Przerażające wypadki dzieci - w domach, ogrodach i na polach

Podczas zabaw w domu i na podwórku najmłodsi mogą narazić się na wiele wypadków. Wiele z nich pada ofiarami urazów przy pracach polowych i w ogrodzie.
  • Zadbaj o bezpieczeństwo dziecka

    Zadbaj o bezpieczeństwo dziecka nie tylko w ogrodzie, ale i w domu.

    greyerbaby (morguefile.com)

Dzieci, które są ofiarami wypadków w rolnictwie trafiają na Oddziały Chirurgii Dziecięcej, na przykład w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. We wtorek trafił tu 11-latek, na którego najechał ciągnik. W poniedziałek przywieziono zaś jego rówieśnika, któremu kosa uszkodziła nogę, a kilka dni temu dzieci z ranami od wideł.

– Wszystko wskazywało na to, że liczba zdarzeń w rolnictwie, w których ofiarami są najmłodsi maleje. Minione dni pokazały jednak, że nadal dochodzi do dramatów – mówi Andrzej Wypyski, kierownik Oddziału Chirurgii Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.

Przeczytaj również: Dziecko bezpieczne w ogrodzie - 8 zasad 

Lekarz wspomina minione lata, a zwłaszcza okres wakacji, kiedy to przypadają żniwa i dzieci mają styczność z maszynami rolniczymi. Wspomina kilkulatka przygniecionego przez burtę przyczepy. Zdarzenia z ostatnich dni są zdumiewające, bo do urazów nie doszło przy użyciu nowoczesnych maszyn, a tych nieco już wycofanych z użytku jak choćby kosa. To ona ugodziła w nogę 11-letniego Adasia.

– Mama kosiła i nie zauważyła. Trafiłem do szpitala, ale pan doktor powiedział, że wszystko będzie dobrze – zaznacza chłopiec.

Pani Bożena, mama pacjenta mówi o wielkim szczęściu, jej syn będzie chodził. – Kosa czy widły to także ryzyko zakażenia, bo zwykle są zabrudzone – słyszymy od lekarza.

W sali obok leży kolejny chłopiec. To 11-letni Jakub. Podczas prac w sadzie, najechał na niego ciągnik. Chłopiec doznał urazów wewnętrznych, ale wszystko jest na dobrej drodze, jego bliscy wierzą, że we wrześniu pójdzie do szkoły.

Najczęstsze urazy u dzieci podczas zabaw w domu i na podwórku

13-miesięczny Kubuś już się uśmiecha, ale kilka dni temu cierpiał. Poparzył brzuszek, wylewając na siebie filiżankę z kawą. Jego rodzice zastanawiają się jak mogło do tego dojść, bo przecież dziecko jest otoczone troskliwą opieką.

Rodzicu, przeczytaj poradnik: Bezpieczeństwo dziecka a zabawki 

6-letni Kajtuś złamał kość udową, bo wypadł z gokarta. – Chciałem być jak Robert Kubica – żartuje i dzielnie znosi niewygodę, bo nogę ma na wyciągu. Przy jego łóżku czuwa zatroskana babcia.
Kolejna sala, a na niej nastolatka z raną stopy. – Stanęłam na gwoździu a ten wbił się głęboko – pokazuje nogę.
Obok dziewczynka z nogą w gipsie sięgającym pachwiny, a także dwaj chłopcy pogryzieni przez psy. Młodszy odniósł rany głowy, starszy zaś ma pokiereszowaną rękę.
– Tak urządził mnie własny pies. To mieszkaniec, nigdy nie był agresywny. Myślę sobie, że ugryzł mnie bo był zazdrosny o kota, którego pogłaskałem na jego oczach – opowiada starszy z chłopców.

Jest też malutkie dziecko z ropniem w okolicy pośladków. To uciążliwa rana, która może nawracać. Jest przypuszczenie, że ropień może powstawać na skutek używania jednorazowych pieluch i chusteczek nawilżających. 

Warto wiedzieć: Jakie schody są przyjazne dla dzieci 

Autor: Agnieszka Witczak
1komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (1)

Z całym szacunkiem, ale ten artykuł do dosłownie rewelacja. Czytam i własnym oczom nie wierzę. Jaka to sensacja, że chłopca na wsi ugodziła kosa w nogę... A te relacje poszkodowanych. Super! 10/10. Jakby to było w systemie "Piano" to bym wykupił dostęp. Ale jest tylko na regiodom... Artykuł o dziecku co go ugryzł pies!
klapa, 25.08.2013, 11:20