Pandemia zmieniła to, jakich mieszkań szukamy. Rośnie popularność balkonów, tarasów i ogródków

Uwięzienie w domu w czasie pandemii sprawiło, że szukamy dziś innych mieszkań niż przed lockdownem. Czy ten zaskakujący trend utrzyma się dłużej?
  • pandemia mieszkania

    Balkony i przydomowe ogródki, przedtem traktowane jako miły dodatek, dziś są bardzo pożądane.

    pxhere.com

To, że pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wpłynie na rynek mieszkaniowy, było jasne od samego początku. Nie wszyscy spodziewali się jednak, że po lockdownie zmieni się to, jakich mieszkań szukają Polacy. Okazuje się, że kilkumiesięczne uwięzienie w domach bardzo dało nam się we znaki – dziś poszukujemy znacznie większych lokali niż przed pandemią, a do tego marzymy o balkonie, tarasie, ogródku i gabinecie do pracy.

Oczekiwania względem mieszkań inne niż przed pandemią. Królują ogródki

Zanim nadszedł czas izolacji społecznej, kwarantanny i lockdownu, 83 proc. z nas było zadowolonych z zakupionego lub wynajmowanego mieszkania. Wystarczyło jednak zaledwie kilka miesięcy, żeby zdanie zmieniła aż jedna trzecia z tych osób. Nagle odkryliśmy, że nasze mieszkania są ciasne i niewygodne, a do tego nieraz kiepsko się w nich pracuje.

Zobacz: Nowych mieszkań dużo, rozpoczętych budów mało. Jak ma się rynek po COVID-19?

Takie wnioski płyną z ankiety przeprowadzonej przez firmę Cordia Polska. Spośród osób, które wcześniej były zadowolone ze swojego mieszkania, 34 proc. zmieniło zdanie i marzy teraz o czymś lepszym. Ta część Polaków najbardziej zatęskniła za własnym ogródkiem – aż 85 proc. z nich twierdzi, że posiadanie ogródka jest dla nich ważniejsze niż przedtem. I to znacznie ważniejsze – odsetek osób, które uważają ogródek za element ważny lub bardzo ważny, w wyniku pandemii wzrósł z 5 do 55 proc.

Na popularności zyskują balkony, tarasy i gabinety

Jeśli nie można wyjść do przydomowego ogródka, dobrze przynajmniej odetchnąć świeżym powietrzem na balkonie lub tarasie. One również zyskały w oczach Polaków w związku z pandemią – wśród osób, których oczekiwania mieszkaniowe się zmieniły, 56 proc. wskazało, że taras czy balkon są dla nich ważniejsze niż przedtem.

Nieco bardziej zaskakuje fakt, że Polacy zaczęli marzyć o osobnym gabinecie do pracy. Najwyraźniej niełatwe warunki pracy zdalnej dały się wielu osobom we znaki, bo spośród ankietowanych, których preferencje mieszkaniowe uległy zmianie, 58 proc. stwierdziło, że własny gabinet jest dla nich ważniejszy niż przedtem. Ze zdaniem, że gabinet jest ważny lub bardzo ważny, przed pandemią zgadzało się 10 proc. ankietowanych – teraz jest to 41 proc.

– Przejście do home office zmieniło podejście do organizacji pracy – podsumowuje Piotr Tarkowski, ekspert rynku nieruchomości miesięcznika Manager. – Właściciele firm z segmentu SOHO (small office, home office) rozpoczęli intensywne poszukiwania mieszkań komfortowo łączących funkcje biura z codziennym życiem.

Po lockdownie szukamy coraz większych mieszkań

Utrudnienia związane z koronawirusem i COVID-19 wpłynęły również na to, jakich metraży poszukują Polacy. Już wczesnym latem dało się to zauważyć w m.in. serwisach ogłoszeniowych. Przede wszystkim, jak zauważa Tarkowski, spadło zainteresowanie kawalerkami i niewielkimi mieszkaniami, które wcześniej były chętnie kupowane pod inwestycję. Obecnie jednak zakupy inwestycyjne stały się mniej popularne z uwagi na pogorszenie sytuacji gospodarczej w Polsce i niepewne zyski z wynajmu mieszkań.

Wzrosła za to pożądana wielkość mieszkania. Jak podał serwis ogłoszeniowy Gratka.pl, jeszcze w marcu najmniejszy poszukiwany metraż wynosił 40 m kw., podczas gdy w kwietniu było to już 55 m kw. Serwis Otodom.pl odnotował z kolei, że najczęściej poszukiwanym metrażem jest już nie 40 m kw., jak przed pandemią, a 60–100 m kw. Jeśli ten trend się utrzyma, będzie to ważny sygnał dla deweloperów – do tej pory dostępne na rynku mieszkania z roku na rok raczej malały niż rosły.

Sprawdź: Nowe mieszkania tanieją. Ile zapłacisz za najtańsze mieszkania od dewelopera?

Autor: Przemysław Zańko
0komentarzy