Z dietą bez mięsa będziesz ekologiczny nie tylko w poście. Stosując się do zero waste, dasz korzyść środowisku i swoim finansom

Codziennie podejmujemy wiele decyzji, które – choć sobie tego zazwyczaj nie uświadamiamy – mają ogromny wpływ na środowisko. I to poczynając od spraw prozaicznych i bardzo podstawowych, np. menu na dzień, tydzień a może na całe życie?
  • Bądź ekologiczny, postaw na dietę wegańską i zasadę zero waste

    Dieta wege jest mniej szkodliwa dla środowiska od oparte na białku zwierzęcym. Ale i wegetarianin może o klimat dbać mniej lub bardziej: przetworzone produkty, takie jak kotlety sojowe czy nawet burgery wegańskie, generują dużo wyższy ślad węglowy niż skomponowane z takich samych składników surówki czy sałatki.

    frrepik.com nadesłane przez NIBE

Aktualna zwłaszcza w poście dieta wege czy coraz częściej stosowane reguły zero waste; nie marnuj, nie wyrzucaj, daj przedmiotom drugie życie – może wspomóc zarówno ratowanie Planety jak i zdrowszym uczynić zarówno nasze życie jak i... finanse!

Zacznijmy od zdrowia. Z badania przeprowadzonego przez naukowców z Kalifornii z JAMA Network, polegającego na weryfikacji wpływu diety wegetariańskiej na długość życia, wegetarianizm ma duży wpływ na długowieczność. Naukowcy potwierdzili, że osoby, które nie spożywają dań mięsnych, cierpią na mniejszą liczbę chorób. Badanie trwało 5 lat i zostało przeprowadzone na grupie 78 000 osób jedzących mięso i stosujących dietę wegetariańską. Zatem nasuwa się wniosek, że im młodsi jesteśmy w momencie przejścia na dietę, tym większe prawdopodobieństwo, że dzięki temu wydłużymy długość swojego życia, minimalizując przy tym ryzyko zachorowalności na niektóre choroby. Być może to jest jeden z wielu czynników, który ma wpływ na rosnący trend wegetarian w Polsce i na świecie.

Dieta to tylko fragment filozofii zero waste

Ciekawe badanie w Polsce potwierdzające szybko rosnący trend wege przeprowadził ostatnio Zespół analityczny Maczfit. Pokazało ono, że już 20,9 proc. mieszkańców Polski to wegetarianie. Badanie posłużyło też do ułożenia rankingu miasta, w których mieszka ich najwięcej. Na szczycie listy znalazł się Wrocław przed Warszawą a np. plasujący się w środku stawki Białystok wyprzedził Bydgoszcz i Łódź.

Kierując się zasadą – myśl globalnie działaj lokalnie możemy sprawić, że trend ocieplania klimatu szybko się odwróci. W tym celu powinniśmy zmienić wiele naszych codziennych zwyczajów, ba – nawet odruchy.

Z takiej świadomości właśnie narodziła się filozofia zero waste. W dosłownym tłumaczeniu jest to „brak śmieci" lub „brak marnowania". W praktyce jest to styl życia, zgodnie z którym człowiek stara się wytwarzać jak najmniej odpadów. Nie tylko już na finale – nie zaśmiecając środowiska i segregując wytworzone śmieci by choć część poddać recyklingowi, a inną zamienić na energię, ale już na etapie koncepcji nowych produktów i ich wytwarzania.

By potencjalnym zwolennikom proekologicznego trybu życia ułatwić zmianę filozofii myślenia i działania, twórcy zero waste opracowali zasadę pięciu eRek: refuse, reduce, reuse, recycle, rot. Po polsku: odmawiaj, ograniczaj, używaj ponownie, segreguj i przetwarzaj oraz kompostuj. Wszystkie zasady 5R można zresztą zebrać w jedno wielkie R – respect, czyli szacunek. Szacunek do przyrody i do wszystkich aspektów życia.

Życie w duchu zero waste to ciągła nauka i szukanie ekologicznych, bezśmieciowych rozwiązań.

Wegetarianie: czyli każdy ma swoją piramidę

Dieta wege w dowolnej odmianie ułatwia i sprzyja stosowaniu w życiu reguł zero waste. Wegetarianizm ma obecnie praktycznie tyle odmian, ile osób opierających swoją dietę na

składnikach roślinnych. Co do założeń fundamentalnych wegetarianizmem określa się sposób odżywiania z wykluczeniem pokarmów mięsnych. Ale są mniej lub bardziej liberalne nurty, dlatego coraz częściej używa się pojęcia diety wege – jako najbardziej pojemnej.

