W tym mieście mieszkańcy do dziś czekają na kubły na śmieci!

W piątek dowiemy się, kto ostatecznie odbierze śmieci od mieszkańców Gorzowa. Na podstawienie swoich kubłów nowy odbiorca będzie miał dwa tygodnie.
  • smieci

    Ustawa śmieciowa obowiązuje od 1 lipca tego roku. O tym, że tego dnia ma wejść w życie gminne samorządy wiedziały półtora roku wcześniej.

    sxc.hu

- Śmieci będą się piętrzyć, psy poroznoszą odpady po ulicach, a wiatr rozwieje nam makulaturę po okolicy - tak jeszcze kilka dni temu na naszym portalu mmgorzow.pl wieszczył internauta camp21. Ten czarny scenariusz - oby jednak nie! - może ziścić się jeszcze w tym miesiącu. Dlaczego?

W najbliższy piątek mamy dowiedzieć się, kto ostatecznie będzie odbierał od nas śmieci. - Zorganizujemy wtedy konferencję, na której podamy wszystkie szczegóły - mówił nam w piątek Maciej Pierzecki, dyrektor Związku Celowego Gmin MG6. Przypomnijmy: przetarg wygrała firma TEW Gospodarowanie Odpadami z Kiełcza koło Nowej Soli, a umowę miała podpisać 26 sierpnia. Wybór został jednak zaskarżony przez Veolię, która przegrała bój o odbieranie śmieci w Gorzowie. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta ma dwa wyjścia. Może uznać protest Veolii lub nie. Na całe szczęście nie trzeba będzie rozpisywać nowego przetargu.

Gdy już MG6 podpisze umowę z nowym odbiorcą, nie oznacza to jeszcze, że w ciągu kilku godzin czy dni później wszystko będzie funkcjonowało jak w zegarku. Co więcej, przez dwa tygodnie może być gorzej niż dotychczas. Wszystko przez to, że z chwilą podpisania umowy dotychczasowi odbiorcy śmieci będą mogli odbierać swoje kubły, a nowy odbiorca na postawienie swoich będzie miał dwa tygodnie. Innymi słowy: może się zdarzyć tak, że pomiędzy np. 14 a 26 września nie będziemy mieli nawet, gdzie wyrzucać śmieci. Uwaga! To tylko jedno z możliwych rozwiązań. Wcale nie oznacza, że tak będzie. Jak poinformował nas w poniedziałek wiceprezydent Stefan Sejwa, dotychczasowe kubły znikną, gdy zostaną już podstawione swoje.

- Teoretycznie jest to możliwe, ale będziemy robić wszystko, aby do tego nie doszło i kłopotów nie było - mówi Pierzecki. Dyrektor MG6 nie ukrywa też, że wymiana kubłów na śmieci to spora operacja logistyczna. W mieście jest przecież kilkanaście tysięcy budynków. I niemal do każdego z nich (nie bierzemy pod uwagę np. stodół) trzeba będzie podstawić nowy kosz.

Dlaczego ustawa śmieciowa wchodzi w życie z prawie trzymiesięcznym poślizgiem? Uchwały z nią związane nie zostały podjęte do końca zeszłego roku, a dopiero w kwietniu. Na przełomie czerwca i lipca, gdy większość gmin wdrażała ustawę w życie, w Gorzowie rozpisywano dopiero przetarg. 

Autor: Jarosław Miłkowski
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

bierzcie przykład z Zielonej Góry...a problemów ze śmieciami będziecie mieli ZERO...tak jak my
ant, 12.09.2013, 10:56