Budowa domu: będzie łatwiej, ale i... trudniej

Tagi:
Przygotowywana zmiana w nowelizacji prawa budowlanego może przyspieszyć formalności związane z budową domu. Ma być łatwiej. Ale zapowiadane zmiany nie powinny uśpić naszej czujności. Budując dom będziemy musieli bardziej zadbać o to, by parametry budowanego domu odpowiadały założeniom projektu.
  • Budowa domu

    Budowa domu to bardzo duże przedsięwzięcie, którego ostateczne powodzenie zależy od świadomości inwestora, doświadczenia wykonawcy i architekta. Aby budynek był wybudowany zgodnie z założeniami i dobrze służył inwestorowi przez lata, konieczna jest ścisła współpraca między inwestorem, architektem oraz wykonawcą, bo tylko takie trójporozumienie gwarantuje pełnię wiedzy i umiejętności, która otwiera drzwi do sukcesu. Sukcesu, który przybierze kształt własnego domu.

    mk

Jak będzie można rozwiązać ten problem? Pomoże nadzór inwestorski oraz poprawienie własnej wiedzy o materiałach budowlanych.

Ministerstwo Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej zapowiada wprowadzenie zmian w prawie budowlanym już w II połowie 2013 roku. Projekt nowelizacji przewiduje uproszczenie dokumentacji projektowej dla domów jednorodzinnych.

Szybsze uzyskanie pozwolenie na budowę domu

Ogłoszone zmiany w Prawie budowlanym przewidują, że na budowę domu jednorodzinnego nie będzie już potrzebne pozwolenie. Zamiast tego budowę trzeba będzie zgłosić. Jeżeli po 30 dniach od daty zgłoszenia urząd nie wyrazi sprzeciwu, wówczas inwestor będzie mógł zacząć prace. Przedstawiciele branży widzą w zamianie przepisów szansę na poprawienie koniunktury w budownictwie.

A teraz wygląda to tak. Zanim zamieszkasz na swoim: Jak uzyskać pozwolenie na budowę domu 

– To bardzo dobra wiadomość dla branży, ponieważ szybsze uzyskanie pozwolenia na budowę powinno zwiększyć liczbę nowo powstających domów jednorodzinnych. Uproszczone przepisy będą znacznym ułatwieniem dla indywidualnych inwestorów. Jednak niosą ze sobą rónież pewne zagrożenia. Proponowane zmiany mogą doprowadzić do marginalizacji roli nadzoru budowlanego i dalszego pogłębiania i tak już dużych różnic między projektem wyjściowym a jego wykonaniem – mówi Dariusz Adamski, dyrektor Knauf Insulation w Polsce.

Różnice te są bardzo częstym problemem, jaki pojawia się po zakończeniu inwestycji. Okazuje się bowiem, że nie zawsze to, co było zaplanowane w projekcie, ma później odbicie w rzeczywistości.

Współpraca budującego dom z architektem

Budując dom jednorodzinny, inwestor indywidualny musi zdawać sobie sprawę z tego, że rolą architekta jest przedstawienie poszczególnych rozwiązań oraz rekomendacja materiałów budowlanych. Jednak ostatecznie to wykonawca w porozumieniu z inwestorem dokonują ostatecznych wyborów.

Zapoznaj się z poradnikiem: Rola architekta przy projektowaniu domu 

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami wykonawca jest zobowiązany do wykonywania robót zgodnie z projektem, a proponowane zmiany musi uzgodnić z projektantem – twierdzi Tomasz Lichota z pracowni architektonicznej Void Archietekci. – Niestety, często się zdarza, że architekt, oddając projekt inwestorowi, nie ma już realnego wpływu na jego wykonanie i ostateczny wygląd.

Jeżeli obawiamy się zbyt dużych różnic między projektem a wykonaniem, powinniśmy zdecydować się na zatrudnienie inspektora nadzoru inwestorskiego. Wybierając takie rozwiązanie, możemy mieć większą pewność, że ta różnica będzie zminimalizowana – dodaje architekt.

Materiały budowlane powinny być zgodne z projektem

Przy budowie domu pojawia się również problem z doborem materiałów budowlanych. Tony Robson – dyrektor generalny Knauf Insulation, twierdzi, że luka między założeniami projektu a tym, jak budynek w rzeczywistości się zachowuje po wybudowaniu, jest niedopuszczalna. W prawie budowlanym należy wprowadzać takie rozwiązania, które pomogą zniwelować ten problem.

