Sposoby na włamania do mieszkań, o których musisz wiedzieć

Co roku w całej Polsce okradanych jest kilkanaście tysięcy domów jednorodzinnych i tyle samo mieszkań. Ogromny odsetek kradzieży ma miejsce w miesiącach letnich, gdy właściciele nieruchomości przebywają dłużej poza domem, korzystając z wakacji i urlopów.
  • Przed wyjazdem mieszkanie trzeba odpowiednio zabezpieczyć

    Zamki starego typu to często "zachęta" dla złodzieja.

    tlorna (123RF)

Dość popularną „wakacyjną" metodą kradzieży jest tzw. kradzież na śpiocha. Brzmi zabawnie, ale dla właścicieli mieszkania czy domu jest niezwykle niebezpieczna. Jeśli obudzą się w trakcie włamania i zastaną złodzieja w środku, ten może zareagować agresją, jeśli będzie zatrzymywany. Bywa też, że włamywacz jeszcze dodatkowo „usypia" domowników rozmaitymi środkami, by ci nie wybudzili się w czasie jego „pracy". Metoda na śpiocha popularna jest zwłaszcza wiosną i latem, w upalne noce. Duszne mieszkania powodują, że nocą – gdy upał nieco zelżeje – wiele osób szuka ochłody otwierając balkony i okna na oścież. To zaproszenie dla sprytnego złodzieja, który potrafi wykorzystać taką okazję.

Przeczytaj poradnik: Jak wybrać najlepsze ubezpieczenie mieszkania 

O ile mieszkańcy parterów zwykle są wyczuleni na tego typu zagrożenia i montują kraty w oknach i na balkonach, to już lokatorzy z wyższych kondygnacji nie są nawykli do zachowania bezpieczeństwa. Tymczasem złodziej może wykorzystać właśnie kraty w kondygnacji parterowej i wspiąć się po nich do mieszkania wyżej. Szczególnie niebezpieczny jest moment, kiedy mieszkania są docieplane, albo ich elewacja jest odnawiana, a przy ścianach ustawione są rusztowania. W dodatku zabezpieczone specjalną siatką zabezpieczającą przechodniów przez którą mało co widać. Dlatego w czasie remontów należy zwrócić szczególną uwagę na to, by okna były zamknięte nie tylko po wyjściu domowników, ale również wieczorami i nocą. Modernizacje budynków rzadko odbywają się jednocześnie z dwóch stron, dlatego od strony remontowanej warto w ogóle zamknąć okna i zasłonić je przez wzrokiem niepowołanych osób.

Dowiedz się: Jak wykonać domowy monitoring na każdą kieszeń 

Złodziej mówi "dzień dobry"

Zdecydowanie prostszą metodą okradzenia domu jest pozbawienie domowników mienia bez włamania. Okazuje się, że wiele osób po wejściu do mieszkania nie zamyka za sobą drzwi na zamek. Tymczasem domofon nie jest żadnym zabezpieczeniem dla złodzieja. Ci wchodzą po prostu na klatkę schodową, łapią po cichu za klamkę – gdy drzwi ustąpią, chwytają to co mają w zasięgu ręki – kluczyki od samochodów, portfele i portmonetki, telefony komórkowe po czym niezauważeni wychodzą, zamykając za sobą drzwi. Przyłapani, przepraszają za nieporozumienie i udają, że chcieli wejść do innego mieszkania, tylko pomyliły im się klatki schodowe czy kondygnacje.

Podobnie wygląda kradzież „na akwizytora". Tu do oszustwa potrzebne są dwie osoby – jedna występuje w roli sprzedawcy atrakcyjnych produktów (może również udawać osobę z elektrowni, wodociągów, spragnionego proszącego o szklankę wody z kranu itd.) i ma za zadanie odciągnąć uwagę właściciela mieszkania, najczęściej osoby starszej. Druga – w czasie gdy domownik zajęty jest rozmową – plądruje dobytek.

Przez garaż albo dach

Złodzieje chętnie skorzystają z rusztowań, ale mają i inne, czasem zaskakujące sposoby na okradzenie mieszkania. Potrafią na przykład wykorzystać wyłaz dachowy, przejść po dachu na wysokość interesującego ich mieszkania, opuścić się na linie na balkon, wejść do mieszkania i wyjść z niego drzwiami wejściowymi. Oczywiście z łupem. Włamywacze wiedzą też, że domy są zwykle dobrze chronione, a alarm i dobre drzwi antywłamaniowe to właściwie norma. Tak się jednak składa, że często z domem graniczy i jest połączony drzwiami garaż. Ten umyka uwadze właścicieli, gdy chodzi o zabezpieczenia antywłamaniowe. Złodziejowi łatwiej sforsować wejście do garażu i wniknąć do domu od jego strony niż „atakować" frontowe wejście.

