Fachowcy nie poradzili sobie z remontem? Sprawdź, co możesz zrobić

Miało być pięknie, a wyszło, jak wyszło. I pal diabli, że z łososiowego na ścianach zrobił się majtkowo-różowy. Gorzej, że pod źle zamontowane okna zacieka deszcz, a o wystające płytki na podłodze bezustannie się potykamy. Wówczas warto upomnieć się o swoje.
  • Kiedy i jak można zareklamować usługę budowlaną

    Aby uniknąć kłopotów przy ewentualnej reklamacji, na wszystko trzeba mieć umowę.

    (valiki)

Choć samo znaczenie słowa „fachowiec" jest jak najbardziej pozytywne, to niestety często wymawiamy je z przekąsem. Bo jak w każdej branży, tak i w budowlance wykonawców można podzielić na tych „mniej" i „bardziej". I o ile z tymi drugimi remont ociera się o przyjemność, to ci mniej solidni i fachowi mogą dostarczyć nam wielu trosk, że już o wyższych kosztach remontu nie wspomnimy. A po jednej rozmowie trudno orzec z przedstawicielem którego gatunku mamy do czynienia. Dlatego warto się zawczasu zabezpieczyć.

Zobacz też: Ile na wykończenie, ile na remont domu

Wszystko ustalaj na piśmie

Niesolidnych budowlańców nie lubią nie tylko klienci. Nie lubią ich też solidni budowlańcy, którzy przez nich często walczyć muszą ze stereotypami i negatywnym nastawieniem klientów. Dlatego interesy obu stron zabezpieczać powinien stosowny dokument. W najprostszej wersji będzie to zlecenie, zawierające dane obu stron i zakres zleconych prac, jednak bardziej zalecane jest podpisanie umowy.

Zastosowanie tutaj będą miały przepisy Kodeksu cywilnego, ale uwaga: lepiej by nie była to umowa-zlecenie. Zdecydowanie wygodniej jest występować w takiej sytuacji w roli konsumenta.

Umowa powinna zawierać dane obu stron, umożliwiające identyfikację i komunikowanie się, a więc oprócz nazwy i NIP wykonawcy również jego adres, na który można będzie kierować korespondencję. Szczególnie istotne jest staranne określenie zakresu prac, wszelkich terminów i kwestii wynagrodzenia. Jeśli przedmiot umowy jest dość rozległy: budowa lub skomplikowany remont, warto rozbić ją na kilka etapów. Wówczas łatwiej będzie monitorować postęp i zauważyć ewentualne opóźnienia.

Zobacz też: Materiały do remontu - jak je wybrać z głową. Poradnik

Jeśli w trakcie prac zostanie ustalony inny zakres, technologia, czy terminy, wszystkie nowe ustalenia powinny przybrać formę aneksu do umowy. Bez tego nie udowodnimy, że dodatkowo umówiliśmy się na wykończenie balkonu, i ze względu na to zgodziliśmy się przedłużyć termin i nawet zaliczkowo zapłaciliśmy.

Zaliczki? Temat rzeka

Złota zasada jest taka: nigdy nie dawać zaliczek na robociznę. Nie dajemy ich w serwisie przed naprawą pralki, więc i tu powinno być podobnie. A dbający o opinię wykonawca o zaliczkę raczej nie poprosi. Jeśli zaś przekazujemy jakiekolwiek pieniądze, to czynienie tego bez pisemnego pokwitowania należy nazwać co najmniej niefrasobliwością.

Inną kwestią jest zakup materiałów. Jeśli zlecamy go wykonawcy, teoretycznie mógłby on zażądać zaliczki na zakup. W praktyce jednak wykonawcy mają możliwość dokonania w hurtowniach zakupu z wydłużonym terminem płatności. Na ogół wynosi on 10-14 dni, zdarza się i 21. Dodatkowym walorem dla klienta jest fakt, że jeśli wykonawcy będzie zależało na odzyskaniu pieniędzy do czasu upłynięcia terminu płatności, nie będzie się ociągał z pracą. W uzyskaniu kredytu kupieckiego w hurtowni może przedsiębiorcy pomóc umowa, będąca swego rodzaju gwarancją dla sprzedającego.

Coś jednak poszło nie tak...

