Eksmisja z mieszkania, gdy zalegamy z czynszem

Nie można tak po prostu wyrzucić dłużnika na bruk. To sąd decyduje, czy lokatorzy muszą opuścić dotychczas zajmowane lokum, czy nie. Piszemy o procedurze związanej z eksmisją oraz o tym, jaki zakaz obowiązuje przez kilka miesięcy w roku.
  • Eksmisja

    Pomoc ślusarza czy wynajem ekipy przeprowadzkowej spowodują dodatkowe koszty eksmisji. To dłużnik zostanie nimi obarczony.

    Grzegorz Dembiński

Najlepszym wyjściem jest uniknąć eksmisji, która zawsze stanowi rozwiązanie ostateczne. Aby do niej nie dopuścić, trzeba jednak regularnie opłacać czynsz, co dla niektórych lokatorów jest wyjątkowo trudne. Eksmisja jest orzekana przez sąd wówczas, gdy lokatorzy posiadają kolosalne zadłużenie tytułem opłat za mieszkanie, a nie ma już nadziei, że spłacą zadłużenie. Sprawa zadłużonych lokatorów musi znaleźć finał w sądzie i to on decyduje o samej eksmisji, jak i o jej formie. Nie można człowieka wyrzucić, ot tak, po prostu, na bruk.

Kiedy dochodzi do eksmisji

Do eksmisji dochodzi wtedy, gdy wierzyciel, czyli właściciel budynku, np. spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota lub prywatny właściciel, otrzyma wyrok sądu. Sąd nakazuje dłużnikowi opuszczenie i opróżnienie lokalu. Lokator przeważnie sam się wyprowadza, lecz zdarzają się wyjątki. To dłużnicy, którzy mimo wyroku sądu nakazującego opuszczenie danego mieszkania, nie zamierzają się podporządkować. W efekcie w wyznaczonym terminie nie wyprowadzają się.

PoradnikEksmisja, czyli komu należy się mieszkanie socjalne, lokal zastępczy, a komu nic 

W takiej sytuacji do akcji wkracza komornik. Działa on na prośbę właściciela budynku, w którym mieszka dłużnik-lokator. Wierzyciel dołącza do wniosku o przeprowadzenie egzekucji tytuł egzekucyjny, z którego wynika, kto musi opuścić budynek i czy wskazanej osobie lub osobom przysługuje np. prawo do lokalu socjalnego, a więc tego o obniżonym standardzie.

Kto musi dostać lokal socjalny

Sąd jest zobligowany do przyznania uprawnienia do lokalu socjalnego następującym osobom: kobietom ciężarnym, osobom przewlekle chorym, emerytom i rencistom, uprawnionym do otrzymania pomocy z opieki społecznej, osobom bezrobotnym, niepełnoletnim, niepełnosprawnym czy ubezwłasnowolnionym. W przypadku trzech ostatnich grup osób, uprawnienie odnosi się też do osób sprawujących bezpośrednią opiekę nad nimi. Niekiedy stosuje się rozwiązania połowiczne. Przykładowo: matka z małoletnimi dziećmi dostają uprawnienie do lokalu socjalnego, a mąż i pozostałe osoby dorosłe, z którymi rodzina mieszkała w zadłużonym mieszkaniu, nie otrzymują takiego prawa.

Komornik w akcji

Gdy minie czas wyznaczony dłużnikowi na jego dobrowolną wyprowadzkę, interweniuje komornik. To znaczy: ustala, czy dłużnikowi przysługuje prawo do innego lokalu lub pomieszczenia, w jakim dłużnik ten powinien zamieszkać po opuszczeniu mieszkania, w którym obecnie przebywa. Komornik jest też zobowiązany do rozpoznania sytuacji rodzinnej dłużnika-lokatora. Inaczej powinna wyglądać procedura w przypadku np. samotnej, schorowanej matki oraz jej kilkorga dzieci, a inaczej – kłopotliwego mieszkańca, który mieszka sam i latami terroryzuje sąsiadów.

Jeżeli okazuje się, że dłużnik nie uzyskał prawa do innego lokalu, powiadamiana jest o tym gmina. Wówczas to jej zadaniem będzie znaleźć pomieszczenie tymczasowe dla dłużnika. Tyle teoria, natomiast w praktyce zdarza się, że gminy nawet z 5- czy nawet 7-letnim opóźnieniem realizują swoje zadanie w tym zakresie. Powodem jest brak lokali, w których mogliby zostać umieszczeni dłużnicy tracący dotychczas zajmowane mieszkania.  

Zakaz eksmisji od 1 listopada

Nie zawsze można realizować wyroki eksmisji ustanowione przez sąd, a dotyczące nakazu tzw. opróżnienia lokalu. W okresie od 1 listopada do 31 marca roku następnego nie wolno eksmitować dłużnika, jeśli nie wskazano lokalu, w którym powinien on zamieszkać.

Warto wiedziećEksmisja za zadłużenie mieszkania 

Gdy dłużnik nadal zajmuje lokum, do którego stracił prawo, czyli przebywa w nim nielegalnie, komornik musi wykonać prawomocne orzeczenie sądu. To oznacza przymusowe usunięcie wspomnianego dłużnika razem z jego dobytkiem z zajmowanego lokum. Komornik, mający nakaz sądowy, w wyznaczonym terminie nie przeprowadza sam eksmisji dłużnika. Obecni przy tym są policja oraz – o ile to konieczne - firma przeprowadzkowa i ślusarz, który będzie musiał otworzyć drzwi, jeżeli dłużnik nie będzie chciał otworzyć ich od środka.

Dłużnik obarczony dodatkowymi kosztami

Wszystko, co należy do dłużnika i znajduje się w mieszkaniu, będzie mu oddane, a gdy dłużnika akurat nie będzie na miejscu, to jego mienie zostanie przekazane wybranej osobie dorosłej lub np. składowane u dozorcy budynku w tzw. depozycie. Wszelkie dodatkowe koszty, jak te związane z transportem wykonanym przez firmę przeprowadzkową czy usługą świadczoną przez ślusarza, będzie musiał ponieść dłużnik. To dlatego w jego interesie jest, aby do eksmisji nie doszło, a jeżeli już dojdzie, to żeby jej nie utrudniać komornikowi. 

Przeczytaj również: Koszty eksmisji komorniczej

Autor: Katarzyna Piojda
0komentarzy