Duże kary finansowe dla trzech banków za niejasne zasady ustalania kursów walut

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nałożył ogromne kary na trzy popularne banki w Polsce.
  • 60 milionów kary dla trzech banków za niejasne zasady ustalania kursów walut

    Duże kary finansowe dla banków za nieprawidłowości w aneksach do umów kredytowych.

    123 RF

Decyzją prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego zostały nałożone kary finansowe na trzy banki za niedozwolone klauzule dotyczące zasad ustalania kursów walut. Kary finansowe w wysokości 60 milionów złotych dotyczą trzech banków: BNP Paribas (26,6 mln), Millennium (10,5 mln) i Santander Bank (23,6 mln). UOKiK zajął się sprawą po licznych zgłoszeniach od konsumentów.

Po przeanalizowaniu sprawy Tomasz Chróstny miał wiele wątpliwości. Wiele niejasności i uchybień pojawiły się w aneksach do umów kredytowych mówiących o zasadach ustalania kursów walut obcych. A dokładnie chodzi o zapisy, które dają możliwość bankom subiektywnego kształtowania kursów walutowych, co ma wpływ na wysokość rat kredytobiorców.

- Stosowane przez banki kryteria dotyczące ustalania tzw. spreadu rażąco naruszają interesy konsumentów. Kredytobiorcy nie mają możliwości sprawdzenia, w jaki sposób banki wpływają na kursy walut publikowane w ich tabelach i w efekcie, czy nie naliczają im zbyt wysokich rat kredytu. Banki poprzez zapisy klauzul niedozwolonych zapewniły sobie możliwość subiektywnego ustalania wysokości kursów walutowych, w efekcie czego konsumenci mogli płacić zawyżone raty kredytów. Jest to sytuacja niedopuszczalna. Zasady ustalania zobowiązań finansowych muszą być uczciwe, przejrzyste i weryfikowalne przez konsumentów – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Według UOKiK niejasne są zasady ustalania wysokości kursu walut. Banki ustalają je według średniego kursu walutowego na rynku międzynarodowym. Jest to dużym utrudnieniem dla konsumenta, ponieważ klient nie wie gdzie dokładnie szukać informacji na ten temat. BNP Paribas, Millennium i Santander Bank odsyłają kredytobiorców po informacje do strony Reuters bez konkretnych wskazówek – co znacznie utrudnia poszukiwania informacji na temat kursu walutowego. Jak wyjaśniają banki, serwisy są płatne i niedostępne dla zwykłych klientów. Wątpliwości Prezesa UOKiK wzbudzają także decyzję BNP Paribas i Santander Bank dotyczące prawa do zmiany źródła danych.

Zobacz także: Fakty i mity o kredycie we frankach. O co chodzi frankowiczom? 

Duże wątpliwości dotyczą także tabeli opłat i prowizji, do których odsyłani są kredytobiorcy. Ponieważ nie jest sprecyzowane, jak często są aktualizowane dane w tabeli to klienci nie wiedzą, po jakim kursie zostanie przeliczona rata. Co wiąże się z możliwością narzucenia na ludzi niekorzystnych dla nich warunków i swobodnego kształtowania wysokości zadłużenia.

Decyzje nie są prawomocne, banki mogą odwołać się do sądu.

Więcej informacji na ten temat szukajcie na stronie UOKiK

Autor: Katarzyna Dębek
0komentarzy