Dostali mieszkania od gminy, a tak je niszczą. Jak gminy radzą sobie z uciążliwymi lokatorami

Codziennie gminy w Polsce ponoszą setki tysięcy strat za to, że ich najemcy dewastują mieszkania komunalne i socjalne. Czy mają narzędzia do zmiany takich zachowań?
  • Uciążliwy lokator

    Ten mężczyzna mieszka w centrum Bydgoszczy. Nałogowy alkoholik od lat dewastuje swój pokój i za niego nie płaci.

    Dariusz Bloch
  • Eksmitowany

    Ten człowiek co noc zapraszał bezdomnych i drobnych złodziejaszków na libacje. Raz, gdy był pijany, "koledzy" wyrwali w jego mieszkaniu grzejnik. Chcieli sprzedać kaloryfer na złomie. Próba im się nie udała, ale mężczyzna został eksmitowany.

    Jarosław Pruss
  • Eksmisja

    Kobieta z dzieckiem opuściła mieszkanie, zanim została eksmitowana. W lokalu był smród, robactwo. Nawet na pozostawionych przez nią szlafrokach były grube pajęczyny.

    Jarosław Pruss
  • Zbieracz śmieci

    W takich warunkach mieszka chory psychicznie mężczyzna. Porobił ścieżki między śmieciami. Z czynszem nie zalega, bo ojciec mężczyzny robi opłaty.

    Dariusz Bloch

Bydgoszcz: na miniosiedlu socjalnym przy ul. Przemysłowej w Brdyujściu stoi pięć budynków. Znajduje się w nich łącznie 140 lokali socjalnych, a w nich mieszka prawie 300 osób. Kilka dni po tym, jak Administracja Domów Miejskich wyremontowała bloki socjalne przy tej ulicy, budynki były już częściowo zdewastowane. Po kilku następnych dniach – już prawie kompletnie zniszczone.

Kędzierzyn-Koźle: lokator mieszkał w „socjalu" na osiedlu Azoty. Nie dość, że nie wyrzucał swoich śmieci, to jeszcze znosił inne do domu. Miasto doprowadziło do eksmisji mężczyzny. Dostał inne mieszkanie. I też je zaśmiecił.

Łódź: pomazane ściany, wyrwane przewody elektryczne na klatce schodowej, smród. W takich warunkach mieszkają lokatorzy z ul. Żeromskiego. Jest tam 47 mieszkań, w tym część została wykupionych, a część należy do gminy. Niektórzy lokatorzy z mieszkań komunalnych dewastują budynek.

Szok!: Agresywny mieszkaniec sieje postrach na osiedlu 

Podobne przypadki zdarzają się w całej Polsce. Ludzie dostają za darmo mieszkania komunalne i socjalne. Mieszkają jak u siebie, chociaż to zasoby gminy, ale je dewastują.

Nie da się oszacować, ile pieniędzy z budżetów gmin jest wydawanych na ciągłe naprawy i remonty tego, co zniszczyli uciążliwi najemcy. Każda gmina indywidualnie decyduje o tym, jakie kwoty na pokrycie strat przeznaczyć. Wiadomo natomiast, że idzie to w setki tysięcy złotych.

- Uciążliwości ze strony niektórych lokatorów z ulicy Przemysłowej zdarzają się notorycznie – mówiła nam Magdalena Marszałek, rzecznik ADM w Bydgoszczy. - Najczęściej dochodzi do dewastacji, kradzieży, i to zarówno w zajmowanym mieszkaniu, jak i na części wspólnej. Niektórzy najemcy wyznają zasadę, że jak coś nie jest ich, to nie muszą o to dbać. Koszty tych napraw są trudne do oszacowania, jednak w skali roku są to potężne kwoty sięgające dziesiątek tysięcy złotych.

Z życia wzięte

Przykładowo: w jednym z budynków socjalnych przy ul. Przemysłowej, w 2012 roku został przeprowadzony remont generalny łazienek w częściach wspólnych. Już rok później większość była zdewastowana i wymagała kolejnych napraw.

Uciążliwi lokatorzy dewastują

Najczęstsze zniszczenia, dokonywane przez uciążliwych lokatorów mieszkających w budynkach gminnych na terenie kraju są podobne: niszczenie elewacji, malowanie ścian, dewastacja drzwi wejściowych i klatek schodowych, kradzież osprzętu elektrycznego, załatwianie potrzeb fizjologicznych na korytarzach i w piwnicach, wybijanie szyb, dewastacja kuchenek gazowych we wspólnych kuchniach, kranów i muszli klozetowych we wspólnych łazienkach, zaworów, skrzynek listowych.

Kradzione są też elementy metalowe, tj. kraty świetlikowe, samozamykacze, okucia do drzwi. Kolejne to zapchania kanalizacji przez wrzucanie do niej np. ubrań, części mebli oraz wyrzucanie śmieci na korytarz czy do piwnicy.

Zalegają z czynszem i dokazują

Lokatorzy, którzy takie „akcje" mają na sumieniu, zazwyczaj też zalegają z czynszem i innymi opłatami dotyczącymi zajmowanych mieszkań. Z pojęciem „porządni mieszkańcy" ci ludzie nie mają nic wspólnego. Nawet, jeżeli nie mają zadłużeń z tytułu zajmowanych lokali, za złe sprawowanie mogą zostać eksmitowani.

