Granica działek przechodzi przez środek salonu. Skutki pomyłki komornika

Fatalna zamiana działek w Busku-Zdroju. Pomyłka urzędnika państwowego spowodowała niesamowite skutki i co najgorsze.. nie widać końca tej sprawy.
  • Adam Szczepański

    Adam Szczepański pokazuje granicę dzielącą jego część domu od znacznie większej części sąsiada.

    Dawid Łukasik
  • Dom na spornej działce

    Tylko jedna czwarta domu leży na działce Adama Szczepańskiego, który zapłacił za nią pół miliona złotych. Pozostała część jest prawną własnością jego sąsiadki, która zapłaciła za wszystko 10 tysięcy złotych.

    Dawid Łukasik
  • Kość niezgody

    Kość niezgody między sąsiadami stanowi 30-arowa działka, która prawnie należy do pana Szczepańskiego, ale jego sąsiadka twierdzi, że również za nią zapłaciła.

    Dawid Łukasik

Mieszkaniec Buska-Zdroju był pewny, że za pół miliona złotych kupił działkę z domem. Okazało się, że przez pomyłkę urzędnika państwowego należy do niego tylko niewielka część tego, za co wydawało się zapłacił. Większość „jego" domu stoi bowiem na działce sąsiada, za którą ten zapłacił bagatela... 10 tysięcy złotych.

Adam Szczepański był przekonany, że kupuje dom wraz z działką w miejscowości Owczary w gminie Busko-Zdrój.
– Kupiłem gospodarstwo na licytacji komorniczej w 2008 roku – opowiada. – Byłem pewny, że nabywam dom, garaż oraz dużą działkę. Wcześniej budynek był niezamieszkały, a posesja zamknięta, co uniemożliwiało mi wgląd i konfrontację nabytej nieruchomości z rzeczywistym stanem – wyjaśnia. Z dokumentów kupna działki jasno jednak wynikało, że stoi na niej budynek mieszkalny i garaż, więc nic nie wzbudziło jego podejrzeń.

Przeczytaj również: Komornik omyłkowo zajął konto za zadłużone mieszkanie, którego nie ma

Problem pojawił się, kiedy pan Szczepański chciał się zameldować. Okazało się, że dom, który kupił w większości znajduje się na działce... sąsiada, a on sam jest właścicielem jedynie niewielkiej części budynku.

W efekcie Szczepański wraz żoną i piątką dzieci do dziś zamieszkują w domu sąsiada. Co ciekawe również budynek gospodarczy zgodnie z prawem nie jest jego własnością.

Jak do tego doszło?

Adam Szczepański wyjaśnia, że przed licytacją oglądał mapy, ale nie zauważył nic podejrzanego.
– Miałem mapy, ale byłem przekonany, że kupując dom od komornika, który jest re-prezentantem Skarbu Państwa, nie mogę zostać oszukany – twierdzi.

Opowiada, że dopiero po zakupie działki zobaczył, że „jego" dom w znacznej większości znajduje się na działce sąsiada. Jak doszło do tej fatalnej pomyłki? Okazało się, że działka pana Szczepańskiego i jego sąsiada kiedyś stanowiły integralną całość, ale sprzedane zostały podczas dwóch oddzielnych licytacji. Podczas pierwszej działkę kupiła Elżbieta Marzec, sąsiadka pana Szczepańskiego, która również nie miała pojęcia, co tak na prawdę nabywa.

– Z dokumentów wynikało, że kupuję ponadhektarową działkę rolną. Okazało się jednak, że za 10 tysięcy złotych kupiłam działkę z domem i garażem – mówi sąsiadka.

Trzydzieści arów niezgody...

Wydawać by się mogło, że sąsiadka pana Szczepańskiego, która de facto jest prawnym właścicielem domu może rościć sobie do niego prawa. – Oczywiście, że zrzekniemy się domu, przecież za niego nie zapłaciliśmy – zapewnia jednak Elżbieta Marzec.

Konfliktu sąsiedzkiego nie dało się jednak uniknąć. A poszło o to „co kto myślał, że kupuje". Obaj sąsiedzi są bowiem przekonani, że kupili 30 arów działki znajdującej się za ogrodzeniem domu, w którym mieszka pan Szczepański, a która bezpośrednio przylega do działki ornej, którą licytowała pani Marzec. – Kupiliśmy ponad hektar pola i byliśmy pewni, że ta działka także do nas należy. Niestety z map wynika, że znajduje się ona na terenie sąsiada – wyjaśnia Elżbieta Marzec.
Pan Szczepański twierdzi, że on także kupił tę samą 30-arowa działkę. – Czemu mam oddać coś, za co zapłaciłem? – pyta.

Sprawa w sądzie

Adam Szczepański przedstawił nam dokumenty z których jasno wynika, że kupował nieruchomość zabudowaną budynkiem mieszkalnym oraz budynkiem gospodarczym. Taki też stan został stwierdzony w postanowieniu z dnia 7 marca 2008 roku Sądu Rejonowego w Busku-Zdroju.

– Po tej fatalnej pomyłce komornik obiecywał, że dokona wszystkich formalności, aby uregulować sprawy prawne. Niestety minęło pięć lat, a to mój sąsiad nadal jest właścicielem domu, który ja kupiłem – mówi Adam Szczepański. – Przecież w każdej chwili może go sprzedać, a ja nic nie będę mógł powiedzieć – dodaje.

