Podzielnik ciepła to nie wszystko. Rozliczenie za ogrzewanie mieszkania
Oczywiście w rozliczeniu ciepła po sezonie grzewczym może pojawić się błąd. Tak było w przypadku jednej z mieszkanek Koszalina, która miała niedopłatę w wysokości 5109 zł.
W jaki sposób rozlicza się ciepło dostarczane do budynków mieszkalnych
– Przykładowo Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o w Koszalinie rozlicza się z odbiorcami ciepła na podstawie wskazań licznika ciepła informującego o ilości energii wyrażonej w GJ. Ilość ta mierzona jest przez zainstalowany na doprowadzeniu sieci ciepłowniczej do budynku ciepłomierz. Na tej podstawie MEC wystawia (co miesiąc) faktury za ciepło – mówi Jan Batyński, kierownik działu marketingu i obsługi klienta w koszalińskim MEC-u.
Spółdzielnia, administrator, zarządca lub właściciel budynku wielorodzinnego zobowiązany jest do rozliczenia energii cieplnej w podziale na poszczególne lokale (mieszkania). Zazwyczaj robi to w oparciu o podzielniki kosztów.
– Zasada rozliczeń jest następująca. Podstawową rzeczą jest ustalenie, jaka część dostarczonej energii (łącznych kosztów dostawy ciepła) rozliczana będzie w oparciu o podzielniki. Najczęściej administratorzy (właściciele) ustalają proporcje wynoszącą 60/40. Oznacza to, że 60 proc. dostarczonej energii (poniesionych kosztów za ciepło) rozliczana jest w oparciu o wskazania podzielników, a 40 proc. w oparciu o powierzchnię danego lokalu. Opłaty te nazywane są opłatami zmiennymi (zależnymi od wskazania podzielnika) i stałymi (zależnymi od powierzchni mieszkania). Tak, więc w rozliczeniu w oparciu o podzielniki bierze udział tylko część łącznych kosztów ogrzewania budynku – podkreśla Jan Batyński.
Lokator wpłaca miesięczne zaliczki (przez cały rok). Wysokość zaliczki ustalana jest przez właściciela (zarządcę) obiektu przy akceptacji mieszkańców i wynosi zazwyczaj od 2,50 do 3,00 zł za metr kwadratowy. Tak, więc lokator wpłaca stałą miesięczną sumę za ogrzewanie mieszkania przez cały rok.
– Odczyty podzielników ciepła dokonywane są raz w roku (przeważnie pod koniec grudnia). Robi je specjalistyczna firma, działająca na zlecenie danego administratora (właściciela) i na podstawie dokonanych odczytów określa udział danego mieszkania w ogólnych kosztach dostawy ciepła. Udział ten obliczony jest na podstawie porównania ilości impulsów wszystkich podzielników zamontowanych w danym mieszkaniu do ilości impulsów wszystkich podzielników zamontowanych w całym budynku – dodaje nasz ekspert.
Tak określona proporcja, przy znanych rocznych kosztach dostawy ciepła (określonych na podstawie faktur z MEC-u) pozwala na ustalenie kosztów ogrzewania danego mieszkania.
Udział danego lokalu w kosztach ogrzewania jest udziałem procentowym, a suma tych udziałów w obrębie danego budynku stanowi 100 proc. Tak, więc dla jednego mieszkania (zależnie od ich liczby w budynku np. dla 40 mieszkań) udział ten może wynosić dwa proc., dla innego 2,5 proc., a dla jeszcze innego trzy procent. Jeżeli jednak udział ten (w takim właśnie 40-lokalowym budynku) dla jednego mieszkania obliczony został na poziomie np. 20 proc. (tu mamy przykład pani Marianny z Koszalina), to zazwyczaj oznacza to, że do obliczeń wkradł się błąd.
Rekordowa niedopłata za centralne ogrzewanie, jaką miała zapłacić Pani Marianna, wynosiła 5109 zł. Po interwencji Dariusz Okliński z firmy Techem sprawdził jeszcze raz podzielniki ciepła i dokonał nowego odczytu. Niedopłata jest, ale teraz wynosi jedynie 256 zł. Firma wystawiła już nowe rachunki dla wszystkich lokatorów bloku. Po poprzednim rozliczeniu niedopłaty dotyczyły 19 mieszkań, teraz jest ich aż 29.
jaka jest wielkość grzejnika.
Natomiast znaczenie, a raczej wpływ na wysokość naliczeń ma wszystko tj wielkość pomieszczenia, moc grzejnika, temperatura w pomieszczeniu, temperatura w sąsiednich pomieszczeniach, cena jednostki itp czynniki.
Twórcy i zwolennicy stosowania systemów do naliczania odpłatności za ciepło opartych na wskazaniach podzielników również wychodzą z założenia, że tylko te parametry, które oni uznają mają wpływ na wysokość naliczeń, a wszystkie inne można pominąć bo oni tak chcą.
Toż to Cud. Jak dotąd wspaniale prosperują i nadal znajdują nowych zwolenników. Najwyraźniej Święci ! - Ciekawe czy procesy beatyfikacyjne już ruszyły czy jeszcze nie?
Kobiety też więc: wszystkiego najlepszego mądrym kobietom. Impuls to temperatura w czasie tak jak kilowatogodzina. Jaką wartość przedstawia nie wiem bo w żadnej instrukcji tego nie wyczytałem, a powinienem mieć taką możliwość bo jest to podstawowy parametr tego urządzenia. Podzielnik zatem jest miernikiem, ale prawnie nie jest.
Zapewne jakiś humanoid tak sobie wymyślił (żeby nas budzić) albo: bo tak mu pasowało, a Sąd temu przyklasnął i tak już zostało.
Współczynniki zaś, to zupełna fikcja. Bowiem żadnego przypadkowo zmiennego parametru nie można określić stałym współczynnikiem.
Pokazywanie zatem certyfikatu na podzielnik o niczym nie świadczy.Certyfikat nie stwierdza poprawności działania systemu naliczania odpłatnosci za ciepło. Humanoidalny Sąd, który system naliczania odpłatności za ciepło pojmuje podobnie jak demokrację i prawo do niezawisłosci, które rozumie jako prawo do zupełnej samowoli, certyfikat uznaje i twierdzi, że robi wszystko co do niego należy.
Sąd (sędzia) jest nieusuwalny więc ja mogę mu najwyżej "nadmuchać".
Wczoraj trafiłem na ten wątek i postanowiłem włączyć się w tą dyskusję. Podkreślam: merytoryczną dyskusję, a nie wyrażanie tylko swoich zupełnie bezmyślnych odczuć.
