Komornikowi najtrudniej pakować do worka zabawki

– Największemu twardzielowi trudno pakować rzeczy dziecka, gdy dochodzi do eksmisji – mówią komornicy. – Co taka mała istota winna temu, że rodzicom się nie powiodło i odbieramy im mieszkanie?
  • Eksmisja

    Codziennie w kraju dochodzi do kilku eksmisji zadłużonych lokatorów

    MW/archiwum Regiodom

Komornicy przeprowadzają przeważnie jedną eksmisję na miesiąc, dwa. – Za każdym razem najgorzej jest wtedy, gdy są dzieci – opowiadają komornicy. – Kto bez wahania pakuje ich ciuszki i zabawki do worków i kartonów, nie ma serca. A serce trzeba mieć, nawet w naszym zawodzie.

Przeczytaj też: Jak pracuje komornik. Pomaga czy szkodzi 

Kto chce uprawiać zawód komornika, musi mieć stalowe nerwy. Inaczej nie wytrzyma w tym fachu. Przedstawiamy historie z życia wzięte, opowiedziane przez komorników, którzy właściwie na co dzień mają do czynienia z eksmisjami dłużników.

Starszy, samotny pan

Starszy pan miał ponad 70 lat. Mieszkał w dużym domu. Był samotny. Postanowił sprzedać nieruchomość. Domu kupiło młode małżeństwo. Gdy remontowali swoje nowe mieszkanie, dogadali się, że ten starszy człowiek będzie mógł jeszcze przez pewien czas mieszkać, że będzie doglądał brygady budowlanej. Mężczyzna przystał na to. Gdy remont się jednak skończył, jegomość w podeszłym wieku nie chciał opuścić lokum. Małżonkowie prosili, potem grozili. Sprawa znalazła finał w sądzie. Doszło do eksmisji. Lokator zabarykadował się w pokoju. Gdy na prośbę komornika wyłamano drzwi, starszy pan oblał się benzyną. Groził, że zaraz się zapali. Komornik odstąpił od eksmisji. Potem wyszło na jaw, że desperat nie chciał opuszczać domu, wcale nie dlatego, że nie miał dokąd pójść. Po prostu mieszkając z małżonkami za ścianą, pierwszy raz od lat czuł się komuś potrzebny. Gdyby się wyprowadził, już nikt nie chciałby jego pomocy.

Brat chciał eksmitować brata

Są i gorsze scenariusze. – Brat postarał się o eksmisję brata – wspomina jeden z kujawsko-pomorskich komorników. – W noc poprzedzającą eksmisję, brat, który miał być eksmitowany, porozkładał materiały wybuchowe w sadzie i na terenie posesji. W tym czasie na terenie nieruchomości nikogo nie było. Desperat prawdopodobnie planował odpalić materiały, gdy przyjdzie komornik z asystą. Petardy "swojskiej" roboty wybuchły jednak wtedy, gdy mężczyzna przechodził obok. Zginął na miejscu.

Pożegnalne wino z sąsiadami

Czasem i komornikowi łezka w oku się zakręci. – Eksmitowałem mężczyznę w średnim wieku. W mieszkaniu miał biednie. Sam wyglądał też na zabiedzonego - mówi inny komornik. - Gdy chciałem pakować do kartonów jego rzeczy, zapytał, czy mogę przerwać na godzinę. Poprosił też o 10 złotych. Dałem mu. Pobiegł do sklepu po tańsze wino. Zaprosił sąsiadów. Poczęstował tym winem. Tak na pożegnanie. A ja się przyglądałem im ukradkiem. Gdy sąsiedzi odeszli, musiałem spakować tego mężczyznę.

Rodzina spłaciła długi cioci

Pewna kobieta mieszkała sama. Z sąsiadami żyła dobrze. Kontaktów z rodziną za to unikała. Pani straciła pracę, popadła w długi. Efekt: orzeczona eksmisja. Gdy lokatorka dowiedziała się, że będzie musiała opuścić lokal, zwierzyła się sąsiadce. Rodzina jednak nadal nic nie wiedziała. W dzień eksmisji, gdy komornik i jego ekipa już pakowali rzeczy kobiety, sąsiedzi zaalarmowali jej bliskich. Rodzina się zmobilizowała. Postanowiła spłacić w całości zadłużenie ciotki. Do eksmisji nie doszło.

