W kwietniu ceny mieszkań najbardziej spadły w Olsztynie, a wzrosły w Gdańsku

W kwietniu średnie ceny ofertowe mieszkań oferowanych do sprzedaży na rynku wtórnym, w 11 z 18 miast, spadły - średnio o 0,9%, w 5 kolejnych miastach wzrosły - średnio o 0,4%, a w pozostałych dwóch miastach pozostały bez zmian.
  • Jak wygląda bieżąca sytuacja na rynku nieruchomości

    Zuza Gunia
  • Jak wygląda bieżąca sytuacja na rynku nieruchomości

    Domy.pl, Open Finance

Zmiana średnich cen ofertowych mieszkań w kwietniu względem marca br. była nieznaczna. Wzrosty lub spadki stawek w 18 największych miastach nie przekroczyły granicy 80 zł. W Katowicach M2 staniało o 77 zł, a we Wrocławiu o 71 zł. 

Zobacz również: Czy dopłaty do mieszkań przyspieszą decyzje o ślubie 

Również Poznaniacy mogą liczyć na 69 złotową ulgę. Niestety w Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim ceny wzrosły odpowiednio o 40 zł i 15 zł. W ujęciu rok do roku, kwietniowe ceny były niższe w 7 miastach. Najbardziej spadły w Olsztynie - o 3,3 proc., w pozostałych 6 miastach Polski stawki są obecnie niższe o maksymalnie 1 proc.

Niewiele się zmienia

Niewielkie ruchy cen są potwierdzeniem obserwowanej od kilku miesięcy stabilizacji stawek. Nic nie wskazuje na to, by w bliskim czasie mieszkania miały jeszcze stanieć (chyba, że mowa o lokalach, które od długiego czasu nie mogą zostać sprzedane). Poprawiająca się kondycja gospodarcza Polski, wzrost wynagrodzeń i rosnące poczucie stabilizacji finansowej gospodarstw domowych, dają poczucie, iż można przypuszczać, że w najbliższym czasie będziemy świadkami stałego wzrostu popytu na rynku mieszkaniowym. Jeśli chodzi o oferty w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, mimo tego, że już dawno o nich zapomniano, tam też można spodziewać się wzrostu cen.

 

To też cię zainteresuje: Marże kredytów z programu MdM powinny spadać 

Wkład własny = niższa rata

Dziś średnia rata na każde 100 tys. zł, które pożyczono na 30 lat, wynosi 509 zł. Taką kwotę daje przeciętna marża 1,8 proc. wraz z 3-miesięcznym WIBOR-em na poziomie 2,71 proc. Oczekiwane zmiany oprocentowania sprawiają, że trzeba jednak mieć w budżecie zapas na wzrost cen. Przy głównej stopie na poziomie 3 proc. i WIBOR-ze 3M 3,2 proc. rata powinna wynieść 537 zł, przy stopie 3,5 proc. i WIBOR-ze 3,7 proc. będzie to już 568 zł.

Zwlekanie z decyzją o zaciągnięciu kredytu nie tylko jednak przybliża do wzrostu stóp procentowych, ale również do wyższych marż. Banki nieznacznie, ale systematycznie podwyższają koszty kredytów mieszkaniowych. Najdobitniej widać to właśnie po marżach - dziś średnia marża kredytów w złotych powiązanych w sprzedaży z innymi produktami banku to 1,8 proc., rok temu było to 1,55 proc.

Troski kredytobiorców

"Stać mnie ratę, czy nie?", to nie jedyne zmartwienie tych, którzy zaciągają obecnie kredyty mieszkaniowe. Poza zdolnością kredytową, na starcie trzeba też mieć pieniądze na 5 proc. ceny zakupu kredytowanej nieruchomości. Banki od stycznia br. nie mogą już pożyczać pieniędzy na całość. Warto mieć też na uwadze fakt, iż od przyszłego roku wymagany wkład własny wzrośnie do 10 proc. Wkładem własnym nie przejmują się osoby, które są w stanie spełnić warunki programu "Mieszkanie dla Młodych", stawiane również kredytobiorcom jak i kupowanym bądź budowanym nieruchomościom. Program oferuje dopłaty do kredytów - 10 proc. dla singli i małżeństw bez potomków lub 15 proc. dla tych, którzy posiadają dzieci. Kwota liczona jest dla max 50 m.kw. wyłączenie nowych mieszkań lub domów, z cenami, które program MDM akceptuje. Po kredyt z MdM można się już zwrócić do dziesięciu banków: PKO BP, Pekao, Getin Noble Bank, Alior, SGB, BGŻ, BPS, BOŚ, Millennium oraz EuroBank.

Warto przeczytać: Starasz się o dofinansowanie w ramach MdM? Sprawdź kryteria na jakich banki udzielają kredytów 

Gdzie jest spokojnie

Do marży kredytów mieszkaniowych często dolicza się WIBOR 3M - aktualnie, od prawie roku, usytuował się on na rekordowo niskim poziomie, który wynosi ok. 2,7 proc. To przekłada się na realne oszczędności w spłacie zaciągniętego kredytu o zmiennym oprocentowaniu. Obecna rata przeciętnego kredytu mieszkaniowego jest o jedną czwartą niższa niż dwa lata temu. Wszystko dzięki niskim stopom procentowym, podstawowa stopa 11 miesiąc utrzymuje się na poziomie 2,5 proc.

W NBP minimum notowań unijnej waluty wyniosło w ciągu ostatnich czterech tygodni niecałe 4,18 zł, a maksimum 4,21 zł. W przypadku franka, kurs CHF przemieszczał się między 3,39 a 3,49 zł. W eurolandzie i Szwajcarii nadal obowiązują niskie stopy procentowe. W strefie euro - 0,25 proc. (EURIBOR 3M wynosi ok. 0,335 proc.), a w Szwajcarii główna stopa mieści się w przedziale 0 - 0,25 proc. (LIBOR CHF 3M - 0,018 proc.). 

Autor: Ewa Wieczorska
Współpraca: Domy.pl, Open Finance
0komentarzy