Z systemem, a raczej z jego niedopuszczalnymi wadami walczę już ponad 15 lat w tym w Sądzie ponad 5 lat.
Uważam, że mam pewne doświadczenie i chcę się nim podzielić. Będę robił to w ten sposób, że sukcesywnie będę się ustosunkowywał do poszczególnych wypowiedzi (bez wazeliny) i na takie same reakcje liczę.
Już kiedyś na witrynie ISTA wypowiadałem się na ten temat ale skasowano tą stronę i wszystkie wątki. Niektórzy twierdzili, że ich zdominowałem i prowadzę własny blog. Trochę prawdy w tym było bo rzeczywiście odpowiadałem merytorycznie na każdy zarzut czy pytanie. Nie uważam zatem, że dawało to podstawy do zlikwidowania tej strony i wszystkich zawartych w niej wypowiedzi. Ciekawe jak długo będzie istniał niniejszy wątek. Biorę poprawkę na to, że ta strona istnieje bo jak narazie jest taka jakaś bezpłciowa i nikt kto ją przeczta nie dowie się jakie rzeczywiste wady zawiera system naliczania odpłatnosci za ciepła ani nawet o czym jest ta dyskusja.
Liczę na aktywny udział w dyskusji, tępieniu partaniny, eliminacji bubli, tępieniu pasożytnictwa i antylichwiarskim działaniu.
w mojej spółdzielni właśnie rozpoczął się proceszmierzający do zainstalowania podzielników w lokalach. Jakieś trzy, cztery lata temu byłem gorącym orędownikiem ich montowania. Z biegiem lat konstatuję pewną prawidłowość - nie znalazłem forum/blogu/portalu/serwisu, na którym znajdują się wypowiedzi pozytywnie oceniające ten sposób rozliczania kosztów energii. Czy mógłbyś podzielić się swoim doświadczeniem w tej materii? Mój adres: pablo.brava@gmail.com
Wybacz, że dopiero dzisiaj odpowiadam. Sytuacja jest taka, że zrobiłem kilka wpisów na niniejszej stronie i co chwila zagladałem wypatrując czy nie ma jakiejś reakcji. Nie było więc odpuściłem. Dzisiaj zaglądnąłem. Reakcja jest więc i ja reaguję. - Staram się uzupełniać lub prostować to co oczywiście moim zdaniem jest nieprawidłowo sformułowane, niedopowiedziane lub zupełnie wypaczone.
Każdy może krytykować moje wypowiedzi i wskazywać brak logiki lub wiedzy na temat systemu.
Piszesz abym się podzielił swoim doswiadczeniem i przesłał na skrzynke coś co by Ci ułatwiło podjęcie decyzji. Rozumiem, że chodzi o wyrażenie zgody na podzielniki.
To własnie tutaj przekazuję wszystko co najważniejsze na temat podzielników, a raczej na temat systemu naliczania odpłatności za ciepło. - Musisz rozrożniać, że system i podzielnik to zupełnie inne rzeczy.
Czytaj moje maile to dowiesz się jak formułować niektóre pojecia dotyczace tego systemu bo nie ma dnia aby mi coś nowego nie przyszło do głowy. Jest tego tyle, że nie wszystko zdążę zapisywać.
Stop, stop! - Nie uciekaj. - Nie jestem nawiedzony. Po prostu dużo na ten temat z ludźmi rozmawiam i przychodzą mi do głowy nowe argumenty, określenia i sformułowania bardziej zrozumiałe i bardziej przemawiające od poprzednich.
Jestem zdania, że można opracować poprawnie działający system ale musi on być znacznie bardziej skomplikowany od podzielników i trzeba mieć do tego warunki. Podobno w Krakowie nad tym pracują. Ja zaczynając walkę z tym obrzydliwstwem musiałem nieraz wymyślać określenia i zastanawiać się jakich określeń używać aby to trafiło do odbiorcy.
Pomocy znikąd nie mogłem uzyskać, a jeśli nawet coś udało się zdobyć to albo nie pasowało albo było zwykłą podpuchą. Kiedyś pisałem na stronie ISANITU pod tym samym nickiem, więc można sprawdzić jak tam nieścisłe było to moje pisanie. Teraz tam już nie piszę bo albo coś się stało z moim łączem, albo wykasowali bo mogło być np niewygodne.
Jeśli chcesz to wszystko mieć w skrzynce to możesz sobie wszystkie moje wypowiedzi skopiować i wkleić do skrzynki. Nic innego niż tutaj nie napiszę. Chyba, że masz dla mnie jakieś ważne i poufne informacje dla mnie to ślij hentu@wp.pl ale bez jakiegoś grożnego bakcyla. Trzeba wiedzieć, że podzielnik to urządzenie, a system to wskazanie podzielnika, współczynnik i procent systemu powierzchniowego w którym rozcieńczane są naliczenia zrobione na podstawie wskazań podzielników tak dla przyzwoitości aby to wszystko wyglądało bardziej wiarygodnie.
Jeśli masz coś do powiedzenia to nie dajcie się wciagnąć w obowiązek stosowania podzielników lub decydowania o tym czy będą, czy nie - metodą głosowania. Jeśli chcą niech zakładają tym którzy chcą. Jeśli nigdzie nie znalazłeś dobrej opinii o tym systemie to masz wyjątkowe szczęście, bo to jest szwindel na miarę afery o europejskim zasięgu.
Ja po dwóch latach stosowania tego systemu zacząłem z nim walczyć i od 1998 r walczę nadal. Decyzja zawsze należy do Ciebie.
Problem w tym, aby inni tą Twoją decyzję chcieli wziąć pod uwagę.
Ja się pozbyłem w taki sposó, że przy okazji pierwszej wymiany "na lepsze" nie wpuściłem szpiegów do domu i to wszystko. Uważam, że jest to niekonwencjonalna ale najbardziej demokratyczna z demokratycznych metod. Sąd, póki co tak nie uważa, ale ja uważam - ba jestem pewny, że Sąd też musi sie uczyć i niech się uczy, ja wszelkimi możliwymi sposobami staram sie mu dostarczyć tej wiedzy, którą powinien był już posiąść. Poza tym sedziowie też są omylni co widać na już załączonym obrazku i postaram się to wykazać w następnych obrazkach jakie demokratycznie przedstawię w przyszłości.
