Samorządy nieruchomości – władza lokatorów czy figuranctwo?

Samorządy nieruchomości w niektórych spółdzielniach mieszkaniowych tworzone są w niemal każdym budynku, w innych nie ma ich wcale lub są rzadkością. Czy warto je zakładać?
  • Lokatorskie samorządy - jeśli działają sprawnie - są zawsze mile widziane

    W niektórych spółdzielniach mieszkaniowych samorządy lokatorów powstają w każdym budynku, w innych nie ma ich wcale.

    Dariusz Bloch

Spółdzielcy coraz pilniej przyglądają się poczynaniom zarządów i rad nadzorczych, pilnują wydatków, interesują się planami rozwoju swoich osiedli i inwestycjami w zamieszkiwanych nieruchomościach. Lubią mieć również wpływ na to, co będzie działo się z ich budynkiem. Jeśli chcą brać sprawy w swoje ręce, zakładają często samorząd nieruchomości. Niektóre spółdzielnie mieszkaniowe wręcz stymulują mieszkańców do tego, by takie struktury tworzyli, w innych przyglądają się tym planom obojętnie.

Radzimy: Jak uzyskać zwrot kosztów za wymianę okien 

W jakim celu powstają samorządy nieruchomości w spółdzielniach?

 Ludzie oczekują więcej wiedzy dotyczącej tego, co się będzie działo w zakresie ich nieruchomości. W tym celu organizowaliśmy na przykład spotkania środowiskowe, zbieraliśmy informacje od spółdzielców, prowadziliśmy ankiety i ułatwialiśmy kontakty ze spółdzielnią. Plany remontowe przygotowujemy z wyprzedzeniem nawet siedmiu lat i są one konsultowane z mieszkańcami poszczególnych nieruchomości – mówi Wiesław Gęsikowski, prezes Pomorskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Nie robimy problemów, gdy w jakiejś nieruchomości chce być tworzony samorząd. Żeby to jednak „wypaliło" musi się znaleźć osoba, która weźmie na siebie organizację, wykazuje ducha społecznikowskiego. Wydaje mi się jednak, że jeśli spółdzielnia prowadzi jawną politykę finansową, udostępnia dokumenty, umożliwia wgląd w ewidencję, a nawet uczestnictwo i przyglądanie się przetargom, to spółdzielca ma komplet wiedzy, której potrzebuje. Samorządy nieruchomości mogą się jednak przydać tam, gdzie są wątpliwości co do wydatków. Jest bowiem tak, że są osoby, które choć mają przed oczami liczby, nie bardzo potrafią je zinterpretować. Przykład – zarzucano nam, że wydajemy zbyt wiele pieniędzy na mycie klatek schodowych, bo były myte codziennie. Okazało się, że spółdzielcy za to nie płacili, bo była to inicjatywa samych osób sprzątających. Dlatego taka osoba z samorządu nieruchomości, która przyjdzie, przejrzy dokumenty, przekaże sprawy ludziom byłaby bardzo pomocna – ocenia prezes.

Przeczytaj również: Za co odpowiadają rady osiedli spółdzielni mieszkaniowych? 

Same samorządy nieruchomości nie figurują w ustawie o spółdzielczości, jest dowolność ich tworzenia. Oczywiście spółdzielnia może wpisać ich tworzenie w statut, a zasady działania w regulaminy, wtedy zyskuje organ doradztwa i opiniodawczy.

Czy samorządy nieruchomości mają sens?

Są spółdzielnie, które w każdej swojej nieruchomości mają samorząd i sprawdza się to bardzo dobrze, ale są i takie które nie mają żadnego i doskonale funkcjonują bez takiego podmiotu.

– Ten „kij" ma dwa końce. Samorządy mogą być bardzo przydatne, pomocne lokatorom – gdy prężnie działają. Niekiedy bywa to jednak tylko zwykłe figuranctwo – ocenia Jarosław Skopek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Zjednoczeni" w Bydgoszczy.

Bo często zapał mieszkańców szybko wygasa, a „ciało" które miało działać na rzecz mieszkańców, działa tylko na papierze, w rzeczywistości nie robiąc nic. Motywacji do pracy nie zwiększa fakt, że za działania na rzecz nieruchomości nie można oczekiwać zapłaty, to zajęcie pro publico bono.

– U nas na 100 nieruchomości samorządy powstały w ośmiu, po jakimś czasie pracowały może dwa, trzy, a przetrwał zaledwie jeden. Szkoda, bo z naszego punktu widzenia dobry samorząd nieruchomości to wspaniała sprawa. Mówiąc wprost – mamy spokój – nie kryje Jarosław Skopek. – Bo mieszkańcy sami między sobą ustalają, jakie mają potrzeby remontowe, co ma być i kiedy sfinansowane z funduszu remontowego, mogą to we własnym gronie spokojnie przedyskutować. Niekiedy bywa tak, że część lokatorów chce tego, inni czegoś zupełnie innego, a jeszcze inni nie zgadzają się na nic. Gdy w takim budynku działa sprawny samorząd, to do spółdzielni przychodzi jego przedstawiciel z gotowym już rozwiązaniem. Dla zarządu spółdzielni sprawny samorząd to zdjęcie z głowy wielu trosk i problemów. I to mimo tego, że kompetencje takiego samorządu są mocno ograniczone. 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy