Ceny nowych mieszkań w Warszawie: największe obniżki na Ursynowie i Pradze Południe

W niektórych warszawskich dzielnicach w ciągu ostatniego roku ceny nowych mieszkań spadły nawet o kilkanaście procent
Bloki mieszkalne na warszawskiej Chomiczówce

fot. mzacha (morguefile.com)

Cztery na dziesięć osób, które poszukują mieszkań w województwie mazowieckim zainteresowane jest dwoma pokojami, a trzy z dziesięciu trzema. Na kawalerki jest już wyraźnie mniej chętnych, bo tylko 14 procent – podaje domiporta.pl.

Wybór mieszkań deweloperskich w Warszawie jest wciąż duży, ale zaczyna się zmniejszać, bo nie powstają nowe inwestycje mieszkaniowe. W pierwszym kwartale 2013 r. w Warszawie do kupienia było 18,3 tys. mieszkań, o 4,7 proc. mniej niż pod koniec 2012 roku – podaje Emmerson.

Liczba nowych mieszkań będzie się nadal zmniejszać

Na rynek wchodzi bardzo mało inwestycji i powoli wyprzedawane są dotychczasowe zasoby. W pierwszym kwartale tego roku w sześciu głównych miastach (Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi i Trójmieście) deweloperzy wprowadzili do sprzedaży o połowę mniej mieszkań niż w tym samym czasie rok wcześniej. Taka sytuacja najprawdopodobniej utrzyma się w najbliższym czasie.

Mieszkania tańsze średnio o ponad 5 procent

W ciągu roku ceny nowych mieszkań w Warszawie spadły średnio o 5,3 proc. Największe obniżki stawek analitycy redNet Property Group odnotowali na Pradze-Południe (ok. 11 proc.) i na Ursynowie (ok. 9,5 proc.).

Przeczytaj również: Tak niskich cen mieszkań nie było od 2006 roku 

Powodem największego w mieście spadku stawek na Pradze-Południe była silna konkurencja i duża liczba ofert nowych mieszkań. W tej dzielnicy ceny spadły średnio do ok. 6 tys. zł za metr kwadratowy. Z kolei w ograniczonej ofercie deweloperskiej na Ursynowie dominują duże lokale, co doprowadziło do znacznej korekty cen, przeciętnie do blisko 8,3 tys. zł za metr kwadratowy.

Na drugim biegunie, jeśli chodzi o zmiany cen jest Ursus, Wilanów i Białołęka. Tam średnie stawki ofertowe poszły minimalnie w górę. Ceny nie zmieniły się natomiast na Żoliborzu, Targówku i Bielanach.

Lekki wzrost cen nowych mieszkań w niektórych dzielnicach nie jest jednak efektem wprowadzenia na nie podwyżek, ale wyprzedawania się najtańszych lokali, na miejsce których nie wchodzą nowe tanie inwestycje. W pierwszej kolejności sprzedają się bowiem zwykle mieszkania najmniejsze, w najniższej cenie całkowitej. Dłużej w ofercie pozostają lokale większe, mimo że metr kwadratowy jest w nich tańszy.

Mieszkanie na Białołęce średnio za 360 tys. zł, ana Mokotowie prawie za 700 tys. zł

Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę cenę za całe mieszkanie, to okazałoby się, że w ciągu ostatniego roku najbardziej mieszkania staniały na Woli i w Wilanowie. W tych dzielnicach spadł bowiem średni metraż sprzedawanych mieszkań (o ponad 13 proc.).

Na jednej z najtańszych warszawskich dzielnic – Białołęce, gdzie nowych mieszkań nie brakuje, średnia, całkowita cena mieszkań wzrosła z kolei w ciągu roku o 3 proc. do 360 tys. zł. Na Żoliborzu kupimy mieszkanie deweloperskie przeciętnie za 530 tys. zł, na Woli średnio za 443 tys. zł, a na Mokotowie za prawie 700 tys. zł – informuje redNet Property Group.

W ciągu ostatniego roku najbardziej staniały kawalerki – średnio o 10 proc., dwa pokoje są tańsze przeciętnie o 8,4 proc. Najmniejsze przeceny zanotowane zostały w przypadku mieszkań dużych czteropokojowych.

– Duże mieszkania kupimy dziś w Warszawie za ok. 5,5 tys. zł za metra kwadratowy. Ceny większych mieszkań są w tej chwili najbardziej preferencyjne, jeśli chodzi o cenę za mkw – zwraca uwagę Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.

Na rynku jest sporo gotowych mieszkań

W ofercie deweloperów znaleźć możemy teraz więcej gotowych mieszkań i takich, których budowa jest już na finiszu. Jak donosi Home Broker, po raz pierwszy od czterech lat kupujemy mieszkania, których budowa jest bardziej zaawansowana. W ostatnim kwartale br. na zakup gotowego mieszkania od dewelopera zdecydowało się 27 proc. klientów. Tymczasem dziurę w ziemi wybrało 20 proc. nabywców.

Większy wybór mieszkań lokali w zaawansowanej fazie realizacji jest wynikiem niechęci deweloperów do rozpoczynania nowych inwestycji. Rośnie więc liczba mieszkań oddawanych do użytkowania.
Według danych Reas, pod koniec ubiegłego roku na sześciu największych rynkach deweloperskich aż 28 proc. oferowanych mieszkań było ukończonych. Rok wcześniej odsetek ten wynosił niespełna 22 proc.

Sytuacja na rynku mieszkaniowym: Deweloperzy nie budują nowych mieszkań 

Autor: RED Real Estate Development
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Skoro te ceny były czasem o kilkadziesiąt procent przeszacowane to jest i z czego obniżać. Warszawa to nie tylko Ursynów i Praga, to także ciągle niedoceniana Białołęka, gdzie mamy i dobry wbrew pozorom dojazd do centrum i spokój i ciszę i tanie mieszkania na ładnych osiedlach.
godsson, 28.05.2013, 20:25