Siedem osób na 23 metrach. Mieszkają ze szczurami

W nocy obudził mnie hałas. Spadł słoik, o który zawadził szczur. Pełno gryzoni grasuje nam po domu - pani Teresa z Okola pokazuje w ścianie dziury przez nie wyżarte. A mieszkanie niewielkie. W kawalerce gnieździ się siedem osób.
  • Ciasne mieszkanie

    W 23-metrowej kawalerce mieszka siedem osób: pani Teresa z mężem, ich trzech synów i córka z dzieckiem

    Jarosław Pruss

Mama, tata, trzech synów oraz córka z dzieckiem. Oni wszyscy mieszkają w klitce przy ulicy Grunwaldzkiej na bydgoskim Okolu. Meble z lat 80-tych, nowocześniejszy sprzęt AGD, ładne naczynia. Skromnie, ale mieszkanko czyste, zadbane, z nowszymi kafelkami w prowizorycznej kuchni.

Nocka spędzona na materacu

Kuchnia jest przedzielona od pokoju cienką ścianką. W tym drugim pomieszczeniu stoją dwie kanapy. Na jednej śpi mama z córką i 6-letnim wnukiem. Na drugiej trzech synów: dwóch wzdłuż łóżka, jeden w ich nogach. Ojciec rozkłada na noc materac: – Chłopaki pracują jako piekarze, nocami. Często więc śpią w dzień. Wtedy jest więcej miejsca – wyjaśnia pani Teresa. – Gdy jednak wszystkie posłania są w nocy zajęte, a męża bolą plecy, synowie ustępują mu miejsca na łóżku.

Zobacz więcej: Walka z plagą szczurów w Bydgoszczy 

Od lat żyją w takich warunkach. – Od 1979 roku – przypomina sobie nasza rozmówczyni. –  To mieszkanie po babci. Staraliśmy się przed laty o większe, od miasta. Odmówili nam, bo uznali, że nie mamy tak źle. Przyzwyczailiśmy się. Synowie się usamodzielnią, to pójdą na swoje. Będzie luźniej.

Na razie prania nie da się powiesić w mieszkaniu, tak ciasno. Trzeba na wspólnym korytarzu. Właśnie tam najpierw pojawiły się szczury. – To było jakieś trzy tygodnie temu – dodaje lokatorka. –  Przeniosły się nam do mieszkania. Co mąż wyłoży wieczorem trutkę, to rano śladu po niej nie ma.

Gryzonie są w pościeli

A gryzonie dają się we znaki. Uaktywniają się nocą. Słychać ich piski. Biegają po podłodze. Skaczą po szafkach. Podgryzają tynki, przegryzają kable. Strach włożyć rękę do pralki, bo tam też się chowają. Ukrywają się w komórce na korytarzu, w pierzynach. – Chyba się już rozmnożyły - uważa pani Teresa. – Boimy się, że mogą zaatakować człowieka. Ja spać nie mogę, bo co noc słychać, jak biegają. Ostatniej nocy biegały po blacie szafki w kuchni. Stłukły słoik z kompotem.

A w Toruniu: Trwa obowiązkowa deratyzacja miasta 

Bydgoszczanka twierdzi, że zgłosiła sprawę dozorczyni. Ta miała przekazać do zarządcy budynku. – Nikogo nie było – żali się kobieta.

Przeprowadzą deratyzację

Nieruchomość należy do zasobów Administracji Domów Miejskich. – W naszych budynkach prowadzimy obecnie globalną akcję deratyzacji - informuje Magdalena Marszałek, rzeczniczka ADM. – Takie działania podejmujemy dwa razy do roku: wiosną i na jesień. Jeżeli zachodzi konieczność, powtarzamy ją częściej.

Na Grunwaldzkiej potrzeba jest nagła. – Wykonawca ujął w harmonogramie prac ten rejon na ten poniedziałek (dzisiaj - przyp. red.) – dodaje rzeczniczka miejskiej spółki. 