Autor: redakcja.regiodom
9komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (9)

przedstawicieli firm produkujących materiały budowlane. Wszak powszechnie wiadomo, że duże firmy produkujące materiały budowlane współpracują z biurami projektowymi wykonującymi tzw. typówki czyli gotowe projekty domów. Na zasadzie dżentelmeńskiej umowy lub innej formy współpracy pracownie takie projektują domy w oparciu o wyroby konkretnych producentów. W procesie adaptacji można takie materiały zamienić na dowolnie wybrane przez inwestora. Lobbowanie zakazu zmian ma prowadzić do zagwarantowania zbycia konkretnych materiałów produkowanych przez konkretne firmy, wykorzystanych w projekcie. Ot taki sprytny biznes. Ja się dogaduje z biurem projektowym, żeby projektowała domy w oparciu o bloczki mojej produkcji. Firma robi setki projektów w oparciu o moją technologię, której inwestor nie może zmienić w ramach wykonawstwa. I biznes się kręci...
Inwestor, 21.03.2013, 13:33
Śmieszą mnie kosmiczne wymogi dla domów parterowych...... jak tam obciązenia konstrukcyjne sa marginalne. każdy kto był na Zachodzie widzi jak to w Polsce mur domu parterowego to prawie pół metra grubości z czego 3/4 to grubość sciany nośnej. Gdy Na zachodzie czy w USA to beleczki 2/4 cale co 60 centymetrów !!!!!!!!!!!! Polska to chory kraj.......Gdzie z domków ...robi sie BUNKRY !!!!!!!!!!
budowlaniec, 21.03.2013, 14:03
Nigdy nie będzie łatwiej w tym kraju ! Ogromna ilość przepisów, wredni urzędnicy, którzy widzą w Tobie kombinatora. Absurdalne opnie np; konserwatora zabytków nie zachęcają do budowy ale odstraszają. Dziś budować się życzy się tylko swojemu wrogowi. Ponadto koszty i terminy pseudo architektów. Gdyby nie istniał głód substancji mieszkaniowej to budowa byłaby tylko dla zuchwałych.
kochanowski, 22.03.2013, 09:46
Zgadzam się z Twoim poglądem na sprawę.. nic się nie zmieni. Największą przeszkodą jest administracja państwowa , jej niekompetencja i całkowita pogarda dla petenta. Inwestor powinien być zobowiązany tylko do posiadania projektu technicznego/nie budowlanego-kto to wymyślił !?/ opracowanego przez uprawnionego projektanta o specjalności budowano-konstrukcyjnej , nie koniecznie architekta + branże /sanitarna i elektryczna/ i to wszystko.
W trakcie budowy to Inwestor powinien decydować o rodzaju materiałów , a nie projektant. Projekt powinien uwzględniać tylko minimalne uwarunkowania w zakresie ochrony cieplnej budynku,bezpieczeństwa konstrukcji i wykonania instalacji zgodnie ze sztuką budowlaną.
Przyłącza do budynku powinny być wykonane zgodnie z wymaganiami operatorów sieci , bez konieczności opracowywania projektu technicznego - instalacje zewnętrzne naniesione na planie sytuacyjno-wysokościowym. I to wszystko...
Stefan, 22.03.2013, 18:13
Jeśli proponowane zmiany istotnie wejdą w życie - będzie to definitywne zamordowanie krajobrazu w Polsce. Już dziś nadzór architektoniczny i urbanistyczny są tak słabe, że właściwie można je uznać za iluzję; jeżeli doprowadzimy do stanu, że każdy będzie budował bez pozwolenia na budowę - nadzoru nie będzie żadnego. A efektem jest dziś koszmarnie szkaradna zabudowa tak miast, jak i wsi, upstrzonych różnymi chorymi wymysłami inwestorów i bezrefleksyjnych architektów-idiotów, realizujących te aberracje inwestora a teoretycznie mających stać na straży porządku przestrzennego i kształtować zarówno gust, jak i jakość przestrzeni publicznej.
A przecież może być inaczej - tak jak w cywilizowanych krajach! Dlaczego tak podobają się nam wsie niemieckie, skandynawskie czy holenderskie? Otóż dlatego, że w całym cywilizowanym świecie aby zbudować dom - niezbędne jest POZWOLENIE NA BUDOWĘ - a aby je uzyskać trzeba mieć projekt, który MUSI spełniać rygorystyczne warunki architektoniczne i estetyczne, często zawierający takie szczegóły, jak kolor stolarki otworowej czy rodzaj bramy na posesję - o wysokości budynku, rodzaju dachu, kącie jego nachylenia, linii zabudowy czy dozwolonych kolorach elewacji etc nie wspominając.
Dlatego nasze prawo budowlane należy zmieniać w odwrotnym niż to się robi kierunku - powinno ono będąc bardziej rygorystycznym - stać się rzeczywistym narzędziem kształtowania przestrzeni publicznej, która jest w Polsce TRAGICZNA.
