Banki coraz chętniej udzielają kredytów hipotecznych

Od początku roku powoli ale konsekwentnie, rośnie liczba udzielanych kredytów mieszkaniowych. W porównaniu z latami poprzednimi kwoty, na jakie zadłużają się kupujący mieszkania są również wyższe.
  • Mieszkania drożeją, więc kredyty muszą być wyższe

    Najszybciej rośnie liczba kredytów hipotecznych, których kwota wynosi powyżej 350 tysięcy złotych.

    Karolina Misztal

Początkowo analitycy spodziewali się, że zwiększona liczba starających się o kredyt mieszkaniowy wynika wprost z powodzenia rządowego programu Mieszkanie dla Młodych (MdM). Teraz jednak dostęp do tego programu został ograniczony, a chętnych na zaciąganie kredytów hipotecznych nie brakuje.

PrzeczytajNa jakie dodatkowe koszty kredytu hipotecznego uważać 

Ożywienie na rynku kredytów hipotecznych będzie miało swoje konsekwencje w postaci drożejących mieszkań. Nieprzypadkowo już teraz kwoty udzielanych kredytów są wyższe niż rok temu. Nie można zapominać, że również bankowe marże zostały podniesione w stosunku do poziomu obowiązującego jeszcze rok, dwa lata temu, co również w konsekwencji zwiększa kwotę kredytu i koszty całej inwestycji.

Zaciągamy coraz wyższe kredyty hipoteczne

– Średnia kwota kredytu mieszkaniowego udzielonego w okresie styczeń–wrzesień 2017 roku wyniosła 224,07 tysięcy złotych i była wyższa o 6,2 procent względem średniej z pierwszych dziewięciu miesięcy 2016 roku. Jeżeli chodzi o dynamikę udzielanych kredytów mieszkaniowych w różnych przedziałach kwotowych od początku roku widzimy istotne zróżnicowanie. Najbardziej wzrosła o 21,3 procent liczba kredytów udzielonych na kwotę wyższą od 350 tysięcy złotych. Wyraźnie spadła natomiast liczba kredytów udzielonych na niskie kwoty – do 100 tysięcy złotych. W tej grupie kredytów zanotowano spadek o 14,4 procent – informuje profesor Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej.

Spadek liczby kredytów o niskich kwotach można tłumaczyć na różne sposoby, ale najbardziej oczywisty wydaje się ten, że nie ma na rynku mieszkaniowym atrakcyjnych ofert sprzedaży poniżej tej kwoty. Analitycy Home Broker i Open Finance obliczyli, że sierpniu tego roku za mieszkania trzeba było zapłacić około 3,5 procent więcej niż w sierpniu 2016 roku. Z kolei indeksy Narodowego Banku Polskiego wskazują, że skala podwyżek może być wyższa i sięgać nawet 7 procent w największych miastach. Największe wzrosty cen dotyczą właśnie rynku wtórnego.

Z kolei potężny wzrost kredytów udzielanych na najwyższe kwoty może mieć związek z tymi inwestorami, którzy nie boją się kupować całych kamienic na cele inwestycyjne, przekształcając je w czynszówki czy realizując w nich plany hostelowe (hotelowe).

Eksperci zalecają ostrożność przy zaciąganiu kredytów hipotecznych

Doradcy kredytowi zalecają daleko idącą ostrożność w zaciąganiu kredytów hipotecznych na wysokie kwoty. Teraz trzyosobowa rodzina zarabiająca 6 tysięcy złotych „na rękę" (w praktyce to młode małżeństwo z dzieckiem), otrzyma bez trudu kredyt w wysokości pół miliona złotych z ratami rozłożonymi na 30 lat. Rodzina taka, ze stałymi comiesięcznymi kosztami i sporym udziałem w domowym budżecie spłacanych rat jest bardzo wrażliwa na zawirowania na rynku kredytowym. Obecne stopy procentowe są trzy razy niższe niż jeszcze kilka lat temu. Gdyby teraz wróciły one do poprzedniego poziomu, na co się na razie nie zanosi, ale czego nie można wykluczyć w przyszłości, miesięczna rata takiej rodziny mogłaby wzrosnąć o kilkadziesiąt procent. Nawet najdrobniejsza zmiana wprowadzona decyzją Rady Polityki Pieniężnej, polegająca na podniesieniu stóp procentowych, będzie miała ogromny wpływ na zdolność kredytową takiej rodziny. Znacznie rozsądniejsze wydaje się być odkładanie na jak najwyższy wkład własny do mieszkania (i zmniejszenie kwoty niezbędnego do zakupu nieruchomości kredytu) niż próba finansowania całości inwestycji kredytem hipotecznym (formalnie nie jest możliwym wzięcie kredytu na 100 procent wartości nieruchomości, ale są sposoby by te obostrzenia ominąć). 

Autor: Sławomir Bobbe
0komentarzy