Dość często się zdarza, że usługodawca spóźnia się z wykonaniem usługi. Jeśli to dwa dni, można na to przymknąć oko, ale dwa tygodnie, to już problem. Nieraz już w trakcie prac widać, że nie ma szans, by zostały one zakończone w ustalonym terminie. Wówczas nie musimy czekać aż termin minie. Nawet przed upływem ustalonego terminu wykonania dzieła, mamy prawo od umowy odstąpić (oczywiście pisemnie), a dokończenie remontu zlecić innemu wykonawcy.

Wtedy całkowite koszty dokończenia poniesie ten usługodawca, który nie był w stanie wykonać dzieła stosownie do zawartej umowy. Dostarczone wcześniej, a niewykorzystane materiały niewywiązujący się usługodawca ma obowiązek nam zwrócić. Jeden warunek musimy jednakże spełnić: wszelkie uwagi, reklamacje i żądania składamy do wykonawcy na piśmie za potwierdzeniem lub wysyłamy listem poleconym. Takie rozwiązanie nie leży w interesie wykonawcy, może on więc próbować negocjacji, a w ostateczności zwrócić się do sądu. Dlatego istotne jest udokumentowanie stanu rzeczy i racjonalne stawianie żądań.

Zobacz też: Plan remontu domu - czy warto sporządzić harmonogram prac?

W innej sytuacji już w trakcie wykonywania usługi widzimy, że jest ona wykonywana wadliwie lub w sposób sprzeczny z umową: na przykład ściany nie trzymają pionu, płytki układane nierówno i na nieodpowiedni podkład. Wówczas powinniśmy pisemnie wezwać wykonawcę do zmiany sposobu wykonania. Na piśmie wyznaczamy odpowiedni naszym zdaniem termin dokonania poprawek. Pamiętajmy, że powinien on być realny. Jeśli wykonawca naszego żądania nie zrealizuje, przysługuje nam prawo odstąpienia od umowy. Możemy również zlecić poprawienia i dokończenie dzieła innemu usługodawcy – na koszt tego, który z zobowiązań się nie wywiązał

Podobnie należy postąpić, jeśli wady stwierdzimy w już wykonanym dziele: w formie pisemnej żądamy ich usunięcia, wyznaczając termin naprawienia usterki. Możemy też zagrozić wykonawcy, że nie przyjmiemy naprawy po jego upłynięciu. Usługodawca ma jednak prawo odmówić naprawy wówczas, gdyby wymagała nadmiernych kosztów.

Może się też okazać, że wady usunąć się nie da albo jest to niemożliwe we wskazanym przez nas terminie. Co wtedy? Możemy podjąć decyzję o odstąpieniu od umowy, jeżeli wady są istotne. Jeżeli wady nie są istotne – mamy prawo zażądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. To samo dotyczy wypadku, gdy usługodawca nie usunął wad w terminie wyznaczonym przez konsumenta. Na czym polega problem? Na tym, że przepisy nie precyzują tego, czym jest wada istotna. Dlatego też tak ważna jest dokumentacja: umowy, aneksy, pokwitowania i korespondencja, a także fotografie.

Istotne też jest odpowiednie datowanie i przestrzeganie terminów, konsument bowiem ma prawo zareklamowania wad ujawnionych w ciągu dwóch lat od wykonania dzieła. Ma też obowiązek zawiadomić usługodawcę o wykrytych wadach dzieła w ciągu miesiąca od dnia ich wykrycia. Jeśli więc reklamację złożymy w listopadzie, podpierając się fotografią zaciekającego od deszczu okna, za którym widać kwitnące jabłonie, taki dowód może nam raczej zaszkodzić. Szczególnie, że jeśli wykonawca z naszymi roszczeniami się nie zgodzi albo je po prostu zignoruje, sprawa może znaleźć finał w sądzie. A tam wszelkie dowody analizuje się bardzo dokładnie. 

Autor: Joanna Turakiewicz
20komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (20)