Więcej: Komornik za długi dziecka chce odebrać mieszkanie rodzicom 

Sam widok komornika, który zjawia się w wyznaczonym terminie, aby usunąć lokatorów z mieszkania jest groźny. - Są ze mną policjanci, ślusarz i ekipa do przeprowadzki – mówi Robert Damski, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej. – Ekipa od przeprowadzki wynosi meble, zawozi je do wskazanego lokalu socjalnego albo w inne wskazane miejsce. Ja mam ze sobą worki, w które za chwilę musze pakować dobytek lokatorów. Ciężko jest wkładać do kartonów pamiątki po rodzicach lokatorów, ich zdjęcia, lekarstwa, notatki.

A najciężej? – Zabawki dziecka – odpowiada Robert Damski.

Autor: Katarzyna Piojda
47komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (47)

znam komornika dajmy mu na imie lech,leszek,leslaw.Razu pewnego przyszedl do swego kolegi,kolega postawił flaszke,wypili ją,a na drugi dzien komornik przyszedl znów zając telewizor i inne graty
blokers, 13.12.2012, 10:22
Oni chodzą tylko do słabych nie mających na adwokata. Tych mogą oszwabić bez problemu. Do wielkich dłużników boją się iść . Tam czeka na nich sfora adwokatów. I takiego osobnika na kopach wyrzucają za bramę. Ot i taka prawda jest o osobnikach zdemoralizowanych łatwym zarobkiem.
Stańczyk, 13.12.2012, 10:46
MAN, 13.12.2012, 11:29
Rozbawiłeś mnie do łez. Widzę, że nie masz zielonego pojęcia. Nie wypowiadaj się bo się ośmieszasz
John, 13.12.2012, 20:38
Kolego kto Ci takich bredni naopowiadał, masz problem z wielkimi, zapraszam na staszica w Kielcach porozmawiamy.
Kancelaria, 13.12.2012, 21:18
Po co piszesz takie bzdury? Co Ci adwokat siedzący w mieszkaniu pomoże?
mateusz, 17.01.2014, 14:39
Komornicy to nie ludzie-to hieny bez uczuć-tacy współcześni SS mani
patriota, 13.12.2012, 11:15
mówisz tak bo narobiłeś długów i teraz nie masz za co spłacać. Postaw sie po drugiej stronie.
MAN, 13.12.2012, 11:30
Jakiej drugiej strony ? Gdzie tutaj jest druga strona ? Komornik robi na kase złodzieji z rządu i korporacji.
ss, 13.12.2012, 14:38
komornik bierze prowizje od kazdego wyegzekwowanego długu ,i od 100zł iod miliona.Czysta arytmetyka
blokers, 13.12.2012, 18:49
Do Mnie przychodził taki komoras jeden i Mnie straszył ,ale jak bym mu w łapę dała,z jakieś 10tys.to piszę co będę chciała.
komornik, 13.12.2012, 11:43
Wolność dłużnika w zależności od pazernośći komornika. Oni mają tą pazerność we krwi .Nie wierzę w zadne ich słowa. Większość z nich to starzy wyjadacze z PRLu.
EDZIO., 13.12.2012, 21:28
war, 13.12.2012, 14:23
powinny im lapy poucinac, to ludzie bez honoru be skruchy,ale przyjdzie im za to zaplacic
zaba, 13.12.2012, 16:40
powinny im lapy poucinac, to ludzie bez honoru be skruchy,ale przyjdzie im za to zaplacic
zaba, 13.12.2012, 16:41
Masz na myśli osoby które robią sobie długi i później ich nie spłacają? Zgadzam się z Tobą - każdy musi swoje zobowiązania zapłacić.
A to, że nie robi tego z własnej woli, ale musi być użyta siła, to jest wina wierzyciela czy dłużnika?
grzegorz, 13.12.2012, 22:44
Nie narzekajcie na komorników.Postawcie się po drugiej stronie. Te długi nie wzieły się znikąd.Prowadzę działalność gospodarczą i widzę, że część ludzi z wyłudzania towarów,czy usług uczyniła sobie źródło zarobku.W ciągu 3 lat działalności (kosmetyki) nie zapłaciło mi faktur 9 osób.Różne kwoty czasem kilka tysięcy ,najwięcej 15.NIe płącą nie daltego,że nia mają, tylko dlatego ,że tak chcą. Założyłem 9 spraw w sądzie, wygrałem wszystkie. Niestety komornik był w stanie odebrać pieniądze tylko od 5 osób. Ściągalność jest bardzo słaba.I nie mówcie tu o niewinnych dłużnikach.Ja potem swoich wielokrotnie spotykam na zakupach w markecie jak pchają załadowane koszyki, do tych swoich wypasionych aut kupionych na teściową.A co ja mam powiedzieć żonie i dzieciom? Święta będą chude, bo mnie nacieli na kilkadziesiąt tysięcy? NO i jeszcze vat z faktur trzeba było zapłacić chociaż ja pieniędzy nie widziałem.Szlag trafia