Autor: Katarzyna Piojda
24komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (24)

a skad Ty sie aaa urwalas/es/ z tym kredytem . wiesz jak itrzeba miec dochod aby otrzymac kredyt , stala prace zyrantow i tp . Zycze Tobie "wez" taki na 30 lat pod hipoteke ha ha
dalja, 19.11.2012, 23:54
7 osób do pracy i sprzedać kawalerkę, wspólnie wziąć kredyt i po zawodach. Życie zaczyna od robienia dzieci? Nie wie w jakich warunkach mieszka i dziecku zgotowała taką przyszłość? Może na osłodę taki przykład. Samotna kobieta z szóstką dzieci po śmierci męża, wygoniona przez teściów mieszkała na stancji. Dzieci dobrze się uczą, dostają w szkole stypendia, on ima się wszelkich zajęć. Dwójka dzieci już dorosła, pracuje i studiuje zaocznie. Wzięli wspólnie kredyt, kupili własne 44m2 do remontu. Wspólnie wyremontowali i cała rodzina mieszka na swoim. Mam busa, więc przewoziłem im meble. Chcieli mi zapłacić za przeprowadzkę, ale wstyd było mi brać jakiekolwiek pieniądze choć bardzo nalegali Powiedziałem, że mam działkę i trzeba na niej zrobić porządek. Zawiozłem tą panią i pokazałem gdzie ta działka i co trzeba zrobić. Zajeżdżam w sobotę, a tam cała rodzina się krząta. Łzy mi w oczach stanęły. Powiedziałem, że nie korzystam z tej działki i jak chcą mogą ją sobie uprawiać, jak będę miał zamiar budować coś na niej to powiem, a dziełka ma ok 35 arów. Zapłaciłem za sprzątanie i kobieta już na jesieni sobie znanym sposobem załatwiła obornik i ją zaorała. Na wiosnę było wszystko obsiane i posadzone ziemniaki, aż miło patrzeć. Znamy się już kilka lat i nie widziałem żeby na tej działce pracowała tylko matka. Zawsze razem. Dzięki pracy mają swoje mieszkanie, warzywa, ziemniaki. Nigdy nie słyszałem narzekania. Obecnie już tylko dwójka dzieci uczy się w średniej szkole, dwójka najstarszych skończyła studia, dwójka właśnie kończy. Moim skromnym zdaniem to ,,temu dać na kim znać''. Teraz coś tak przebąkują, że gdyby mieli działkę, to postawiliby dom. Moje dzieci są samodzielne i żadne nie ma zamiaru budować się na tej działce więc ustaliliśmy, że możemy jakieś 700 m2 im sprzedać, oczywiście na raty. Pozdrawiam wszystkich zaradnych!
Gość., 20.11.2012, 18:24
Historia wzbudziła we mnie podziw dla wspomnianej przez Pana rodziny, ale też dla Pana. Choć to niby normalne, takie ludzkie postępowanie, to niestety więcej wokół cwaniactwa. Dziękuję za budującą opowieść :) Pozdrawiam
Joanna Turakiewicz, 30.11.2012, 20:42
teraz niech dzieci kupia mamie i tacie mieszkanie
ula, 20.11.2012, 16:16
Czystość i porządek nie żałować na środki czystości, to pierwszy sposób na gryzonie nie pozostawiać jedzenia, niektórzy lubią karmić ptaszki i rozrzucają chleb.
moherek, 19.11.2012, 18:21
