Światłoterapia – na czym polega. Jak zastosować światłoterapię w mieszkaniu

Ludzie cierpiący na niedobór światła nie tylko zimą mają depresję. Ta może się ujawnić o każdej porze roku. Wyjaśniamy, jak działa światłoterapia i co warto zmienić w domu, żeby światło działało na nas pozytywnie.
  • Lampa do światłoterapii

    Lampy antydepresyjne różnią się od zwykłych lamp głównie natężeniem i barwą światła oraz wyglądem. Naśladują one światło słoneczne. Dodatkowo, żeby czuć się lepiej w mieszkaniu i nie dopuścić do wystąpienia objawów depresji, należy odpowiednio doświetlić pomieszczenia.

    Bioptron

Naukowcy z Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przeprowadzili badania, jak jasne światło wpływa na ludzi. Wyszli z założenia, że niedobór światła może prowadzić do zakłóceń w organizmie człowieka. Z tym wiąże się spadek efektywności pracy, problemy ze spaniem, ogólne poddenerwowanie.

Naukowo udowodnione

Do badań zaklasyfikowano 102 osoby. To pracownicy, którzy narzekali na niedobór światła. Wszyscy badani byli naświetlani codziennie rano, podczas pracy przez pół godziny, przez 14 dni. Po badaniach okazało się, że osoby te lepiej się czują i nie mają już kłopotów z zasypianiem. Poprawił im się nastrój i ogólna kondycja.

Przeczytaj poradnik: Oświetlenie ledowe do domu 

Światłoterapia, czyli leczenie światłem

Światło wpływa na prawidłowy rytm biologiczny człowieka. Światłoterapia (fototerapia), czyli leczenie światłem, pomaga ludziom w depresji. Jej objawy to smutek, rozdrażnienie, brak koncentracji, wahania nastrojów, utrata zainteresowań, ogólne zniechęcenie. Tego rodzaju naświetlanie czy doświetlanie pozwala na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Człowiek przestaje być śpiący, znużony, apatyczny. Ma więcej ochoty do rozruszania się i motywacji do pracy, umysłowej, ale i wysiłku fizycznego. Wszystko przez to, że dzięki działaniu światła wzrasta produkcja serotoniny w organizmie. Poprawia się także wygląd naszej skóry.

Poznaj, co dobre

Lampy do światłoterapii są od lat popularne na Zachodzie, nie tylko w szpitalach czy ośrodkach spa. Stosuje się je ponadto w leczeniu bólu, reumatyzmu, fizjoterapii. U nas tego rodzaju lampy dopiero zaczynają się pojawiać w szerszej skali. Można je stosować w pracy (niektóre firmy fundują je pracownikom biurowym), ale równie dobrze – w warunkach domowych.

Zazwyczaj w pomieszczeniach natężenie oświetlenia wynosi jedynie do 200 luksów (oznaczanych jako lx), rzadko kiedy jest to 500 luksów. Aby oddziaływanie jasnego światła było skuteczne, musi mieć ono natężenie minimum 2500 lx. Są jednak lampy mające 10 000 lx.

Sesja światłoterapii przez 30 minut

Im większe natężenie oświetlenia, tym czas naświetlenia powinien być krótszy. Półgodzinna sesja w ciągu dnia powinna wystarczyć. Taka lampa nie działa jednak, jak te stosowane do domowego solarium. Nie trzeba zatem siedzieć na wprost lampy i na nią cały czas patrzeć. Powinno się natomiast być w zasięgu tej lampy, czyli przebywać w tym samym pomieszczeniu. Najlepiej byłoby, gdyby światło padało z góry (choć wiadomo, że ta lampa nie zastąpi żyrandola). Gdy jest włączone, można sobie poleżeć, poczytać, pracować na komputerze czy oglądać telewizję.

Fototerapia nie dla każdego

Nie wszyscy mogą poddawać się światłoterapii. Do tej grupy zalicza się m.in. kobiety ciężarne, małe dzieci, osoby uczulone na światło, chore na nowotwory, padaczkę czy przyjmujące lekarstwa, po których nie można zbyt długo siedzieć na słońcu. Są też ludzie, na których światłoterapia w ogóle nie działa.

Przeczytaj: Wady i zalety oświetlenia LED

Tak rozjaśnisz wnętrze

Doświetlenie mieszkania też ma znaczenie i wpływa na nasze samopoczucie. Chodzi o światło naturalne. Najwięcej promieni słonecznych wpada przez okna od wschodu i południa. Nie każde mieszkanie jednak czy dom posiada okna od tych stron. Są sposoby na rozjaśnienie wnętrz, a tym samym – na optyczne powiększenie metrażu.

Jaśniej się zrobi w poszczególnych pomieszczeniach (także w przedpokoju), jeśli zainwestujemy w białe lub jasne meble oraz podłogi. Meble z z połyskującymi blatami i powierzchniami odbijają światło, więc sprawią, że nie będzie ciemno w pomieszczeniu. Podobnie działają lustra i dodatki wykonane ze szkła czy metalu, a więc materiałów odbijających światło. Warto zrezygnować z firan o gęstym wzorze i splocie oraz z ciężkich, grubych zasłon. Na noc wystarczy spuścić rolety. Biały sufit będzie wydawał się jeszcze jaśniejszy, gdy zamiast tradycyjnej lampy wiszącej czy żyrandola, zamontujemy oświetlenie punktowe, tzw. halogenki. 

Warto wiedziećJak uchronić się przed jesienną depresją 

Autor: Katarzyna Piojda
2komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (2)

Mieszkałem przez 3 lata w Norwegii i tam odkryłem słuchawki do światłoterapii firmy Valkee. Można jest stosować wszędzie i wystarczy 15 minut dziennie. Potwierdzam, że na mnie działają bardzo pozytywnie. Wróciłem do Polski i nadal jest używam. Teraz jest nowy model valkee 2, który jest lżejszy. Więcej można poczytaćna przykład tutaj: http://www.ortomoda.pl/valkee-2-fototerapia-douszna-silver
RobertSar, 01.10.2016, 11:19
Zdecydowanie najlepiej - w warunkach domowych używać okularów do światłoterapii - np. Luminette. Używa ich cała północ Europy. Okulary pozwalają zająć się zwykłymi codziennymi czynnościami zamiast siedzieć przed lampą. A do tego światło wpada do oka w naturalny sposób czyli od góry.
Wiele informacji na ten temat znalazłam na:
http://swiatloterapia.medisoft.net.pl/.
Sama używam Luminette - efekty doskonałe.
Luminetka, 24.01.2018, 23:46