przedsiębiorca, 13.12.2012, 16:52
Problem jest tego co daje, a nawet wciska na krechę. Niektórzy sprzedający robią to specjalnie.
Kornatowski, 13.12.2012, 17:32
niektórzy zapewne tak robią. Ale to co napisał "przedsiębiorca" to inna sprawa. Zauważ, że VAT od wystawionej faktury musiał zapłacić, choć nigdy nie zobaczył pieniędzy z tej faktury. Jakby nie zapłacił VATu - postępowanie karne skarbowe, ostatecznie kończące się pierdlem. I dlatego komornik to bardzo ważny zawód. Długi należy płacić i już. I żeby nie było wątpliwości: nie jestem komornikiem.
może, 13.12.2012, 18:49
"Problem jest tego co daje, a nawet wciska na krechę. Niektórzy sprzedający robią to specjalnie." Jasne, sprzedawcy robią tak specjalnie żeby nie odzyskać pieniędzy. Problem to jest z takimi cwaniakami co inaczej jak na termin towaru nie wezmą.Po upływie terminu płatności, przyjeżdża się do sklepu ,a towaru nie ma i pieniędzy nie ma.Rozumiem żeby sprzedawca nawciskał towaru na kreskę, towar się nie sprzedał, to po terminie płatności można przyjechać i zabrać towar.Niestety w 90% nie ma co zabierać,a niektórzy bezczelni dalej chcą zamawiać na termin.
przedsiębiorca, 14.12.2012, 09:40
TO MOŻE BIERZ NAJPIERW KASĘ BIZNESMENIE
GRZEGORZ, 13.12.2012, 19:40
"TO MOŻE BIERZ NAJPIERW KASĘ BIZNESMENIE"
Grzegorzu nie znasz realiów działalności gospodarczej. Każdy chciałby najpierw kasę.Niestety jak masz podpisane umowy na dystrybucję z producentem to musisz dawać towar na termin płatności do sklepów.Żaden większy sklep nie płaci gotówką przy dostawie, o sieciach nie wspominam gdzie płacą dopiero po 3-6 miesiącach.Działałem w branży budowlanej i kosmetycznej, w obu jest tak samo.Wszystko na terminach płatności.Tak naprawdę duże markety nie wydają gotówki na towar.Teraz to centra wystawowe, a nie sklep.Sieci płacą za towar dopiero jak się on sprzeda.Producent czy importer wstawia swój towar do np.Lidla.Termin płatności 3 miesiące.Po 3 miesiącach musisz zabrać towar ,który się nie sprzedał. Lidl zapłaci za to co się sprzedało, minus opłaty półkowe ,za gazetkę,marketnigowe, itd.
przedsiębiorca, 14.12.2012, 09:54
Jak masz takie możliwości i sposoby to zatrudnię cię jako handlowca
M,Robert, 19.12.2012, 08:00
A ty co pracownik interwencyjny.
M,Robert, 19.12.2012, 08:02
Kancelaria, 13.12.2012, 21:21
Za wstrętnego komunizmu pewne rzeczy nie podlegały zajęciu komorniczemu; łóżko, stół, kołdra, garnek, a także zabawki dzieci. Coś niedobrego się w tym kraju dzieje i paskudnego.
dan, 13.12.2012, 18:19
ze jak dasz komornikowi w lape to ci odroczy eksmisje na ile chcesz.. wiec przestancie wciskac bajki o komorniku ze lzami w oczach.
romek, 13.12.2012, 18:25
Padalcem to trzeba sie urodzic
Peet, 13.12.2012, 18:51
Komornik i kanar to jedna kor..............a!!!!!
B-40, 13.12.2012, 19:56
Trzeba być skurczybykiem bez uczuć żeby pracować w tym zawodzie.Nie mógł bym spać po nocach po takich eksmisjach.
nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn, 13.12.2012, 20:07
A może lepiej nie narobić długów?
jo, 15.12.2012, 17:07