Teraz wprawdzie mam poważne kłopoty i wszystko wskazuje, że nadal bedę je miał, ale jestem człowiekiem wierzącym i mam nadzieję, że kiedyś ludzie zmądrzeją (wyzwolą się - bo nikt cię nie wyzwoli jeśli sam nie bedziesz chciał(a) korzystać z wolnosci) i zaczną działać podobnie. Póki co Sąd mi zarzuca, że jestem sam i to również mi przytacza jako jedną z przyczyn wydawania niekorzystnych dla mnie wyroków. - Głupie ? - Ale prawdziwe!
Numer: 21/2002 (1017) Cztery miliony Polaków może się domagać przed sądem odszkodowań za zawyżone rachunki za ogrzewanie Firmy, które montują podzielniki, czyli urządzenia mierzące zużycie ciepła w mieszkaniach, prawie w stu procentach robią to niezgodnie z polskimi przepisami. Wbrew polskim normom podzielniki są montowane zwykłymi śrubokrętami albo kluczami nasadowymi, zamiast kluczami dynamometrycznymi. Ten "drobiazg" powoduje, że błędy w pomiarach sięgają 200-300 proc. Wskazanie, ile zużywamy ciepła, jest bowiem uzależnione od siły przytwierdzenia podzielnika do kaloryferów. Cztery miliony Polaków może się więc domagać przed sądem odszkodowań za zawyżone rachunki za ogrzewanie. W ubiegłym tygodniu ("Wprost", nr 20) napisaliśmy, że stosowane w Polsce metody pomiaru zużycia ciepła powodują błędy sięgające nawet 2000 proc. Nie płacimy za faktyczne zużycie, lecz na podstawie skomplikowanych schematów, wziętych "z sufitu". Teraz okazuje się, że nawet podzielniki nie są montowane prawidłowo. Polska norma PN EN 835 stanowi, że "zamocowanie podzielnika powinno być trwałe, powtarzalne, zabezpieczone przed manipulowaniem, dokonywane przez dokręcenie z momentem siły 2,5 Nm (niutonometry) i w sposób uniemożliwiający jego przesuwanie".
- By zamocować podzielnik z właściwą mocą, trzeba użyć klucza dynamometrycznego. Tylko ten rodzaj klucza jest w stanie pokazać, z jaką siłą przymocowano urządzenie. W Polsce praktycznie nikt jednak tego nie robi - mówi Sławomir Siwa z firmy Unito-L, która jako pierwsza w Polsce wprowadziła na rynek podzielniki ciepła. Lawina odszkodowań?
- Montujemy podzielniki przy użyciu zwykłego klucza nasadowego - potwierdza jeden z pracowników działu technicznego polskiej filii niemieckiej firmy Metrona. Podobnie robią inne niemieckie firmy, które łącznie opanowały 70 proc. polskiego rynku rozliczania opłat za ogrzewanie. Firmy te nie stosują polskich norm, choć zobowiązuje je do tego rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 31 sierpnia 1998 r.
Klucz dynamometryczny kosztuje około 700 zł, więc firmy oszczędzają na takich wydatkach. Poza tym - co istotniejsze - polska norma regulująca sposób montowania podzielników obowiązuje od marca 1999 r. Gdyby firmy rozliczeniowe zaczęły teraz montować podzielniki zgodnie z przepisami, przyznałyby, że przez trzy lata łamały prawo. Każdy, kto ma w mieszkaniu podzielniki ciepła zamontowane niezgodnie z polskimi normami, mógłby - z dużymi szansami na powodzenie - domagać się przed sądem odszkodowania. Na łasce spółdzielni
- Wprowadzenie przed kilku laty podzielników było połowicznym sukcesem. Wcześniej płaciliśmy za ogrzewanie wyłącznie wedle widzimisię dostawców ciepła, którzy obarczali nas nie tylko kosztami zużytej energii, ale i własnymi stratami. Teraz jest nieco lepiej, ale nie jest dobrze. Konieczne są zmiany prawa, aby każdy Polak płacił tylko za tę energię cieplną, którą zużyje - uważa Barbara Blida, posłanka SLD, była minister gospodarki przestrzennej i budownictwa. Wkrótce posłowie zajmą się sprawą sposobu naliczania opłat za ogrzewanie. - Tracą odbiorcy ciepła - firmy i zwykli ludzie. Dlatego nasza komisja będzie chciała rozwiązać ten problem - deklaruje Jerzy Polaczek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.
Bez jednoznacznych przepisów, które regulowałyby problemy indywidualnego rozliczania kosztów ogrzewania, odbiorcy ciepła zdani są na łaskę i niełaskę spółdzielni mieszkaniowych, które podpisują umowy z firmami obliczającymi wysokość opłat dla poszczególnych lokatorów. Dopuszczana przez prawo dowolność rozwiązań sprawia, że instytucje te próbują często wykorzystywać niewiedzę mieszkańców bloków. - Zaliczki na rachunki za ogrzewanie są ustalane na poziomie o 20 proc. wyższym od faktycznego zużycia ciepła. Zarządca oczywiście w następnym roku rozlicza się z lokatorami. Zwraca nadpłaty, ale pieniądze oddaje bez odsetek. Jeśli obraca na przykład 4 mln zł, ma gwarantowane dodatkowo około 800 tys. zł - tłumaczy Zbigniew Zdanowicz, czytelnik ze Szczecinka. Po ukazaniu się artykułu "Zro-bieni na ciepło" wielu czytelników informowało nas o podobnych praktykach. Pomiar przybliżony, czyli dowolny
- Rozliczenie, w którym wykorzystuje się wskazania podzielników, jest w zamierzeniu rozliczeniem przybliżonym. Wskazania podzielników w połączeniu z dobrze dobranymi współczynnikami szacunkowymi dają w miarę dokładne rozliczenie - zapewnia Bogdan Artman z zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Podleśna w Warszawie. Tyle że w 95 proc. polskich bloków współczynniki kalkulacyjne, decydujące na przykład o zmniejszeniu lub zwiększeniu opłaty dla lokatorów, są ustalane odgórnie, bez jakichkolwiek badań charakterystyki poszczególnych budynków. Nie rozróżnia się na przykład, że jedno mieszkanie jest mieszkaniem narożnym, a inne mieści się na pierwszym albo ostatnim piętrze. Wciąż jesteśmy więc "robieni na ciepło".