Dziennikarzom Gazet Pomorskiej zależy, żeby pokazywać Bydgoszcz z jak najbardziej niekorzystnej strony, Lubują się w tym bo to w większości nieżyczliwi wobec tego miasta ludzie. Dlatego robią hecę z problemów, których pełno w innych miastach. Ale skoro można dowalić Bydzi to natychmiast. Tam po prostu trzeba odpowiednich służb, które zrobią porządek z gryzoniami i po krzyku.. Inna forma dokopywania Bydzi, to odpowiednie fotki. I mamy kolejny kwiatek, choćby przy okazji artykułu dotyczącego metropolii bydgosko - toruńskiej. Co to za wstrętne metody, do tego żałosne. Aha, oczywiście wszelkie pozytywy dotyczące Bydgoszczy o ile to możliwe są pomijane a w najlepszym przypadku umniejszane jak tylko się da. Gdyby Toruń zajął zaszczytne drugie miejsce w jakimkolwiek ogólnopolskim konkursie organizowanym np. w netcie to ta gazeta trąbiła by o tym na wszystkie strony świata. A że to Bydgoszcz zajęła drugie miejsce w takim konkursie /marina/ to cisza. Proponuję Gazecie zmienić szyld na "toruńska" i wypieprzajcie stąd czym prędzej!!!!
Justyna, 19.11.2012, 19:41
Masz rację Justynko. Zbliża się Camerimage w Bydgoszczy. Zobaczysz jak Pomorska i TVP Bydgoszcz obrobią medialnie Bydgoszcz. Już oni wiedzą jak się ustawić, żeby pokazać tylko to co najbrzydsze, jaką podobną fotkę zrobić niby tylko przypadkowo. To są specjaliści od wrednej roboty. Kto za tym stoi to żadna tajemnica. Panie Bruski jak długo jeszcze Bydgoszcz będzie tolerować te zawistne gryzonie.
Ostoja, 19.11.2012, 22:23
chyba prezydent pomoże???? od tego jest
33, 19.11.2012, 19:42
Czy to w ramach "sukcesu" PO, ogłoszonego dzisiaj przez Lenza, Olszewskiego, Kopaczewską, Kobiaka? Region tonie, zakłady pracy zamykają , szczury atakują. Niedawno był artykuł , że w Toruniu 1szczur przypada na 1 mieszkańca miasta, W Bydgoszczy też bIda jak w tym całym BIDOLANDZIE caubeckiego i spóły.... ale jest SUKCES PEŁO?
czekamy na spotania z Olszewskim i Lenzem, 19.11.2012, 19:54
Czy to w ramach "sukcesu" PO, ogłoszonego dzisiaj przez Lenza, Olszewskiego, Kopaczewską, Kobiaka? Region tonie, zakłady pracy zamykają , szczury atakują. Niedawno był artykuł , że w Toruniu 1szczur przypada na 1 mieszkańca miasta, W Bydgoszczy też bIda jak w tym całym BIDOLANDZIE caubeckiego i spóły.... ale jest SUKCES PEŁO?
czekamy na spotania z Olszewskim i Lenzem, 19.11.2012, 19:55
Gdzie w artykule jest mowa o jakiejkolwiek partii politycznej? Mowa jest o niedojdach co liczą, że ktoś będzie orał po 15 godzin dziennie i płacił podatki na ich mieszkanie. Wstaję o 5 rano, do pracy dojeżdżam 34 kilometry, wracam do domu na 20! Mam kredyt mieszkaniowy i nie mam innego wyjścia! Może tak napisać artykuł o ludziach zaradnych, będzie to jakiś wzór do naśladowanie, a nie o niedojdach! Droga pani! Ma pani małe mieszkanie i tego nie potrafi pani utrzymać w należytym porządku!
Gość., 20.11.2012, 17:47
Brak respektowania przez spoldzielnie czy inne podmioty obowiazku wykladania trutki na gryzonie!Tym sie jakies sluzby powinny zajac i to natychmiast!!!Czekaja az gryzonie ludzia wejda do mieszkan.Ale czynsz to obowiazkowo i to w terminie a szczury grasuja po piwnicach a tu nawet w mieszkaniu!Brak slow.
filland, 19.11.2012, 22:39