mnie zastanawia jak taki komornik rano spogląda w lustro ja chyba bym się zastrzelił czy jesteś winny 100 czy 1000 od każdej operacji darmozjad bierze 250zł niby koszty
siwy, 13.12.2012, 20:40
Wszyscy tacy mądrzy. Bo ktoś wykonuje swój zawód. Nie zdajecie sobie sprawy jak długa droga od upływu terminu płatności (czegokolwiek) do eksmisji. Dużo czasu na spłacenie długu. Rozumie się tragedie ludzi, którzy nie mają środków do życia, ale kiedy ktoś wisiał by mi 10 tys. też bym raczej nie popuściła. A jeśli chodzi o komorników...oni bardzo długo uczą się by móc utrzymać swoje rodziny. 5 lat studiów prawniczych, potem aplikacja, o ile się w ogóle na nią dostanie. Komornik to normalna osoba, taka sama jak każdy z nas i też mają swoje uczucia. Chyba gorzej z ich asystentami...
lila, 14.12.2012, 10:45
mnie zastanawia jak taki komornik rano spogląda w lustro ja chyba bym się zastrzelił czy jesteś winny 100 czy 1000 od każdej operacji darmozjad bierze 250zł niby koszty
siwy, 13.12.2012, 20:41
A czy komornik każe się zadłużać? Ludzie sami są sobie winni żyjąc ponad stan!!! Ludzie czekają aż długi same się spłacą, więc komornicy im pomagają. Biadolić każdy potrafi, narzekać na wszystko, bo jak inaczej się nie potrafi.
Gosia, 13.12.2012, 21:51
stary Kuna tak nauczył syna bezduszności, iż ten wyrzuci nawet niemowlę z kołyski w Bydgoszczy!
popek, 13.12.2012, 22:40
Współczuję zawodu :-( NIe chciałabym cyć komprnikierm, ale z drugiej strony ten zawód też jest potrzebny, tak jak sklepikarz czy sprzątaczka - i nie powinno się wieszać psów na tych ludziach :-)
Pozdrowienia dla wszystkich komorników :-) Obyśmy się nigdy nie spotkali, Ania :-)
Ania, 14.12.2012, 08:06
a to mogą zabrać zabawki dziecku?? bo przecież prawnie należą one do dziecka (zgodnie z prawem nawet rodzic gdy daje dziecku karę nie może zabrać mu jego zabawki gdyż w świetle prawa należy ona do niego) Dług jest rodziców więc..
pytanie, 14.12.2012, 21:31
on nie zabiera zabawek tylko mówi, że ciężko mu je pakować. On pakuje te rzeczy i wywozi do lokalu zastępczego. Przecież i tak na licytacji nikt nie kupi używanych zabawek czy ubrań. Zabiera się tylko rzeczy wartościowe.
dsf, 16.12.2012, 15:40
Jan Paweł II napisał, że praca jest dla człowieka, nie człowiek dla pracy, nauka dla człowieka, nie człowiek dla nauki, my szczególnie w Polsce idziemy o 180 stopni w drugą stronę ... i niech intelektualiści i wszyscy którzy w tej chwili "mają swoje pięć minut" choć przez chwilę pomyślą czy ta współczesna biedota to tylko patologia, życie bywa trudne i na Was może przyjść "...też komornik"
now, 14.12.2012, 22:35
promorte, 17.12.2012, 00:18
promorte, 17.12.2012, 00:18
można wybudować setki budynków socjalnych dla tych biedaków. Odbierzcie bogatym i dajcie biednym!!
Norman, 18.12.2012, 12:05
Najłatwiej jest zabierać tym bogatym ale jak zabierzemy tym wszystkim bogatym to co dalej .
Mamy być wszyscy biedni?
Mucha robert, 19.12.2012, 07:50
Najłatwiej zabierać tym bogatym ale jak już zabierzemy to co dalej ,czy mamy być wszyscy ubodzy?
Mucha Robert, 19.12.2012, 07:54
Najłatwiej zabierać tym bogatym ale jak już zabierzemy to co dalej ,czy mamy być wszyscy ubodzy?
Mucha Robert, 19.12.2012, 07:55
wyrok sądu to taki papier, dla winnych, do toalety, co z takiego prawa czy racji skoro zadość uczynienia szkody trzeba szukać przez komornika, co taki wisiorek klejnotów pańskich prawa zrobi jak szkodnik nie ma nic bo wiedząc że jest szkodnikiem oszukał prawo i rozdał wszystko. Więzienia z pracą to rozwiązanie.
qpa, 07.01.2013, 12:54