Uważaj na domokrążców. Zobacz, jak działają

Chodzą od mieszkania do mieszkania albo od domu do domu i oferują drzwi wejściowe w - jak podkreślają - szokującej cenie. Można jednak doznać szoku, gdy towar, dosłownie na wejściu, okaże się tandetny.
  • Door to door

    Zanim kupisz coś od domokrążcy, dwa razy przemyśli sprawę, zanim zdecydujesz się na skorzystanie z jego oferty.

    Tumisu (Pixabay.com)

Informacja, która pojawiła się na drzwiach wejściowych do bloku, brzmiała mniej więcej tak: „KOMUNIKAT! Uwaga, mieszkańcy, w związku z planowanym niedługo remontem Państwa bloku, nasze przedsiębiorstwo oferuje kompleksową wymianę stolarki drzwiowej. W tym celu będą prowadzone zapisy osób zdecydowanych na zakup drzwi wejściowych w promocyjnej cenie 795 złotych. Będzie ponadto można skorzystać z usługi montażu drzwi w wyjątkowej cenie. Nasz przedstawiciel będzie zbierał zamówienia dnia (...) o godz. (...). Można umawiać się telefonicznie pod nr (...)". I faktycznie kilka dni później w bloku pojawia się mężczyzna, puka od drzwi do drzwi i przedstawia ofertę.

Warto przeczytać: Jakimi sposobami włamywacze okradają mieszkania

Lokatorzy bloku się dziwią, bo mieszkają tutaj dopiero nieco ponad 2 lata i nikomu raczej nie są potrzebne nowe drzwi. Remont bloku też nie znajduje się w planach spółdzielni, bo przecież wszystko jest jeszcze nowe. Co najwyżej do odświeżenia, odmalowania, nadają się klatki schodowe.

Łap okazję, póki gorąca

Tego rodzaju komunikaty można spotkać w wybranych rejonach Polski. Różne firmy wykorzystają różne chwyty marketingowe, aby przyciągnąć klienta. Jest zatem szansa kupić drzwi za wspomniane 795 złotych (chociaż inne ceny też są czasem proponowane). Taka rzekomo promocyjna stawka obowiązuje jedynie, gdy klient zdecyduje się tu i teraz na zakup towaru. Jeśli zrobi to w późniejszym terminie, np. dopiero za 2 dni, będzie już musiał zapłacić więcej, np. o kilkadziesiąt złotych. Domokrążca ma przy sobie nawet paletę kolorów i wzorów „drewna" do wyboru.

Komunikat komunikatowi nierówny

Samo słowo „Komunikat" (w informacji napisane jednak drukowanymi literami) może wprowadzać odbiorcę w błąd. Bywa, że zamiast „komunikatu" w informacji wzrok przyciąga określenie „obwieszczenie". Przychodzi na myśl, że to komunikat (albo właśnie obwieszczenie) spółdzielni mieszkaniowej czy wspólnoty mieszkaniowej. Niektórzy mieszkańcy mogą nawet być przekonani, że zapowiadana wymiana kompleksowa drzwi będzie obowiązkowa dla wszystkich lokatorów. Tak sądzić mogą choćby starsze osoby.

Dowiedz się: Jak działają oszuści na rynku najmu mieszkań 

Spółdzielnie i wspólnoty ostrzegają, że tego rodzaju ogłoszenia nie mają nic wspólnego z ich poczynaniami, a firmy proponujące zakup i montaż drzwi na zasadzie sprzedaży bezpośredniej działają na własną rękę, bez porozumienia ze spółdzielnią czy wspólnotą. Skoro to sprzedaż bezpośrednia, od mieszkania do mieszkania, nie ma 100-procentowej pewności, że firma oferująca towar, ma swoją siedzibę i działa legalnie.

Drzwi antywłamaniowe tylko z nazwy

Trzeba być również czujnym, jeśli chodzi o jakość oferowanego towaru. Przedstawiciel-domokrążca zapewnia, że to drzwi jak antywłamaniowe, przy czym słowo „jak" ma duże znaczenie. Okazuje się bowiem, że drzwi antywłamaniowe (a fachowo mówiąc drzwi o podwyższonej odporności na włamanie) muszą spełniać ustalone normy, m.in. posiadać określoną klasę odporności na włamanie. Tym samym, takie drzwi z prawdziwego zdarzenia wcześniej przeszły pozytywnie specjalistyczne badania oraz testy, spełniają określone normą wymagania, a co się z tym wiąże – można określać je jako drzwi antywłamaniowe.

Tymczasem niektórzy sprzedawcy (niekoniecznie wspomniani domokrążcy) proponują zakup drzwi antywłamaniowych, które w rzeczywistości są antywłamaniowe jedynie z nazwy, bo żadnym testom nie zostały poddane. Można je nabyć już za niecałe 800 złotych, już z wliczonym montażem. Średnia cena drzwi antywłamaniowych, tych prawdziwych, wynosi natomiast 2 tysiące złotych, a często należy zapłacić więcej, nawet ponad 4 tys. zł.

Drzwi ubezpieczone

Na kwestię patrzą ponadto ubezpieczyciele. Jeżeli drzwi są antywłamaniowe, lecz jedynie z nazwy, firma ubezpieczeniowa może nie zechcieć podpisać z nami umowy ubezpieczeniowej. Problem może powstać też wówczas, gdy dojdzie do włamania, a firma ubezpieczeniowa, której uprzednio zadeklarowaliśmy, że posiadamy drzwi antywłamaniowe, co okaże się nieprawdą, odmówi przyznania nam odszkodowania albo obniży jego wysokość.

Niespodziewane koszty dodatkowe

Zdarza się także, że same drzwi mają kosztować np. niespełna 800 złotych, lecz należy doliczyć m.in. koszt zamka głównego, zamka dodatkowego, a nawet wkładek profilowanych zamków oraz koszt wizjera, co zwykle jest już wliczone w cenę drzwi. Gwarancja również ma znaczenie. Producenci z reguły dają 24-miesięczną gwarancję na swoje wyroby, natomiast domokrążca czasem „zapomina" o sprecyzowaniu okresu gwarancji, którą objęte są oferowane drzwi. Czasami zachwalane przez niego drzwi w ogóle nie są objęte gwarancją.

Radzimy: Jak wykonać domowy monitoring na każdą kieszeń 

Co więcej, wybrane spółdzielnie podkreślają, że przed wykonaniem robót związanych z wymianą drzwi wejściowych do mieszkań w blokach, konieczne jest uzyskanie pisemnej zgody ze spółdzielni na taką wymianę. Jeśli natomiast drzwi zostaną zamontowane bez zgody SM i niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego, to będą musiały zostać zdemontowane na koszt właściciela, a ten będzie musiał ponieść następny wydatek. Czekać go będzie właśnie zakup nowych, tym razem odpowiednich, drzwi. 

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy