Mieszkania: co drugi kupujący zmienia swoje „M” na lepsze

Kto zmienia mieszkanie na lepsze, kieruje się przede wszystkim wielkością i lokalizacją nowego lokum. Co dwudziesty klient zamienia własne „M” na tańsze. W tej grupie dominują osoby po pięćdziesiątce.
  • Coraz częściej zamieniamy stare

    Polacy zarabiają coraz lepiej. Dlatego coraz więcej osób zmienia mieszkanie na większe.

    Jacek Świerczyński

Coraz więcej osób zmienia mieszkanie kilka razy w życiu. Takie wyniki przynoszą najnowsze badania firmy Home Broker. Analitycy przebadali ponad 1300 klientów. Sprawdzali ich potrzeby mieszkaniowe i kryteria, jakimi kierują się przy zakupach.

Najczęściej wymienianym powodem zakupu mieszkania na własne potrzeby jest kupno pierwszego „M”. Przyznaje się do tego 49 proc. osób badanych – mówi Bartosz Turek, ekspert Home Broker. – Jedynie o 3 proc. mniejszą grupę stanowią osoby, które kupują mieszkanie, aby polepszyć swoje warunki mieszkaniowe.

Najmniej klientów zamienia lokum na gorsze. Dla co dwudziestego nabywcy jest to metoda na zdobycie dodatkowych funduszy, lub ograniczenie kosztu utrzymania nieruchomości. Odsetek osób deklarujących chęć zamiany mieszkania na gorsze rośnie wraz z wiekiem. Podczas gdy w gronie osób w wieku 26–35 lat stanowią oni poniżej 1 proc. Wśród osób w wieku 46–55 jest ich 14 proc., a w kolejnej grupie wiekowej aż 29 proc.

Jeśli zmieniamy mieszkanie na lepsze, to dla dodatkowych metrów. Aż 41 proc. ankietowanych wskazuje ten czynnik jako najważniejszy. To zrozumiałe, bo wraz z rozwojem rodziny, rosną potrzeby mieszkaniowe. Kolejnym aspektem, na który zwracają uwagę osoby chcące zamienić mieszkanie, jest jego lokalizacja. Dotyczy to 35 proc. osób. Najmniej popularnym powodem zamiany lokalu na lepszy jest jego standard. Ten czynnik wskazuje tylko co czwarty klient.

Swoje pierwsze mieszkanie kupujemy zwykle w wieku ok. 30 lat. – Martwić może fakt, że identyczny cel ma aż 17 proc. osób w wieku ponad 36 lat – dodaje Turek. – Umiarkowanym optymizmem może natomiast napawać informacja, że ponad 20 proc. nabywców w wieku do 25 lat decyduje się na zakup swoich pierwszych własnych czterech kątów.

Zamiany mieszkania dokonujemy zwykle pomiędzy 26, a 45 rokiem życia. W tym wieku jest blisko dwie trzecie decydujących się na taki krok. Kiedy zbliżamy się do pięćdziesiątki chęci do przeprowadzki są coraz mniejsze. Jedynie kilkanaście procent osób zamieniających mieszkanie liczy sobie ok. 50 wiosen.

Wśród osób, które nie kupują nieruchomości na własne potrzeby, dominują inwestorzy. Niemal drugie tyle, to klienci szukający mieszkania dla dzieci. Co ciekawe, najrzadziej pojawiającym się motywem jest zakup dla dochodów z wynajmu. Tylko co czwarty inwestor wskazuje ten powód. Przyczyną takiej sytuacji są w głównej mierze obowiązujące przepisy, które bardzo mocno chronią interesy najemców.

Autor: Jacek Szydłowski
11komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (11)

@Polacy zarabiają coraz lepiej.@ Gdzie? No bo chyba nie w POlsce...
Anonim, 03.05.2011, 12:14
teraz mam 35 i właśnie kupiłam trzecie mieszkanie ale już 80 mkw . Dodam że nigdy nie pracowałam .
Anonim, 03.05.2011, 13:02
masz bogatych rodziców lub sponsora tak?:) ja pracuje już długo i jeszcze się nie dorobiłem własnego M i przy zarobkach w polsce na pewno się nie dorobię.
adi, 03.05.2011, 13:28
tak tak, a ja jestem świętym mikołajem, i rozdaje mieszkania za dobre zachowanie.
Anonim, 03.05.2011, 14:03
w wieku 23 lat to znajac polskie realia zapewne sponsoring dziala na maxa, nie masz sie czym chwalic....
Anonim, 03.05.2011, 14:43
Ciekawe co by na to powiedział urząd skarbowy.
Anonim, 03.05.2011, 20:45
mój dziadek miał hotel , w Mielnie i pomagałam mu go prowadzić od 10 roku życia. kasę cała miałam odkładana na konto .Później dobrze inwestowałam. A co do sponsoringu ,to powiedzcie mi matołki , wierzycie w takie pierdoły ,jakie wypisujecie ? Obudzcie sie i przestańcie słucha opowieści o tych zarobinych facetach którzy sponsorują laski ,zeby te tylko mogły odłozyć na mieszkanie . J
Anonim, 03.05.2011, 21:23
Nigdy "nie pracowałam" czy harowałam od 10 roku życia własnymi rączynami odkładając każdą złotówkę? Niech trol się łaskawie zdecyduje, bo nie wiadomo, którą wersję wyśmiać :)
rozbawiony, 03.05.2011, 21:41
nie pracowałam w twoim pojęciu jako osoba opłacająca składki. Owszem , bylo to tylko pare miesięcy w roku .Odkładał mi moj dziadek na lokatę. A teraz jakbyś pytał z czego bede miec emeryturę ? Wiesz różnie w życiu bywa , i kupiłam sobie działkę rolną . Wiec opłacam KRUS i mam dotacje z Unii ,zeby ziemia lezła odłogiem . A tobie ile jeszcze lat zostało do wypracowania emerytury ?
Anonim, 03.05.2011, 22:07
Czekaj, czekaj - PO czy inne ... tak cię z tym KRUSem wymanewrują, że będziesz używała nicku 'wykiwana rencistka' :)))))))))))))))) A jak Unia pójdzie po rozum do głowy - a na pewno pójdzie prędzej czt później - to i źródełko z dotacjami uschnie. A może i każą zwracać? Kto wie... :)
Anonim, 03.05.2011, 22:39
ja zaczęłam pracować od razu po studiach i w wieku 26 lat kupiłam mieszkanie w Warszawie o pow. 52 m2 na kredyt, więc to chyba możliwe
magda, 04.05.2011, 00:42