Z tych popularnych najbardziej radykalna jest dieta wegańska, która dopuszcza wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego. Ale są jeszcze ostrzejsze reżimy, np. frutarianizm dopuszcza jedynie spożywanie owoców, których zerwanie nie powoduje śmierci rośliny (najlepiej tylko tych, które spadły z drzewa), a witarianizm – konsumpcję wyłącznie surowych owoców i warzyw.

Najnowszy etap popularności wegetarianizmu rozpoczyna się w 2016 r. kiedy to opracowano nową Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej – podstawę tej piramidy stanowią warzywa i owoce. Powinno się je jadać jak najczęściej – 5-6 razy w ciągu doby – i jak najwięcej, minimum 400 g warzyw i owoców, bo tak zbilansowana dieta służy zdrowiu na każdym etapie rozwoju człowieka.

Wiele osób, którym taką dietę zalecają lekarze w trakcie choroby i rekonwalescencji, już zostaje na niej, sukcesywnie eliminując z niej mięso, zwłaszcza wieprzowe. Okresami wspierającymi „wypróbowanie" takiej diety w sposób naturalny są też religijne posty. Widząc, że można jeść smacznie i zdrowo, wiele osób zostaje już przy sposobie odżywiania bez mięsa, niekiedy urozmaicając produkty roślinne rybami oraz owocami morza. Inni przechodzą na czysty wegetarianizm.

Dlaczego to ważne nie tylko dla naszego zdrowia oraz kieszeni (owoce i warzywa oraz produkty pochodzenia roślinnego są na ogół dużo tańsze niż mięso), ale i dla środowiska, zwłaszcza klimatu? Im mniej przetworzona żywność, a na dodatek opierająca się na roślinach, tym mniejszy ślad węglowy oraz ślad wodny (wspólnie określane mianem śladu środowiskowego). Dlatego, że przy uprawie roślin zużywa się mniej energii niż przy hodowli zwierząt; potrzeba też do osiągnięcia finalnego stadium zdecydowanie mniej wody.

Dowiedz się również: Jak można zwolnić tempo życia, by skorzystać na tym samemu, dać radość rodzinie i oddech dla środowiska

Nie generuj dwutlenku węgla, oszczędzaj wodę

Zacznijmy jednak od tego, że nawet nie trzeba od razu robić rewolucji w swoim życiu – np. przestawiać się z jedzenia dużych ilości mięsa na dietę opartą wyłącznie na warzywach – by korzystnie wpłynąć na klimat. Pozytywnym dla tego celu ruchem będzie bowiem już samo ograniczenie marnowanej żywności nabywanej dla potrzeb aktualnie stosowanej diety.

O ile wiemy, że produkcja żywności generuje ślad węglowy, bo potrzebna jest zarówno energia elektryczna – wciąż w małym odsetku powstająca z zielonych źródeł – czy transport wykorzystywany w całym łańcuchu dostaw, o tyle o śladzie wodnym wiemy niewiele.

Każdy z nas może zużywać codziennie nawet do 3,5 tysięcy litrów wody dziennie. Brzmi to niewiarygodnie, bo bezpośrednio (mycie warzyw i owoców, gotowanie, kąpiel, pranie itp.) używamy jej nieco ponad 100 l dziennie na osobę. Ale to tylko wierzchołek. Już dwa razy więcej (200 l w przeliczeniu na dobę i osobę) potrzeba do produkcji m.in. ręczników, ubrań, czy papieru, z którego korzystamy. Cała reszta – gigantyczne ponad 3000 l wody dziennie na osobę potrzeba na wyprodukowanie dla każdej i każdego z nas żywności.

Dzień w dzień konsumujemy więc nieporównywalnie więcej wody jedząc niż pijąc. By wyprodukować 1 kg mięsa wołowego potrzeba 15 000 litrów wody. To łatwiej zresztą sobie

wyobrazić niż fakt, że za 1 kg chleba kryje się 1600 l zużytej wody. Nawet napoje potrzebują do powstania kolosalnych ilości wody: najmniejsza kawa espresso 132 l, a półlitrowe piwo 144 l. Wszystkich jednak na głowę bije czekolada. W tabeli zużycia wody na podstawie danych IME opublikowanej w The Guardian, czekolada zajmuje pierwsze miejsce jako największy „konsument" wody. Wyprodukowanie 1kg czekolady wymaga astronomicznych 17 196 litrów wody.

Ale i w dietach roślinnych jest spore zróżnicowanie. Tam ślad węglowy zwiększa się wraz ze stopniem przetworzenia warzyw czy owoców. Przetworzone produkty takie jak kotlety sojowe czy nawet burgery wegańskie generują dużo wyższy ślad węglowy niż skomponowane z takich samych składników surówki czy sałatki.