Kwestia podzielników energii nurtuje mnie od kilku lat. W spółdzielni mieszkaniowej, której jestem członkiem byłem zagorzałym zwolennikiem ich montażu gdyż uważałem (i w dalszym ciągu tak uważam), że rozliczanie ogrzewania w oparciu o powierzchnię użytkową mieszkania nie jest rozwiązaniem efektywnym/uczciwym/skutecznym. Dlaczego? Moim zdaniem takie rozliczenie nie skłania lokatora to jakiegokolwiek optymalnego i ekonomicznego ogrzewania. Dlatego też starałem się przekonywać członków spółdzielni do podjęcia decyzji o zmianie sposobu rozliczania ogrzewania poprzez zastosowanie podzielników energii. Budynki spółdzielni są budynkami czterokondygnacyjnymi z 19-toma lokalami, posiadają własny piec gazowy dostarczający ciepłą wodę i ogrzewanie. Mniej więcej od roku czasu moja „fascynacja” podzielnikami zaczyna spadać ponieważ większość informacji, na które się natykam to negatywne opinie użytkowników mówiące o drastycznych wzrostach kosztów. Nie znalazłem jako przeciwwagi opinii pozytywnych innych niż opinie dystrybutorów, sprzedawców czy producentów. Przytoczyłem to pytanie i odpowiadam tutaj bo uważam, że jest to ważne pytanie, a odpowiedź powinni znać wszyscy zainteresowani. Ja też uważałem, że system powierzchniowy nie jest idealny i dobrze by było gdyby ktoś wymyślił taki system, który pozwala na wyłączenie ogrzewania w mieszkaniu np z powodu wyjazdu i uwzględnienie tego faktu na rachunku.
W mojej spółdzielni w 1994 r pojawiła się firma z ofertą, że potrafi zapewnić taki sposób rozliczania. Wszyscy razem ze mną byli zafascynowani tą ofertą i nikt nie dochodził w jaki sposób to się dokona. Każdy był zadowolony, że wreszcie znikną kłótnie i spory o to, że w jego mieszkaniu np grzejnik mniej grzeje niż u sasiada. Było to tym bardziej uzasdnione, że wraz z podzielnikami zamontowano termozawory, które dawały możliwość dowolnego nastawu temperatury. Słowem Eldorado.
Wówczs nikt jeszcze nie przypuszczał, że w tak bezczelny sposób mozna naciągać całe społeczeństwa.
Ja nawet nie próbowałem podejrzewać, że coś może być nie w porządku. To moja była żona jakimś nieznanym mi sposobem wyniuchała (chyba zadziałała kobieca intuicja"), że my płacimy znacznie więcej niż inni sąsiedzi, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że bedziemy mieli znaczne oszczędności. Ja w wyniku tych ważać narzekań żony dopiero po rodrugim rozliczeniu postanowiłem bliżej przyjrzeć się temu wydrukowi i zrozumieć co on zawiera. Zajęło mi to trochę czasu ale rozszyfrowałem wszystkie zależnosci i skonfrontowałem je ze swoja wiedzą techniczną. Chodziłem do Technikum Mechanicznegokilka lat więc trochę wiedzy mi weszło do głowy. Myślę, że każdy uwierzy w fakt, że przecież czasem w wolnym czasie gdy nie miałem partnera do cymbergaja lub do gry w statki musiałem (chociażby z nudów) słuchać psora lub oglądać podręczniki.
Po konfrontacji z tą wiedzą doszedłem do wniosku, że to wcale nie jest rachunek lecz zwykla broszura reklamowa, która ma za zadanie upewnić jej adresata w przekonaniu, że dokonał właściwego wyboru i jest rzetelnie rozliczany.
Koniec historii i przechodzę do wniosków.
Okazało się, że:
1. Na podstawie wskazań podzielników wówczas było rozliczane 70% ciepła, a reszta na podstawie m2, Wówczas równiez były stosowane podzielniki wyparkowe. Kominy sięgały 2x..Zaczęły się reklamacje bo w broszurach była mowa o 30% oszczędnościach, a rzeczywistość była zupełnie inna.
2. Przy naliczaniu systemem opartym o wskazania podzielników wykorzystywane są stałe współczynniki wyznaczone dla systemu powierzchniowego zakładajacego stałą temperaturę we wszystkich pomieszczeniach budynku, a przy założeniu dowolnych i przypadkowych nastawów temperatury w poszczególnych pomieszczeniach wartości określone przez współczynniki również przybierają dowolnie i adekwatnie do nastawów przypadkowe wartości, których stałym współczynnikie nie sposób określić.
3.Firmy przedstawiają certyfikat na podzielnik, który dostarcza tylko jednej z wielu składowych systemu naliczania odpłatności za ciepło, a nie na cały system.
Powyższe jest wystarczająca podstawą do skarżenia tego systemu bez wdawania się w szczegółowe rozważania wszelkich zawiłości. Wrócmy do historii.
Po licznych reklamacjach i uwagach do systemu zwołano zebranie i zaproszono odpowiednich przedstawicieli. Przedstawicielom udało się przekonać ludzi do tego, że wina tkwi wyłacznie w podzielnikach wyparkowych, które są obarczone wadą tzw letniego odparowania i zdaniem przedstawicieli właśnie to powoduje te niedorzeczności.
Wówczas ludzie jeszcze potrafili myśleć logicznie i pytali skąd biorą się takie różnice sięgające 100%, skoro broszury zawieraja informacje, że po zastosowaniu tego systemu można osiagnąć nawet do 30% oszczędności.
Normalny człowiek rozumie to w ten sposó, że jeśli ktoś oszczedza na max to takie oszczędności jest w stanie uzyskać.
Nawet kobiety to rozumiały. Bo to one zazwyczaj były dopuszczane do głosu i również tak to przedstawiały. Dyskusja była zażarta ale przedstawicielom udało sie przekonać ludzi do tego, ze trzeba zamontować podzielniki elektroniczne, które błędu wynikajacego z letniego odparowania nie będa posiadać.
Wprawdzie to kłóciło sie z moją wiedzą, którą przypadkowo zdobyłem w tych wolnych chwilach od cymbergaja na lekcjach matematyki. Na matematyce dowiedziałem się bowiem, że jeśli po dodaniu jakiejś jednakowej wartości do dowolnej ilości podstawowych wartości to kominy wyrażone liczbowo maleją a nie rosną.
Przykład: mamy dwie podstawowe wartości 2 i 6. Przyjmując większą za 100 procent, różnica pomiędzy nimi wynosi 67%, a dokładnie 66,66666.
Jeśli do tych jednostek dodamy po 4 jednostki wówczas otrzymamy 6 i 10.
Teraz również przyjmując większą za 100% widzimy, że różnica zmalala do 40%. Mozna też przyjmować mniejszą za 100% i wówczas będzie to jeszcze wyraźniej obrazowało przykład.
