Ceny mieszkań i domów w Szczecinie. Najtańsze nieruchomości od 130 tys. złotych

Eksperci przyznają, że teraz można wynegocjować korzystne ceny mieszkań lub domów.
  • Ceny mieszkań w Szczecinie

    Poszukiwane są mieszkania dwupokojowe o wysokim standardzie, najlepiej z ogródkiem. Trudno jest sprzedać duże mieszkania w wieżowcach i duże domy budowane w latach 70-80.

    Andrzej Szkocki

– Ceny nieruchomości w ostatnim okresie specjalnie nie ulegały zmianom – przyznaje Michał Romaniuk, makler Szczecińskiego Centrum Nieruchomości. – Sprzedający skłonni są schodzić z ceny, kiedy pojawia się konkretny klient – najlepiej gotówkowy, który praktycznie od zaraz może zawrzeć umowę.

Ekspert przyznaje, że liczba klientów gotówkowych na rynku nieruchomości w ostatnim czasie systematycznie wzrasta.

Przeczytaj również: Jak targować się o cenę mieszkania i szukać dobrych okazji 

– Największym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości najtańsze, czyli mieszkania do kwoty 130–140 tys. zł (za tą kwotę można znaleźć mieszkanie dwupokojowe), oraz domy do kwoty 500 tys. zł.
Romaniuk dodaje, że coraz więcej klientów poszukuje domów parterowych o powierzchni do 130–140 metrów kwadratowych.

– Takich nieruchomości nie ma, niestety, zbyt wiele – przyznaje ekspert. – Chociaż i tak buduje się więcej niż kilka lat temu.

Zdecydowanie trudniej jest sprzedać duży dom zbudowany w latach 70. lub 80. Trudno także sprzedają się mieszkania o dużym metrażu (powyżej 65 mkw.) w wieżowcach.
– Zwiększyło się natomiast zapotrzebowanie na duże mieszkania do remontu w kamienicach – kontynuuje makler nieruchomości SCN. – Zarówno jeśli chodzi o partery jak również o wyższe piętra. Cena takich mieszkań musi być jednak odpowiednio atrakcyjna.

Makler przyznaje, że zdecydowanie szybciej znajdują nabywców kamienice, w których został przeprowadzony remont lub przynajmniej wyremontowano klatki schodowe.
– Deficyt nieruchomości w tej chwili dotyczy mieszkań dwupokojowych w nowych blokach, o wysokim standardzie, z ogrodem – dodaje Michał Romaniuk. – Zainteresowanie kupujących takim mieszkaniami wzrasta.

Zobacz również: Oferty mieszkań na sprzedaż w Szczecinie 

Przykładowe ceny mieszkań:
Centrum
kamienica, III piętro, 5 pok., 123 m2, kapitalny remont, cena 1970 zł/m= 242 000 zł
kamienica III piętro, 4 pok. 148,5 m2, kapitalny remont, cena 1784 zł/m= 265 000 zł 
kamienica po remoncie, II p., 32,5 m2, kawalerka, wys. st., cena 4784 zł/m= 155 000 zł 
kamienica, parter pod lokal, 46 m2, do remontu, cena 3600 zł/m= 166 000 zł 
Pogodno
kamienica, I piętro, 2 pok., 46 m2, st. dobry, cena 4760 zł/m2 = 219 000 zł
kamienica, parter, 43,2 m2, 2 pok., st. wysoki, cena 4600 zł/m= 199 000 zł
Warszewo
2008 rok budowy, piętro I, wys. st., 59 m2, cena 6440 zł/m2 = 380 000 zł 
2010 rok budowy, parter z ogrodem, wys. st., 51,6 m2, cena 5717 zł/m2 = 295 000 zł 

Przykładowe ceny domów:
Mierzyn
2008 rok budowy, wolnostojący, parterowy dom, 130 m2, działka 750 m2, wys. st., cena 800 000 zł
2009 rok budowy, wolnostojący, parter+poddasze, pow. 317 m2, działka 950 m2, wys. st., cena 1 100 000 zł
Szczecin obrzeża
2012 rok budowy, stan deweloperski, bliźniak, pow. 136 m2, działka 300 m2, cena 500 000 zł
2010 rok budowy, wolnostojący, st. deweloperski, pow. 224 m2, działka 1250 m2, cena 1 mln zł
Przedwojenny, wolnostojący, do drobnego remontu, pow. 160 m2, działka 950 m2, cena 345 000 zł
Szczecin
1995 rok budowy, wolnostojący, st. dobry, pow. 330 m2, działka 860 m2, cena 800 000 zł
przedwojenny szeregowiec, st. do remontu, pow. 180 m2, działka 230 m2, cena 570 000 zł

Warto wiedzieć: Kredyty hipoteczne na nowo. Wzrośnie zdolność kredytowa 

Autor: Piotr Jasina, piotr.jasina@mediaregionalne.pl
8komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (8)

Mierzyn
2008 rok budowy, wolnostojący, parterowy dom, 130 m2, działka 750 m2, wys. st., cena 800 000 zł tyle kosztuje dom w Niemczech i nie na DDR-owskim zadupiu tylko w poblizu duzego miasta z dojazdem max 30 minut do miejsca pracy, ceny beda nadal spadac bo banki nieco poluzowaly kredyty ale za to na takich warunkach ze nawet przyglupie lemingi boja sie podlozyc ...20% w ciagu 3-5 lat jest jak najbardziej realne
ayxas, 22.08.2013, 08:49
Oczywiście, że mieszkania będą spadać ale to potrwa wiele lat nim małobłyskotliwi ludzie chcący sprzedać zrozumieją, że żeby kupić trzeba mieć kasę...dobrą pracę albo przynajmniej na etat. A tu się na to nie zanosi a na pewno nie w Szczecinie. Wyjątki zarabiają przyzwoicie...reszta na garnuszku u rodziców i kto ma wam kupować mieszkania ? jakby ceny kawalerek zamykały się w kwotach do 100 000 a mieszkan okolo 60 m w kwocie max 160 000 to MOZE...by się coś ruszyło a póki co... sory ale nie.
GAL , 22.08.2013, 08:57
Największym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości najtańsze, czyli mieszkania do kwoty 130–140 tys. zł (za tą kwotę można znaleźć mieszkanie dwupokojowe), oraz domy do kwoty 500 tys. zł. nadal jest potencjal do obnizki :-) 36m3 za 140k pln to jakies jaja, swoje dwukrotnie wieksze (do remontu) kupilem za 100k pln w 2004 roku a koszta nie poszly tak dramatycznie w gore zeby uzasadniac skok z 1500 pln na 4500 pln za m2, banka nadal jest nadmuchana, troche trzymaja ja umoczeni kredyciarze, troche banki, ktore musza pompowac bilanse, troche emigranci ktorzy kupuja pod wynajem ale badzmy szczerzy wszystko powyzej 3000 pln za m2 to spekulacja ...w Niemczech deweloper zyje z 5% marzy a naszym sie ubzduralo ze musi byc min 50% bo sie nie oplaca ...
ayxas, 22.08.2013, 12:09
Chętnie zainwestowałbym w budowę lub kupno domu, ale prowadząc własną działalność w obecnych czasach i niestabilnym rynku nie jestem w stanie przewidzieć czy np. za 2 lata dalej będzie mnie na to stać. Wiec pozostaje wstrzymać się. Tylko czy kiedyś w tym kraju będzie na tyle normalnie...
Piotrek, 22.08.2013, 14:52
Ale alpejskie kombinacje, jak tu naciągnąć wiarę na mieszkania. Tym razem mieszkania nie drożeją ale ,,specjalnie nie ulegały zmianom" Cytowany jest makler który rzecz jasna nie powie ze mimo spadku cen mieszkań oferty nadal są kijowe a kredyty wyrokiem. To tak jak gdzieś w kabarecie ,, nie ma piwa z lodówki bo by mi wszystkie wykupili" ;)
Jołłł, 22.08.2013, 15:32
Po pierwsze , rynek mieszkań/nieruchomości w całym kraju to jeden wielki chaos!
Masa mieszkań ( nie policzono tego i raczej nikt tego nie będzie robił) zarówno na rynku pierwotnym jak wtórym jest potężna !
Po drugie, ceny mieszkań są iście SUFITOWE ! Kompletnie oderwane o rzeczywistości , zdrowego rozsądku oraz od dochodów ! Faktycznie taniej można kupić czy wynająć mieszkanie w wielu miastach Europy zachodniej .
Po trzecie, wiele mieszkań nowych, nadaje się już do remontów , no niestety to że nikt w nich nie mieszaka nie znaczy że te mieszkania się nie dekapitalizują . Stare mieszkania , w znacznej części nadają się do generalnych remontów , część jedynie do wyburzenia !
Polska w brew pozorom stoi przed bardzo poważnym kryzysem mieszkaniowym.Obecnie już coraz więcej mieszkań ( nawet w klitkach blokowych) to mieszkania .....wielopokoleniowe ...babcie , dziadki rodzice ,
wnuki , prawnuki ! Natomiast masa nowych stoi a raczej leży odłogiem i deweloperka niema z nich korzyści a cen zejść nie chcą !
No cóż pewnie wielu deweloperów czy innych właścicieli ( kamienice) nie dorośli do bycia posiadaczami takiego dobra !
Ceny mieszkań i domów , 22.08.2013, 18:09
"Deficyt nieruchomości w tej chwili dotyczy mieszkań dwupokojowych w nowych blokach, o wysokim standardzie, z ogrodem – dodaje Michał Romaniuk. – Zainteresowanie kupujących takim mieszkaniami wzrasta." Bzdura. Masa mieszkań stoi pustych, a jakieś tam niby ogródki to ściema. Kto chce mieć ogród buduje dom, w bloku co najwyżej o balkonie/tarasie można pomarzyć.
Każdy artykuł w tego typu serwisach jest nic nie warty. Po prostu sponsorowane bzdety.
wst, 22.08.2013, 22:16
Śmieszy mnie jak to ludzie opowiadają jakim to złem są kredyty i jakimi durniami są ludzie którzy je biorą, myślę że zazdrość tu wychodzi. Jak nie stać to trzeba dopieprzyć tym co stać.
Ja wziąłem kredyt we frankach jeszcze za czasów kiedy był on lekko ponad 2 pln. Fakt że frank wystrzelił w górę mam w dupie, bo i tak moja rata jest mniejsza od ceny wynajmu mieszkania. Po za tym mam dobrą robotę w branży która długo jeszcze nie padnie (ropa) i przyszłość się nie boję.
I żeby nie było nikt mi tej roboty nie załatwił...
Nie mam zamiaru dziadować tylko dlatego że bank zarabia procenty na moim kredycie.
Zawsze tłumacze, że lepiej wziąść kredyt i wtopić po paru latach, niż wynajmować mieszkanie przez ten okres. Kiedy przestanie się wynajmować mieszkanie zostaję się z ręką w nocniku. A kredyt... no cóż jak się uda to po jakimś czasie mieszkanie jest moje. A często koszt wynajmu jest większy od raty kredytu. Jak się ma łeb na karku to można w życiu sobie poradzić...
Ale większość woli usiąść i marudzić jak to banki ich wykorzystują.
damn it feels good to be me, 23.08.2013, 15:38