Jakie podwyżki czekają nas w 2020 roku? O ile wzrośnie utrzymanie gospodarstwa domowego?

Rok 2020 upłynie pod znakiem podwyżek. Niektóre wejdą w życie z początkiem stycznia, inne przegłosować muszą jeszcze rady miast i gmin. Pewne jest natomiast, że utrzymanie gospodarstwa domowego będzie kosztowało więcej.
  • W przyszłym roku więcej zapłacimy za niemal wszystko

    Podwyżka cen wódki to jedno z najmniejszych zmartwień prowadzących gospodarstwa domowe. Inne podwyżki będą dotkliwsze.

    Szymon Starnawski

Fala podwyżek zaczęła się od opłat za wywóz śmieci. Te usługi podrożeją już od stycznia. Wywóz odpadów podrożeć musiał, bo zgodnie z przepisami od nowego roku segregować będziemy jedną dodatkową frakcję w osobnym pojemniku – do niebieskiego trafiać będzie papier. Do brązowego z kolei wyrzucać będziemy bioodpady, a do nich zaliczono również m.in. resztki domowego jedzenia pochodzenia roślinnego. Dodatkowe frakcje, to dodatkowe obowiązki i kolejne auta firm odbierających śmieci. W górę poszła też pensja minimalna (a pracownicy firm wywozowych często takie pensje otrzymują), wzrosły koszty składowania i przetwarzania śmieci. Koszt systemu więc wzrósł, a gminy do systemu odbioru odpadów dokładać nie mogą – koszty zostały więc przerzucone na mieszkańców. Miesięcznie w niektórych gminach przyjdzie zapłacić nawet o 100 procent więcej niż dotychczas. A i tak dotyczy to tych, którzy śmieci segregują, ci którzy tego robić nie chcą, mogą czekać na podwyżki sięgające kilkuset procent.

Przeczytaj równieżOpłaty za wywóz śmieci będą tylko rosły? Ekspert: cały system gospodarki odpadami wymaga reformy 

Podwyżki cen prądu

Mimo zapowiedzi władz, że prąd dla gospodarstw domowych nie zdrożeje, Urząd Regulacji Energetyki przystał na nowe plany taryfowe operatorów. Dwa dni przed zakończeniem roku zgodził się na zatwierdzenie planów taryfowych spółek Enea i Energa Obrót.
– W wyniku wnioskowanych przez przedsiębiorców, a zatwierdzonych w grudniu 2019 r. przez Prezesa URE nowych taryf rachunki odbiorców energii w gospodarstwach domowych (grupa G11) będą wyższe o około 9 złotych miesięcznie. W przypadku odbiorców w grupach taryfowych G12, zużywających średnio znacznie więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię będzie odpowiednio wyższy – ogłosił URE.

Spółki energetyczne podwyżki będą mogły wprowadzić już w połowie stycznia 2020 r. – W połowie grudnia 2019 Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził już taryfę Operatora Systemu Przesyłowego (PSE), pięciu największych dystrybutorów energii elektrycznej (tj. PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Enea Operator, Energa Operator, innogy Stoen Operator) oraz taryfę na sprzedaż energii sprzedawcy z urzędu – Tauron Sprzedaż. Te taryfy przedsiębiorcy mogą stosować od 1 stycznia 2020 roku – przypomina URE.

Dowiedz sięKogo w 2020 roku czekają wyższe rachunki za energię elektryczną

Ceny jedzenia mocno w górę

Wyższe ceny prądu, to wyższe ceny usług i towarów. Jakby tego było mało, rośnie opłata paliwowa na benzynę, gaz i olej napędowy dla przedsiębiorców. Ten ostatni zdrożeje o 8 złotych 73 grosze za 1000 litrów i osiągnie sumę 306 złotych i 34 groszy. Nie ma wątpliwości, że w ostatecznym rozrachunku za ten wzrost zapłacić będą musieli konsumenci. Szacuje się, że już w 2020 roku cena chleba osiągnąć może 4 złote, podobną sumę zapłacimy za litr mleka. Zdrożeje również wieprzowina – także z uwagi na problemy na rynku związane z ASF. Fani owoców morza będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni – stawka podatkowa z najniższej zmieni się w najwyższą, co oznacza wzrost cen o około 20 procent. Żywność jako taka zdrożeje również dlatego, że rok 2019 nie był zbyt udany dla produkcji roślinnej. Boleśnie odczujemy to już na wiosnę, na przednówku.

Wzrostu niektórych cen nie da się przewidzieć, choć jest on spodziewany i co więcej – zamierzony. Tak będzie z żywnością (przede wszystkim słodzonymi napojami) po wprowadzeniu podatku cukrowego. Ten zapłacą ci producenci, którzy w swoich wyrobach stosują cukier (podatek ma wymusić ograniczenie jego używania). Rozczarowani będą również ci, którzy lubią soki i napoje owocowe – te obłożone będą 23-procentowym podatkiem, co poskutkuje wzrostem ich cen o około jedną piątą.

Ceny węgla, papierosów i wódki

Kto ma możliwości tańszego zakupu węgla, powinien zrobić zapasy. Ogrzewanie nieruchomości zimą przyszłego roku może być bardzo drogie. Za tonę niezłej jakości węgla przyjdzie nam zapłacić ponad 1000 złotych, za tonę ekogroszku nawet 1100 złotych.

Więcej zapłacą również palacze i miłośnicy procentowych trunków. Paczka papierosów - to wynik wzrostu akcyzy na wyroby tytoniowe - kosztować będzie złotówkę więcej, podrożeją również krajanki tytoniowe, a wódka kosztować będzie o około 1,5 złotego więcej za „połówkę". Powody do narzekań będą mieli użytkownicy tzw. e-papierosów, te również zostaną obłożone podatkiem. Z rynku znikną też papierosy mentholowe, ich fai będą musieli płacić za prywatny import.

Warto przeczytaćJak palić węglem lub drewnem, by spalić go jak najmniej 

Podwyżki samorządowe

Warto również zauważyć, że część kosztów, które ponoszą gospodarstwa domowe, zależy od decyzji samorządów. Te robią wiele, by podwyżek nie wprowadzać, ale same są obciążane przez rząd nowymi obowiązkami, za którymi nie zawsze idą środki centralne. Jeśli dalej chcą się rozwijać i inwestować, muszą pozyskiwać pieniądze. Te znajdą u mieszkańców. W zależności od gminy więcej przyjdzie mieszkańcom płacić za podatek gruntowy, opłatę za tzw. deszczówkę, bilety komunikacji miejskiej, a także utrzymanie dzieci w przedszkolach i żłobkach. A rady mogą również zdecydować o podwyżkach cen wody i ciepła z komunalnych przedsiębiorstw.

Niewiele osób przejmie się wzrostem cen nowych samochodów, te w naszym kraju kupują głównie firmy. Więcej za auta przyjdzie zapłacić dlatego, że producenci muszą spełniać coraz to bardziej restrykcyjne normy środowiskowe. Ich wdrożenie do produkcji, a wcześniej testowanie kosztuje ogromne sumy. 

Autor: Sławomir Bobbe
1komentarzy