Mnie oczywiście na tym zebraniu nie udało się wyjaśnić tej kwestii bo kobiety nie lubią takich wywodów i zostałem uznany za szarlatana.
Swojego mózgu nie chciało im sie nadwerężać aby zrozumieć o co mi chodzi ale z racji wykonywanej profesji dobrze wiedziały, że jeśli jest mowa o procentach to jakiś szwindel być musi, a wówczas chodziło im o uczciwe załatwienie sprawy. Najbardziej aktywne pracowały w bankach. Gdyby wówczas miały pod reką krzyż to by mnie ukrzyżowały. Oczywiście, że nie osobiście. Prawie wszystkie były mężatkami, a wiele z nich, pojawiło się z mężami.
Efekt był taki, że Kominy wzrosły do kilkuset procent stawki za ogrzanie 1m2 mieszkania.
Zwiekszono udział systemu powierzchniowego. - Nic to nie pomogło gdyż ci którzy mieli ogromne dopłaty zaczęli jeszcze bardziej oszczędzać, a i ci którym zwroty się opłacały, opłaciło się również jeszcze bardziej oszczędzać.
Doprowadziło to do zupełnego rozgardiaszu i zaczęły się pojawiać ogromne kominy w najmniej spodziewanych sytuacjach. Bierze się to stąd, że część ciepła wydzielona do rozliczania na podstawie wskazań podzielników jest rozliczana na podstawie podzielników. Teraz pogoda płata różne figle i moze być tak, że ludzie podczas lekkiej zimy owładnięci obsesją oszczędzania nie będa ogrzewać pokoi, a wówczas wystarczy, że komuś wymsknie się jedna jednostka i będzie musiał poktyć całą kwotę wydzieloną do rozliczania na podstawie wskazań podzielników.
Wówczas komuś kto ma dochód 1000 złotych nie wyrobi gdy mu przyjdzie zapłacić 7 lub 30 tys zł. Niezależnie od tego czy wniesie, czy nie wniesie sprawy do Sądu efekt zawsze bedzie taki sam. Jeśli nie wniesie to będzie musiał zapłacić, a jesli wniesie to sprawę przegra i równiez bedzie finansowo skończony.
Obecna wojna nie polega na używaniu kos czy jakichkolwiek innych narzędzi rolniczych. Obecna wojna (co mam nadzieję, że dokładnie widać na załączonym obrazku jest prowadzona przy pomocy takich narzędzi jak podzielniki.
Prezes, a raczej w mojej spółdzielni głoszą podobne herezje i jakby tego było mało to rozpowiada, że to moja wina. U nas w niektórych budynkachteż w drodze głosowania zlikwidowano podzielniki. Teraz wszyscy zwolennicy podzielników stali się moimi wrogami. Ja jestem za tym aby ci moi wrogowie mieli podzielniki. Mało tego: uważam, że zabieranie im tych podzielników jest takim samym nadużyciem przeciwko demokratycznemu panstwu jak zmuszanie mnie do ich stosowania.
Trzeba też wiedzieć, że w...ona banda to jeszcze nie demokraci. Idąc Twoim tropem myślenia nieuchronnie dojdziemy do wniosku, że trzech drabów zawsze może przegłosować jednego, a wówczas może zrobić z nim wszystko. Po co zatem Państwo I Sąd, które zamiast wymierzać sprawiedliwość zasłaniają się źle interpretowaną "demokracją"?
W moim bloku też wszyscy chcieli sprawiedliwosci. Pojawiła się firma która to zapewniała - ale coś jej nie wyszło. Firmy jednak nikt nie dręczy tylko dręczą mnie. O co w tym wszystkim chodzi? - Nie wiadomo. - Skoro nie wiadomo to znaczy, że już wiadomo. - Każdy bankowiec mi to przyzna.
Ja po zapoznaniu się z systemem naliczania odpłatności za ciepło w swoim bloku przeszkoliłem wszystkich na czym polega szwindel i okazało się, że tym sposobem sam sobie strzeliłem w kolano. Wszyscy już wiedzą jak działa system i nikt kto ma korzyści nie zgodzi się na rezygnację z podzielników.
System działa w taki sposób, że około 30% dyskryminuje,40% oscyluje z różnym skutkiem wokół średniego zużycia, a 30% jest ewidentnie odciażane odopłat za ciepło. Jeśli do tego dodamy zawyżone przedpłaty, które po rozliczeniu muszą być zwrócone to wizualny efektświadczący na korzyść stosowania lichwy jest jeszcze lepszy.
Skoro żyjemy w państwie demokratycznym urzeczywistniajacym zasady sprawiedliwości społecznej to nikt nie jest z obowiązku realizowania tych zasad zwolniony. Każdy obywatel może poczuć się zwolniony i np wyjechać ale nie Sąd !!! - To Sąd lub sędzia nawala wydając wyroki z orłem i w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. - Do zwolnienia !!!
Nie uważam takze aby odbieranie komuś praw nabytych było demokratycznym rozwiązaniem. Nie wchodzę w zawiłości w jakisposób nabył prawo bycia odciażanym od kosztów. Zapewne w dobrej wierze.
Ja nie chcę być oszukiwany i koniec. Jeśli nie będzie takich którzy nie dają się oszukiwać to i oszuści znikną.
Tą kwestię może rozstrzygnąć tylko niezawisły i działający zgodnie z prawem tego państwa w imieniu którego wydaje wyroki.
Przypominam, że działanie w czyimś imieniu niezgodnie z interesem i wbrew jego woli też jest karalne.
To o czym piszesz należałoby uznać za dziwne ale tylko w przypadku założenia, że system naliczania odpłatności za ciepło jest poprawnie zaprojektowany. W sytuacji gdy dopuszczamy działanie przypadku to nic nie może dziwić. Przypadek jest przypadkiem. Na kogo wypadnie na tego bęc. Dotychczas przedstawiane systemy naliczania odpłatności za ciepło na podstawie wskazań podzielników są takie same. Nie ma żadnego znaczenia jakiej firmy i jaka jest ich konfiguracja.
W mojej spółdzielni używano już podzielników czterech firm i niektóre w ramach modernizacji stosowały po kilka konfiguracji systemów naliczania.
Generalnie systemy te różnią się wyłącznie procentowym udziałem kosztów stałych do zmiennych. - Co firma to zwieksza % udziału kosztów stałych naliczanych wg m2 w celu zmniejszenia tzw kominów.
