Słubice: zaległości w płaceniu czynszu można odpracować i uniknąć eksmisji!

Mieszkańcy, którzy mają zaległości w płaceniu czynszu, mogą odpracować długi. W ten sposób mogą uniknąć eksmisji. Mimo to, w ubiegłym roku zdecydowało się na to raptem 14 osób. Oddali w ten sposób gminie ponad 51 tys. zł. Dłużników jest 315.
  • czynsze

    - Dług wszystkich osób wynosi ponad 2,3 mln zł - mówi dyrektor komunalki Krzysztof Radkiewicz.

    Beata Bielecka

Dyrektor Zakładu Administrowania Mieniem Komunalnym w Słubicach Krzysztof Radkiewicz opowiada, że wiosną ub. roku burmistrz Tomasz Ciszewicz wydał zarządzenie, mówiące o tym, że kto ma zaległości czynszowe może je odpracować na rzecz gminy. ZAMK wysłał do dłużników listy z taką propozycją. - Bo zmusić nikogo do tego nie można - mówi K. Radkiewicz.

Był zapał, ale chęci zabrakło

Początkowo zgłosiło się 36 osób. Jak doszło do zawierania umów podpisało je 28 słubiczan, a ostatecznie rękawy zakasało tylko 14. Pomagali w szkolnych stołówkach, przy sprzątaniu ulic, kopaniu rowów, malowaniu. - Przykro mi, że tak mało osób skorzystało z możliwości odpracowania długów. Liczą, że będziemy wobec nich pobłażliwi, ale tak nie będzie. W tym roku planujemy wykonać 36 eksmisje. Odzyskamy w ten sposób mieszkania, które zostaną rozdysponowane wśród słubiczan, którzy chcą płacić czynsz i będą wywiązywać się ze zobowiązań - zapowiada burmistrz. Potrzeby są ogromne, bo w mieście na komunalne lokum czeka ok. 600 osób. - Ponadto dalej będziemy występować do sądu o eksmisje kolejnych dłużników – uprzedza T. Ciszewicz.

Niektórym lokatorom długi umorzono

W dalszym też ciągu gmina będzie proponować mieszkańcom odpracowanie długów. Będzie to można robić nie tylko przedpołudniami, ale też w godzinach późniejszych, żeby nie zamykać drogi tym, którzy pracują.

– W marcu zaczniemy znów wysyłać dłużnikom informacje na ten temat - mówi K. Radkiewicz. W gminie jest 352 osób, które zalegają z czynszem powyżej trzech miesięcy. Są też tacy, których długi urosły do gigantycznych rozmiarów. Rekordzista ma 57 tys. zł podstawowych zaległości, nie licząc odsetek od tej kwoty. Nadal jednak mieszka w komunalnym lokalu, bo sprawy o eksmisje nie są łatwe.

Czy wiesz, że: Komornikowi najtrudniej pakować do worka zabawki 

– Wprawdzie mamy wyrok sądu, ale komornik odmówił jego wykonania z powodu złego stanu zdrowia jednego z członków rodziny – opowiada szef ZAMK. – Złożyliśmy zażalenie do sądu i orzekł on, że nie może dojść do eksmisji do budynku socjalnego przy ul. Jagiellończyka, bo nie ma tam podjazdu dla osób niepełnosprawnych. Jak tylko pozwoli na to pogoda zabieramy się za budowę i wtedy przeniesiemy tam dłużników - zapowiada dyrektor.

Opowiada też, że część spraw o zaległości trzeba było umorzyć, bo okazało się, że komornik nie ma z czego ściągnąć długów. Tam, gdzie to było możliwe odzyskał w ub. roku blisko 112 tys. zł.

Warto wiedzieć: Ile kosztuje eksmisja komornicza 

Autor: Beata Bielecka
0komentarzy