Pani Joanno, proszę sprawdzić w słowniku pojęcia usługodawca, usługobiorca i proszę poprawić ten artykuł. W tym brzmieniu jest on całkowicie niezgodny z prawdą. Pozdrawiam.
czytelnik, 26.01.2013, 22:32
Dlatego dobrze się znać chociaż trochę na tym i kontrolować fachowców.
Twoje nazwisko, 29.01.2013, 14:24
Warto przede wszystkim rozsądnie dobrać sobie dobrą ekipę i nie mieć tego typu trudności. Ja bym w pierwszej kolejności wypytał wszystkich znajomych o ekipy, które u nich pracowały, jeżeli ktoś był naprawdę dobry, to bym się nie zastanawial tylko brał. Jeżeli nikogo takiego nie masz, to poczytaj trochę w internecie, na przykład tu
http://kalkulatorybudowlane.pl/jak-wybrac-ekipe
czym się kierować przy wyborze fachowca i na co zwrócić szczególną uwagę
Kowalski, 20.04.2013, 15:14
Uwaga na wykonawcę Wojciecha Lebiedzińskiego, producent szafek. Bierze zaliczkę i nie kończy zleceń. Zostawia robote i nie wraca. Złe wymiary, dziury w szafkach... Jego mail to ewela189@vp.pl, telefon 603074833, 603 074 833!
Niezadowolony klient, 30.10.2014, 19:46
Uwaga na Firme INSTAL_LUKI z Gorek Wielkich woj. Slaskie Pan LUKASZ KISIALA ---Spapral cale docieplenie ! Wszystko trzeba poprawiac ! Dochodzi miesiąc wg umowy i nadal przeciąga --klamie --A pracowników miał takich ze nawet pojęcia o robocie nie mieli ...Drzwi nie można calkiem otworzyć bo tzw.szpalete pokrzywili i za dużo naddali styropianu !!!Slowem tragedia !!
Boruta, 30.07.2015, 11:42
Andrzej Jergiel zs Starych Bielic to najgorszy pseudo- budowlaniec. Pomimo umowy kantuje i wyciąga coraz to większe sumy pieniędzy. Nie patrzy na harmonogram ani na zaliczki tylko, żeby mieć hajs dla siebie. Co chwila wymyśla coś, że jest chory, ma problemy, że mróz a mnie to gówno za przeproszeniem obchodzi, bo w końcu kończy mi się umowa wynajmu, a ten "fachowiec" jej w czarnej dupie z moim domem. Na podstawie umowy termin minął jakiś miesiąc temu, a on nawet nie wylał posadzek w domu. Typowy kanciaż i tyle, szczerze nie poleca.
niejaka, 22.03.2018, 14:53
Jacy teraz fachowcy, w jakich szkolach to oni sa nauczeni zawodu? Teraz przewaznie kazdy to jakis partacz, ot idzie do pracowac do jakiejs firmy, tam go wysylaja dorazu z roboty, przyuczy se, popatrzy jak to i owo sie robi i juz przynosi zyski firmie. Dobrze pracuje czy partaczy pieniadze firmie przynosi a to sie teraz tylko liczy.
Rzemieslnik, 11.02.2016, 16:52
Umowa na piśmie, to dobre rozwiązanie dla obydwu stron. Tutaj akurat poruszono problem fachowców, ale to działa w dwie strony, bo ludzie którzy zlecają jakieś prace, potrafią być też nieźle bezczelni. Najlepiej żeby wszystko robić za darmo, a i tak zawsze wielka krzywda się dzieje. Drugi problem, to oszczędzanie na materiałach; niestety coraz częściej cena idzie w parze z jakością, a zleceniodawcy kupują najtańsze surowce i potem dziwią się, że coś nie wyszło tak jak trzeba. Nieszczelne okno to już przesada i faktycznie, zaniedbania wykonawcy, natomiast co do koloru i odcienia farby, to niestety, często pojawiają się czynniki niezależne od fachowca, bo jest pewien margines błędu, którego z góry, nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć i nie wynika to ze złej woli.
fachura, 12.02.2016, 02:15
Ostatni rok mojego życia w sądzie dowodzi, iż z takimi "fachowcami" nic nie można zrobić- jeśli nie ma się umowy na piśmie. Dlatego też Przestrzegam przed remontem na podstawie umowy ustnej. Ja takową umowę zawarłam z "fachowcem" z polecenia. Za ten błąd surowo teraz płacę.
Zdjęcia z remontu mojego mieszkania: https://www.fotosik.pl/u/oszukana/album/2457087
Wykonawca remontu: Tomasz Bartoszek z Ryszkowej Woli.
oszukana, 04.08.2017, 08:04