Stosując Twoją terminologię za "dziwne" można by uznać to, że pomimo zwiększania udziału kosztów stałych kominy rosną.
Jednak gdy się zastanowimy to zjawisko to wcale nie jest takie dziwne. Może ono wynikać z tego, że:
1. ludzie przyzwyczaili się do nieco niższych temperatur w swoich mieszkaniach i nie grzeją w pokojach. Takie zachowanie niewątpliwie jest idiotyzmem (o czym szerzej może innym razem). Teraz wspomnę tylko o najbardziej obrazowym argumencie. W sytuacji gdy nikt nie będzie grzał w pokojach, a jeden z lokatorów zużyje tylko jedną jednostkę na którymkolwiek z podzielników to będzie musiał pokryć cały koszt zmienny, który w zalezności od przyjetej wersji może wachać się od 70 - 30% kosztów ogrzania całego budynku.
2. Ciepłownia tłoczy ciepło w rury więc rura w przedpokoju i łazience jest w stanie zapewnić przyzwoitą temperaturę w małym pokoju. - Ja wprawdzie podzielników nie mam i jestem (bezprawnie na zasadzie samosądu) karany najwyższym zużyciem, ale zawsze na noc zamykam wszystkie pokoje i zakręcam kaloryfery. Śpię w małym pokoju więc nieraz gdy na zewnątrz temperatura nie jest zbyt minusowa w pokoju jest gorąco. Teraz (dwa dni temu) zepsuł mi się termoregulator to nie sposób wytrzymać. - Taki gorąc. - musze otwierać duży pokój. Zgłosiłem ale SM się nie spieszy. Gdyby był podzielnik to by się chyba zapomniał, a w miejscu ostatniej cyferki pojawił by się prostokąt składający się z dwóch kwadracików. Jak w stoperze.
3. Nie wiem jakie są możliwości ingerowania w program wskazań podzielników , ale jeśli są to wystarczy dogadać się z odczytującym i zapisze mniej jednostek. Z wyparkowymi taka możliwość była i tak robiono. W tym temacie nikt niczego nikomu nie może udowodnić. Kazda próba udowodnienia moze być przez Sąd potraktowana jako działanie nielegalne lub niewystarczające bo uzytkownik mieszkania nie ma dostepu do zadnych danych z których mozna by cokolwiek istotnego wydedukować, a efekt jest taki: jeśli jeden zapłaci mniej to drugi musi to uzupełnić - bo ilość zużytego ciepła wykazana przez główny licznik (na węźle) musi być zapłacona.
Dlatego każdy kto ma zamiar udać się do Sądu musi brać pod uwagę fakt, że będzie skazany nie tylko na walkę ze spółdzielnią czy firmą ale także z sędziami, którzy retorykę mają opanowaną jak nikt inny, a na logikę zupełnie nie zwracają uwagi. Sędziowie najczęściej mają to do siebie, że mówią bardzo dosadnie. Prawie ryczą. Tobie tego nie będzie wolno robić bo możesz być przez tegoż sędziego ukarany mandatem. Chociażby za arogancję wobec Sądu. - Dlaczego tak jest? - Bo im wolno.
Ale jak się zakłada bloga ? - Nie wiem. Jeśli ktoś wie jak to się robi to będę wdzięczny za instrukcję postępowania i pomoc. Chętnych do pomocy zapraszam na
hentu@wp.pl Jednostki wprawdzie coś tam mówią o zużyciu ale trzeba spojrzeć na ilość GJ zużytych w całym budynku.
Ilość zużytych GJ w danym okresie rozliczeniowym powinnaś znaleźć zaraz na początku tego wydruku, który dostajesz zamiast prawdziwego rachunku. Wówczas można mówić o wzroście lub spadku zużycia. Fakt, że w twoim mieszkaniu jest więcej jednostek zapewne wynika z tego, że wartość jednostek wyparkowych jest znacznie większa niż jednostek elektronicznych. Wprawdzie teraz wszyscy na wszystko narzekają ale w takim przypadku najlepiej jest porównać naliczenie sąsiadki lub najlepszej koleżanki z budynku. Jeśli ktoś płaci więcej to inny musi zapłacić mniej gdyż przedpłaty zazwyczaj pobierane są z nadwyżką około 20 % i teoretycznie powinno być więcej zwrotów niż niedopłat.
Jeśli nawet "najlepsza" koleżanka nie pokaże swojego wydruku to możesz się udać do spółdzielni aby ci pokazali zestawienie naliczeń dla poszczególnych mieszkań i wówczas zobaczysz, że mogą być tacy którzy nie mają zużytych nawet kilku jednostek. Ja w swoim budynku mam kilku takich, którzy co roku wykazują zużycie kilku jednostek elektronicznych, a najlepszy w ciągu 3 lat zużył jedną jednostkę elektroniczną. Teraz już nie śledzę więc nie wiem jakie zużycie wykazał w ciągiu całego okresu stosowania podzielników W Twoim przypadku najlepiej byłoby wyrzucić z mieszkania to paskudztwo tak jak się wyrzuca rzygającego po mieszkaniu imprezowicza, posprzątać i wówczas nie będzie żadnego smrodu. Smrodu nie będzie pod warunkiem, że nie wpuścisz innego, który żre i pije kilka razy więcej niż poprzedni.
Z Sądami żartów nie ma. - Mnie już oGołocili ze wszystkiego.
Niestety, przeprowadzenie rzetelnej analizy bez odpowiednichj danych jest niemożliwe.
Zwróciłem się z prośbą o dane do Pana Prezesa Dezora, ale otrzymałem miłą odpowiedź sprowadzającą się do tego, że mogę to sobie zobaczyć na stronie internetowej SM . Tam były tylko stawki, ale nie o to chodzi.
Opłaty z węzła ciepłowniczego powinny być rozdzielone na lokatorów.
Napisałem na ten temat artykuł ("Ile lokatorzy SM we Wrocławiu powinni płacić za ogrzewanie?" czasopisnie INSTAL (nr 4/2010) oraz ADMINISTARTOR 6/2010. Wynik był taki, że zostałem wyklęty z branży ciepłowniczej, bo uznano, że szkodzę firmom ciepłowniczym. Jeżeli, któraś ze Sm w Opolu chce się dowiedzieć, jaka jest jesj sytuacja, to mogę się tym zająć. Z poważaniem rsnie
Gwoli prawdy należy wziąć pod uwagę, że w budynkach wielorodzinnych obarczonych znaczną przenikalnością cieplna przegród budowlanych, obecnie najbardziej sprawiedliwym jest system oparty na m2 powierzchni. Gdyby chciano go poprawić to rzeczywiscie należałoby zastosować coś podobnego do podzielników i wiele innych czujników. Byłby to zatem system niezwykle skomplikowany co oczywiście w obecnejdobie komputerów i miniaturyzacji jest możliwe do wykonania. Chociaż obsługa i kontrola takich systemów, które w zadowalajacym stopniu spełniałyby swoje zadanie wymaga nie lada fachowców. Póki co nie znam takiej firmy ani systemu bo go nikt jeszcze nie zaoferował ani nie przedstawił.