Niestety - my robimy coś zupełnie odwrotnego; nie tylko akceptujemy otaczający nas koszmar architektoniczno-urbanistyczny i funkcjonalny, ale tworzymy zachęty i narzędzia prawne do pogłębiania tego stanu.
A za kilka lat będziemy wołać wielkim głosem - SKĄD TA WSZECHOBECNA BRZYDOTA I BAŁAGAN PRZESTRZENNY? I będziemy pytać (jak robimy to od wielu już lat) - dlaczego za granicą jest ładnie, w odróżnieniu od Polski? Rację niestety miał Kochanowski przewidując, że "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi"...
Agat, 23.03.2013, 15:08
Pojęcie piękna i ładu architektonicznego jest pojęciem względnym..to co dla Ciebie jest odpowiednie , dla innych jest nie do przyjęcia. Mnogość normatywów i nakazów administracyjnych unicestwia budownictwo szeroko rozumiane.W każdym środowisku zawodowym tylko nieliczni są fachowcami , pozostali to "posiadacze dyplomów i uprawnień bez ograniczeń".
Jeżeli nie uprościmy procedur budowlanych dla ludzi ,którzy inwestują własne pieniądze, budując dla swojej rodziny dom, będziemy w dalszej perspektywie w tych sprawach "zaściankiem" Europy. Polska to piękny kraj , tylko sparaliżowany różnymi bezsensownymi ograniczeniami przez lokalną i centralną administrację,wszechobecną zawiść ,donosicielstwo i chamstwo.
O zastosowanych materiałach ,kolorze elewacji i kolorze okien niech decyduje Inwestor , to on ma pieniądze ,które pozwalają zagospodarować urbanistycznie teren, podnieść jego walory użytkowe i środowiskowe.
Natomiast te wszystkie "izby" inżynierskie , wydziały architektury należy zlikwidować ,a zatrudnionych tam "GENIUSZY" wysłać do szukania normalnej pracy..................
Stefan, 23.03.2013, 17:20
Masz rację, że pojęcie piękna i ładu rozumiane jest bardzo różnie, choć kilka tysięcy lat rozwoju ludzkości pozwoliło wypracować pewne uniwersalne kanony - jak widać po polskich miastach, wsiach i osiedlach - nie znane przez tubylców, choć w innych częściach świata stosowane z powodzeniem.
Jesteśmy zaściankiem Europy min. przez fakt, iż pozwala się w Polsce decydować właśnie inwestorom o tym, o czym na świecie decydują fachowcy. A tak się składa, że inwestorzy w swej przeważającej większości (~80%) o poczuciu estetyki słyszeli jedynie w serialu telewizyjnym, zaś gust mają prostacko-jarmarczny, czemu z upodobaniem dają wyraz budując ohydne gargamele z wieżyczkami, kolumnami, kolumienkami, lwami itd.w budownictwie jednorodzinnym i wcale nie lepsze, przekombinowane, sztucznie udziwnione i zupełnie oderwane od kontekstu otoczenia szpetne bloczydła w kolorach wywołujących odruch wymiotny - w budownictwie wielorodzinnym. Sekundują im w tym dziele oszpecania kraju tzw. architekci, którzy nie projektują tak, jak ich nauczono i jak wymaga tego kanon architektury, tylko tak, jak sobie życzy inwestor, który skoro płaci, to wymaga, zgodnie ze swoim jarmarcznym poczuciem estetyki.
W rezultacie ten duet wyścigowy: prostacki inwestor i pazerny na pieniądze niedouczony architekt przez ostatnie ćwierćwiecze "podnosząc walory użytkowe i środowiskowe terenu" zasrał nam kraj zalewem kiczu na niespotykaną skalę i obdarował potworkami architektonicznymi, z którymi będziemy żyć jeszcze długo.
Urbanistyka to zupełnie inna bajka; zresztą od ćwierćwiecza tak naprawdę terra incognita w Polsce...
aGa, 23.03.2013, 23:13
Nie chcę wdawać się w dyskusję w dziedzinie na której tak naprawdę się nie znam. Sedno sprawy dotyczy uproszczenia procedur przy wydawaniu pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego, jestem zwolennikiem jak najdalej idących ułatwień w tej kwestii. Jestem też za tym ,aby o wszystkim decydował specjalista-architekt opracowujący projekt , nie urzędnik.
Domyślam się , że nigdy nie przechodziłaś(przechodziłeś?) drogi od zakupu działki do uzyskania pozwolenia na budowę. Po takim "doświadczeniu" wszystko byłoby jasne.......
Nasze Państwo w każdej dziedzinie chce mieć kontrolę i wszystko non stop weryfikować ,a jego urzędnicy ,często ignoranci zawodowi, wszystko wiedzą najlepiej.
Stefan, 24.03.2013, 08:54
Proponuje iść dalej... niech projekty może robić każdy nie tylko projektant, budową niech kieruje również nawet wujek niekoniecznie kierownik budowy .... ale jak będzie jeden wielki syf i te domy zaczną się walić to niech idą wtedy ludzie się modlić aby nie zawaliło się to ;)
Bob Budowniczy, 23.03.2013, 17:26