Kurs na zrównoważone życie

Dieta generująca jak najmniejszy ślad węglowy czy pilnowanie, by nie marnować jedzenia, to tylko fragment większej całości, którą można by ująć wspólnym określeniem – zrównoważone życie. To w istocie przeniesienie na grunt prywatny tego co dzieje się w publicznych dziedzinach naszego życia. Działania mające ograniczyć wpływ na ekosystem podejmowane są bowiem w każdym aspekcie ludzkiej aktywności, Mamy więc zrównoważone budownictwo czy zrównoważoną turystykę. To pierwsze zmierza np. w stronę zeroenergetyczności, a w turystyce zero waste przejawia się np. takimi wskazówkami: zwiedzaj okolicę rowerem lub pieszo, w dalszą podróż wybierz się pociągiem, poproś obsługę hotelu, by nie wymieniała pościeli i ręczników każdego dnia, wykorzystuj w pełni lub zabieraj z sobą napoczęte minikosmetyki, wychodząc z pokoju wyłącz urządzenia elektryczne, czy kupuj i korzystaj z usług lokalnych mieszkańców.

Właśnie chodzi o to, że chcąc wieść zrównoważone życie – a skoro ponad 80 proc. badanych Polaków chce być eko, to takie życie wieść chcemy w zdecydowanej większości – powinniśmy przestawić swój sposób myślenia. Gdy podejmujemy określony rodzaj aktywności, zamiast kierować się utrwalonymi nieraz stereotypami, automatycznie analizujemy – podobnie jak robi się to w gospodarce zrównoważonego rozwoju – jak można to zrobić ograniczając szkodliwy wpływ tej aktywności na ekosystem.

Warto przeczytać: Pompy ciepła to podstawowy sposób elektryfikacji ogrzewania w Polsce 

– Każde nasze działanie ma wpływ na nasze otoczenie, innych ludzi, planetę, więc niezbędne jest świadome podejście do konsumpcji. Marka NIBE jest głęboko przeświadczona o tym, że pro-ekologiczność i ideologia zero waste nie jest tylko modnym trendem, ale zjawiskiem i stylem bycia, dzięki któremu wszystkim nam będzie się żyło lepiej – komentuje Magda Turecka, Ekspert marki NIBE.

Pochwal się i wesprzyj trend

Na koniec jeszcze jedna kwestia – całkiem nie błaha. Jak uczy praktyka, trwałość i dynamikę trendów napędza naśladownictwo. Dobry trend, a takim są wege i zero waste możemy więc wesprzeć także chwaląc się swoimi działaniami, a zwłaszcza pokazując płynące z nich korzyści.

Jak skuteczne jest to w praktyce dowodzić może choćby przykład pomp ciepła; jeszcze kilka lat temu były to urządzenia mało popularne, obecnie zaś są rynkowym hitem. By nie być gołosłownym – w jednym z banków specjalizujących się w obsłudze sprzedaży na raty w styczniu i w lutym 2021 r. pożyczki na zakup pomp ciepła wzrastały po 180-190 proc. w stosunku do analogicznych miesięcy ubiegłego roku. I nie było to wcale kredyty preferencyjne, ale udzielane na normalnych rynkowych zasadach. Po prostu – ludzie poza potrzebą bycia eko, widzą jak to działa u innych, jakie daje oszczędności i korzyści długofalowe i inwestują w takie rozwiązania.

– Rosnąca popularność technologii pomp ciepła w Polsce to efekt wielu czynników. Przede wszystkim jest to efekt ogólnych, światowych trendów związanych z elektryfikacją ogrzewania, edukacji społeczeństwa, polityki energetycznej, ale także programów dotacyjnych, które zapewniają duże wsparcie finansowe przy zakupie urządzeń OZE – komentuje Magda Turecka.

Przeczytaj równieżNawet COVID-19 nie przerwał rosnącego zainteresowania pompami ciepła 

Dietę wegetariańską stosuje obecnie już niemal co czwarty Polak. Okresy takie jak posty np. przed świętami Wielkanocnymi oraz coraz większa dostępność zróżnicowanych produktów wege – od sklepików przez dyskonty po restauracje, pozwalają temu procesowi nadawać odpowiednią dynamikę. Podbudowę „ideologiczną" z pewnością zaś tworzą wyniki badań dotyczących życia i zdrowia w relacji do rodzaju diety oraz coraz większa świadomość ekologiczna. Może właśnie teraz jest dobry czas także dla ciebie, by postępowanie w okresie postu przekształcić w stały nawyk? Podobnie jak odruchowe wręcz stosowanie się do reguł zero waste. 

Autor: Zbigniew Biskupski
Współpraca: Artykuł powstał przy współpracy z NIBE
0komentarzy