UOKiK: kupiłeś „kopciucha”? Możemy nakazać jego demontaż na koszt producenta

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów walczy z niespełniającymi norm kotłami na paliwo stałe. Za sprzedaż takich urządzeń grożą poważne konsekwencje.
  • kopciuchy UOKiK

    Choć walka z tzw. kopciuchami trwa od wielu lat, ich producenci wciąż znajdują sposoby, by mimo zakazów wprowadzać je na rynek.

    pxhere.com

UOKiK nie ustaje w walce z tzw. kopciuchami. Od początku roku do połowy września skontrolowano 319 dostępnych w sprzedaży modeli kotłów na paliwo stałe, z których 7 okazało się nie spełniać norm. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że za wprowadzanie na rynek kotłów niezgodnych z przepisami producent może zostać ukarany np. nakazem odkupienia od klientów już zainstalowanych urządzeń.

UOKiK i Inspekcja Handlowa kontra „kopciuchy". Wszczęto 11 postępowań

Mało wydajne, wytwarzające duże ilości zanieczyszczeń kotły na paliwo stałe zwane „kopciuchami" to jedno z głównych źródeł smogu w Polsce. Choć od kilku lat w naszym kraju wolno sprzedawać wyłącznie kotły najwyższej, piątej klasy, na rynku wciąż są dostępne modele niezgodne z przepisami. Walka z nimi przypomina walkę z wiatrakami – ich producenci wymyślają coraz to nowe sztuczki, by trafić z „kopciuchami" do klientów. A tych nie brakuje, ponieważ nieekologiczne kotły są na ogół znacznie tańsze niż urządzenia klasy piątej.

W ramach zwalczania „kopciuchów" inspektorzy Inspekcji Handlowej przebadali 319 dostępnych na rynku kotłów. 25 modeli skierowano do badań w laboratorium, a w przypadku 7 stwierdzono nieprawidłowości. Były to m.in. kotły o zawyżonej emisji zanieczyszczeń, a także nieszczelny model, przez którego drzwiczki wydostawał się dym i groźne gazy.

– Do końca roku planujemy laboratoryjnie zbadać jeszcze 25 modeli kotłów – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK. – Cały czas trwają również wzmożone kontrole w sklepach – inspektorzy sprawdzają m.in. rzetelność informowania konsumentów oraz spełnienie wymogów prawnych w dokumentacji technicznej, deklaracji zgodności, oznakowanie CE, etykiety energetyczne.

Zobacz: Kopciuchy oburzają Polaków. 60 proc. z nas popiera donosy w tej sprawie

Najwięcej nieprawidłowości wykryto w dokumentacji urządzeń. Producenci m.in. nie informowali, jakim paliwem należy palić, nie umieszczali na kotłach odpowiednich oznaczeń lub błędnie wypełniali wymagane dokumenty. Zdarzyło się też, że producent sprzedawał niespełniające norm urządzenie jako kocioł piątej klasy.

Jak dotąd UOKiK wszczął 11 postępowań administracyjnych w sprawie 59 modeli kotłów. Z kolei Inspekcja Handlowa w 12 przypadkach powiadomiła organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – wprowadzenia na rynek niedozwolonych kotłów.

Sprzedałeś niespełniający norm kocioł? Zapłacisz za jego demontaż

Po kontrolach UOKiK i IH większość przedsiębiorców, u których wykryto problemy, dobrowolnie podjęła działania naprawcze, m.in. uzupełniając braki w dokumentacji. Podmiotom sprzedającym niedozwolone kotły grożą wysokie kary finansowe, sięgające od 10 tys. zł do nawet 5 proc. rocznego przychodu przedsiębiorcy.

UOKiK przypomina, że na tym nie koniec. Jeśli badanie laboratoryjne wykaże, że kocioł nie spełnia norm, to po zakończeniu postępowania prezes UOKiK może nakazać producentowi wycofanie urządzeń z rynku. Oznacza to nie tylko zakaz sprzedaży, ale też obowiązek odkupienia wszystkich już sprzedanych kotłów od klientów, a następnie ich demontażu i utylizacji – wszystko na koszt producenta.

Sprawdź: Centralna Ewidencja Emisyjności budynków. Nie zgłosisz pieca? Zapłacisz grzywnę

UOKiK przypomniał także konsumentom, że zakup „kopciucha" już za kilka lat może oznaczać konieczność kosztownej wymiany kotła. Trwają bowiem prace nad zmianami w prawie, które m.in. umożliwią stworzenie Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Będzie to centralny rejestr, do którego trzeba będzie zgłosić wszystkie posiadane źródła ciepła, a brak zgłoszenia będzie traktowany jako wykroczenie.

„Kopciuchy" znikają z internetu

Walka ze sprzedażą „kopciuchów" trwa także w internecie. Od listopada 2019 r. UOKiK wykorzystuje specjalne oprogramowanie, które bada ogłoszenia na platformach takich jak allegro.pl, gratka.pl czy olx.pl. Jako podejrzane oznaczane są m.in. oferty sprzedaży kotłów, w których podane parametry nie zgadzają się z deklarowaną klasą urządzenia oraz ogłoszenia, w których padają określenia używane przez nieuczciwych producentów (np. „kocioł na zamówienie"). Następnie takie oferty są weryfikowane przez pracowników UOKiK.

W wyniku tych działań od początku roku doprowadzono do skasowania 6428 ogłoszeń sprzedaży kotłów niezgodnych z normami. Zostały one usunięte przez serwisy ogłoszeniowe po interwencji prezesa UOKiK. Dodatkowo od marca UOKiK współpracuje z Allegro.pl w celu upewnienia się, że sprzedawane są wyłącznie dozwolone kotły. Allegro przekazało też dane podmiotów sprzedających podejrzane urządzenia, które wykorzystała następnie podczas kontroli Inspekcja Handlowa.

Przeczytaj: Bot pomaga UOKiK walczyć ze sprzedażą nielegalnych kotłów

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy