W spirali długu. Kredyt na 30 lat i 400 złotych odsetek... dziennie

Kredyt na milion złotych, nawet gdy jest rozłożony na trzydzieści lat, to spora rata co miesiąc. Jeśli zalega się ze spłatą kredytu, bank nalicza odsetki karne. A od takiej kwoty odsetki to nie żarty.
  • Wpadła w spiralę długu, bo nie spłacał kredytu zaciągniętego we frankach

    TVP/x-news

Bohaterka tego materiału zaciągnęła kredyt hipoteczny we frankach i wpadła w spiralę długów. Płaci odsetki, które doszły do czterystu złotych... ale nie miesięcznie, nie tygodniowo, a dziennie. Kłopot ze spłatą kredytu mieszkaniowego ma tylko 3% klientów, ale te 3% oznacza 30 tysięcy rodzin. Czy można i czy należy im pomóc?

Źródło: TVP/x-news  

Przeczytaj również: Osoby spłacające kredyty we frankach buntują się

Autor: redakcja.regiodom
30komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (30)

Ktoś Pani nie powiedział, że branie kredytu w obcej walucie to hazard? Założyła się z bankiem że frank będzie słaby - pomyliła się.
DKe, 22.10.2014, 13:34
Masz po części rację, ale słychać w Twoich słowach polską hamowatość.
Otóż, ja też mam kredyt we frankach i wiedz, że: 1. Płacę ubezpieczenie niskiego wkładu (po 7 latach około 10 tyś. zł,
któego nawet nie jestem stroną. Całkowity regres.
2. Gdy frank był po 2 zł, czekałem 3 miesiące na odpowiedź na wniosek
o przewalutowanie kredytu na złote. Frank wzrósł do 2,4 z 2 zl w tym czasie.
3. Mnie to osobiście nie dotknęło, ale wiele osób, których wartość nieruchomości spadła, dostały wezwania o dodatkowe zabezpieczenia pod rygorem wypowiedzenia kredytu. Biorąc więc kredyt, czy bank też coś ryzykuje?
Co gdyby chf spadł do 1zł? Myślisz, że by nie walczyli, skoro biorąc zabezpieczenie niejako też się zakładają o wartość nieruchomości ? Ryzyko bankowe nieistnieje. Bank nie ryzykuje. Klient w walce z bankiem to walka z potworem. Banki stosują mega kruczki, nieuczciwe zapisy itd. Nie mam nic do kursu walutowego.. ryzykowałem i póki co "przegrywam",
ale sam mam 2 sprawy sądowe z bankiem (nie o kurs). Zanim więc zjedziesz kogoś, zastanów się.
berebe, 23.10.2014, 11:47
Jeśli ktoś nie ma mózgu i zaciąga ogromny kredyt aby żyć w luksusowych warunkach, na które go nie stać to jest tylko jego problem!
Mnie nikt nie pomaga i nawet nie przyszłoby mi do głowy brać taki kredyt.
Wole żyć skromniej ale za swoje a nie zgrywać panisko a później żebrać o pomoc!!!
Damir, 22.10.2014, 13:35
Jeśli 3-pokojowe mieszkanie to luksus to wybacz, ale się z Tobą nie zgodzę. Nie wiem ile kosztowało mieszkanie, ale prawo, które pozwala bankowi naliczać 400zł odsetek dziennie to zgoda na rozbój w biały dzień. Mam 270tyś kredytu i od takiej kwoty odsetki dzienne są w okolicach 30zł. Czy tak biedna kobieta wisi im 3miliony?
Wnikliwy, 22.10.2014, 20:28
3 pokojowe mieszkanie to nie luksus. Ale wzięcie kredytu konsumpcyjnego na takowe, to głupota, wzięcie w obcej walucie to cwaniakowanie i jeszcze większa głupota.
To jest jej decyzja, jej wybór i jej problem. Niech ogłosi upadłość i pozbędzie się mieszkania które kupiła. A jeśli za późno na taki krok, to znowu jej wina, bo nie zadbała o własne sprawy...
Krzysztof Zdunkowski, 22.10.2014, 22:50
oczywiście, a szczególnie w Polsce, gdzie pracujący, nawet w danej chwili zarabiający niezłe pieniądze, nie jest pewny ni dnia ni godziny jak długo będzie jeszcze pracował, jest całkowity brak poczucia jakiejkolwiek stabilności, dzisiaj pracujesz, a jutro na bruk, /mam na myśli zwykłych pracowników, nie tych ze znajomościami i układami / jak można cokolwiek u nas planować przy takim braku stabilności, a kredyt na mieszkanie spłaca się prawie do samej emerytury, zakup mieszkania z kredytem / a niestety mało kogo stać bez kredytu/ to mieszkanie z pętlą, człowiek cały czas, zamiast normalnie pracować i cieszyć się życiem, drży ze strachu, żeby tylko nie stracić pracy, bo katastrofa, a w naszym klimacie, namiot czy altanka na działce chyba raczej nie, i do końca życia związany z mieszkaniem jak pies łańcuchem z budą, a wynajem często droższy jak rata kredytu i czynsz i też ciągła niepewność, paranoja.
