Budujesz ciepły dom? Masz szanse na tańszy kredyt

Panujące mrozy zwiększają zainteresowanie tematyką energooszczędnego budownictwa. Niestety, na razie głównie wśród właścicieli nieruchomości. Preferencyjne kredyty na oszczędne domy oferują tylko dwa banki.
  • Budowa domu

    Kredytując budowę domu energooszczędnego możemy liczyć na niższą marżę.

    sxc.hu

Przy dużych mrozach ogrzanie przeciętnego domu o powierzchni 150 mkw kosztuje nawet kilkadziesiąt złotych dziennie. Jednocześnie z roku na rok rosną ceny gazu i węgla. Według GUS w ubiegłym roku wzrosły one o ok. 9 proc.

Kilka tysięcy za ciepło

– Dla przeciętnego użytkownika oznacza to, że roczny koszt ogrzania przeciętnego mieszkania o powierzchni 50 m kw. w bloku z wielkiej płyty może wynieść 2,2 tys. zł. – mówi Bartosz Turek, z Home Broker. – Dla porównania, w przypadku przeciętnie ocieplonego domu z lat 90, o powierzchni 150 mkw, koszty mogą wynieść od 2,7 tys. zł. w przypadku wykorzystania węgla. Jeśli ogrzewamy dom gazem, zapłacimy ok. 4,9 tys. zł.

Koszty te można zmniejszyć nawet kilkanaście razy. Wystarczy zmienić lokum na energooszczędne, czyli takie, w którym zapotrzebowanie na energię nie przekracza 70 kWh w przeliczeniu na m kw. rocznie. Jeszcze lepsze wyjście to dom pasywny, którego maksymalne zapotrzebowanie na energię wynosi tylko 15 kWh rocznie.

Oszczędny dom, a tańszy kredyt

Przy takich oszczędnościach nie dziwi fakt, że budynki energooszczędne zyskują coraz większą popularność. Inwestorzy mogą tu liczyć na pomoc państwa, poprzez różnego rodzaju dofinansowanie. Wśród banków, preferencyjne kredyty oferują tylko dwa - BOŚ i BPH.

W pierwszym z nich kredytować można zakup mieszkania lub domu. Z kolei w banku BPH skredytujemy tylko dom. Różnic jest więcej. Pożyczając pieniądze na „zielony dom", BPH może obniżyć prowizję o 0,6 p.p. (600 zł na każde pożyczone 100 tys. złotych) względem oferty standardowej.

Przy obliczaniu zdolności kredytowej uwzględni też niższe koszty utrzymania nieruchomości. To oznacza, że możemy pożyczyć więcej. Określono tu jednak precyzyjne kryteria. Metr nieruchomości może pochłaniać maksymalnie 100 kWh energii rocznie. Łatwo sprostać tym wymogom. Według danych portalu infookno.pl, budynki wzniesione w naszym kraju po 1998 roku potrzebują przeciętnie od 90 do 130 kWh energii rocznie.

Decydując się na kredyt w BOŚ, możemy liczyć na obniżoną marżę. Zniżka dotyczy nieruchomości, korzystających z odnawialnych źródeł energii. Muszą też spełniać one wymogi, stawiane budynkom energooszczędnym lub pasywnym ( odpowiednio 70 kWh i 15 kWh na mkw. rocznie). W rezultacie, jeśli pożyczamy ponad 50 tys. zł przy wkładzie własnym na poziomie 25% musimy się liczyć z marżą na poziomie:

- 1,6%, gdy nieruchomość ma kolektory słoneczne, pompę ciepła lub rekuperator,
- 1,5%, gdy nieruchomość jest niskoenergooszczędna,
- 1,3%, gdy nieruchomość posiada status „pasywnej"

Tańszy kredyt, ale wyższa rata

Koszt budowy domu pasywnego jest wyższy niż standardowego domu. Opinie na ten temat są mocno zróżnicowane.
– Pojawiają się zarówno twierdzenia, że budowa domu pasywnego jest droższa o 40%, jak i zgoła odmienne, których autorzy twierdzą, że dodatkowe nakłady zamkną się w 5 – 7% – dodaje Turek.
Analitycy HB przyjęli, że budowa domu pasywnego kosztuje o jedną piątą więcej niż tradycyjnego. Jeśli założymy, iż budowa domu pasywnego pochłonęłaby 480 tys. zł, to tradycyjny dom kosztowałby 400 tys. zł, czyli o 80 tys. zł mniej.

Jaka byłaby rata trzydziestoletniego kredytu w rodzimej walucie przy wpłacie 25-proc. wkładu własnego?
Jeśli finansujemy budowę tradycyjnego domu przeciętnym kredytem (1,5% marży) miesięczna rata sięgnie ok. 1,9 tys. zł. Kredytując dom pasywny marża może spaść do 0,2 pkt. proc. Niestety, kredyt byłby o 20% wyższy. To oznacza, że miesięczna rata wyniesie 2,2 tys. zł.

Zwrot kosztów za kilkanaście lat

Wyższy kredyt nie oznacza, że budowa domów pasywnych się nie opłaca. Będziemy przecież płacić niższe rachunki za ogrzewanie. Zakładając, że tradycyjny 150-metrowy dom wymaga 120 kWh energii rocznie (w przeliczeniu na metr), to przy ogrzewaniu węglem trzeba się liczyć z kosztem na poziomie 2,5 tys. zł rocznie. Jeśli korzystamy z gazu, zapłacimy ok. 4,5 tys. zł rocznie. Gdyby nasz dom był energooszczędny (75 kWh na mkw. ciepła rocznie), to koszt ogrzewania spadłby odpowiednio do 1,9 tys. zł i 3,4 tys. zł.

W domu pasywnym zużywa się sześciokrotnie mniej ciepła, a więc teoretycznie ogrzanie go kosztowałoby zaledwie 300 zł rocznie w przypadku wykorzystania węgla i 600 zł w przypadku gazu.
– W efekcie dodatkowe koszty budowy domu pasywnego zwróciłyby się w ciągu kilkunastu lat – ocenia Turek. Szacunki te nie uwzględniają jednak rosnących cen węgla, gazu i energii elektrycznej. To może wydłużyć okres zwrotu dodatkowych kosztów. 

Autor: Jacek Szydłowski
Współpraca: Home Broker
1komentarzy