Ciekawie piszesz. Dla mnie też jest dziwne, że stocznie, huty, cukrownie można likwidować, a tego swiństwa żadnym sposobem nie można usunąć.
Podzielnikami nikt się nie chce zajać, a szwindel jest tak ewidentny, że aż wstyd. Czyżby oszukiwanie już nie było grzechem? A może chodzi o to aby polityka gospodarcza w Polsce była zupełnie niepoprawna politycznie?
Masz całkowitą rację. Oni nie tylko nie wiedzą jaka to jest jednostka ale nie wiedzą także w jaki sposób działa podzielnik i co mierzy. - W wikipedii pod hasłem podzielnik używajac wzniosłego języka nawypisywali głupot i ktoś kto się nie lubi zastanawiać o czym czyta niewątpliwie w to może uwierzyć i potem będzie powtarzał te głupoty.
Prawdę piszesz. Jednak trzeba wziąć poprawkę na ironie co najmniej podobną z jaką ja piszę o tym, jak to nazwałeś: "cudzie".
Mówiąc poważnie to podzielnik nie jest żadnym cudem lecz zwykłym termometrem całkującym temperaturę w czasie. Jednostką zatem może być np stopień C/h. Czy jedna jednostka odpowiada jednemu stopnoiwi C to tego nie wiem bo w żadnej instrukcji tego nie spotkałem. Nawet instrukcji mi nikt nie udostępnił. Pokazano mi wyłącznie folder reklamowy w którym piano z zachwytu jak to wszystko dokładnie i sprawiedliwie działa. Po roku uzywania doszedłem do wniosku, że jest to bubel i aż wstyd, że ktoś to do Polski wpuścił. SM-y traktują swoich członków jak idiotów. Każą zakładać więc wszyscy zakładają bez szemrania, a zarządy trzepią kasę nie tylko dla siebie. - Litościwi Samarytanie, ale na koszt swoich niewolników.
Zaraz mowa jest o wkładach, chcą z człowieka zrobić dziaaada.
Bo podzielnik nie jest miernikiem i nie podlega kontroli. Może naliczać zupełne bzdury i trzeba placić. - Chcę Cię pocieszyć tym, że w Sądach podobne zasady obowiązują. Sędzia może wszystko, a ty nic. Jeśli będziesz mówił takim samym tonem jak on to on może wlepić mandat 500 zł i trzeba będzie zapłacić.
Poza tym wypowiedzi są cenzurowane i ograniczane regulaminami. Już nic nie wolno i jeśli występujesz przed Sądem sędzia we wszystkim dopatruje się przekroczenia prawa.
Dlaczego ja mam udowadniać, że system naliczania odpłatności za ciepło nie jest w porządku? Przecież ja nie mam wglądu w naliczenia ani jakakolwiek dokumentację bo to wszystko jest utajniane pod pozorem ochrony danych osobowych. Niech SM-y udowodniają, że używają zgodnego z prawem systemu!
Ja nie mam podzielników i co pół roku jestem pozywany do Sądu. Jak dotąd wszystkie sprawy poprzegrywałem.
Spółdzielnie idą na całość i w przypadku braku wpłaty idą do Sądu i wygrywają bo wpłaty nie ma. Ja jednak nadal mam nadzieję, że ta ich metoda na bezczelnego kiedyś zostanie zdemaskowana, ludzie i Sądy pójdą wreszcie po rozum do głowy i zaczną ich skarżyć za to, że bezprawnie zmuszają ludzi do stosowania lichwiarskich systemów rozliczania aby zwolennikom tych systemów nabijać kasę.
Gdzieś tam, ktoś pisał, że system został wymyslony przez tęgie głowy. - Te głowy są tak samo tęgie jak głowa tego kto wypisuje takie bzdury.
Podzielniki nie dzielą kosztów lecz na podstawie ich wskazań naliczane są koszty. To jednak jest zasadnicza różnica bo trzeba też wiedzieć, że na podstawie ilości klamek, butów czy czegokolwiek zastanego w mieszkaniach równie dobrze można naliczać wysokość odpłatności. Zliczamy, dodajemy, dzielimy, mnożymy i gotowe. Za takie wyliczenie pięć dych się należy.
Zabrałem się do pisania po przeczytaniu kilku wpisów i wiedzę uczestników oceniłem na: no powiedzmy - marną. Przepraszam bo to jest krzywdząca ocena. Gdyby jakiś sędzia przeczytał te wszystkie wpisy i uczciwie rozważył w celu wydania sprawiedliwego wyroku to tych podzielników już od dawna używaliby tylko ich zwolennicy.
Jest jednak zupełnie inaczej i dzisiaj np przedstawiciel SM wmawia sędziemu, że ja jestem zagorzałym (co brzmi jak fanatycznym) przeciwnikiem podzielników, a sędzia ze zrozumieniem bierze to pod uwagę traktując mnie jak półgłupa zaliczajac tą wypowiedź na jego korzyść.
Oczywiście masz rację. To rzeczywiscie nadaje się do Sądu . Musiałby to jednak byc Sąd niezawisły i znający Polskie prawo.
Podejrzewam, że "Sąd", który prawo do niezawisłości rozumie jako prawo do zupełnej samowoli raczej Cię nie usatysfakcjonuje.
Podejrzewam, że wiesz ale nie zaskodzi przypomnieć i dodać do Twojego posta, że: nie ma żadnego znaczenia na jakiej krsce - I czy II masz ustawiony termoregulator. Każdy termoregulator działa w taki sposób, że jeśli zadana mu temperatura nie jest osiagnięta to się włącza. - Podzielnik liczy, a Ty płacisz. Jeśli sąsiedzi nie grzeją to musisz ogrzać swoje mieszkanie i mieszkania sąsiadów do zadanej na Twoim termoregulatorze temperatury.
