Właścicielka zakazała lokatorom sprowadzać gości wieczorem

Według właścicielki kamienicy na bydgoskich Bartodziejach, najemcy mogą przyjmować gości nie później niż do godz. 21.00.
  • Wizyta gości w mieszkaniu

    Wizyta gości nie musi oznaczać nieprzestrzegania ciszy nocnej. Zakaz przyjmowania gości o jakiejkolwiek porze zawarty w regulaminie jest niewłaściwy.

    sxc.hu

Taki dziwny zakaz dotyczył lokatorów mieszkań w jednej z kamienic przy ul. Fordońskiej.

– Czujemy się trochę, jak w więzieniu. Żeby goście nie mogli nas odwiedzać w naszych domach wieczorami?! – pytali oburzeni lokatorzy. – A kiedy mają przychodzić na gościnę? W południe? Potraktowano nas, jak jakąś melinę.

Zobacz również: Wścibscy właściciele. Zobacz, jakie problemy może mieć lokator 

Niektórzy najemcy buntują się przeciw takiemu zakazowi, ustalonemu przez właścicielkę kamienicy. – Nie będziemy przestrzegać tego punktu regulaminu – zapowiadają. – Z policją do nas nie przyjdzie. A jeżeli nawet, to co nam mundurowi zrobią, skoro będziemy zachowywać się kulturalnie?

Wiesław Maleski, przewodniczący bydgoskiego oddziału Polskiej Unii Lokatorów: – Właścicielka chyba pomyliła dwa pojęcia: przestrzeganie ciszy nocnej z wizytami gości. Jedno nie oznacza drugiego. Można przecież gościć się, nie urządzając hucznych imprez.

Autor: Katarzyna Piojda
7komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (7)

choć niestety u nas w kraju faktycznie dużo osób przyjmowanie gości odczytuje jako patologię; na studiach zmieniałem mieszkanie, które wynajmowałem, bo sąsiadce przeszkadzało nawet, jeśli jako studenci wieczorami się uczyliśmy; po którymś przyjeździe bezsensownym policji wynająłem inne lokum i był spokój
Bart, 18.05.2012, 20:51
Ciekawe co to za studia bez dużej litery na początku i kropki na końcu.
Emil, 22.05.2012, 05:48
TA WLASCICIELKA NIECH IDZIE SIE LECZYC NA GLOWE BO MA CHORA.
MASTALERZ, 19.05.2012, 12:48
Zmienić lokale i po krzyku !!! Chora na głowę baba straci dochód i od razu zmięknie. Takie roszczenia nie tylko są niezgodne z prawem lokatorskim, ale w ogóle z prawem do swobód obywatelskich. Nie dajcie się ludzie, bo to bezprawie, a chcieć to sobie baba dużo może. To jest tak absurdalne, że wręcz śmieszne !!! Nawet więzień ma prawo do widzeń i odwiedzin.
bydgoszczanin, 20.05.2012, 14:29
Ta Pani ma rację, że nie pozwala na przyjmowanie odwiedzających. Świadomie nie używam słowa "gość" bo dla mnie gość to jest naprawdę ktoś, a nie jakieś chłystki , którzy tylko niszczą mi mieszkanie. Umowa najmu jest na lokatorów bez gości, przecież jak przyjdą to w powietrzu nie fruwają, tylko korzystają z mieszkania, urządzeń itp to wszystko kosztuje póżniej właściciela. Sami wynajmujcie i się przekonacie jaka jest prawda, ile rzeczy w wynajmowanych mieszkaniach dokonali t.z goście. Najgorsza sytuacja jak przyjdą z dziećmi, rodzice zajmują się rozmową kawką, wódeczką a dzieci mają luz i robią co chcą. Niech najemca pójdzie w odwiedziny do tych gości i będzie po sprawie.
Elżbieta Foryś, 21.05.2012, 06:44
Są lokatorzy i "lokatorzy". Ostatnio przez rok wynajmowałem studentką mieszkanie w Poznaniu które dostałem w spadku. A że mieszkam w innej części Polski to do nich nie zaglądałem ponieważ płacili regularnie i one same wyglądały na przyzwoite dziewczyny. Jednak po roku gdy pojechałem do nich aby przedłużyć umowę na wynajm to co zobaczyłem przerosło moje najśmielsze oczekiwanie. Przez rok z wyremontowanego mieszkania zrobiły chlew. A że w umowie miałem że mają po opuszczeniu zostawić mieszkanie w stanie w jakim się wprowadzały to zagroziłem im sądem ponieważ miałem dokumentację fotograficzną jak wynajmowały i co zostawiły. W końcu ojciec jednej z nich pokrył straty które zostały oszacowane na 7,3 tys zł.
Tak więc zależy na kogo się trafi. Teraz mam parę studencką - małżeństwo i takich lokatorów życzyłbym wszystkim. Owszem zrobią jakąś imprezę co jakiś czas ale wszystko jest robione w porozumieniu z sąsiadami. I sąsiedzi mają o nich dobre zdanie.
Też wypuszczam mieszkanie, 21.05.2012, 07:27
Jest ogólne przyzwolenie na łamanie prawa. Wyrzucanie śmieci przez okno, palenie na korytarzu, głośne zachowanie w godzinach nocnych, itp. tego typu zachowania dotyczą często ludzi wykształconych i uważających siebie za elitę.
Jedna paniusia wynajmuje mieszkanie komunalne i gdy wraca po kilku dniach nieobecności, włącza okropną muzykę "łubu-dubu" na całe osiedle, dla podkreślenia: już jestem, tu jestem...
Otto, 21.05.2012, 13:37