Klucz pod wycieraczką to zły pomysł

Wojewódzkie komendy policji przed wakacjami publikują poradniki, w których wskazują co robić, by jak najlepiej zabezpieczyć się przed złodziejem. I podpowiadają, że w 70 procentach przypadków dzięki prostym zabezpieczeniom udaje się w ogóle odstraszyć włamywacza. Policja poleca więc nie tylko instalację drzwi antywłamaniowych i specjalnych rolet zwłaszcza na niższych kondygnacjach – ale również montaż systemu alarmowego, który będzie informował o włamaniu. Dodatkowo zaleca się montaż okien z okuciami, które uniemożliwią ich wypchnięcie.

Dlaczego to takie ważne? Bowiem ze statystyk policyjnych wynika, że w dwóch na trzy przypadki złodzieje dostają się do środka właśnie przez okna. Dobrym pomysłem gdy mieszka się w bloku jest zakup dodatkowych drzwi z dobrym zamkiem oraz wyposażenie ich w łańcuch, który zabezpieczy właściciela przed brutalnym wtargnięciem, a jednocześnie pozwoli bezpiecznie uchylić drzwi. Dobrze również wyposażyć je w szerokokątny wizjer, który pozwoli sprawdzić dokładnie kto stoi za drzwiami. Naturalnym zabezpieczeniem mieszkania w bloku jest domofon (ważne jednak, by lokatorzy nie otwierali go na każde hasło typu „poczta" albo „roznoszę ulotki" bo wtedy każdy może dostać się do środka). W domu jednorodzinnym zadbać trzeba o strefę garażową i okienka piwniczne, które powinny być okratowane. Okazuje się, że niektórym właścicielom trzeba przypominać, że zostawianie klucza pod wycieraczką czy za doniczką na tarasie nie jest najlepszym pomysłem, podobnie jak wtykanie w drzwi kartki z informacją „wracam za trzy godziny".

Warto przeczytać: Na co zwrócić uwagę wybierając bezpieczne okna i drzwi

Policja radzi, by na czas wyjazdu klucze pozostawić zaufanej osobie (na przykład sąsiadowi), a naprawdę wartościowe rzeczy można przewieźć do osób, które będą miały nad nimi pieczę przez cały czas.

Zanim pochwalisz się na "fejsie"

Tu jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Poza złodziejami, którzy wykorzystują okazję do kradzieży zdecydowanie bardziej niebezpieczni są ci, którzy dokładnie planują włamanie. Sprawdzają jaki tryb życia prowadzą domownicy, kiedy wychodzą z domu i o której godzinie wracają, testują systemy alarmowe i starają się dowiedzieć, co mogą znaleźć w środku. Pomagają im media społecznościowe na których chętnie ogłaszamy, że jesteśmy na wakacjach, robiąc sobie zdjęcia z zagranicznych wojaży. Tego typu publikacjami decydowanie lepiej pochwalić się po powrocie, a nie w czasie rzeczywistym – nic tak nie ucieszy złodzieja jak informacja, że rodzina przebywa na dwutygodniowych wczasach w Chorwacji, a mieszkanie stoi puste. 

Autor: Sławomir Bobbe
3komentarzy
Dodaj komentarz

Komentarze (3)

Bardzo edukacyjne! Jak najbardziej skorzystam!
Poczatkujący wlamywacz, 07.08.2017, 14:09
Pracujemy dla naszych Klientów na terenie Warszawy oraz okolic. Posiadamy doświadczonych pracowników, a do każdej budowy nowego domu podchodzimy z sercem. http://roslandomdesign.pl
Firma34, 03.12.2017, 12:38
Moim zdaniem, jeśli trzymamy w domu jakiekolwiek drogocenne przedmioty czy pieniądze, powinniśmy mieć również sejf (nawet mniejszy model z https://www.sejfy-stalpol.pl da radę). Warto reż ubezpieczyć mieszkanie i zadbać o antywłamaniowe drzwi i okna.
Paula Monia, 05.03.2019, 00:25