Gmina walczy z wandalami

Gminy mają sposoby, żeby doprowadzić do porządku kłopotliwych najemców. Miasto Gdańsk, przykładowo, gdy oddało do użytku nowe mieszkania w bloku przy ul. Ubocze i szybko zorientowało się, że budynek jest dewastowany, zagroziło lokatorom, że jeśli dalej będą tak robić, wkrótce zostaną eksmitowani.

Takie prawo

Administratorzy, z ramienia gminy, mają prawo wejść do mieszkania zajmowanego przez uciążliwego lokatora. Taką możliwość daje im Ustawa o ochronie praw lokatorów. Zgodnie z zapisami „jeżeli lokator jest nieobecny lub odmawia udostępnienia lokalu, właściciel ma prawo wejść do lokalu w obecności funkcjonariusza Policji lub straży gminnej (miejskiej), a gdy wymaga to pomocy straży pożarnej – także przy jej udziale".

Groźba eksmisji

Nie można od razu wyrzucić uciążliwego najemcy. Groźba eksmisji, zapowiadana przez gminę, często jednak powoduje, że lokatorzy przestają przeszkadzać. Gmina w takim przypadku kieruje „powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do użytkowania lokalu i nakazanie jego opróżnienia".

Nie tylko gmina, do której należy lokum zajmowane przez kłopotliwego mieszkańca, może złożyć taki wniosek. Podobnie zrobić może np. grupa sąsiadów takiej osoby, a nawet współlokator/współlokatorka, np. żona zbieracza śmieci czy matka chuligana-kryminalisty.

Nic sobie z tego nie robią

Są jednak tacy ludzie, na których nawet takie zapowiedzi nie robią wrażenia. Tym bardziej, że najczęściej od momentu złożenia w sądzie wniosku przez gminę do czasu, aż dojdzie do realizacji wyroku eksmisyjnego, mija kilka lat, nawet pięć.

Poczytaj też: Lokatorka gromadzi śmieci w mieszkaniu 

Gdy problemowy lokator zakłóca ciszę, znacznie szybciej, niż z eksmisją, może spotkać się z mandatem wystawionym przez policję albo straż miejską (lub gminną). Może dostać nawet 5 tysięcy złotych kary. Jeżeli zainteresowany mandatu nie przyjmie, funkcjonariusze mogą skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego. 

Autor: Katarzyna Piojda
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

Prosta metoda - za niszczenie mienia eksmitować nierobów na zbity ryj. Niech idą pod most, niech tam zdychają.
Tomek, 27.04.2015, 15:07
Wiecie co ? Jeżeli ktoś nie potrafi o siebie zadbać powinien zostać przeniesiony do placówki ze stałym nadzorem. Tam powinien mieć jak w wojsku. 1 # Mini szafeczka z rzeczami pierwszej potrzeby jak: pasta, szczoteczka, mydło ręcznik, papier toaletowy itp. 2 # Całkowity zakaz znoszenia rzeczy z zewnątrz do pokoju. Żadnego sprzętu rtv, toreb, jedzenia, sztućców, taboretów itd - zupełnie jak w wojsku. Szafka, łóżko i tyle do szczęścia. Wszystkie rzeczy dodatkowe znalezione podczas wieczornej kontroli o 20:00 wrzucane do wora i wywalane w pizdu. 3 # Dozorowana wspólna toaleta i jadalnia. Tam w jadalni każdy miałby swoją imienną lodówkę i w niej trzymał swoje jedzenie. 4 # Codzienne prace interwencyjne. Minimum godzina raz dziennie. Dodatkowo dozorowane pomieszczenie z szafą na swoje niezbędne rzeczy jak odzież i obuwie. 5 # Całość dobytku można upchnąć jedynie w w/w szafie na ubrania. W ten sposób osoba czułaby się potrzebna, nie popadała w depresję, spędzała czas na powietrzu, nie odczuwałaby lenistwa, umiałaby zorganizować sobie resztę dnia w jakiś sensowny sposób a nie leżąc na 4 literach. Przy okazji zarobiłaby chociaż na swoje utrzymanie służąc się światu.
Obserwator, 27.04.2015, 18:12
Nie płaci w terminie - niech zdycha pod mostem. Jeden miesiąc zwłoki można "podarować", ale tylko raz w roku.
Prosty sposób, 27.04.2015, 18:38
Ten mezczyzna z pierwszego zdjecia to nie zaden dziad - alkoholik tylko artysta malarz, a ten pokuj to jest jego pracownia - troche ekscentryk ale wielki talent i uznanie w swiecie znawców sztuki. To moze byc przyszly Van Gogh polskiego malarstwa.
Wincent, 28.04.2015, 04:00
Taki lokator ma placic za mieszkanie "Z GORY" a nie z dolu a wiec za przemieszkany okres.
Nie ma zaplacone to wynocha na ULICE i to bez zadnego okresu ochronnego !
administrator, 28.04.2015, 08:11