W związku z tym, że sytuacja od pięciu lat się nie zmieniła o pomoc poprosił prawników kancelarii europosła Jacka Włosowicza w Kielcach. – Po tym, jak państwo Szczepańscy trafili do naszego biura i zrelacjonowali problem, wystąpiliśmy do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na niedopełnieniu obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez komornika, który sprzedawał działki państwu Szczepańskim – wyjaśniał prawnik Rafał Jarząbek.

Przedawniona?

To, że postępowanie jest w toku potwierdza Cezary Kiszka z Prokuratury Rejonowej w Busku-Zdroju.
– Prowadzimy to postępowanie i okazuje się, że sprzedano tam więcej działek, bo licytacji było kilka –wyjaśnia prokurator. Dodaje, że problemy wystąpiły tylko w tym jednym przypadku.

Okazuje się jednak, że sprawa może się przedawnić, ponieważ od kupna domu minęło ponad 5 lat.
– Bierzemy taką możliwość pod uwagę. Na razie zbieramy dokumenty, mapy i plany – tłumaczył prokurator Kiszka.

Co ciekawe komornik, który najprawdopodobniej popełnił błąd przy sprzedaży działek cały czas pracuje w kancelarii w Busku-Zdroju. Niestety nie chciał rozmawiać o sprawie. – Nie będę udzielał żadnych wywiadów – stwierdził.

Autor: Paulina Baran
12komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (12)

Facet dał 500 000 pln za dom i nie dopilnował do tej pory /ponad 5 lat/ mimo wiedzy na ten temat by w dokumentach wszystko było w porządku.Błędy się zdarzają ale należy natychmiast je prostować a pan wdał się jeszcze w konflikt z sąsiadem o jakiś kawałek pola w sytuacji kiedy tak na prawdę ten dom nie jest jego.Czyj grunt tego jest nieruchomość--tak mówi prawo.Cienko to widzę bo jest ;już po ptokach;--przedawnienie roszczeń.
to ja, 30.01.2014, 23:42
Proszę obejżeć reportaż na kanale TTV - Blisko ludzi . To przybliży sedno opisanej powyżej sprawy .
Kargul, 05.02.2014, 19:42
Nie rozumiem jak tu może być winny komornik
Po 1 jak może być winny komornik skoro geodeta on nie
po 2 na pewno był powołany rzeczoznawca który sprawdził poprawność działek i wycenił ich wartość
Adam, 31.01.2014, 07:46
Ewidentna kłótnia sąsiadów - problemu bym szukał wydziale geodezji - jak napisane w artykule sprawa wynikła jak Kupujący chciał się zameldować - To jak u komornika było ok a tu rok nagle po zakupie problemy wynikly. Przecież Rzeczoznawca to musiał sprawdzić.
Darek, 31.01.2014, 07:59
Ja jak koledzy u góry tez tu nie widzę błędu Komornika. W zeszłym roku budowałem dom i nie wiem jakim cudem mogło być wydane zezwolenie na budowę domu z granicą po środku.
Proponuje przejść się do wydziału Geodezji i tam sprawdzić papiery. Być może jest jakiś podział który został pominięty.
Geodeta, 31.01.2014, 09:07
Zamiast latać po sądach i szukać winy u Komornika, Rzeczoznawcy czy Sędziego Prowadzącego proponuje spisać ugodę miedzy sobą / sąsiadami /.
Co robił pan właściciel przez 5 lat ?? Zamiast szukać zwady z sąsiadem trzeba było się skupić na sprawdzeniu papierów w geodezji lub najprościej powołaniu geodety.
I do Pani Redaktor Przecież Wiadomo że Komornik nic nie odpowie ponieważ chroni go Tajemnica Państwowa.
Mecenas, 31.01.2014, 09:25
POLSKA u nas wszystko możliwe, kupujesz dom płacisz za niego i tak nie bedzie Twój !!!!!!!!!!!!!!!
oczukana , 31.01.2014, 09:34
Hm a komornik wytycza działki czy tylko licytuje. Chyba wytycza geodezja czyli tekst Pani Pauliny nie jest adekwatny do realiów, zatem sensacja jest ale nie ten kierunek :). To tak samo jakbym kupił w komisie kradzione auto. Kto jest winny ja czy komis.
to ja 2, 31.01.2014, 10:17
Ale ja tu nie widzę żadnego problemu. Za wszystko powinien zapłacić teraz ten MELEPETA komornik!!! Powinien pokryć wszystkie koszty albo pójść siedzieć co oczywiście nie powinno go zwolnić z zapłaty za wszystkie szkody. Tyle.
Woody Alien, 31.01.2014, 14:54
no się chyba nie zgodzę bo skąd komornik ma mieć wiedzę geodezyjną? dostaje papier ze starostwa albo urzędu i pewnie tyle go obchodzi, ma dostać kasę, a melepeta siedzi w miejskim i pewnie ciotka mu załatwiła ciepły stołek a zna się na tyczeniu działek jak na kurzych cyc....
ziom, 31.01.2014, 17:05
władza teraz niechce się przyznać, ze popełniła totalny błąd, a teraz rodzina Szczepańskich musi się męczyć, bo komornik nie umiał doprowadzić sprawy do końca.
jjj, 31.01.2014, 16:41
Hehe widzę sprawę o pomówienie na wstępie cyt: " Skutki pomyłki komornika" ... poczekam na sprostowanie z miłą chęcią :)
kit, 31.01.2014, 17:00