Przeczytaj: Jak się chronić przed wyłudzeniem kredytu lub pożyczki?

Obecnie w międzybankowej bazie Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE znajdują się ponad 2 mln dowodów osobistych, praw jazdy, paszportów i innych dokumentów zgłoszonych jako zgubione lub skradzione. Jak podkreśla ZBP, oznacza to, że tych dokumentów przestępcy nie mogą już wykorzystywać.

Warto jednak pamiętać, że dotyczy to tylko prób wyłudzeń w instytucjach (np. bankach), które sprawdzają, czy dowód klienta jest zastrzeżony w systemie. Niestety, wiele firm udzielających szybkich pożyczek nigdy tego nie robi, co przestępcy chętnie wykorzystują.

Pandemia poluzowała naszą moralność. Wzrosło przyzwolenie dla nadużyć finansowych

ZBP podał też ciekawe dane dotyczące poziomu akceptacji Polaków dla rozmaitych nielegalnych i nieetycznych praktyk finansowych. Okazuje się, że jesteśmy bardzo stanowczy, jeśli chodzi o oddawanie długów – 90 proc. z nas uważa, że to moralny obowiązek. Bardzo surowo oceniamy także wyłudzanie pieniędzy przy użyciu fałszywych dokumentów, które usprawiedliwia tylko 9 proc. badanych.

Ogółem pandemia sprawiła jednak, że wzrosło nasze przyzwolenie dla budzących wątpliwości praktyk. W 2020 r. Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych wyniósł 46,2 proc., podczas gdy w zeszłym roku było to nieco powyżej 40 proc. Największe społeczne przyzwolenie odnotowano w przypadku następujących praktyk:

  • niemal dwie trzecie Polaków akceptuje pracę na czarno, żeby komornik nie mógł ściągnąć długów z pensji,
  • blisko 60 proc. Polaków usprawiedliwia przepisywanie majątku na rodzinę, by uniknąć wierzycieli,
  • 54,2 proc. Polaków przyzwala na częste zmienianie rachunków w banku, żeby utrudnić komornikowi ściągnięcie należności,
  • ponad połowa Polaków akceptuje płacenie gotówką bez paragonu w celu uniknięcia płacenia VAT,
  • 38 proc. Polaków nie ma problemu z wykorzystaniem błędu kasjera, który pomylił się na korzyść klienta.

Zdaniem ZBP wzrost przyzwolenia dla różnych nieetycznych zachowań wynika z niepewności finansowej wywołanej pandemią i groźby kryzysu gospodarczego – w trudnych czasach znajdujemy w sobie więcej wyrozumiałości dla osób naginających prawo i łatwiej usprawiedliwiamy swoje własne działania.

Sprawdź: Za utrzymanie domu płacimy więcej niż przed rokiem. Wydatki rosną szybciej niż pensje

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy