Mieszkanie jako siedziba firmy – jakie koszty są firmowe, a jakie domowe

Siedziba firmy w mieszkaniu? Bardzo często z takiego rozwiązania korzystają młodzi przedsiębiorcy, którzy zakładają działalność gospodarczą. Analizujemy plusy i minusy.
Biuro w domu
Obecnie większość osób, które pracują na zasadzie samozatrudnienia, na siedziby firm wyznacza własne lub wynajmowane mieszkanie.

fot. dekok (sxc.hu)

Obecnie większość osób, które pracują na zasadzie samozatrudnienia, na siedziby firm wyznacza własne lub wynajmowane mieszkanie. Tak jest bowiem najprościej i najtaniej. Podobnie osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, ale swoją pracę wykonują w domu, jako siedzibę wskazują adres, pod którym mieszkają.

Tak czynią przedsiębiorcy wykonujący wolne zawody (choćby artyści malarze, projektanci, właściciele sklepów internetowych), albo inni często pracujący przy komputerze - na przykład dziennikarze, webdesignerzy czy graficy.

Jakie koszty można odliczyć

Jeśli z dostawcami internetu czy usług telefonicznych podpiszemy umowę jako przedsiębiorca, to nawet w sytuacji, gdy będziemy wykorzystywać komputer i telefon także do celów prywatnych, będziemy mogli zmniejszyć dochody o wysokość rachunków i na dodatek odliczyć VAT za usługę (o ile oczywiście zdecydowaliśmy, że chcemy być płatnikiem VAT). Prowadząc działalność w domu, można też wliczyć w koszty zakupy, które będą służyły innym domownikom. Zakup komputera, laptopa czy telewizora dla osób z branży IT jest oczywisty, a sprzęty te mogą służyć także po godzinach pracy całej rodzinie.

Przeczytaj: Aranżacja biura w domu 

Podobnie wliczyć można w koszty część czynszu czy energii elektrycznej, którą wykorzystała firma. Zawsze jednak warto zdawać sobie sprawę, że niemal na pewno działalność gospodarcza prowadzona w domu znajdzie się pod lupą kontrolerów ze skarbówki. Trzeba im będzie udowodnić, że zakup, który stał się kosztem firmy, był uzasadniony. Jeśli na nowy komputer zdecyduje się i wliczy go w koszty osoba, która na co dzień w ogóle nie potrzebuje kontaktów z „pecetem", może spodziewać się, że urząd taki wydatek zakwestionuje.

Domowy biznesmen zapłaci więcej

Jest też kilka innych minusów. Jeśli mieszkanie, w którym prowadzimy firmę, ma charakter spółdzielczo-własnościowy, powinniśmy zgłosić zmianę przeznaczenia części mieszkania z celów mieszkaniowych na gospodarcze. To niesie za sobą pewną nieprzyjemną konsekwencję – może zdarzyć się, że spółdzielnia zacznie naliczać wyższy czynsz za część lokalu, która przestała mieć charakter mieszkaniowy. Zwykle będzie miał on taką wysokość, jak czynsze za lokale użytkowe w pobliżu.

Podobnie w pewnych okolicznościach może zareagować gmina, która naliczy inne stawki podatku od nieruchomości za część mieszkalną, a inne za część wykorzystywaną do prowadzenia działalności. W całości kosztów jednak podatek od nieruchomości stanowi margines kosztów prowadzenia biznesu.

Plusy prowadzenia firmy w domu

Zdecydowanie więcej jest korzyści płynących z prowadzenia działalności we własnym mieszkaniu. Jednak przy zakładaniu firmy i określaniu jej siedziby trzeba wskazać, która część domu czy mieszkania będzie miejscem prowadzenia interesów. Nie warto przesadzać. Nikt – a zwłaszcza urząd skarbowy – nie uwierzy, że w 100-metrowym mieszkaniu 80 procent powierzchni wykorzystywanych jest przez firmę, a cała reszta na potrzeby 4-osobowej rodziny. W przypadku samozatrudnienia ze wsparciem urzędu pracy czy unijnych programów warto już na etapie wstępnego szkolenia dowiedzieć się, czy i jak można wykorzystać mieszkanie do prowadzenia firmy, zwłaszcza w kontekście ewentualnych odpisów podatkowych.

Firma w domu oczami praktyka

– Jeśli rozkręcasz firmę, urządzenie jej siedziby w mieszkaniu jest dobrym pomysłem. Wiadomo, że na swoim pracujesz dłużej niż na etacie. Pracując w domu nie trzeba nigdzie jeździć. Budzisz się i możesz pracować w pokoju obok. Zyskujesz czas i pieniądze, a dodatkowo część kosztów utrzymania mieszkania wrzucasz w koszty firmy – opowiada Robert, grafik komputerowy. – Na dłuższą metę to jest jednak męczące. Nagle zauważasz, że jesteś cały czas w pracy. Nawet jak ją formalnie zakończyłeś, to zerkasz na komputer, czy nie przyszedł mail albo wpłata od klienta. Potem irytuje to wszystkich – rodzinę, że ciągle pracujesz i ciebie, że irytuje to rodzinę.

Żeby ładnie wyglądało: Kwiaty doniczkowe w domowym biurze 

Firm z siedzibą w domu właściciela nie lubią klienci, zwłaszcza gdy zakłada się spotkania. Ludzie raczej źle znoszą konieczność odwiedzania kogoś biznesowo w jego mieszkaniu. - Kłopoty zaczynają się już przy wejściu, bo klient nie wie, czy ma ściągnąć buty, a zapachy z kuchni nie są dobrym fundamentem robienia biznesu, bo to nie to samo, co biznesowy lunch – śmieje się Robert. - Ogólnie polecam takie rozwiązanie tylko początkującym przedsiębiorcom albo singlom. Na późniejszym etapie działalności nie wyobrażam sobie dużego biznesu we własnym mieszkaniu. 

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Ciekawy artykuł, ja też niedawno kupiłem mieszkanie. Mam firmę i będę miał biuro w mieszkaniu, muszę przekalkulować co w moim przypadku się sprawdzi. Mieszkanie na kredyt (w Skoku Chmielewskiego) więc trzeba będzie teraz bardziej kontrolować wydawanie pieniędzy
Karol, 21.10.2013, 21:43
żenująca jest ta wasza kampania tego skoku. ŻENADA! nachalna, sztuczna, niewiarygodna
bleeeeeeeeee, 31.10.2013, 20:44