Meszki miały nie gryźć, a tną nas jak szalone!

- Stoję w oknie i patrzę w stronę Warty, a tam chmura meszek! Aż przesłaniały widok - opowiada Damian Omelanowicz z ul. Fabrycznej w Gorzowie Wielkopolskim. Inni też narzekają. Ekspert mówi: - Wszystkich meszek nie wytępimy...
  • meszki

    Opryski przy Kłodawce (na zdjęciu) i Srebrnej były przeprowadzone miesiąc temu. Przy tych rzeczkach owadów faktycznie nie ma wiele, ale przy Warcie... - Jest ich masa - mówi Damian Omelanowicz z ul. Fabrycznej.

    Tomasz Rusek

Nasz Czytelnik cieszył się wczoraj z chłodu, ponieważ taki dzień oznacza mniej uciążliwych, małych, czarnych owadów.
–  W gorące dni są ich tysiące. Nie możemy otworzyć wtedy okna, bo nie chcemy, by wleciały do mieszkania i pogryzły nam dziecko – tłumaczy. Opowiedział, jak w ciepły weekend, patrząc pod światło, można było dostrzec dosłownie czarną, muszą chmurę. Aż przesłaniała widok!

Dowiedz się: Jak usunąć kleszcza w łatwy i bezpieczny sposób 

Inni też się skarżą. Meszki dokuczały np. podczas weekendowego pikniku rodzinnego w Parku Róż. Gryzą też odpoczywających w okolicy Warty.
– Gdy jest naprawdę gorąco, od razu zaczynają dokuczać – potwierdza spotkana w centrum Jolanta Maszczyk. Jakim cudem tak jest, skoro meszek miało nie być? Dokładnie miesiąc temu na zlecenie miasta fachowcy ze specjalistycznej firmy zaczęli opryski przeciwko meszkom. Byliśmy przy tym.
– Wpuszczamy w kilkudziesięciu miejscach do wody w Kłodawce i Srebrnej specjalny preparat. To zlikwiduje sporo larw – mówił wówczas Tadeusz Ciejka, szef firmy.

Wczoraj potwierdził, że prace wykonano jak trzeba. – Nasz preparat zawiera bakterie, które larwy połykają i w ten sposób umierają. Nie jest szkodliwy dla innych zwierząt czy ludzi. Jednak nigdy nie udaje się wytępić wszystkich larw meszek - mówi. Zabójcza dla owadów substancja została rozpylona w 30 miejscach ale... nie przy Warcie. Powód? Koszty.

To, co zrobiono, kosztowało w sumie 30 tys. zł. Z uwzględnieniem Warty byłoby wiele drożej. O ile? - W przyszłym tygodniu zdamy miastu raport dotyczący Warty. Z sugestiami i propozycjami - podkreśla Ciejka. I dodaje, że nawet najlepiej przeprowadzona akcja nigdy wszystkich owadów nie zlikwiduje. - Bez oprysków byłoby jednak dużo gorzej - dodaje.

W magistracie oficjalnie o problemach z meszkami w centrum i przy Warcie nikt nic nie wie. - Nie słyszałem o takich zgłoszeniach, mieszkańcy się nam nie skarżyli - powiedział nam wczoraj szef wydziału zarządzania kryzysowego Jan Figura. O dodatkowych opryskach możemy zapomnieć. - Nie ma na to pieniędzy. Jeśli będą, do tematu możemy wrócić - usłyszeliśmy wczoraj od Figury. Czy będą? Nikt tego w magistracie wczoraj nie wiedział.
Co nam w takim razie pozostaje? – Prewencja – radzi lekarz Jan Jarosz. Przestrzega, by podczas spacerów chronić szczególnie najmłodsze dzieci. One – nie mogąc skutecznie odgonić owadów – najbardziej są narażone na ukąszenia. Lekarz radzi spryskiwać więc specjalnymi aerozolami nie tyle dziecko – bo czasami kilkumiesięczne dzieci mogą być po prostu za małe – co sam wózek. 

Jak poradzić sobie z meszkami

Najlepsza ochrona przed meszkami to po prostu unikanie otwartych przestrzeni, które znajdują się w
okolicach ich wylęgu. Można też osłonić okna moskitierami. Polecane są również szczelne okrycie ciała środki odstraszające. Skuteczne mogą być też olejki eteryczne (waniliowy, goździkowy, miętowy, z trawy cytrynowej).

Botaniczna ciekawostka: Muchołówka poluje na owady. Zobacz ją w akcji

Gdy meszki już nas dopadną, to miejsca ukąszeń dobrze jest przemywać. Na ślady po ugryzieniach można stosować chłodne okłady z roztworu wody i octu lub sody oczyszczonej. Tuż po ukąszeniu można posmarować skórę maścią na ukąszenia (maści są do kupienia w aptekach bez recepty).

Autor: Tomasz Rusek
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

Prewencja? Chronić dzieci? Nie da się tak ochronić, by w parku róż, w piaskownicy, maluchy były bezpieczne. Albo zrobiono tam niedokładnie ten oprysk, albo nie wiem, co, ale tam meszki żrą na potęgę. I o ile dorosły może się opędzić, o tyle maluchy na placu są pokąsane koszmarnie.
jamajka, 25.05.2013, 11:13
ale narzekacie od kilkunastu lat wiemy ze w maju te meszki sa i beda, i nic na to nie poradzimy, a ten pan z urzedu chyba ma malo z miastem wpolnego skoro nie widzi problemu gryzacego! Meszki sa wszedzie i nawet nad srebna i klodawka pelno, no ale taka natura.
cham, 25.05.2013, 15:10
Skoro "pryska" się szybko płynącą rzeczkę, to teraz wiadomo że nie ma meszek w .... Szczecinie.
Anka, 25.05.2013, 15:45