Niestety łatwo można natknąć się na oszustów i stracić pieniądze, dlatego czasem warto postawić na własne ręce. Wiele rzeczy można kupić w Internecie, co też często bardziej się opłaca niż zakupy w sklepach stacjonarnych. Np. jest bardzo fajna strona: https://studioswiatla.pl/ gdzie można znaleźć wiele przepięknych lamp, które inspirują do wykończenia wnętrz i remontów :)
Monika, 10.01.2018, 15:53
I have checked your site and i've found some duplicate content, that's why you don't rank high in google's search results, but there is a tool that can help you to create 100% unique content, search for; SSundee advices unlimited content for your blog
Johny25, 16.06.2018, 03:37
Pan zamieszczający ogłoszenia Wrocław z numerem telefonu 516745924, reklamuje się jako firma. Miało być czysto. Malował u mnie pokój, zostawił syf, pobrudził materiałowe rolety, cała podłoga w farbie. Nie domalował wielu kawałków, fuszerka. Na ścianie zostały brudne plamy,Pan miał się kontaktować na drugi dzień w tej sprawie, aby to poprawić. Teraz Pan odrzuca połączenia z mojego numeru i numeru męża. gdy zadzwoniłam z innego odebrała żona, Pan miał oddzwonić, nie oddzwonił. Ostrzegam, zgłaszam sprawę do Urzędu Skarbowego bo oczywiście rachunku nie dostałam.
Iwona, 14.08.2018, 09:17
Wykonawca ma inwestować w materiały inwestora ciekawe?
Bez zaliczek się nie da jaka ekipa bierze na koniec pracy pieniądze też ciekawe?
To tak jak przy naszych drogach podwykonawcy czekali po zakonczeniu prac na pieniądze i stracili wszystko
Andy, 30.08.2018, 07:21
A co w przypadku prywatnego inwestora? ,,Firma" bierze zaliczkę na zakup materiałów , z góry 20% za wykonanie pracy, której nie wykonują zgodnie z umową ?
Niezadowolona, 26.09.2018, 17:27
Dariusz Kania tynkiwylewki.eu Biały Dunajec ( numery tel. 503581818, 606433864 )
Wykonawca obiecuje, że wykona prace po czym tuz przed umówionym terminem rozpoczęcia prac przestaje odbierać telefony, odrzuca połączenia a w przypadku wybrania numeru z innego telefonu odbiera i się rozłącza. W rozmowie to firma wielka, kilka brygad, realizacje na Słowacji w setkach tysięcy złotych, a rzeczywistość jak powyżej totalna amatorka i jedno wielkie rozczarowanie.
Jan, 03.10.2018, 17:30
Na razie powiem tak mieszkanie remontuje od 20 VIII i ma dośc facet sobie robi jaja przychodzi raz w tygodniu i w sobote. Wydoił mnie jak krwowe.
kuchnia pow8.30 połozenie terrakoty,szpachla flizy 4,40x90 ( nie było płytek) elektryka 4pkt gniazdka.koszt robocizny 3000
łazienka 2,40 skucie wylewki lastrica,połozenie wylewki,nowe odpływy,terrakota
flizy na całe sciany wyskośc 2,40 montaz prysznica, ubikacji elektryka3 pkt koszt 5000 tys
Obecnie przepokój 4.70 jedynie co zrobione to szpachla i tyle.Ludzie pomocy Przychodzi dwa razy w tydgodniu i chce 1000 ale za co nie dałam to tgeraz twierdzi ze nie mam na materiały.
oszukana, 17.10.2018, 21:13
Nie daj się! Nawet umowa ustna jest ważna! Jak robiłeś mu przelew, to masz dowód na dokonanie płatności. http://dubielsawinda.pl/wykonawca-uslugi-nie-wywiazal-sie-z-umowy-co-teraz/ polecam Ci ten artykuł. Korzystałem z pomocy radcy prawnego z kancelarii Dubiel & Sawinda, kiedy miałem ten sam problem. Wykonawca zwlekał i nie wykonywał postanowień umowy. Dostałem od niego zwrot środków za robotę i wykonanie (niewykonanie) dzięki wsparciu radcy, który przekonał go, że lepiej żeby sam oddał mi pieniądze, zanim wejdziemy na ścieżkę sądową.
Mateusz, 07.11.2018, 15:45
remontkatowice, 21.11.2018, 22:49
Nie polecam, firma dziad niby rodzinna a partacze nie trzymają się terminów!
Ryszard, 28.01.2019, 21:42
Przybysz Zbigniew z Poznania podejmuje się prac na które niema upranień(elektryka)podczas podpisywania umowy zapewniał że takowe posiada,gres na podłodze układa jak mu się podoba niepatrząc na wzór. Instalacje woda/kanaliza robi nie tak jak było ustalone, nie dotrzymuje terminu zakończenia prac (umowa). Zdecydowanie odradzam korzystanie z usług.
Roman Szymkowiak , 06.04.2019, 10:55