Aktualne ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym. Raport

Końcówka wakacji nie przyniosła zmian cen na rynku wtórnym. Jednak klienci, którzy dopiero teraz przystępują do zakupów, mogą być zadowoleni. W ciągu ostatnich 2 lat cena mieszkań używanych spadła średnio o 373 zł za każdy metr kwadratowy.
mieszkania z drugiej ręki
W ciągu dwóch lat ceny używanych mieszkań spadły średnio o ponad 370 zł.

fot. archiwum

Takie wyniki przynosi najnowszy raport portalu domy.pl i firmy Open Finance. Okazuje się, że jeśli chodzi o średnie ceny ofertowe mieszkań w sierpniu - skala zmian w porównaniu z lipcem była minimalna. Różnice w stawkach za m2 w największych polskich miastach wyniosły od kilku do kilkudziesięciu złotych. Bardziej znamienne dla sytuacji na rynku są zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatnich 2 lat.

– W tym czasie stawki ofertowe w 17 z 18 analizowanych miast spadły średnio o 373 zł – mówi Marcin Drogomirecki, z portalu domy.pl – Największy spadek zanotował Sopot. Metr kwadratowy mieszkania staniał tam o 847 zł. Aż o 694 zł spadła średnia stawka we Wrocławiu. W Warszawie o 614 zł, a w Krakowie o 567 zł.

Niewiele taniej jest obecnie w Lublinie i Gorzowie Wielkopolskim. W pierwszym z tych miast ostatnie 2 lata przyniosły spadek średniej ceny metra kwadratowego o 52 zł, a w drugim – o 32 zł.

Wyjątek na cenowej mapie mieszkań stanowi Rzeszów, w którym to dwa lata temu średnia cena była o 154 zł niższa niż obecnie.

W tym samym czasie, w którym ceny mieszkań spadły o ponad 6 proc., nastąpił wzrost przeciętnych wynagrodzeń w Polsce. W II kwartale 2010 roku średnia pensja sięgała 3197,85 zł, ale już w II kwartale tego roku była o ponad 9 proc. wyższa i wynosiła 3496,82 zł.

Kredyty mieszkaniowe. Jesienne jaskółki

Banki ożywiły się na polu kredytów hipotecznych. W ostatnich tygodniach Deutsche Bank PBC wprowadził obniżkę marż o 0,1-0,2 p.p. Z kolei PKO BP, w jesiennej ofercie zaproponował marże od 1,15 p.p. Ta najatrakcyjniejsza oferta jest przeznaczona dla osób zaciągających wyższe kredyty, od 300 tys. zł.

– Jest jednak szansa, że w ostatnich trzech miesiącach roku banki, chcąc wyrobić cele sprzedażowe, przygotują kolejne oferty mające przyciągnąć klientów i o atrakcyjny kredyt będzie łatwiej – ocenia Marcin Krasoń, analityk Open Finance. – Ostatnie obniżki na rynku są bardzo skromne i nie rekompensują podwyżek, z którymi mieliśmy do czynienia przez ostatnich kilka kwartałów. Oczekujemy jednak, że banki zrobią wiele, by rynek hipotek wrócił na ścieżkę wzrostu.

Wszystko jednak dzieje się na polu kredytów złotowych. W pożyczkach walutowych nadal posucha. Przez ostatnie kwartały banki gremialnie wycofywały się z udzielania kredytów we franku i euro.

Niższe raty kredytów hipotecznych dla wszystkich

Po zapowiedziach o możliwych obniżkach stóp procentowych, spadać zaczął WIBOR, który decyduje o oprocentowaniu kredytów złotowych. Stawka 3-mies. obniżyła się przez ostatni miesiąc o prawie 20 punktów bazowych. To oznacza spadek raty 30-letniego kredytu o ok. 13 zł na każde 100 tys. zł zadłużenia. Przy kredycie na 300 tys. oszczędność wyniesie prawie 40 zł.

– Obniżek doczekali się także kredytobiorcy zadłużeni we franku i w euro – dodaje Krasoń. – Rata wyrażona w euro spadnie o prawie 1 proc. Należy jednak pamiętać, że w przypadku kredytów w obcych walutach ogromne znaczenie mają wahania kursowe.

Tu w ostatnich tygodniach wszystko zależało od tego, na który dzień przypada konieczność uregulowania raty. Osoby spłacające kredyty na początku miesiąca zapłaciły ratę po najwyższym kursie (na rynku walutowym euro doszło wówczas do 4,20, a frank do 3,50), a ci, którym bank rozliczył ratę w okolicach 13-15 dnia, mogli kupić walutę o kilkanaście groszy taniej i ich rata była niższa o ok. 4-5 proc.

100 pensji za najtańsze 50 m2 w stolicy

Wg danych GUS średnie wynagrodzenie netto w Polsce w II kwartale br. wynosiło 3197,85 zł. Oznacza to, że zarabiający średnią krajową może kupić za tę kwotę 1,6 m2 najtańszego mieszkania w Gorzowie Wlkp. Osoba uzyskująca takiej samej wysokości wynagrodzenie i zainteresowana zakupem 50-metrowego mieszkania z puli najtańszych ofert w Bydgoszczy, musiałaby przeznaczyć na taki zakup 36 swoich pensji, czyli zarobki z 3 lat pracy.

– Średnia krajowa wystarczy jeszcze na minimum 1 m2 jednego z najtańszych mieszkań w Białymstoku, Katowicach, Łodzi, Olsztynie, Opolu i Szczecinie – dodaje Krasoń.
Spośród pozostałych analizowanych miast najgorzej wypada Warszawa. W stolicy, za średnią krajową można kupić jedynie pół metra kwadratowego mieszkania. Na najtańsze, 50-metrowe mieszkanie trzeba odłożyć aż 100 pensji. 

Autor: Jacek Szydłowski
Współpraca: Open Finance, domy.pl
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
5komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (5)

Durny artykuł. Podane jest wynagrodzenie brutto, a jedyne znaczenie ma wynagrodzenie netto, czyli środki, które pracownik ma do dyspozycji.
Paweł, 29.09.2012, 10:22
nie podaliście ceny za mieszkania o konkretnym metrażu . nawet nie ma ceny za metr kwadratowy tylko piszecie ,że ceny spadły ..... macie takie widzi misie ?
jarek, 29.09.2012, 15:12
Masz rację. Popieram wypowiedź.
AGA, 30.09.2012, 09:16
Kolejny artykuł o super atrakcyjnym okresie na kupno mieszkań. Jest taniej i ciągle drogo. A czy będzie taniej w nadchodzącym kryzysie ? W Hiszpanii właśnie burzą całe osiedla nowo wybudowane -bo jak mówi deweloper nie ma szans na sprzedaż mieszkań po tych cenach w najblizszych 10 latach. Nie opłaca się ponosić kosztow utrzymania i podatków za utrzymywanie osiedla w standardzie. Na sprzedaż nie ma szans. A więc w Hiszpanii burzą...
lauda, 03.10.2012, 12:45
kolejny raz te same bzdury, w kółko ten sam tekst powielany, to jakiś lobbing albo propaganda sukcesu, normalnie jak za komuny, nie kompromitujcie się.
Karol, 03.10.2012, 20:01