Ratusz chciał przekazać spółce kamienice. Radni powiedzieli: Stop!

Tagi:
Urzędnicy chcieli, by siedem budynków wartych ok. 3 mln zł trafiło do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami. Na taki "prezent” nie zgodzili się radni opozycji i Wspólnego Grudziądza.
  • Ratusz chciał przekazać spółce kamienice. Radni powiedzieli: Stop!

    Decyzja zapadła podczas sesji Rady Miejskiej. Wynik głosowania był remisowy: 10 do 10. Dlatego uchwała w sprawie przekazania kamienic nie została podjęta.

    archiwum

Decyzja zapadła podczas sesji Rady Miejskiej. Wynik głosowania był remisowy: 10 do 10. Dlatego uchwała nie została podjęta.

Kluczowy okazał się głos Stanisława Szyszki, który odszedł z klubu Platformy Obywatelskiej i zagłosował przeciwko wniesieniu kamienic do MPGN. Spółka nimi teraz zarządza, ale formalnie nie są one jej własnością, tylko miasta.

Argumenty radnych opozycji i Wspólnego Grudziądza można podsumować tak: "obawiamy się, że budynki przekazane do MPGN pójdą pod młotek". - Może to doprowadzić do wzrostu czynszów płaconych przez lokatorów. A mamy przecież biedne miasto - podkreślił Krzysztof Kosiński z klubu Prawo i Sprawiedliwość/Ruch dla Grudziądza.

Wątpliwości miał również Wiesław Poliński, radny Platformy - Czy ten aport jest w celu przyszłej sprzedaży? - zapytał urzędników.Wiceprezydent Marek Sikora odpowiedział: - Nie ma zamiaru zbycia tych budynków. To nic innego jak kontynuacja przekazywania do MPGN zasobów należących do miasta.

Grzegorz Miedzianowski ze Wspólnego Grudziądza nie dał się jednak przekonać.- Jak słyszę te zapewnienia, to przypomina mi się spotkanie w ratuszu z mieszkańcami z ulicy Libelta i Żeromskiego, kiedy obiecano im, że ich budynki nie zostaną sprzedane - tłumaczył radny Miedzianowski.

Marek Sikora przypomniał, że budynki przy Libelta i Żeromskiego zostały zbyte przez Grudziądzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. - MPGN nie może sprzedać budynków bez zgody właściciela, czyli prezydenta Roberta Malinowskiego, który sprawuje tę funkcję w imieniu mieszkańców - dodał Marek Sikora.

Argumentował również, że mieszkańcy siedmiu budynków zostali już zapytani czy są zainteresowani wykupem mieszkań z 70 proc. bonifikatą. Pozytywnie odpowiedziała mniejszość.- MPGN przejmując na własność kamienice, będzie mógł w nie inwestować - mówił wiceprezydent Sikora.

W sukurs szedł mu Paweł Kapusta, szef klubu PO: - Sytuacja mieszkańców się nie zmieni.

Wczoraj miały się odbyć trzy kolejne rozprawy dotyczący bezprawnej - zdaniem lokatorów - sprzedaży budynków przy ul. Libelta i Żeromskiego przez GTBS. Tak się jednak nie stało. Jedną rozprawę odroczono z powodu niestawienia się nowych właścicieli nieruchomości. Dwa posiedzenia się nie odbyły, bo rozchorował się sędzia. 

Przemysław Decker 

Autor: redakcja GP
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

"Wczoraj miały się odbyć trzy kolejne rozprawy dotyczący bezprawnej - zdaniem lokatorów - sprzedaży budynków przy ul. Libelta i Żeromskiego przez GTBS. Tak się jednak nie stało. Jedną rozprawę odroczono z powodu niestawienia się nowych właścicieli nieruchomości. Dwa posiedzenia się nie odbyły, bo rozchorował się sędzia" - no to zaczyna się polska droga przez mękę w sądzie- ten się nie wstawił, tam ktoś choruje, ktoś będzie na zwolnieniu, byle przeciągnąć a mieszkańcy czekają i płacą "nowym" właścicielom
bpg, 27.09.2013, 12:15
To Malinowski jest właścicielem tych kamienic? Dziennikarzyno, właścicielem jest ten kto jest wpisany do księgi wieczystej, czyli Skarb Państwa lub Miasto Grudziądz.
kik, 27.09.2013, 17:08