Ja mieszkam na parterze i jeśli ustawię na dwójkę czyli tak samo jak i sąsiad na górze i zaczniemy obaj grzać o jednym czasie to: w moim mieszkaniu przy temperaturze -10 na zewnątrz mój termoregulator nigdy się nie wyłączy, Natomiast u sąsiada wyłączy się w czasie gdy mój sufit, a jego podłoga nagrzeje się do takiej temperatury, że zacznie promieniować.
Zakładam, że izolacyjność ścian zewnetrznych jest taka sama w obu mieszkaniach.
Sprawdzałem i wiem, że II na termoregulatorze daje temperaturę około 20 stopni C na wysokości 1,5 m. ok 17 stopni przy podłodze i 23 pod sufitem..
Przy - 10 na zewnątrz 20 żeberek musi grzać ciągle pełną mocą. Czy grzrejnik grzeje pełną mocą, czy nie, można poznać po tym, że temperatura przy podlodze żeberka najdalej umieszczonego od zasilania jest taka sama jak temperatura u góry żeberka umieszczonego najbliżej zasilania Nie sprawdzałem co wówczas dzieje się usąsiada ale wszystkie znaki wskazują na to, że w chwili gdy sufit osiągnie temperaturę jaka znajduje się pod sufitem, podłoga sąsiada zacznie promieniować na tyle skutecznie, że u niego termoregulator się wyłączy i może wystarczyć mu ogrzewanie podłogowe. - Pseudopodłogowe.
Należy wiedzieć, że elektryczne ogrzewanie podłogowe to przewody w igelicie, które rozgrzewają się maks do temp 30 stopni C. Wówczs to: sasiad z góry ogrzewa się na mój koszt. Jeśli obniży nastaw to jedzie na moim garbie i jest mu bardzo przyjemnie. Twierdzi, że oszczędza i wszystkim może pokazywać i chwalić się jaki ma nastaw. Jeśli nastawi na zero temperatura też będzie taka sama. Chyba, że temperatura na zewnątrz spadnie lub zacznie wiać wiatr to jemu też może termoregulator nieco się otworzyć aby uzupełnić braki jeśli będzie miał na II-ce.
Chciałbym wierzyć, że nie. Jeśli tak to Twoja wypowiedź jest dowodem na to jak łatwo można ludziom pomieszać w głowach i zamiast zachowywać się normalnie, zaczną się nawzajem zagryzać. Przecież firmy wprowadzające to cudo do stosowania wyraźnie zaznaczają, że jeśli będziesz oszczędzał to mniej zapłacisz. Kowalski ! - Kto tutaj miesza i nie tylko tutaj?
Kowalski? - Czy może przeciętny Kowalski? Jeśli przecietny Kowalski to od tego są Sądy aby wydawały wyroki zgodne z prawem. Wyrok zgodny z prawem to taki, który wymierza sprawiedliwość.
"Polska jest państwem demokratycznym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej" art 2 Konstytucji RP, a nie odwrotnie czyli: Polska nie jest krajem sprawiedliwości społecznej urzeczywistniającym zasady demokracji.
Od wymierzania sprawiedliwości są Sądy i to do nich należy robić wszystko, co należy zrobić aby aby urzeczywistnianie zasad sprawiedliwości społecznej nie ucierpiało. Jeśli Sądy zamiast zajmować się ustalaniem prawdy w imię nie wiadomo jakiej poprawności i jakiej polityki, urządzają sobie kabarety na których stronom nie wolno sie śmiać to jeszcze długo będzie tak jak jest, czyli coraz gorzej, a przeciętny Kowalski nadal będzie gadał co tylko mu przyjdzie do głowy. Niezależnie od tego czy ma to jakiś sens czy jest zupełną bzdurą bo żyjąc w kraju demokratycznym wolno mu nawet się unicestwiać. a nie
Sasiedzi są zadowoleni bo mają zwroty i już w czasie Bożego Narodzenia mogą sobie planować co kupią za zwroty.
Ja mieszkam na skrajnym parterze bez ogrzewanych piwnic i jestem bardzo niezadowolony z systemu naliczania odpłatności za ciepło. Ja po reformie gdy przestała mnie obowiązywać umowa nie wyraziłem zgody na zamontowanie nowych. Spółdzielnia dokonała samosądu zmieniając regulamin i karnie naliczają mi najwyższą stawkę jaka została zarejestrowana w budynku.
Co roku mam do dopłacenia od 1,5 - 4 tys zł.
Podzielników nie mam nadal ale w mieszkaniu zostałem sam i grzeję tylko w jednym pokoju, a dwa pozostałe od zeszłego roku postanowiłem nie ogrzewać. Naliczają mi tak jak naliczali i oczywiście jestem z tego powodu bardzo niezadowolony. Kwiatki jednak znacznie poprawiły swoją kondycję.
Jednak moje niezadowolenie przy niezadowoleniu sąsiada to Pikuś. Sąsiad na górze wyczaił, że ja nie grzeję i zaczął rozpowiadać, że mnie już na dobre "odbiło". Jeśli jeszcze do tego po rozliczeniu okazało się, że on ma znacznie mniejsze zwroty to wkurzył się na dobre i teraz chodzi jak czajnik.
Nie grzeją?
Może im jest gorąco?
Twórcy systemu zapewniają, że można tak grzać jak kogo stać lub jak chce. Więc zgłaszanie takich zachowań jako niepoprawne, moim zdaniem jest nie na miejscu i nie ma też nic wspólnego nawet z nową ewangelizacją.
Kochany "ag" To system jest do kitu i nie spełnia aswojego zadania, a sąsiadom należy dać spokój . W innym przypadku trzeba uznać, że te podzielniki wcale nie służą do podziału kosztów ogrzewania lecz do podziału, skłócania i wykończania ludzi.
Jeśli ja mam grzać, aby płacic za sąsiadów i do tego utrzymywać jeszcze podzielniki to ja serdecznie - taki "wynalazek".
- 1
- 2
- następna ›
Serwis regiodom.pl to bardzo obszerna baza dotycząca nieruchomości. Znajdziesz tu m.in. ogłoszenia nieruchomości związane z kupnem i wynajmem mieszkań, domów i obiektów komercyjnych oraz kupnem i dzierżawą działek budowlanych. Ponadto oferujemy artykuły i poradniki budowlane ułatwiające wybór odpowiednich technologii lub produktów do takich procesów jak budowa domu, remont i wyposażenie domu lub mieszkania. Znajdziesz u nas zdjęcia wnętrz, aranżacje, porady i pomysły jak urządzić swój wymarzony dom lub mieszkanie. Pomożemy ci również w zaprojektowaniu i pielęgnacji ogrodu.

