Wakacje kredytowe wzięło ponad milion Polaków. Za to kredytów mieszkaniowych nikt nie bierze

Zyski sektora bankowego obniżyły się w związku z pandemią. Z jednej strony spadło zainteresowanie kredytami, a z drugiej – wielu klientów odroczyło spłatę rat.
  • wakacje kredytowe kredyty mieszkaniowe

    Z dwóch form wakacji kredytowych – ustawowej i pozaustawowej – ta druga jest zdecydowanie bardziej popularna.

    Piotr Krzyżanowski

Do końca lipca polskie banki rozpatrzyły pozytywnie ponad 1 mln wniosków o wakacje kredytowe – podała agencja informacyjna Newseria Biznes. Korzystali z nich przede wszystkim klienci indywidualni, a wakacje oferowane przez banki okazały się dużo popularniejsze niż wprowadzone od 24 czerwca wakacje ustawowe. Jednocześnie banki skarżą się na duży spadek popytu na kredyty hipoteczne, a klienci – na zaostrzoną politykę kredytową.

Milionowe wakacje kredytowe

Wakacje kredytowe, czyli możliwość odroczenia spłaty zobowiązania, pojawiły się w bankach w reakcji na pandemię koronawirusa z Wuhan. Zainteresowanie tą opcją okazało się bardzo duże. Jak podał Związek Banków Polskich, liczba osób chętnych do skorzystania z wakacji rosła lawinowo: od 16 marca do 3 kwietnia klienci indywidualni złożyli już 543 tys. wniosków, do 20 maja – ponad 855 tys. wniosków, a do końca lipca banki rozpatrzyły pozytywnie już ponad milion wniosków.

– W niektórych przypadkach klienci zgłosili po kilka wniosków, bo mieli kilka kredytów i w związku z tym to było po prostu zwielokrotnione. Po paru tygodniach okazało się, że część kredytobiorców postanowiła wycofać swoje wnioski, dlatego że okazało się, że ich sytuacja nie jest tak zła, jak wcześniej przewidywali. Ponadto, w niektórych przypadkach uzyskali wsparcie w innej formie, które pozwoliło im po prostu spokojnie myśleć o rozwoju – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich w rozmowie z Newserią Biznes.

Przeczytaj: Ceny mieszkań spadają na rynku pierwotnym

Z wakacji korzystali też rolnicy (kilka tysięcy rozpatrzonych pozytywnie wniosków) i przedsiębiorcy (ok. 115 tys. wniosków). Przedsiębiorcom odroczono łącznie kredyty warte kilkadziesiąt miliardów złotych.

Coraz mniej chętnych na odroczenie spłaty rat

Obecnie okres największego zainteresowania wakacjami kredytowymi mamy już za sobą. Choć można z nich skorzystać jeszcze do końca III kwartału 2020 r., do banków spływają już tylko pojedyncze wnioski – większość osób, która potrzebowała tej formy pomocy, już z niej skorzystała.

Na to samo wskazuje też niskie zainteresowanie ustawowymi wakacjami kredytowymi. Wprowadziła je tarcza antykryzysowa 4.0, która weszła w życie 24 czerwca. Z trzymiesięcznych wakacji może skorzystać każdy, kto po 13 marca 2020 r. stracił główne źródło dochodu. Jak dotąd jednak w całej Polsce złożono tylko kilkaset wniosków o skorzystanie z wakacji ustawowych.

Sprawdź: Ustawowe wakacje kredytowe. Kto i jak może z nich skorzystać?

Dla sektora bankowego spadek zainteresowania wakacjami kredytowymi to dobra wiadomość, bo konieczność ich udzielania utrudniała bankom pomnażanie pieniędzy.

– Wakacje kredytowe stanowiły i wciąż stanowią wysiłek dla banków, bo sposób zarządzania płynnością się zmienia i konsekwencją są zmniejszone dochody sektora bankowego – podkreśla prezez ZBP.

Popyt na kredyty mieszkaniowe rośnie, ale mało kto je dostaje

Problemy finansowe, jakie dotknęły wielu Polaków w związku z pandemią, nie pozostały bez wpływu na rynek kredytowy. Jak podał Narodowy Bank Polski, w II kwartale 2020 r. spadło zainteresowanie wszystkimi typami kredytów, z czego popyt na kredyty mieszkaniowe spadł aż o 66 proc. Był to jeden z głównych czynników, które pogorszyły sytuację finansową banków.

Obecnie, według danych Biura Informacji Kredytowej cytowanych przez „Gazetę Wyborczą", zainteresowanie kredytem na mieszkanie znowu rośnie, m.in. dzięki niskim stopom procentowym. Wciąż jednak trudno jest go otrzymać i wielu chętnych wraca z banku z niczym. Banki sprawdzają dziś klientów dużo dokładniej niż przed pandemią, marże poszły w górę, a wymagany wkład własny jest wyższy (zwykle minimum 20 proc.).

Komu najtrudniej jest dziś otrzymać kredyt hipoteczny? Według „Wyborczej" są to:

  • osoby zatrudnione na umowach śmieciowych,
  • osoby młode, którym trudno jest zebrać środki na wyższy wkład własny,
  • osoby, których zdolność kredytowa pogorszyła się wskutek pandemii.

Według ankiety NBP w III kwartale 2020 r. banki planują poluzować swoją politykę kredytową, co powinno ułatwić otrzymanie kredytu hipotecznego. Zamiary te może jednak pokrzyżować spodziewana druga fala pandemii. Warto też pamiętać, że obecne rekordowo niskie stopy procentowe (0,1 proc.) raczej nie utrzymają się długo – Rada Polityki Pieniężnej zapowiada stopniowe ich podnoszenie, co oznaczać będzie dla kredytobiorców wyższe raty do spłacenia.

Zobacz: NBP: łatwiej będzie dostać kredyty mieszkaniowe

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy