Troska o klimat to za mało, czas zadbać o powietrze i wodę

Teraz, gdy COVID-19 zatrzymał większość nas w domach i mamy więcej czasu także na rozmowy i wspólne podejmowanie decyzji. W wielu sprawach. Może jedną z nich będą konkretne plany i działania służące poprawie klimatu.
  • Dom z powietrzną pompą ciepła

    Gdy coraz więcej gospodarstw domowych zacznie wymieniać piece-kopciuchy na zasilane zieloną energią, to smog najpierw przestanie przybierać na sile – co już jest sukcesem – a potem trend się odwróci i powietrze będzie coraz mniej zanieczyszczone!

    NIBE

Z ostatniego badania poparcia obywateli dla działań na rzecz poprawy klimatu przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej (kwiecień 2019 r.) wynika, że siedmiu na dziesięciu respondentów w Polsce uważa zmianę klimatu za „bardzo poważny" problem. To mniej niż średnio w Unii Europejskiej (79 proc.), ale i tak oznacza to znaczący postęp w krótkim czasie – z 58 proc. rok wcześniej.

Badanie pokazało też, że główne działania dla klimatu podejmowane przez Polaków polegają na ograniczeniu ilości odpadów, regularnym ich segregowaniu w celu recyklingu (56 proc. badanych) oraz na ograniczaniu użytkowania artykułów jednorazowego użytku (47 proc.).

Znamienne, że dalekie pozycje na liście zajmują działania na rzecz poprawy jakości powietrza czy dotyczące wody. Choć z drugiej strony aż 80 proc. badanych Polaków zgadza się, że należy udzielić większego publicznego wsparcia finansowego na rzecz przejścia na czystą energię. Może to wskazywać, iż powszechnie uważamy, że akurat w walce ze smogiem najwięcej do zrobienia ma rząd i instytucje publiczne, a zwykły obywatel może niewiele.

Nic bardziej błędnego!

Myślenie że nic nie znaczymy w skali świata czy nawet tylko własnego kraju, jest rozumowaniem błędnym; jeśli rozbierzemy na czynniki pierwsze wszystkie procesy, także te dziejące się w środowisku, to okaże się że są one wielką sumą miliardów naszych jednostkowych decyzji. Oczywiście jedna osoba nie dokona odmiany, ale jeśli określone działania jednostkowe podejmie wiele osób, stanie się zupełnie inaczej. Na dodatek jeśli będą to działania w pożądanym kierunku, na przykład coraz więcej gospodarstw domowych zacznie wymieniać piece-kopciuchy na zasilane zieloną energią, to smog najpierw przestanie przybierać na sile – co już jest sukcesem – a potem trend się odwróci i powietrze będzie coraz mniej zanieczyszczone!

Wysoka waga niskiej emisji

Eksperci od zmian klimatu w jednym są zgodni – fundamentalne znaczenie ma jak najszybsze ograniczenie tzw. niskiej emisji. Właśnie tej, która najbardziej wpływa na smog i jakość powietrza, którym oddychamy. Jedną z najskuteczniejszych metod ograniczania niskiej emisji jest termomodernizacja. Najpierw oczywiście wymiana przestarzałych kotłów opalanych węglem na nowoczesne urządzenia takie jak pompy ciepła– to w domach – a w większej skali, także elektrowni i elektrociepłowni zasilanych węglem brunatnym czy kamiennym.

W naszych domach najlepszym rozwiązaniem jest kompleksowa termomodernizacja, bo ona nie tylko przysłuży się walce ze smogiem, ale i poprawi warunki w jakich żyjemy na bardziej komfortowe, pozytywnie wpłynie na sytuację zdrowotną a w dłuższej perspektywie – także na nasze finanse. Powinniśmy jednak pamiętać, że kompleksowa termomodernizacja to nie tylko wymiana urządzenia grzewczego, ale także całego systemu regulacji temperatury. Jak wskazują eksperci możliwość regulacji temperatury w całym mieszkaniu czy domu daje duże oszczędności – samo tylko obniżenie temperatury przegrzanego pomieszczenia o 1 stopień Celsjusza to oszczędność rzędu 6 proc. kosztów jego ogrzewania.

– Każdy dom, lokal czy mieszkanie wymaga indywidualnego podejścia do systemu grzewczego, dlatego wyjątkowo ważna jest możliwość spersonalizowanego zarządzania tym systemem. Taką możliwość na przykład dają pompy ciepła współpracujące z cyfrowymi sterownikami, poprzez które użytkownik może zarządzać ogrzewaniem i chłodzeniem pomieszczeń, ustawiać temperaturę pomieszczeń dla każdego dnia tygodnia, programować zmiany temperatury pokojowej w czasie doby, ustawiać preferowaną temperaturę. c.w.u., przechodzić w tryb urlopowy a tym samym ograniczać produkcję c.w.u. i wiele, wiele innych – podkreśla Magda Turecka, Ekspert marki NIBE.

Do tego potrzebna jest jeszcze sprawna wentylacja. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale nasze zdrowie demoluje nie tylko smog na zewnątrz. Jak pokazują badania, co czwarty Polak przynajmniej raz w tygodniu oddycha w domu powietrzem o zbyt wysokim stężeniu dwutlenku węgla. Najgorzej jest zimą gdy problem występuje ze zdwojoną mocą.

Plastikowi – stop! A co z wodą?

Najszybciej w Polsce daliśmy się przekonać do walki z plastikiem. W badaniu przeprowadzonym na początku 2020 r. przez Europejski Bank Inwestycyjny aż 94 proc. rodaków zadeklarowało, że zamierza kupować mniej produktów z tworzyw sztucznych. Praktycznie wszyscy tacy respondenci są zdecydowani zrezygnować z produktów pakowanych w folię a 89 proc. planuje odejść od zakupu napojów w plastikowych butelkach.

Najsłabiej, przynajmniej na razie idzie nam z oszczędzaniem wody.

Faktem jest, że (dane GU) w ciągu doby zużywamy około 100 litrów wody na osobę, czyli mniej niż kraje takie jak Niemcy (123 l), Wielka Brytania (167 l) czy Holandia (132 l). Nie powinno to nas jednak uspokajać, bo Polska należy do krajów o najmniejszych zasobach wody, co kolejne suche lata uzmysławiają nam z podwójną siłą.

A pole do oszczędzania jest przeogromne.

Podczas mycia zębów pod bieżącą wodą zużywamy jej aż 19 l litrów. Zwykłe zakręcanie kurka w przerwie między płukaniem pozwala nie tylko zaoszczędzić ten cenny zasób naturalny, ale i wzbogacić domowy budżet – przy obecnych cenach wody to oszczędności rzędu 5 zł miesięcznie.

Standardowa zmywarka zużywa 7–13 l wody. By umyć pod bieżącą wodą porównywalną ilość naczyń i sztućców, potrzebujemy wody 6–10 razy więcej (80 litrów).

Chcesz oszczędzać wodę – pytają dietetycy i odpowiadają: jedz warzywa i owoce. Dla wyhodowania 1 kg pomidorów potrzeba 214 litrów wody, bananów 790 litrów, a już kilograma chleba – aż 1,6 tys. litrów wody.

Badanie wykonane na zlecenie czasopisma The Guardian wykazało, że wyprodukowanie 1 kg wołowiny wymaga zużycia aż 15 tys. litrów wody; dziennie więcej zużywamy wody jedząc niż pijąc

Całkowita produkcja żywności pochłania 2/3 całego zapotrzebowania ludzkości na wodę. Oczywiście trudno spodziewać się, że nagle wszyscy mieszkańcy planety zrezygnują w białka zwierzęcego czy tym bardziej produktów przetworzonych – np. chleba i ograniczą swoją dietę do owoców i warzyw. Jednak coraz większa liczba zwolenników diet wege, czy rosnąca popularność filozofii zero waste to te kierunki, które dają nadzieję.

Autor: Zbigniew Biskupski
Współpraca: artykuł powstał we współpracy z NIBE
0komentarzy