Podatek katastralny zastąpi podatek od nieruchomości? Ministerstwo Finansów dementuje pogłoski

Posłowie Konfederacji postanowili sprawdzić, czy polski rząd pracuje nad wprowadzeniem kontrowersyjnego podatku. Odpowiedź resortu finansów jest jednoznaczna.
  • Podatek katastralny

    Podatek katastralny funkcjonuje w wielu krajach europejskich, w tym m.in. w Austrii, Holandii, Niemczech, Szwecji i Wielkiej Brytanii.

    pixabay.com

Podatek katastralny – czyli podatek od nieruchomości płacony od jej wartości – to temat, który już od kilku lat przewija się w polskich mediach. Jego wprowadzenia obawia się wielu Polaków, ponieważ byłby on znacznie wyższy niż obecnie obowiązujący podatek płacony od powierzchni lokalu. W związku z tym posłowie Konfederacji Wolność i Niepodległość poruszyli temat podatku w interpelacji poselskiej skierowanej do Ministerstwa Finansów.

Nad podatkiem katastralnym nikt nie pracuje

W odpowiedzi na interpelację resort finansów udzielił odpowiedzi, z której wynika, że krążące m.in. w mediach pogłoski o planach wprowadzenia podatku katastralnego są bezpodstawne. Okazuje się bowiem, że prace nad takim podatkiem nie były i nadal nie są prowadzone.

– Ministerstwo Finansów w trakcie poprzedniej kadencji Sejmu nie prowadziło prac w zakresie umożliwiającym wprowadzenie w Polsce podatku katastralnego – brzmiała cytowana przez serwis Bankier.pl odpowiedź wiceministra finansów. – Obecnie nie są również prowadzone prace, których skutkiem byłoby określenie zasad pobierania podatku od wartości nieruchomości. (...) W związku z powyższym Ministerstwo Finansów nie posiada analiz w zakresie skutków funkcjonowania takiej formy opodatkowania nieruchomości.

Sprawdź: Podatek katastralny. Na czym dokładnie polega?

Resort finansów podkreślił również, że w trakcie swojego exposé w listopadzie 2019 r. premier Mateusz Morawiecki nie wspomniał o żadnych planach wprowadzenia podatku katastralnego. Warto też dodać, że również Unia Europejska nie żądała nigdy od państw członkowskich jego wprowadzania.

Kataster w pigułce

Przypomnijmy, że według zwolenników podatku katastralnego jego wprowadzenie zwiększyłoby znacząco wpływy do budżetów gmin, co usprawniłoby realizację lokalnych inwestycji. Jako plusy wskazują oni także ograniczenie spekulacji nieruchomościami (inwestorom przestałoby się opłacać kupowanie kilkunastu czy kilkudziesięciu mieszkań) oraz zwiększenie bezpieczeństwa obrotu nieruchomościami (wprowadzenie podatku wymusiłoby uporządkowanie danych w księgach wieczystych, co utrudniałoby oszustom podszywanie się pod właściciela nieruchomości).

Przeciwnicy tego rozwiązania wskazują przede wszystkim, że nowy podatek byłby znacznie wyższy niż obecny podatek od nieruchomości. Przykładowo właściciel 50-metrowego mieszkania wartego 500 tys. zł, który według stawek z 2019 r. płacił 39,50 zł podatku, po wprowadzeniu podatku katastralnego w wysokości 0,5 proc. wartości nieruchomości zapłaciłby aż 2500 zł. To z kolei mogłoby spowodować m.in. podwyższenie czynszów najmu. Z kolei zdaniem posłów Konfederacji podatek katastralny zniechęciłby właścicieli do inwestowania w swoje nieruchomości – każdy remont skutkujący zwiększeniem wartości mieszkania czy domu oznaczałby automatyczny wzrost kwoty podatku.

Przeczytaj: UOKiK wymierzył karę dostawcy energii. Oszuści okłamywali klientów

Autor: Przemysław Zańko
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

W bogatych krajach gdzie ludzie są zamożniejsi niż Polacy, kataster wynosi dla nieruchomości do 1 mln euro - 0,15 procenta dla nieruchomości droższych - 0,26 procenta.
kleo, 08.03.2020, 21:03