gość, 23.10.2014, 08:31
nie wszyscy studiują ekonomię i nie wszyscy mają myślenie strategiczne (ludzie latami uczą się w tym kierunku i też nie są w stanie wszystkiego wiedzieć, z góry założyć czy przewidzieć... nie ma ludzi bez wad! ta kobieta miała taką, że nie przewidziała tego co się stanie, to był jej błąd niewątpliwie! Ale czy naprawdę musicie ją szykanować z tego powodu? MASA (!!!) ludzi brała kredyt we frankach, czy to było złe? I czy oni naprawdę myśleli o luksusach chcąc kupić własne "M"? Nie sądzę... Zastanówcie się czy jak byście się znaleźli w takiej sytuacji i prosili o pomoc chcielibyście wówczas by ktoś Wam takie rzeczy pisał? Kobieta się w rozpacz rzuca, błagając z żalem o pomoc, a tu takie noże w plecy!. Weźcie się zastanówcie!
nie chcecie jej pomóc to nie pomagajcie, taki "kopniak od życia" też już nic nie da! Teraz potrzebna tylko pomocna DOBRA RADA. Może jednak da się coś zrobić? Zastanówcie się.
Bystrzaki!, 23.10.2014, 12:57
Ja mam kredyt w złotówkach, zaciągając go nie liczyłam na to, że ktoś mi będzie pomagał. I nikt się o mnie nie martwił, że płacę dużo wyższe raty niż ci,którzy mają kredyty w walucie.
Jeśli pomagać to wszystkim.
ja, 22.10.2014, 13:49
pomagać wszystkim?,a z jakiej racji pomagać komukolwiek,biedny kredytu nie dostanie,ja wynajmuję mieszkanie i nikt mi nie pomaga,za sam wynajem płacę 1000 zł+czynsz+media,ale nigdy nie wezmę kh,bo w razie czego zawsze mogę przewaletować urodziny
gosia, 23.10.2014, 11:52
Z takim podejściem po co wydajesz te 1000 zł, waletuj u rodziny.
Jolcia, 23.10.2014, 14:58
6 lat temu chciałem pomóc synowi w kredycie na mieszkanie dla niego. Dostał od nas rodziców 70.000 na wkład własny (przelew darowizna), część miał swoich - 30.000 brakowało mu jeszcze 100 tysięcy. Zarabiał na umowę ponad 4.000 miesięcznie. Bank zażądał od nas dodatkowego poręczenia. No to dopisaliśmy się do kredytu, a że jestem stary, skróciliśmy prognozowane raty do 7 lat spłaty. Bank dodatkowo zażądał hipoteki na naszym domu - daliśmy. Spłaciliśmy kredyt w 4 lata i nic nie chcemy mieć z bankami wspólnego. Ja nie rozumiem jak bank mógł dać kredyt tak duży bez dodatkowych zabezpieczeń.
No chyba że ktoś dał "lipne papiery" aby dostać wyższy kredyt. Takich cwaniaków co przecwaniakowali nie żal mi wcale
My woziliśmy się z papierami 2 tygodnie.
popierdułka, 22.10.2014, 14:34
Kredyt na milion złotych, nawet gdy jest rozłożony na trzydzieści lat, to spora rata co miesiąc. Jeśli zalega się ze spłatą kredytu, bank nalicza odsetki karne. A od takiej kwoty odsetki to nie żarty.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!z tego co sie orientuje to banki ne są tak hojne by dac az milion;
eva, 22.10.2014, 17:25
Hej frankowicze !! co było dzisiaj na obiadek?? polski kawior, czyli kaszanka?!! Tfu!! niedobre.
Sprzedawajcie swoje apartamenty, zanim komornik tego nie zrobi!! Przenoście się do ,
teściowej na kozetkę !! kozetka, niestety, skrzypi, więc bzykać się będziecie tylko raz w tygodniu
gdy teściowa jest w kościółku na nieszporach !!
kozetka, 22.10.2014, 17:43
Eva - w realu tez jesteś taka złośliwa i durna ?
Budniewski, 22.10.2014, 22:40
sorki , to nie do Evy . :-)
Budniewski, 22.10.2014, 22:42