Brak respektowania przez spoldzielnie czy inne podmioty obowiazku wykladania trutki na gryzonie!Tym sie jakies sluzby powinny zajac i to natychmiast!!!Czekaja az gryzonie ludzia wejda do mieszkan.Ale czynsz to obowiazkowo i to w terminie a szczury grasuja po piwnicach a tu nawet w mieszkaniu!Brak slow.
filland, 19.11.2012, 22:39
Zdradzę wam tajemnicę co ja zrobiłem aby mieszkać we własnym domu z basenem - zapierdalałem przez 6 lat na niemieckich budowach . Zróbcie tak samo będziecie mieszkać jak ludzie.
Jasiu Wędrowniczek, 20.11.2012, 06:46
Pani kochana, pozatykaj wszystkie dziury w mieszkaniu ,dbaj o czystość, napraw wyrwane gniazdko w ścianie,zgłość problem administratorowi domu o dezynfekcji i walki ze szczurami, My użykownicy mieszkań musimy sami o to dba.
T., 20.11.2012, 09:07
Nie dość że tak ciasno mają to jeszcze sobie szczury hodują :P
iore, 20.11.2012, 09:16
To oni też tak gnieżdżą się jak te szczury albo robactwo. 8 osób w jednej kawalerce.
xxxxx, 20.11.2012, 10:30
Ktoś już mnie uprzedził. U mnie na 78 metrach gnieździło się sześć osób, dwoje rodziców i czwórka dzieci. Dzieci pobrały kredyty, kupiły sobie mieszkania i nie kwękają. Zostaliśmy z żoną i chcieliśmy nasze 78 metrów zamienić na ,mniejsze, ale nie było chętnych. Sprzedaliśmy i kupiliśmy mniejsze. Z tego artykułu wnioskuje, że powinno się tej rodzinie z podatków moich dzieci i moich kupić duże mieszkanie. Szlak mnie trafia, ktoś ciężko pracuje, spłaca kredyt, a inny liczy na friko.
Gość., 20.11.2012, 17:40
Córka nie ma mieszkania, ale o potomstwo już zadbała. Może odwrotnie, ustawienie sobie i przyszłemu potomstwu bytu. Jak się życie zaczyna od dupy strony to nie ma na co liczyć. Wszyscy do pracy, bierzemy razem kredyt, te mieszkanie sprzedajemy i kupujemy większe! Takie proste jak konstrukcje cepa!
Gość., 20.11.2012, 17:52
Nie rozumiem dlaczego nie macie kota. Odpowiedni kot ( nie karmiony chrupkami) wyłapie szczury sobie na jedzonko i odstraszy. Dziury można zamurować dodając do zaprawy murarskiej opiłki lub wiórki żelaza ( Od tokarza) Cement nie taki drogi a żwirek za darmo i do roboty.
GOSK, 20.11.2012, 19:24
kto im każe tam mieszkać!! jest pełno mieszkań gotowych u developerów, płacić i się wprowadzać!! a szmal też nie problem!! nalezy sie zgłosić do ryżego na "zielona wyspę" ryży to ten, na którego głosowali rok temu!! tenże ryży obsypie ich banknotami 500 euro, które wprowadził do obiegu w roku 2011-tym!!
judge, 20.11.2012, 20:13
obrończynie kotków szybko je wybierają i skutek zerowy. A szczury są powszechne, sa i w luksusowych willach , w blokach tak nowych jak i starych.
Tak w luksusowych willach.
Kiedyś śmieci spożywcze w domach wyrzucano do dołka i tam często wpadały szczury i np tonęły. A teraz sa kosze , pojemnik w blokowisku otwarty i pełno żarcia.A kiedys pamietam jak przychodził osobnik z wiadrem trutek 2 razy w roku, a teraz NIE.
Bodzio, 20.11.2012, 21:57
niech sie nad soba nie urzalaja tylko do roboty biora
wwwwwwwwwwwwwww, 20.11.2012, 23:01