Ja mam we franku i oprocentowanie 1,2% rocznie. Brałem jak kosztował 2,60zł. Ciekawe ile by musiał frank zdrożeć żeby mi się przestało opłacać.
Marcin, 23.10.2014, 14:05
weź Pan te kredyty olej wpizdu i jedź Pan do normalnej pracy i ludzi na zachód
rada, 22.10.2014, 19:24
Biorąc kredyt zawsze masz wariant złotówka stałe i droższe lub frank zmienne i tańsze, połakomiła się baba na taniość i tyle. Na krótkie okresy ok małe ryzyko ale na 30 lat we franku trzeba być nieźle nakręconym nie żałuje i zgadzam się z przedmówczynią lepiej żyć jak człowiek niż udawać milionera, znam takiego dom za 500.000 tys. w kredycie a do dzisiaj płotu nie ma garaż nie skończony , w domu kilka pomieszczeń od 5 lat niewykończonych bo ni ma ALE DOM MA chore ale dużo Polaków tak żyje - na pokaz a w kieszeni długi kredyty i życie wegetatywne Znam też takiego chałupę 250m wybudował a na wakacje nie jeździ bo go nie stać ...
Jadzia, 22.10.2014, 22:56
Przecież Banki wmawiały że taniej nie będzie...... i że warto wziąc Franki i je im Bankierom sprzedać po 2zł.......
Bo gdybyś Ty nie był mądralą taką jaką udajesz.....To byś od Frajerów brał je po 2 zł.....Kantory puchły od Franków po 2 złote i zachód je od Polski brał bo tanio.....
Henio Z, 23.10.2014, 08:25
Szkoda kobiety - była naiwna i chciała dobrze. A teraz to już tylko akt zgonu sobie załatwiać i szukać pracy na czarno.
operator, 23.10.2014, 02:41
Bo Polaczkom wmówiono że Frank skupiony po 2zł (a od wielu po 1,80zł)....Durne Polaczki odkupią po 1 złotówce..... I tak 700 tysięcy polaczkowych rodzin zrobiono w d....pala.
A teraz ty samym Polaczkom te same Franki Banki sprzedaja po 3,40zł..... Tak sie zastanawiam jak to Polaczki Bankowcy......Polaczkom Kredytobiorcom wcisneli Kredyt ew Franku jak Frank stał najtaniej w ponad tysiącletniej historii Polski ????!!!!!
Bo brali nie tylko Tempacy ale inżynierowie, naukowcy i finansiści....jajca bua ha ha ha
Henio Z, 23.10.2014, 08:21
Spójrz na kurs franka od kiedy był prowadzony w Polsce. a nie głupoty piszesz !
Zobaczcie ze do mentu gdy nie były udzielane kredyty we frankach ten kurs był stały i wahał sie w okolicy 2,5 zł
ja, 23.10.2014, 08:44
Wg Gazety Bankowej 700 tys rodzin wzieło średnio po 200tys Franków....Czyli 140 MLD FRANKÓW ci biedni ludzie musza wziąc na spłaty ....a przecież Polska nie eksportuje nic do Szwajcarii i tyle kasy tu nie wpływa na rynek walutowy...
Choc h.... wie pewnie Banki wzieły Franki od Frajerów po 2zł a sprzedaja po 3,40zł i się smieją w kułak.
Henio Z, 23.10.2014, 10:08
Hmm stały frank wahał się? Nie ma czegoś takiego jak stały kurs wymiany walut. Może być stabilizowany np warunek przed wejściem do strefy euro ale normalnie to tylko loteria. Fascynują mnie ludzie którzy najpierw nie dbają o to co robią i wierzą sprzedawcy (tu czyt: bankierowi) a potem płacz. Dorosłe życie to odpowiedzialność za własne czyny. ŻADNEJ POMOCY bo uważam to za niesprawiedliwe. Jeśli jej trzeba pomóc to tyle samo pieniędzy należy się każdemu w polsce.
Roman, 23.10.2014, 11:25
Ile to babsko musi zarabiać, że którykolwiek bank jej dał kredyt na milion zl ???????????
Bo ja zarabiam 5 tys. na rękę (netto) i nie mam rodziny na utrzymaniu i jeszcze mam 150 tyś. na koncie!!! , a mimo to mogę dostac w banku co najwyżej 200 000 zł!!!!! (wiem bo pytałem się).
Antoni Kosiba, 23.10.2014, 09:04
Dzisiaj ograniczeniem (przez państwo) jest połowa pensji - czyli w Twoim przypadku 2500 zł maksymalnie możesz mieć raty. Nie wiem w jakim banku byłeś, ale chociażby w Aliorze, na spokojnie ja dostałbym 400K przy pensji 4K. Oczywiście móc, nie znaczy brać - bo to najprostsza droga do pętli na szyję ;) pzdr
sienio, 23.10.2014, 13:33
Teraz kobieta mówi, że to oszustwo, ale jak płaciła mniejsze raty to się cieszyła, bo frajerzy pozaciągali kredyty w złotych.
Nie trzeba było brać kredytu we franku ani innej walucie. Bierzesz kredyt w tej walucie w której otrzymujesz wynagrodzenie.
Pawłowicz, 23.10.2014, 10:46
O joj, joj, joj. Jednemu takiemu banki pożyczyły ok 100 milionów, których oczywiście nie ma zamiaru spłacić i gość ma się całkiem dobrze. Gdybym wiedział tylko jakie to banki są ta hojne, sam też bym wziął kilka milionów pożyczki i wypiął bym się na nie.
Filutek, 23.10.2014, 12:44
nono "jedno wielkie oszustwo te reklamy bankowe" jasne ale tylko debile się nabierają nie ubliżając nikomu, PO PIERWSZE żaden bank nikomu nie doradzi żeby płacił mniej to logiczne dla każdego kto używa mózgu że zachęci do takiej formy kredytu która będzie opłacalna dla banku nie klienta, chyba że trafi na kogoś ogarniętego kto sprawdził kilka ofert je porównuje i dopytuje o szczegóły wtedy zaproponują coś dobrego bo wiedzą że im ucieknie i pójdzie gdzieś indziej PO DRUGIE raczej nie kłamią albo rzadko bo to już świadome wprowadzanie w błąd i w sądzie raczej przegrana sprawa, jak reklama głosi pierwszy rok 0% trzeba pytać a ile po tym roku? jak reklama mówi prowadzenie konta za darmo, trzeba pytać ale pod jakimi warunkami? zazwyczaj muszą być regularne co mesięczne wpłaty ok 500zł, oni nie tyle kłamią co nie mówią wszystkiego jeśli ktoś nie pyta, jak pytasz muszą powiedzieć prawdę PO TRZECIE bierzesz w walucie w jakiej dostajesz wypłatę, skrajnym debilizmem było brać kredyt kiedy kurs franka był najniższy w historii zakładali że będzie dążył do zera? jak już warto zorientować się w sytuacji, przejrzeć kilkuletnie wahania kursów walut i pomyśleć ile to może być w perspektywie 30lat a nie jakiegoś gościa pytać, temu gościowi płaci bank nie ty, chyba że wynajmiesz doradcę finansowego wtedy doradzi tobie!!! co myślała że doradza jej jasnowidz? gdyby nim był by tam nie pracował tylko pomnażał kasę na giełdzie, PO CZWARTE i chyba najważniejsze CZYTAĆ CO SIĘ PODPISUJE może były niezgodne z prawem zapisy ale nawet jeśli, to składając podpis na umowie godzisz się z warunkami tam zawartymi, banku nie obchodzi czy to czytasz czy nie on chce tylko podpisu, ciebie też nie obchodzi że to ma 20 stron siadasz wygodnie i wszystko czytasz dwa razy a o niejasne kwestie się dopytujesz i żądasz wyjaśnienia, no ale jak ktoś przychodzi do banku i mówi widziałem waszą reklamę że kredyty we frankach same będą się spłacały ohh nie będę czytać umowy jesteście tacy zapracowani podpisuję i już nie przeszkadzam to bank może tylko odpowiedzieć WITAMY FRAJERZE I ZAPRASZAMY, faktycznie jakiś czas te kredyty były tańsze wówczas nikt nie płakał tylko szydzili z tych co wzięli w zł, w tym przypadku chodzi raczej o nagłą utratę pracy, ale dam sobie rękę uciąć że ta pani nie pytała się przy braniu kredytu a co będzie jak nie będę płacić z powodu jakiegoś zdarzenia losowego, wówczas nikt by jej nie słodził tylko by powiedzieli masz oddać tyle i tyle odsetki lecą jak szalone tak i tak i siada ci na plecy komornik (oczywiście wszystko ubrane w ładne słówka żeby nie straszyć, zamiast komornik powiedzą że będzie wszczęta procedura windykacyjna), zresztą wszystko jest w umowie, jeśli jest jakiś nawet nielegalny zapis typu "w razie zaprzestania spłaty karne odsetki ustala bank" to pytasz czyli ile? 1% 5% 10% rośnie dziennie tygodniowo miesięcznie i wówczas usłyszysz szczerą odpowiedź "a to ustala dyrektor czy zarząd" i wszystko jasne że nic nie jest jasne, dalej byś podpisał?
tyle w temacie, 24.10.2014, 01:39
są jeszcze jaskinie wolne / a tak w ogóle ludzie i człowieki som totalnie gupie śwait z ok 3 milion ludzi byłby ok reszta niech sie waliiili
re, 24.10.2014, 19:28